Jak potępić dusze ludzkie?

Do napisania poniższego rozważania skłonił mnie autor artykułu: http://pbartosik.blogspot.com/2008/02/chcesz-dzieli-koci.html

Jeśli chcesz skutecznie potępić dusze ludzkie to mów, że wszystkie Kościoły (wyznania) chrześcijańskie są Kościołami. Czyli zaprzeczaj, że istnieją fałszywe Kościoły. Ten grzech często popełniają fałszywi nauczyciele. Wystarczy, że będziesz zaszczepiał u innych przekonanie, że szatańskie synagogi, które głoszą anty-biblijne doktryny SĄ Kościołami.
Np.
sukcesja apostolska (papież to przecież taki dobry i prostoduszny człowiek)
usprawiedliwienie (bo jakie to ma znaczenie czy jesteśmy usprawiedliwieni z uczynków czy z łaski?)
Tradycja ponad Słowem Bożym (co z tego jeśli słowo człowieka unieważnia Słowo Boże?)

Jeśli ktoś głosi powyższe herezje – uważaj jego kościół za „pełny”, a nawet „najprawdziwszy”. W ten sposób na pewno przyczynisz się do jedności pomiędzy światłością a ciemnością. Odwołuj się do faktu, że papieże przed Reformacją Protestancką są twoimi „Ojcami w wierze”. Mów, że Kościół Rzymsko-Katolicki i jego córy nie są wcale Nierządnicami Babilońskimi i nalegaj by jak najwięcej ludzi uwierzyło, że (pełnia zbawienia?) znajduje się w innym Chrystusie niż ten, którego głosili Apostołowie.

Uważaj, że Kościół powinien wyglądać we wszystkim jak Nierządnica z Apokalipsy 17 lub jak jej córy. Zaprzeczaj, że Biblia przyrównuje Kościół Chrystusa do czystej Oblubienicy, a fałszywy do plugawej Nierządnicy oraz, że 2 List do Koryntian nakazuje nam nie wchodzić w nierówne jarzmo z niewiernymi. Głoś bluźnierstwo, że Oblubienica Chrystusa jest Nierządnicą! Wówczas na pewno przyczynisz się do stworzenia Wielkiego Babilonu, który według Apokalipsy 18 zwiedzie całą ludzkość i czeka na niego Sąd Boży! Życzę więc powodzenia w przygotowywaniu drogi na przyjście Antychrysta!

P.S. I nazywaj siebie „kalwinem”. Co z tego, że Jan Kalwin widział w papieżu Antychrysta? Jan Kalwin błądził, współcześni kalwini już się pogodzili z Rzymem.

Forum Protestanci.org

Wpis ten nie ma na celu dyskredytowania kogokolwiek, a jedynie wypisanie bardzo niepokojących faktów polskiego internetu.

Serwis http://www.protestanci.org/ jest znany chyba wszystkim polskim protestantom. Tym bardziej przykre jest to, o czym chciałbym napisać.

W linkach serwisów umieszczonych na tym portalu znajduje się odnośnik “forum dyskusyjne”. Po kliknięciu na niego wchodzimy na forum: http://www.nazawsze.webd.pl/forum/

Administrator tego forum przydzielił funkcję moderowania użytkowniku o nazwie “arminianin”, który bez wątpienia nie nadaje się do tej roli.

Dostał on ode mnie ostrzeżenie za następującą wypowiedź:

“…Nie mam z Tobą nic wspólnego oszuście, który przyszedłeś na to forum aby je zniszczyć [nic dziwnego, że nie odpowiedziałeś jaki jest Twój prawdziwy cel na tym forum] i oczczerco, który pomawiasz ludzi oraz trollu, który nie piszesz merytorycznie, tylko wszędzie wciskasz osobiste wtyki…”

http://www.nazawsze.webd.pl/forum/viewtopic.php?p=2157&highlight=#2157

Po czym arminianin przyznał mi 9 ostrzeżeń, przez co zablokował mi możliwość wypowiadania się na tym forum.
Powody ostrzeżeń są zupełnie kłamliwe.

Jaki z tego wniosek wyciagnie administrator i twórca portalu Protestanci.org? Zobaczymy czy potrafi uczyć się na swoich błedach (czym było samo przydzielenie funkcji moderatorskiej znanemu awanturnikowi forumowemu). O dalszych losach tego dziwnego forum dowiemy się niebawem.

Uaktualnienie:

Moderator-troll został już pozbawiony swojej funkcji.

Spichlerz – niechrześcijański KULT

Największym zborem Kościoła Chrześcijan Wiary Ewangelicznej jest zbór „Spichlerz” w Warszawie. Pastorem zboru jest pan Andrzej Stepanow. O ile pan ten jest sympatycznym człowiekiem, i stara się nie potępiać innych kościołów protestanckich, o tyle nauki jego zboru nie mają nic wspólnego z ewangelią Jezusa Chrystusa.

