Dave Hunt i kalwinizm

Na forum protestanckim podany został link do wykładów Dave Hunt’a nt. kalwinizmu.  Oto jak wiarygodny jest to człowiek:

Czy to nie dziwne: Dave Hunt – człowiek nie posiadający żadnego wykształcenia teologicznego – zarzuca dawnym oraz współczesnym tłumaczom Biblii, że źle przetłumaczyli Dzieje 13,48?

Poganie słysząc to, radowali się i wielbili Słowo Pańskie, a wszyscy ci, którzy byli przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli. – BW
Poganie słysząc to radowali się i wielbili słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli. – BT
Słysząc te słowa poganie radowali się bardzo i wysławiali słowo Pańskie. A wszyscy, którzy według przeznaczenia mieli osiągnąć życie wieczne, uwierzyli. – BWT
To tedy słysząc pogani uradowali się i chwalili słowo Pańskie, a uwierzyli ile ich jedno było zrządzonych ku żywotowi wiecznemu. – BB
A słysząc to poganie, radowali się i wielbili słowo Pańskie, i uwierzyli, ilekolwiek ich było sporządzonych do żywota wiecznego. – BG
Zaś poganie, słuchając, radowali się oraz wynosili Słowo Pana, a ci, którzy uwierzyli, byli wybrani * do życia wiecznego. [* także: wyznaczeni, mianowani, ustanowieni] – NBG
Słysząc to poganie cieszyli się wysławiając słowo Pańskie, a uwierzyli ci, którzy zostali powołani do życia wiecznego – BP
And when the Gentiles heard this, they were glad, and glorified the word of the Lord: and as many as were ordained to eternal life believed. – KJV
audientes autem gentes gavisae sunt et glorificabant verbum Domini et crediderunt quotquot erant praeordinati ad vitam aeternam – Wulgata

Ale:
Kiedy to usłyszeli ludzie z narodów, zaczęli się radować i wychwalać słowo Jehowy, wszyscy zaś, którzy byli odpowiednio usposobieni do życia wiecznego, uwierzyli. – PNŚ (Przekład Strażnicy)

Wszystkie znane przekłady Biblii (oprócz przekładu Świadków Jehowy) przekazują myśl, że uwierzyli wszyscy mieszkańcy Antiochii, którzy byli przeznaczeni do życia wiecznego. A przekład sporządzony przez Dave Hunta zgadza się z przekładem Biblii Nowego Świata – a więc fałszerstwo jest ewidentne.

2 Kor. 4
(2) lecz wyrzekliśmy się tego, co ludzie wstydliwie ukrywają, i nie postępujemy przebiegle ani nie fałszujemy Słowa Bożego, ale przez składanie dowodu prawdy polecamy siebie samych sumieniu wszystkich ludzi przed Bogiem.

Co z tymi, którzy nie usłyszeli?

Biblia jest absolutnie jasna na temat tego czy niewierzący w Chrystusa mogą zostać zbawieni:

Ja jestem droga i prawda i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie. (Jana 14:6)

I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni. (Dzieje 4:12)

Co w takim razie z ludźmi, którzy nigdy nie usłyszeli Ewangelii? Dlaczego mają być potępieni, skoro nie mieli nawet szansy na uwierzenie? Cóż, Biblia mówi, że oni poznali Boga, lecz nie uwielbili Go i nie złożyli Mu dziękczynienia.

19 Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił.

20 Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę (Rzym.1)

Zamiast tego uciekali od Boga i wyparli prawdę o Nim ze swojego umysłu:

Dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności. (Rzym 1:21)

Czy Bóg jest sprawiedliwy w potępieniu tych, którzy nie wiedzieli o istnieniu Boga, a mimo to lekceważyli Go? Według Biblii nie istnieją tacy ludzie. Każdy człowiek żyjący na świecie zadecydował odrzucić prawdę o Bogu i wszyscy się od Niego odwrócili plecami. Zamiast szukać prawdy o Nim, zaczęliśmy szukać szczęścia bez Boga. Dlatego każdy jest winny przed Bogiem. Dlaczego zatem Bóg daje jednym szansę na usłyszenie Ewangelii, podczas gdy inni nie mają tej możliwości? To już leży w Bożej łasce. Bóg okazuje miłosierdzie tym, którym zechce. Bóg mógłby potępić wszystkich, ale jest On miłosierny dla niektórych, a sprawiedliwy dla wszystkich.

Nic nie może sprzeciwić się Jego woli i jeśli chce posłać misjonarza w najbardziej niedostępny zakątek ziemi, to uczyni to. Bóg nie posyła Swoich głosicieli, aby „wyrównać szanse na zbawienie”, ale posyła ich wyłącznie na Swoją chwałę. Wielu usłyszy Ewangelię, wybrani uwierzą.

Boża litość (Charles Spurgeon)

Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, i zlituję się, nad kim się zlituję
Wyjścia 33:19

Nasi przeciwnicy tak oto przedstawiają sprawę: przypuśćmy, że jakiś ojciec potępiłby część ze swoich dzieci na skrajną nędzę, a innych uczyniłby skrajnie szczęśliwymi. Zrobiłby to ze swojej samowoli, czy byłoby to słuszne i sprawiedliwe? Czyż nie byłoby to brutalne i obrzydliwe? Moja odpowiedź brzmi: oczywiście, że by takie było; byłoby to obrzydliwe do największego stopnia. Proszę tylko nie przypisywać takich czynów dla Sędziego całej ziemi. W rzeczywistości sprawa przedstawia się tak samo przeciwnie, jak światło różni się od ciemności. Grzeszny człowiek nie jest w pozycji kogoś kto zasługuje na dobro, albo jest niewinny jak dziecko; Bóg zaś nie zajmuje miejsca niesprawiedliwego rodzica. Rozpatrzmy inny przykład, który posłuży nam do zobrazowania tej prawdy. Tak naprawdę to jest to jej dokładny opis. Pewna grupa kryminalistów, winnych najgorszych i najobrzydliwszych przestępstw jest sprawiedliwe skazana na śmierć, i muszą umrzeć, jeżeli król nie skorzysta z należnego mu prawa łaski i nie ułaskawi ich. Jeśli z dobrych i wystarczających powodów, o których wie tylko on sam, król postanawia wybaczyć tylko pewnej liczbie ludzi, a resztę pozostawić na egzekucję, to czyż jest tu jakieś okrucieństwo albo niesprawiedliwość? Jeśli z jakichś mądrych powodów koniec sprawiedliwości może być nawet lepiej wykonany przez oszczędzenie tych, którym zostało wybaczone, niż przez ich potępienie, podczas gdy w tym samym czasie, kara dla niektórych przyczynia się do honorowania sprawiedliwości prawodawcy, to któż ośmieli się znaleźć w nim winę? Nikt, zaryzykuję się powiedzieć, że tylko ci, którzy są wrogami państwa i króla. „Czy jest niesprawiedliwość w Bogu? Przenigdy” [Rzym 9:14].

Więcej fragmentów kazań: http://ewangeliczni.forumowisko.net/post/1113.htm#1113

Przedwieczne wybranie żadnym zniechęceniem dla poszukujących dusz

Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, i zlituję się, nad kim się zlituję

Wyjścia 33:19

Nasi przeciwnicy tak oto przedstawiają sprawę: przypuśćmy, że jakiś ojciec potępiłby część ze swoich dzieci na skrajną nędzę, a innych uczyniłby skrajnie szczęśliwymi. Zrobiłby to ze swojej samowoli, czy byłoby to słuszne i sprawiedliwe? Czyż nie byłoby to brutalne i obrzydliwe? Moja odpowiedź brzmi: oczywiście, że by takie było; byłoby to obrzydliwe do największego stopnia. Proszę tylko nie przypisywać takich czynów dla Sędziego całej ziemi. W rzeczywistości sprawa przedstawia się tak samo przeciwnie, jak światło różni się od ciemności. Grzeszny człowiek nie jest w pozycji kogoś kto zasługuje na dobro, albo jest niewinny jak dziecko; Bóg zaś nie zajmuje miejsca niesprawiedliwego rodzica. Rozpatrzmy inny przykład, który posłuży nam do zobrazowania tej prawdy. Tak naprawdę to jest to jej dokładny opis. Pewna grupa kryminalistów, winnych najgorszych i najobrzydliwszych przestępstw jest sprawiedliwe skazana na śmierć, i muszą umrzeć, jeżeli król nie skorzysta z należnego mu prawa łaski i nie ułaskawi ich. Jeśli z dobrych i wystarczających powodów, o których wie tylko on sam, król postanawia wybaczyć tylko pewnej liczbie ludzi, a resztę pozostawić na egzekucję, to czyż jest tu jakieś okrucieństwo albo niesprawiedliwość? Jeśli z jakichś mądrych powodów koniec sprawiedliwości może być nawet lepiej wykonany przez oszczędzenie tych, którym zostało wybaczone, niż przez ich potępienie, podczas gdy w tym samym czasie, kara dla niektórych przyczynia się do honorowania sprawiedliwości prawodawcy, to któż ośmieli się znaleźć w nim winę? Nikt, zaryzykuję się powiedzieć, że tylko ci, którzy są wrogami państwa i króla. „Czy jest niesprawiedliwość w Bogu? Przenigdy” [Rzym 9:14].

Prawdziwa i fałszywa ewangelizacja

Aby polskie napisy zostały wyświetlone należy kliknąć trójkąt po prawej a następnie zaznaczyć prostokąt z dwoma paskami na czerwono (albo po prostu można kliknąć na filmik).

Apatia współczesnego kościoła (John MacArthur)

Ach, “przyjacielski dla szukających” wiek. Apostoł Paweł przewidział te czasy. Pod koniec swojego drugiego listu do Tymoteusza, po tym jak opisał zasady dobrego przywództwa kościelnego, Paweł podsumował wszystkie rady dla swojego adresata dobrze znanym wersetem „Głoś słowo Boże, nalegaj w czas albo nie w czas, strofuj, grom i napominaj ze wszelką cierpliwością i nauką” 2 Tym. 4:2 (BG). W skrócie, Paweł mówił do Tymoteusza i do ciebie i do mnie, niezależnie co ktokolwiek inny robi, ty głoś Słowo. Głoś gdy jest na to moda, głoś gdy jej nie ma. Głoś gdy jest popularne i dobrze przyjmowane, i głoś gdy nie jest popularne i dobrze przyjmowane. Głoś Słowo w porę i nie w porę. Innymi słowy, głoś nawet gdy tłumy nie reagują. Albo gdy głoszenie staje się niebezpieczne. I apostoł Paweł dodał to profetyczne ostrzeżenie, które tłumaczy dlaczego było tak ważne dla niego by wyraźnie zaznaczyć fakt, że głoszenie musi być wykonywane nawet gdy nie wygląda na to, że jest na to pora. Napisał on tak: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce,
I odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom
” (BW) (2 Tym. 4:3,4).
Biblia Króla Jakuba przekłada ten fragment następująco: „Idąc za swoim pożądliwościami, zbierać będą sobie nauczycieli, mając łechcące uszy; i odwrócą swoje uszy od prawdy, …” Paweł oczywiście miał całkowitą rację, ponieważ nie brak nam “przyjacielskich dla szukających”, rozrywkowych, rozmiękczonych przesłań ewangelii, kaznodziejów’ oraz posług w dzisiejszych czasach. Ludzie dosłownie gromadzą sobie całe gromady nauczycieli, którzy im powiedzą to, co chcą usłyszeć. Ale oczywiście nie było miejsca w życiu i posłudze apostoła Pawła na tą teorię mówiącą: „Daj ludziom to, czego chcą”, która jest tak rozpowszechniona w dzisiejszych czasach. Paweł nie namawiał Tymoteusza do przeprowadzenia ankiet na temat tego, co ludzie chcą, nie sugerował Tymoteuszowi, żeby studiował dane demograficzne, albo czytał badania potrzeb jego ludzi, żeby później zaspokajać te potrzeby, po prostu dlatego, że ktoś odszedł od rzeczy takich jak „sprawiedliwość”. Nie, Paweł nakazał Tymoteuszowi i każdemu z nas, żeby głosić Słowo wiernie, systematycznie, napominając i w cierpliwości. I Skonfrontujmy teraz się z duchem wieku dzisiejszego.