Zacznijmy od początku. Stepanow twierdzi, że nawrócił się w Odnowie w Duchu Świętym w Kościele Katolickim. Tam doświadczył rzekomo działania Ducha Świętego, ale władze Kościoła Katolickiego nie wyraziły zgody na jakieś z charyzmatycznych praktyk, które on chciał praktykować. Dlatego założył swój własny zbór. Na nabożeństwach nosi on koloratkę, co wyraźnie sugeruje, że jakiś sentyment do Kościoła Katolickiego u niego pozostał.

Innym heretyckim nauczaniem Spichlerza jest tzw. „łatwe uwierzenie” (easy-believism). Łatwe uwierzenie jest ideą, że możesz po kimś powtórzyć krótką modlitwę i zostać zbawionym, nigdy nie upamiętując się z grzechu. Przykład takiej właśnie praktyki w wykonaniu Stepanowa:
http://www.youtube.com/watch?v=qnRZ52AudVg

Proszę zobaczyć jakim manipulatorem jest Stepanow: najpierw próbował wytworzyć sentymentalną atmosferę płaczu, poprowadził ludzi w krótką modlitwę, po której powtórzeniu ludzie uwierzyli, że zostali zbawieni przez Boga w momencie kiedy zmówili modlitwę!

Oszukiwanie ludzi, że są nawróceni, kiedy nie ma się do tego wystarczających dowodów jest kłamstwem. Ktoś kto to robi jest pracownikiem Szatana.

Strona internetowa zboru Spichlerz reklamowała Benny Hinn’a, gdy miał on w planach odwiedzić Polskę. Powodem dla którego ów szarlatan nie przyjechał do Polski było to, że nie uzbierano wystarczającej ilości milionów dolarów. O antychryście Benny Hinn chyba nie ma potrzeby więcej pisać bo jest on najbardziej znanym oszustem religijnym na świecie (np. podstawia zdrowych ludzi na swoich wystąpieniach i następnie ich uzdrawia, co zostało mu udowodnione, czy wypowiadanie przepowiedni, które się nie sprawdziły).

W Spichlerzu istnieje wiele nauk sprzecznych z Biblią takich jak zbiorowa modlitwa językami, ale chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze bardziej ewidentny dowód na szukanie wrażeń duchowych zamiast Boga w tym zborze. Otóż odbywa się tam coś co nazywa się „świętym śmiechem” (holy laughter). Polega to na przysłowiowym „śmianiu się do sera” czyli wygłupianiu się w długotrwałym śmiechu co rzekomo jest działaniem Ducha Świętego. Wygląda to tak: http://www.youtube.com/watch?v=Wn6FF5nhTSs
Mówienie, że Bóg działa w ten szaleńczy sposób jest bardzo poważnym bluźnierstwem.

Podsumowując: nie daj się uwieść pochlebczym słowom pastorów będących nauczycielami Ruch Wiary i innych charyzmanii stawiających dary duchowe ponad Chrystusa. Pastorami tymi są wilki drapieżne, którzy w owczych skórach głoszą zgubne herezje.

Ewangelia Sukcesu – John Piper

Ekumenizm

Tematem tego wpisu jest ekumenizm a konkretnie – ekumenizm kościołów protestanckich z Kościołem Rzymsko-Katolickim. Nie będę w nim udowadniał, że ta instytucja z siedzibą w Watykanie nie jest kościołem chrześcijańskim, ale skupię się za to na ostrzeżeniach znajdujących się w 2 Liście do Koryntian.

Apostoł Paweł napisał ten list do kościoła w którym panoszyli się fałszywi nauczyciele nauczający zgubnych herezji. To samo dzieje się również w protestanckich kościołach w Polsce.

Nie możemy być tego nieświadomi. Szatan jest bardzo podstępny i chce żeby chrześcijanie współpracowali razem z bałwochwalcami. Pismo przestrzega przed tym bardzo wyraźnie:

2 Kor. 6:14-17
14. Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością?
15. Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym?
16. Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim.
17. Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, I nieczystego się nie dotykajcie; a Ja przyjmę was.

Jest nam nakazane żebyśmy nie mieli NIC wspólnego z synagogą szatana jaką jest Kościół Katolicki. Zapewne wielu oburzą te słowa, ale jest tak tylko dlatego, że szatan zaślepił umysły ludzi, którzy nie widzą, w jaki sposób on działa.

Nie możemy być ospali i nieświadomi zamysłów Szatana.

2 Kor. 2:11
11. Aby nas szatan nie podszedł; jego zamysły bowiem są nam dobrze znane.

Jakie więc są owe zamysły? Pismo o tym również mówi: aby przybrać wygląd sług Chrystusa i tym sposobem zwieść jak najwięcej ludzi.