Wiesz, współczesne amerykańskie kościoły są naprawdę fascynujące. Istnieją w nich paradoksy. A oto dlaczego. Jest olbrzymia ilość dobrego głoszenia z kazalnic w dniu dzisiejszym. Ale istnieje także olbrzymia ilość braku dobrego głoszenia. Jest wiele rzeczy, które są użyteczne, które są jasno i pełnie nauczane, ale w tym samym czasie, z tych samych kazalnic, niektóre rzeczy nie są podkreślane oraz takie, które są całkowicie zostawione. I jest to trochę jak dziecko, które dobrze jada w pewnych dziedzinach, ale nie otrzymuje żelaza i białka i wapnia i w miarę czasu jego kości niszczeją, chorują i ostatecznie powodują śmierć. Proszę, słuchaj tej wiadomości, i mówię to zarówno do pastorów jak i do reszty wiernych. Kaznodzieje nie wykonują swojej posługi wystarczająco dobrze, jeśli głoszą wiele poprawnych i biblijnych prawd, i robią to jasno i z pasją, i z autorytetem, ale zaniedbują doktryny niezbędne dla zbawienia albo wzrostu duchowego słuchaczy. Istnieje wielu kaznodziejów dzisiaj, którzy wygłaszają dobre kazania, albo części kazań, ale pozostawiają wystarczająco prawd, żeby zniszczyć życie osób, jeśli nie ich dusze. Tak jasno jak tylko mogę to wyrazić: Półprawda, zaprezentowana jako cała prawda jest nieprawdą, kłamstwem. Zapamiętaj tę frazę, i będzie ci to dobrze służyło, jeśli znajdziesz dobry kościół, i ustrzeżesz  się przed błędem: Półprawda, zaprezentowana jako cała prawda jest nieprawdą. Jeśli twój pastor lub głosiciel nie jest w stanie, albo nie chce głosić całego przesłania Bożego: dobrej wiadomości, złej i trudnej, to jest to czas na poważne i z modlitwą rozważanie zmiany kościoła. Przemyśl to o czym mówię, ponieważ nawet uczeni w Piśmie i Faryzeusze w czasach Jezusa byli doskonałymi nauczycielami w wielu dziedzinach. I jeśli pójdziesz za dzisiejszymi standardami, które mówią, że nikt nie jest doskonały, możesz łatwo usprawiedliwić bycie nawet w ich posłudze. Dlaczego? Cóż, na początek, nauczali oni, że jest tylko jeden Bóg, Stwórca wszystkich rzeczy. Jest to dobra doktryna. I byli oni wielkimi przeciwnikami idolatrii, której byli winni ich praojcowie podczas niewoli babilońskiej. I ten problem idolatrii był jednym z najważniejszych tematów, które przeszkadzały Izraelitom w ich relacji z Bogiem. A uczeni w Piśmie i Faryzeusza byli również rzetelni w wyznawaniu tej doktryny. Jedynym problemem jest to, że pominęli oni pewne “małe” doktryny jak to, że „zbawienie jest przez łaskę poprzez wiarę”. Mogli być rzetelni w swojej doktrynie idolatrii, ale niszczyli oni swoich słuchaczy poprzez zaniedbanie doktryny, która mówi, że nie możesz zarobić na swoje zbawienie przez uczynki Prawa.

Również nauczali oni wiernie wskrzeszenia zmarłych. Wierzyli oni w życie po śmierci z wiecznymi nagrodami i nawet wieczną karą. Ale znowu, największym problemem nie było to, czego uczyli, ale to, czego nie uczyli. I Biblia dokumentuje, że byli oni ignorantami jeśli chodzi o doktrynę regeneracji. I to właśnie dlatego w Jana 3,4 Nikodem (nauczyciel żydowski) z początku nie zrozumiał nauczania Jezusa na temat nowego narodzenia. On się nawet zapytał: „Jak człowiek może się narodzić kiedy jest stary?” Widzisz w czym rzecz? Żaden kościół nie jest doskonały w swojej doktrynie. Ale są dzisiaj denominacje deklarujące się jako chrześcijańskie, które nauczają doktryny Trójcy, nauczają atrybutów Boga, wcielania, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa i Dzień Sądu, Niebo, Piekło, i moralności, a następnie odwracają się i oprócz tego nauczają mnóstwo fałszywych doktryn, które niszczą ludzkie dusze. Rzeczy takich jak: przebaczenie grzechów jest dostępne przez przejście przez bramę podczas roku jubileuszowego, albo przez zapłacenie sumy pieniędzy, albo wyznawanie grzechów księdzu, albo usprawiedliwienia przez uczynki itd. itd.
Są także z pewnością ewangeliczne protestanckie kościoły, które nauczają bardzo prawidłowo i pożytecznie na temat Boga i osoby Chrystusa i o zbawieniu przez wiarę i o wiecznych nagrodach i karze. Ale jest także ogromny brak dobrego głoszenia z tych samych kazalnic, kiedy to zaniedbują oni albo nawet całkowicie pomijają biblijne doktryny takie jak: świętość i wybranie i predestynację i Bożą suwerenność. Oni nawet zamieniają zbawienie do decyzji dokonywanej ludzką wolą. Pomimo tego, że ewangelia Jana 1:12,13 mówi:
Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego,
Którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga.
” Teologia ta zakorzeniona jest w arminianizmie, który czyni ludzką wolę, a nie suwerennego Boga, decydującym czynnikiem zbawienia. I zwykle kościoły te są tymi, które mówią o radykalnych nawróceniach nowego narodzenia oraz o nadnaturalnej przemianie ludzkiej duszy, jako po prostu o decyzji dla Chrystusa.

Ale Bóg powiedział:

Gdy zechciał, zrodził nas przez Słowo prawdy, abyśmy byli niejako pierwszym zarodkiem jego stworzeń.” (Jak. 1:18)

Zbawił nas nie dla uczynków sprawiedliwości, które spełniliśmy, lecz dla miłosierdzia swego przez kąpiel odrodzenia oraz odnowienie przez Ducha Świętego.” (Tytusa 3:5)

I to ten rodzaj języka i ten rodzaj złej teologii zaczął panować we współczesnej posłudze kaznodziejskiej. Celem większości współczesnego kościoła stała się nagła ludzka decyzja. Zamiast radykalnej przemiany serca przez wszechmogącego Boga poprzez przekonujące działanie Ducha Świętego i przez prawdę Jego Słowa. Więc: szczere uwierzenie w suwerenność Boga w zbawieniu zakończy wiele nonsensu, który panuje w dzisiejszym kościele. Wróćmy więc do głoszenia i nauczania tej historycznej i biblijnej doktryny.

Boża Łaska

Cytat wypowiedzi Charles’a H. Spurgeon’a o tytule: “Jak Spurgeon poznał Łaskę.” Bardzo warto przeczytać, bo jest to o doktrynie wybrania wierzących do zbawienia, a doktryna ta jest coraz to bardziej zapomniana.

Charles H. Spurgeon

„Urodziłem się jak każdy z nas ‘Arminianinem,’ jako młody człowiek wierzyłem w stare rzeczy które stale słyszałem z pulpitu, i nie widziałem [w tym – przyp. tłum] Łaski Bożej. Kiedy przychodziłem do Chrystusa, myślałem, że zrobiłem to wszystko samemu, i chociaż szukałem Pana usilnie, nie byłem świadom tego, że to Pan mnie szukał. Myślę, że [każdy – przyp. tłum] młody nawrócony nie jest tego świadom.

Mogę przypomnieć sobie ten właśnie dzień i godzinę kiedy po raz pierwszy przyjąłem te prawdy do mojego życia – kiedy już zostały przyjęte, jak mawiał John Bunyan, wtopiły się w moje serce, niczym gorącym żelazkiem: mogę wspominać jak czułem się, że nagle wyrosłem z niemowlęcia w mężczyznę, [w duchowym sensie – przyp. tłum] – że zrobiłem progres w wiedzy biblijnej, poprzez odnalezienie, raz i na zawsze, klucza do poznania prawdy Boga.

Pewnej nocy w tygodniu, kiedy siedziałem w domu Bożym, nie bardzo myślałem o kazaniu kaznodzieji, ponieważ nie wierzyłem w nie. Powaliła mnie myśl: „W jaki sposób zostałeś chrześcijaninem?” – Szukałem Pana. „Ale dlaczego szukałeś Pana?” – Prawda przeleciała przez mój umysł chwilę później – Nie szukałbym Go jeśli nie byłoby jakiegoś wcześniejszego oddziaływania w moim umyśle które skłoniłoby mnie do szukania Go. Pomyślałem, że dlatego, że się modliłem, ale wtedy pomyślałem: „Dlaczego zacząłem się modlić?” – Zostałem pobudzony do modlitwy przez czytanie Biblii. Czytałem ją: ale co poprowadziło mnie do czytania? Wtedy, po chwili, zobaczyłem, że Bóg był na dnie tego wszystkiego, i że to On był Autorem mojej wiary. Wtedy cała doktryna Łaski otworzyła się dla mnie i od tej doktryny nie odszedłem do tego dnia, i pragnę uczynić to moim stałym wyznaniem. Moją przemianę przypisuję całkowicie Bogu.”

Podobnie było w moim chrześcijańskim życiu. Gdy przyszedłem do Chrystusa, myślałem, że był to efekt moich długotrwałych poszukiwań i kartkowania Biblii. Ale przez kilka miesięcy po moim nawróceniu nie zadawałem sobie pytania: Co mnie do tego skłoniło? Dopiero gdy natknąłem się na jasno i zrozumiale przedstawione wykłady tłumaczące fragmenty z Biblii mówiące o wybraniu wierzących, z radością przyjąłem doktrynę Bożej łaski.

Jeśli Bóg przeznaczył ludzi do zbawienia, po co ewangelizować?

Artykuł ten jest tłumaczeniem części filmu: http://www.youtube.com/watch?v=j-qriJxQmws

1. Ewangelizacja jest naszym obowiązkiem. Wybrane, odkupione dziecko Boże wie o tym. Nasz bezcenny Zbawiciel, Król chwały, Król królów nakazał nam ewangelizować. W rzeczywistości, Mateusza rozdz. 28:19-20 mówi,

„Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.”

I dziecko Boże wykrzykuje w odpowiedzi do tego nakazu, „Tak Panie, jak jest napisane, niech tak się stanie. Ty to powiedziałeś, ja to będę robił, i będę to robił ze wszystkich moich sił.”

2. Ewangelizacja nie jest tylko naszym obowiązkiem, jest to nasz niezmierzony przywilej. Nic na świecie nie daje mi większej przyjemności niż przywilej bycia używanym przez wszechmocnego Boga jako naczynie w którym jest i przez które przepływa łaska Boża. Jak Rzymian 10:13-15 mówi,

„Każdy bowiem, kto wzywa imienia Pańskiego, zbawiony będzie. Ale jak mają wzywać tego, w którego nie uwierzyli? A jak mają uwierzyć w tego, o którym nie słyszeli? A jak usłyszeć, jeśli nie ma tego, który zwiastuje? A jak mają zwiastować, jeżeli nie zostali posłani? Jak napisano: O jak piękne są nogi tych, którzy zwiastują dobre nowiny!”

3. Bóg nie tylko zarządził kto przyjdzie do Chrystusa, On również zarządził jak oni przyjdą do Chrystusa. Nie tylko zdeterminował On ostateczny rezultat, że Jego wybrani przyjdą, ale On suwerennie zdeterminował metodę przez którą oni przyjdą – głoszenie Słowa i mocy dla całego świata przez wybranych, tak, że inni wybrani usłyszą i odpowiedzą. Bóg zarządził głoszenie Słowa żeby zbawić niegodnych ludzi przez głoszenie innych niegodnych i żeby dokonać Swoich celów żeby zbawić niezbawionych. Bóg łaskawie stwarza pragnienie i efektywną zdolność w tych, którzy już są Jego dziećmi, i wtedy idą one naprzód i głoszą Słowo i moc. Jak ujął to apostoł Paweł, „Albowiem Bóg to według upodobania sprawia w was i chcenie i wykonanie.” (Flp 2:13)

Więc prawda ostateczna brzmi: Prawdziwy wierzący chce ewangelizować. W rzeczywistości, nie mogą oni się powstrzymać przed ewangelizowaniem.

I w każdym razie, osoba, która ma właściwy pogląd o suwerennym wybraniu, wie, że Bóg zrobił rozróżnienie. Rozróżnienie pomiędzy dwoma różnymi wezwaniami, które pojawiają się w Piśmie. Na przykład, apostoł Paweł pisze w Rzymian, 8:28-30

„A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani. Bo tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna jego, a On żeby był pierworodnym pośród wielu braci; A których przeznaczył, tych i powołał, a których powołał, tych i usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych i uwielbił.”

I jasne jest, że to wezwanie (powołanie) Boga może być tylko dla wybranych. Bo inaczej, każdy kto kiedykolwiek usłyszał ewangelię, byłby zbawiony. Ale Pismo również opisuje powszechne wezwanie. W Mateusza 22:14, Jezus powiedział, „Albowiem wielu jest wezwanych, ale mało wybranych.”