2 Kor. 11:13-15
13. Tacy bowiem są fałszywymi apostołami, pracownikami zdradliwymi, którzy tylko przybierają postać apostołów Chrystusowych.
14. I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości.
15. Nic więc nadzwyczajnego, jeśli i słudzy jego przybierają postać sług sprawiedliwości; lecz kres ich taki, jakie są ich uczynki.

Czy tolerowanie fałszywych nauczycieli i ich nauk jest kwestią ważną? Jest i to bardzo. Nie odróżnianie nauczania biblijnego, nauczającego, że zbawienie jest tylko z łaski, tylko przez wiarę i tylko dzięki Chrystusowi od nauczania mówiącego, że do zbawienia konieczne jest dodanie sakramentów, może świadczyć o tym, że taka osoba nie jest prawdziwym chrześcijaninem i jest na drodze do piekła.

Poza tym, ekumenizm to wyraźny sygnał dla katolików: wszyscy jesteśmy, chrześcijanami, nie potrzebujecie się nawracać. To zwodzenie.

Weźmy więc sobie do serca to ostrzeżenie i zbadajmy samych siebie czy rzeczywiście posiadamy zbawiającą wiarę w Chrystusa.

2 Kor. 13:5
5. Poddawajcie samych siebie próbie, czy trwacie w wierze, doświadczajcie siebie; czy nie wiecie o sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście próby nie przeszli.

Jeśli masz wątpliwości co do swojego zbawienia, to nie czekaj. Upamiętaj się jak najszybciej i uwierz wyłącznie Chrystusowi, a nie jakiejś organizacji odnośnie swojego zbawienia.

Fałszywi nauczyciele

1 Tm 6:3-5
„Jeśli ktoś naucza inaczej i nie trzyma się zdrowych słów Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki zgodnej z pobożnością,
jest nadęty, niczego nie pojmuje, lecz choruje na dociekania i słowne utarczki. Z nich rodzą się: zawiść, sprzeczka, bluźnierstwa, złośliwe podejrzenia,
ciągłe spory ludzi o wypaczonym umyśle i którym brak prawdy – ludzi, którzy uważają, że pobożność jest źródłem zysku” (BT)

Kościół był pełny podróżujących proroków. Pełnych baśni i mowy i przeróżnych rodzajów ewangelii. Trudnili się oni filozofią. Nauczali innych aby zarazić ich swoją bezwartościową nauką. Zawsze mieli coś do powiedzenia, byle tylko coś namieszać. Byli to najlepsi aktorzy na świecie. Ich celem było zdobywanie poklasku ludzi.

Przed takimi właśnie ludźmi przestrzegał Jezus:

„Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi!” (Mat. 7:15)

Mają oni tłuste głowy (czyli mają dużo wiadomości, nawet mają dużo wersetów biblijnych w głowie), a ich mowę cechuje zarozumiałość. Są całkowicie zaślepieni na prawdę z powodu pychy i wysokiego mniemania o sobie. Chcą uchodzić za wszystko-wiedzących. Udają, że znają Boga, ale przez swoje czyny i mowę zaprzeczają temu. Są to zepsuci idioci z wielkimi ustami, którzy nie są zainteresowani w prowadzeniu ludzi do Chrystusa, ale w przyciąganiu ludzi do siebie.

Chcą być ciągle w centrum zainteresowania i dlatego lubują się w doszukiwaniu coraz to nowych kontrowersji. Rajcuje ich wszczynanie kłótni. Na każdą sprawę mają jakieś unikatowe spojrzenie i zawsze znajdą powód do wprowadzania zamętu. Uwielbiają walkę na słowa i debatowanie baśni. Chociaż poznali prawdę o zbawieniu to nie przyjęli jej do siebie, chcieli ją przyjąć tylko częściowo i niczym psy atakują wszystkich, którzy głoszą całą prawdę o Bogu. Nie mają oni pasji dla Jezusa – myślą, że są ciągle na przedstawieniu. Jeśli jesteś dostatecznie głupi to kupisz ich kłamstwa.

Billy Graham – fałszywy nauczyciel

Herezje strony jesus-is-savior

Czytałem kiedyś stronę http://www.jesus-is-savior.com/ i dlatego chciałbym podzielić się tym, jakie to herezje znajdują się na owej stronie. Autor tej strony (określający siebie jako fundamentalnego baptystę) naucza, że aby zostać zbawionym należy tylko uwierzyć w Jezusa jako Zbawiciela. Jest to herezja. Jezus jest przede wszystkim Panem i Bogiem i należy Go za takiego przyjąć. On jest władcą i tylko jeśli oddasz całe swoje życie pod Jego panowanie, możesz zostać zbawiony.