W tym wersecie, jest oczywiste, że ci, który są powołani, są kimś więcej niż tylko wybranymi. Więc nasz Pan wyraził się całkiem jasno kiedy użył słowa „wezwanie,” w bardzo różny sposób niż apostoł Paweł użył go w Rzymian 8:30. Jak jest różnica? Więc, powszechne wezwanie jest zewnętrznym głoszeniem Słowa, jest to co wszyscy chrześcijanie są nakazani czynić w Mateusza 24, wersety 18 i 19. I jest naszym obowiązkiem jako chrześcijan żeby to czynić. Jest to nasz obowiązek i nasz przywilej, żeby przynieść ewangelię wszystkim mężczyznom i kobietom, wszelkich wieków, wszelkich pochodzeń, ras i inteligencji, ponieważ nie wiemy kim są wybrani oraz nie wiemy kto nimi nie są, przed tym jak przyjmą Jezusa. Ale Bóg to wie, i wie On, że ci, którzy są Jego, usłyszą ewangelię, i odpowiedzą na nią. Ale powołanie do którego odniósł się apostoł Paweł w Rzymian 8 jest czasami zwane jako efektywne albo wewnętrzne powołanie Boga. Jest to regeneracyjne działanie Boga wewnątrz ludzkiego serca Swojego wybranego. Potężnie i bezbłędnie przyprowadza ich do Chrystusa i otwiera ich serca na wiarę. To wezwanie jest jedynie dla wybranych. I jest ono dane jedynie przez Boga. I decydującą różnicą pomiędzy tymi dwoma wezwaniami jest to: Oba są potrzebne, ale tylko jedno przywodzi duszę do życia wiecznego. Jak napisał raz R.C. Sproul,

„Spotkałem raz podróżującego ewangelistę, który powiedział mi, ‘Daj mi jakiegokolwiek człowieka na osobności na 15 minut, a otrzymam od niego decyzję przyjęcia Chrystusa.’ Niestety, człowiek ten naprawdę wierzył własnym słowom. Był on przekonany, że moc nawrócenia spoczywała wyłącznie na jego mocy perswazji. Nie wątpię, że człowiek ten twierdził tak ponieważ osobiście doświadczył on takich historii. Był on wyniosły, i jestem pewien, że są rzesze ludzi, którzy dokonali „decyzji przyjęcia Chrystusa” przez 15 minut, będąc z nim na osobności. Pewnie, mogłoby mu dobrze pójść w nakłonieniu osoby do podjęcia decyzji w 15 minut, ale to czego nie mógł zagwarantować, to nawrócenie w 15 minut. Ludzie często dokonywali decyzji żeby się jego pozbyć!”

Więc sednem tego wszystkiego jest to: Osoba, która prawidłowo rozumie biblijne wybranie, nie przecenia naszej roli w ewangelizacji, ale my nie mamy jej przeceniać. My mamy głosić i mamy nieść świadectwo o Chrystusie, zarówno przez słowo jak i czyn. I robiąc to, dostarczymy widoczne wezwanie z Mateusza 28:19-20. Ale to wyłącznie Bóg posiada moc żeby dostarczyć wewnętrznego wezwania z Rzymian 8:30 i to jest moi bracia i siostry jedyny nakaz, który trzyma chrześcijan posłusznymi. I jednocześnie daje Bogu całą chwałę zbawiając ludzkie dusze.

5 Punktów Kalwinizmu

Biblijne i Reformowane Chrześcijaństwo jest zwykle przedstawiane akronimem TULIP. Tulip (po polsku tulipan) to skrót od pięciu punktów kalwinizmu. Poniżej znajdują się krótkie definicje każdego z nich.

TULIP

T – total depravity (całkowita deprawacja)
Niezbawiony człowiek jest w niewoli (albo niewolnikiem) grzechu

U – unconditional election (bezwarunkowe wybranie)
Niczym nie zapracowana, całkowicie bezwarunkowa Łaska Boga

L – limited atonement (ograniczone zadośćuczynienie)
Chrystus umarł za grzechy tylko Swoich ludzi

I – irresistible grace (nieodpieralna łaska)
Ktokolwiek został wybrany przez Boga i przez Niego usprawiedliwiony, będzie także zbawiony

P – perseverance of the saints (wytrwanie świętych)
Zapieczętowani i zabezpieczeni przez Ducha, wieczne zbawienie jest zapewnione

———–

Całkowita Deprawacja

T – total depravity (całkowita deprawacja)

Kiedy mówimy o ludzkim zdeprawowaniu, mamy na myśli naturalny stan z dala od łaski używanej przez Boga żeby powstrzymywać lub przemieniać człowieka.

Dlatego nie ma wątpliwości co do tego, że człowiek może czynić więcej złych czynów w stosunku do innego człowieka niż czyni. Ale jeśli jest powstrzymywany przed czynieniem większego zła przez motywy działania, które nie są należne radosnemu posłuszeństwu Bogu, to ta “cnota” jest złem w oczach Bożych.

Rzymian 14:23 mówi, “Albowiem cokolwiek nie jest z wiary, grzechem jest.” (BG) Jest to radykalne oskarżenie całej naturalnej “cnoty”, która nie wypływa z serca pokornie zależnego od Bożej łaski.
Okropny stan ludzkiego serca nie będzie nigdy uznany przez ludzi, którzy myślą, że odnosi się to tylko do relacji z innymi ludźmi. Rzymian 14:23 mówi wyraźnie, że deprawacja jest naszym stanem przede wszystkim w stosunku do Boga, a tylko drugorzędnie w stosunku do ludzi. Jeżeli nie zaczniemy od tego, to nigdy nie zrozumiemy całokształtu naszej naturalnej deprawacji.

Ludzka deprawacja jest całkowita w co najmniej czterech znaczeniach.

- Nasza rebelia przeciwko Bogu jest całkowita
- W swojej całkowitej rebelii, człowiek we wszystkim co robi, grzeszy
- Niemożność człowieka poddania się Bogu i czynienia dobra jest całkowita
- Nasza rebelia całkowicie zasługuje na wieczną karę

# 1 Nasza rebelia przeciwko Bogu jest całkowita.

Poza łaską Boga nie ma zachwytu świętością Boga i nie ma radosnego poddania się suwerennej władzy Boga.

Oczywiście, całkowicie zdeprawowany człowiek może być bardzo religijny i filantropijny. Może on modlić się i dawać jałmużnę i pościć, o czym mówił Jezus w Mateusza 6:1-18. Ale ich religia jest rebelią przeciwko prawom ich Stworzyciela, jeśli nie pochodzi ona z dziecięcego zaufania sercem w darmową łaskę Boga. Religia jest jednym z głównych sposobów w jaki człowiek maskuje swoją niechęć do porzucenia polegania na sobie i położenia całej swojej nadziei w niewypracowane sobie miłosierdzie Boga (Łukasza 18:9-14; Kolosan 2:20-23).

Całkowitość naszej rebelii jest ukazana w Rzymian 3:9-11 i 18.
Cóż więc? Przewyższamy ich? Wcale nie! Albowiem już przedtem obwiniliśmy Żydów i Greków o to, że wszyscy są pod wpływem grzechu, Jak napisano: Nie ma ani jednego sprawiedliwego,
Nie masz, kto by rozumiał, nie masz, kto by szukał Boga … Nie ma bojaźni Bożej przed ich oczami
.”

To jest mit, że człowiek w swoim naturalnym stanie autentycznie szuka Boga. Ludzie “szukają” Boga. Ale oni nie szukają Go żeby dowiedzieć się jaki On jest. Oni szukają Go jeśli odczują taką potrzebę, jako kogoś kto może uchronić ich od śmierci, albo polepszyć ich światowe [cielesne - [przyp. tłum] radości. Oprócz nawrócenia, nikt nie przychodzi do światła Bożego.

Niektórzy przychodzą do światła. Ale posłuchaj co Jana 3:20-21 mówi o nich.
“Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do światłości, aby nie ujawniono jego uczynków.
Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na jaw, że uczynki jego są dokonane w Bogu.”

Tak, istnieją ci, którzy przychodzą do światła – a mianowicie ci, których czyny są dziełem Boga. “Dokonane w Bogu” oznacza dokonane przez Boga. Z dala od tego łaskawego działania, wszyscy ludzie nienawidzą światła Boga i nie przyjdą do Niego żeby ich zło nie zostało ujawnione – jest to całkowita rebelia. “Nie masz, kto by szukał Boga … Nie ma bojaźni Bożej przed ich oczami!”

# 2 W swojej całkowitej rebelii, wszystko co człowiek robi, jest grzechem.

W Rzymian 14:23 Paweł mówi: “Albowiem cokolwiek nie jest z wiary, grzechem jest” (BG). Dlatego, jeśli wszyscy ludzie są w całkowitej rebelii, to wszystko co robią jest produktem rebelii i nie może być oddawaniem czci Bogu, ale tylko częścią ich grzesznej rebelii. Kiedy król uczy swoich poddanych jak walczyć, a później owi poddani buntują się przeciwko swojemu królowi i używają umiejętności, których on ich nauczył, aby przeciwstawiać się mu, to nawet te umiejętności stają się złe.

Zatem człowiek czyni wiele rzeczy, które może czynić jedynie dlatego, że został stworzony na obraz Boga i rzeczy te czynione w służbie Bożej mogą być pochwalone przez Boga. Ale w służbie samo-usprawiedliwiającej człowieka rebelii, rzeczy te są grzeszne.

W Rzymian 7:18 Paweł mówi: “Wiem tedy, że nie mieszka we mnie, to jest w ciele moim, dobro.” Jest to radykalne wyznanie prawdy, że w naszej rebelii, nic o czym myślimy lub czujemy, nie jest dobre. To wszystko jest częścią naszej rebelii. Fakt, że Paweł kwalifikuje swoją deprawację słowami: “to jest w ciele moim”, ukazuje, że chce on potwierdzić, że jakiekolwiek dobro jest produkowane przez Ducha Boga w nim (Rzymian 15:18). “Ciało” odnosi się do człowieka w swoim naturalnym stanie z dala od działania Bożego Ducha. Więc to o czym mówi Paweł w Rzymian 7:18, to fakt, że z dala od działania Bożego Ducha, wszystko o czym myślimy i co odczuwamy, nie jest dobre.

ZAUWAŻ: My jesteśmy świadomi, że słowo “dobrego” ma szeroki wachlarz znaczeń. Będziemy używać tego słowa w ograniczonym sensie aby odnosić się do wielu działań upadłych ludzi, które (w odniesieniu do Boga) nie są w rzeczywistości dobre.

Będziemy na przykład musieli powiedzieć, że jest to dobre, że większość niewierzących nie zabija oraz, że niewierzący wykonują działania życzliwości. To o co nam chodzi gdy nazywamy takie działania dobrymi, to fakt, że one bardziej lub mniej odpowiadają zewnętrznemu modelowi życia, którego Bóg nakazał w Piśmie.

Jednakże, takie zewnętrzne podobieństwo do objawionej woli Boga nie jest sprawiedliwością w odniesieniu do Boga. Nie jest to dokonane w poleganiu na Nim albo dla Jego chwały. Tacy ludzie nie ufają Bogu, że będzie On zaopatrywał ich w zasoby, chociaż On daje je wszystkie. Ani nie jest Jego cześć wywyższana, nawet chociaż jest to Jego wola we wszystkich rzeczach (1 Koryntian 10:31). Dlatego nawet te “dobre” działania są częścią naszej rebelii i nie są “dobre” w sensie, który naprawdę się liczy w ostatecznym rozrachunku z Bogiem.

# 3 Niemożność człowieka do poddania się Bogu i do czynienia dobra jest całkowita.

Analizując termin “ciało” (czyli człowiek pozbawiony łaski Bożej), zobaczymy, że Paweł oświadcza, że oznacza ono całkowite zniewolenie do rebelii. Rzymian 8:7-8 mówi, “Dlatego zamysł ciała jest wrogi Bogu; nie poddaje się bowiem zakonowi Bożemu, bo też nie może. Ci zaś, którzy są w ciele, Bogu podobać się nie mogą.

“Zamysł ciała” jest umysłem człowieka nie posiadającego zamieszkującego Ducha Boga (Ale wy nie jesteście w ciele, lecz w Duchu, jeśli tylko Duch Boży mieszka w was.” Rzymian 8:9). Więc naturalny człowiek ma umysł, który nie poddaje się Bogu i nie może się Jemu poddać. Człowiek nie może przemienić siebie.

Efezjan 2:1 mówi, że my wszyscy chrześcijanie byliśmy kiedyś “umarli w przewinieniach i grzechach.” Sedno tejże śmierci polega na tym, że byliśmy niezdolni do żadnego życia z Bogiem. Nasze serca była jak kamień w stosunku do Boga (Efezjan 4:18; Ezechiela 36:26). Nasze serca były ślepe i niezdolne do widzenia chwały Boga w Chrystusie (2 Koryntian 4:4-6). Byliśmy całkowicie niezdolni do przemienienia siebie.

#4 Nasza rebelia całkowicie zasługuje na wieczną karę.

Efezjan 2:3, mówi, że w naszej śmierci byliśmy “dziećmi gniewu.” To jest, byliśmy pod gniewem Boga z powodu zepsucia naszych serc co spowodowało, że byliśmy tak samo dobrzy jak umarli, przed Bogiem.

Realność piekła jest jasnym oskarżeniem Boga o nieskończoności naszej winy. Jeśli nasze zepsucie nie zasługiwałoby na wieczne potępienie, Bóg byłby niesprawiedliwy grożąc nam karą tak surową jaką jest wieczna męka. Ale Pismo naucza, ze Bóg jest sprawiedliwy w potępianiu niewierzących na wieczne piekło (2 Tesaloniczan 1:6-9; Mateusza 5:29 i nast.; 10:28; 13:49 i nast.; 18:8 i nast. 25:46; Apokalipsa 14:9-11; 20:10). Dlatego, do tego stopnia, że piekło jest całkowitym wyrokiem potępienia, do tego samego stopnia musimy myśleć o sobie jako o całkowicie winnych, jeśli nie posiadamy zbawiającej łaski Boga.

W skrócie, całkowita deprawacja oznacza, że nasza rebelia przeciwko Bogu jest całkowita, wszystko co robimy w tej rebelii jest grzechem, nasza niezdolność do poddania się Bogu jest całkowita, i dlatego całkowicie zasługujemy na wieczną karę.

Trudno jest przesadzić wagę przyznania, że nasz stan jest aż tak zły. Jeśli myślimy o sobie jako o całkiem dobrych ludziach albo nawet mniej niż całkowicie w niezgodzie z Bogiem, to nasze zrozumienie dzieła Bożego w odkupieniu będzie wadliwe. Ale jeśli ukorzymy się przed tą straszną prawdą naszej całkowitej deprawacji, to będziemy mogli widzieć i doceniać chwałę i cudowność działania Bożego, które jest omówione przez następne cztery punkty.

Nieodpieralna łaska

I – Nieodpieralna łaska (Irresistible Grace)

Doktryna nieodpieralnej łaski nie oznacza, że nie ma możliwości sprzeciwu każdemu wpływowi Ducha Świętego. Oznacza ona natomiast, że Duch Święty może pokonać wszelki sprzeciw i uczynić swój wpływ nieodpieralnym.

W Dziejach 7:51 Szczepan mówi do przywódców żydowskich: “Ludzie twardego karku i opornych serc i uszu, wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu, jak ojcowie wasi, tak i wy!” A Paweł mówi o zasmucaniu i gaszeniu Ducha Świętego (Efezjan 4:30; 1 Tesaloniczan 5:19). Bóg daje wiele próśb i namawiań przeciwko którym ludzie się sprzeciwiają. W rzeczywistości, cała historia Izraela jest jedną wielką historią sprzeciwu, jak ukazuje to przypowieść o nikczemnych najemnikach (Mateusza 21:33-43; por. Rzymian 10:21).

Doktryna nieodpieralnej łaski oznacza, że Bóg jest suwerenny i może pokonać wszelki opór kiedy tylko chce. (Daniela 4:35). “Bóg nasz jest w niebie, Czyni wszystko, co zechce” (Ps. 115:3). Kiedy Bóg zobowiązuje się do wypełnienia swojego suwerennego celu, nikt nie może oprzeć się Mu z sukcesem.

Tego właśnie uczył Paweł w Rzymian 9:14-18, co spowodowało, że jego oponenci odpowiedzieli: “Czemu jeszcze obwinia? Bo któż może przeciwstawić się jego woli?” Na co Paweł odpowiada: “O człowiecze! Kimże ty jesteś, że wdajesz się w spór z Bogiem? Czy powie twór do twórcy: Czemuś mnie takim uczynił?
Albo czy garncarz nie ma władzy nad gliną, żeby z tej samej bryły ulepić jedno naczynie kosztowne, a drugie pospolite?
” (Rzymian 9:20 i nast.).

Mówiąc bardziej szczegółowo, nieodpieralna łaska odnosi się do suwerennego działania Boga pokonującego rebelię naszego serca i które przyprowadza nas do wiary w Chrystusa i dlatego możemy być zbawieni. Jeśli nasza doktryna całkowitej deprawacji jest prawdziwa, to nie może być zbawienia bez realności nieodpieralnej łaski. Jeśli jesteśmy umarli w naszych grzechach, całkowicie niezdolni do poddania się Bogu, to nigdy nie uwierzymy w Chrystusa jeśli Bóg nie pokona naszej rebelii.

Ktoś może powiedzieć: “Tak, Duch Święty musi przyprowadzić nas do Boga, ale możemy używając naszej wolności odrzucić albo zaakceptować to przyprowadzanie”. Nasza odpowiedź brzmi: Bez stałego wpływu zbawiającej łaski, zawsze użyjemy naszej wolności do przeciwstawienia się Bogu. Jeśli osoba staje się wystarczająco pokorna żeby poddać się Bogu, jest tak dlatego, że Bóg dał tej osobie nową, pokorną naturę. Jeśli osoba pozostaje w zatwardziałości serca i pysze przez co nie może poddać się Bogu, jest tak dlatego, że taka osoba nie otrzymała takiego ochotnego ducha. Ale żeby się o tym najdobitniej przekonać, powinniśmy spojrzeć na to co mówi Pismo.

W Jana 6:44 Jezus mówi: “Nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który mnie posłał, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym“. Pociągnięcie to jest suwerennym dziełem łaski bez którego nikt nie może być zbawiony od swojej rebelii przeciwko Bogu. Ponownie, niektórzy powiedzą: “On pociąga wszystkich, a nie tylko niektórych”. Ale pogląd ten nie zgadza się z jasną implikacją kontekstu, który mówi, że “pociągnięcie” Ojca jest powodem dla którego część wierzy a część nie.

Konkretnie, Jana 6:64-65 mówi, “Lecz są pośród was tacy, którzy nie wierzą. Jezus bowiem od początku wiedział, którzy są niewierzący i kto go wyda. I mówił: Dlatego powiedziałem wam, że nikt nie może przyjść do mnie, jeśli mu to nie jest dane od Ojca.

Zauważ dwie rzeczy.

Po pierwsze, zauważ, że przyjście do Jezusa jest nazwane darem. To nie jest tylko szansa. Przyjście do Jezusa jest “dane” dla niektórych, a dla innych nie.

Po drugie, zauważ, że powodem dla którego Jezus wypowiada te słowa jest wyjaśnienie dlaczego “są pośród was tacy, którzy nie wierzą” moglibyśmy sparafrazować to w ten sposób: Jezus wiedział od samego początku, że Judasz nie uwierzy w Niego pomimo wszystkich nauczań i zaproszeń jakich otrzymał. A ponieważ On wiedział o tym, tłumaczy to następującymi słowami: “nikt nie może przyjść do mnie, jeśli mu to nie jest dane od Ojca”. Judasz nie był dany Jezusowi. Judasz korzystał z wielu dobrodziejstw w swoim życiu. Ale decydujący, nieodpieralny dar łaski nie był mu dany.

2 Tymoteusza 2:24-25 mówi, “A sługa Pana nie powinien się wdawać w kłótnie, ale /ma/ być łagodnym względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym. Powinien z łagodnością pouczać wrogo usposobionych, bo może Bóg da im kiedyś nawrócenie do poznania prawdy” (BT).

Tutaj, jak również w Jana 6:65, nawrócenie jest nazwane darem od Boga. Zauważ, on nie tylko mówi, że zbawienie jest darem od Boga. On mówi, że warunki zbawienia także są darem od Boga. Kiedy osoba słyszy kaznodzieję wzywającego do nawrócenia, może ona oprzeć się temu wzywaniu. Ale jeśli Bóg daje człowiekowi nawrócenie, to nie może on się temu oprzeć bo dar jest usunięciem oporu. Niechcenie nawrócenia jest tym samym co opieranie się Duchowi Świętemu. Więc jeśli Bóg daje nawrócenie, jest to równoznaczne z zabieraniem oporu. Oto dlaczego nazywamy to działanie Boga ” nieodpieralną łaską”.

ZAUWAŻ: Powinno być już oczywiste, że nieodpieralna łaska nigdy nie oznacza, że Bóg zmusza nas do wierzenia przeciwko naszej woli. To byłoby nawet zaprzeczenie pojęć. W przeciwieństwie, nieodpieralna łaska jest zgodna z głoszeniem i świadczeniem, które próbuje przekonać ludzi żeby robili co jest rozsądne i co jest zgodne z ich najlepszym interesem.

1 Koryntian 1:23-24 mówi: “My zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego, dla Żydów wprawdzie zgorszenie, a dla pogan głupstwo, Natomiast dla powołanych – i Żydów, i Greków, zwiastujemy Chrystusa, który jest mocą Bożą i mądrością Bożą”. Zauważ dwa rodzaje wołania w tym tekście.

Pierwszy – głoszenie Pawła idzie do wszystkich, zarówno do Żydów jak i do Greków. Jest to powszechne wołanie ewangelii. Oferuje to zbawienie dla wszystkich, którzy uwierzą w ukrzyżowanego Chrystusa. Ale pada ono w większości na głuche uszy i nazwane jest głupstwem.

Ale następnie, Paweł odnosi się do innego rodzaju wezwania. Mówi on, że pośród tych którzy słyszą, są niektórzy, którzy są “wezwani” w taki sposób, że już dłużej nie uważają krzyża jako głupstwo ale jako mądrość i moc Bożą. Czym jeszcze może to być jeśli nie nieodpieralnym powołaniem Boga z ciemności do światłości Boga? Jeśli WSZYSCY którzy są wezwani w tym sensie uważają krzyż jako moc Boga, to coś w tym powołaniu musi spowodować tę wiarę. To jest nieodpieralna łaska.

Jest to bliżej wytłumaczone w 2 Koryntian 4:4-6, “W których bóg świata tego zaślepił umysły niewierzących, aby im nie świeciło światło ewangelii o chwale Chrystusa, który jest obrazem Boga. Albowiem nie siebie samych głosimy, lecz Chrystusa Jezusa, że jest Panem, o sobie zaś, żeśmy sługami waszymi dla Jezusa. Bo Bóg, który rzekł: Z ciemności niech światłość zaświeci, rozświecił serca nasze, aby zajaśniało poznanie chwały Bożej, która jest na obliczu Chrystusowym.”

Ponieważ ludzie są zaślepieni na wartość Chrystusa, potrzebny jet dla nich cud żeby przyszli i uwierzyli. Paweł przyrównuje ten cud z pierwszym dniem stworzenia kiedy Bóg powiedział, “Niech stanie się światłość”. Jest to w rzeczywistości nowe stworzenie, albo nowe narodzenie. Na tym właśnie polega skuteczne powołanie w 1 Koryntian 1:24.

Ci, którzy są powołani moją swoje oczy otworzone przez suwerenną stwórczą moc Boga, tak, że nie widzą już dłużej krzyża jako głupstwo, ale jako moc i mądrość Bożą. Skuteczne powołanie jest cudem usunięcia naszej ślepoty. Jest to nieodpieralna łaska.

Innym przykładem na to są Dzieje 16:14, gdzie Lidia słucha głoszenia Pawła. Łukasz mówi, “Przysłuchiwała się też pewna bogobojna niewiasta, imieniem Lidia, z miasta Tiatyry, sprzedawczyni purpury, której Pan otworzył serce, tak iż się skłaniała do tego, co Paweł mówił”. Jeżeli Bóg nie otworzy naszych serc, to nie będziemy zważać na przesłanie ewangelii. To otwieranie serca jest właśnie nieodpieralną łaską.

Innym sposobem na opisanie tego jest “narodzenie na nowo” albo bycie narodzonym na nowo. Wierzymy, że narodzenie na nowo jest cudownym stworzeniem Boga, które uzdalnia wcześniej “umarłą” osobę do przyjęcia Chrystusa, a więc do bycia zbawionym. My nie uważamy, że wiara poprzedza i powoduje narodzenie na nowo. Wiara jest dowodem na to, że Bóg zrodził nas na nowo. “Każdy, kto wierzy, iż Jezus jest Chrystusem, z Boga się narodził” (1 Jana 5:1).

Kiedy Jan mówi, że Bóg daje prawo do stania się dziećmi Bożymi dla wszystkich, którzy przyjmują Chrystusa (Jana 1:12), mówi on także, że ci którzy przyjmują Chrystusa “narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga” (Jana 1:13). Innymi słowy, niezbędne jest przyjęcie Chrystusa żeby zostać dzieckiem Bożym, ale narodzenie, które powoduje stanie się członkiem rodziny Boga nie jest możliwe przez wolę człowieka.

Człowiek jest umarły w przewinieniach i grzechach. Nie może uczynić siebie nowym, albo stworzyć nowego życia w sobie. Musi być narodzony z Boga. Wtedy, z nową naturą otrzymaną od Boga, natychmiastowo przyjmuje Chrystusa. Dwa wydarzenia (regeneracja i wiara) są tak blisko ze sobą połączone, że nie możemy tego odróżnić doświadczalnie. Bóg rodzi nas na nowo, a pierwszym przebłyskiem życia nowo-narodzonego dziecka jest wiara. Zatem nowe narodzenie jest efektem nieodpieralnej łaski, ponieważ jest to dzieło suwerennego stworzenia – “nie z woli człowieka, ale z Boga”.

« Starsze wpisy

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.