Ci heretyccy baptyści nauczają również, że nie musisz odwrócić się od swoich grzechów. Sprowadza się to do tego, że nie musisz wcale zaprzestać swojego grzesznego stylu życia, a Bóg i tak cię zbawi jeśli szczerze pomodliłeś się prosząc Jezusa o zbawienie. Jak mawia Paul Washer: „Jest to największa herezja jaka wdarła się do ewangelicznego i protestanckiego Kościoła”. I jest to prawda: prorocy i nawet sam Jezus głosili, że najpierw należy przestać miłować grzech, upamiętać się i dopiero wtedy można nazywać się Jego uczniem.

Okrojona ewangelia (nie wymagająca porzucenia dawnego stylu życia) powoduje, że miliony Amerykanów, chociaż uważają się za chrześcijan, to są nimi tylko z nazwy. Uczniowie Chrystusa muszą głosić CAŁĄ prawdę o Bogu i o zbawieniu i nie przejmować się tym, że większość ludzi odrzuci tę nowinę o zbawieniu. Jeśli czyjeś życie nie jest całkowicie podporządkowane Bogu, to taka osoba nie jest zbawiona. Prawdziwi chrześcijanie nie łechcą uszów ludzi łatwą do przyjęcia nauką – głoszą oni, że jeśli Bóg nie zmieni życia człowieka całkowicie, to nie ma co się łudzić, że nastąpiło już nawrócenie.

Według autora strony bohaterem głoszenia ewangelii był niejaki Jack Hyles. Znany był on ze swojego ciekawego głoszenia kazań, ale bardzo mało miały one wspólnego z Biblią. Na domiar złego, gdy umarła jego matka, Hyles modlił się prosząc swoją zmarłą matkę o modlitwę. Jest to bałwochwalstwo. Proszenie zmarłych o modlitwę jest praktyką demoniczną, a autor strony mówi, że nie ma w tym nic złego.

Oprócz tego, strona ta oszczerczo nazywa Bożych kaznodziejów fałszywymi prorokami. Robią oni przez to więcej szkody dla chrześcijaństwa niż nauczania Kościoła Katolickiego. Są oni wilkami w owczych skórach bez cienia wątpliwości.

“chrześcijanin”

Zamieszczam link do omówienia herezji “chrześcijanina” z forum protestanci.info

http://biblijnepytania.phphope.com/viewtopic.php?f=4&t=11&p=12#p12

Charles Finney – chrześcijaństwo bez krzyża

Pierwszy mój post o wilku w owczej skórze – Ch. Finney’u ogólnie przedstawia jego teologię bez krzyża zestawiając ją z chrześcijańskim nauczaniem na ten temat. Poniżej znajduje się tłumaczeniem części zakończenia artykułu ze strony: http://www.grebeweb.com/linden/finney.html

Charles Finney zapamiętale nie zgadzał się z naukami i dziedzictwem Reformatorów. Totalnie odrzucił ich powrót do Pisma i łaski z Chrystusem w centrum. Na to miejsce propagował on postawienie dziwactwa swojego własnego umysłu, na co ogromny wpływ miały Oświeceniowe poglądy ludzkiego rozumowania. Święte doktryny takie jak to, że Inny mógł reprezentować nas, być za nas posłusznym i za nas umrzeć, traktowane były przez niego z arogancką pogardą. Obietnica ewangelii zastąpiona została [w jego teologii] wymaganiem bycia sprawiedliwym, co jest nie do wykonania przez żadnego z ludzi. Do tej nauki zła dodał on objaśnienie o krzyżu, w którym to traktował go jako coś pozbawione mocy usunięcia grzechu, przywiedzenia nas do Boga czy usunięcia naszych win. Finney utrzymywał, że nic w pośredniczącym dziele Chrystusa nie czyni nas akceptowalnymi przed Bogiem. […]

Wirus nauczania Finney’a jest nadal obecny w chrześcijaństwie ewangelicznym. Pokazuje się on kiedykolwiek Boża miłość jest prezentowana osobno od gwałtowności Bożej furii przeciwko naszemu grzechowi, która odbyła się na krzyżu, gdzie Bóg zmiażdżył Świętego, który stał się grzechem za nas. Łaskawa miłość i surowa sprawiedliwość nie są ze sobą nie do pogodzenia. Jedno doskonale wypływa z drugiego, ponieważ Bóg wyraził swoją miłość przez dostarczenie zadośćuczynienia [przebłagania, którego dokonał Jezus – przyp. tłum.]. Kiedykolwiek jedno jest prezentowane osobno od drugiego, Finney’owo – podobna redukcja ewangelii jest z nami obecna. Krzyż jest zakorzeniony w Bożej miłości oraz jest Bożym środkiem zbawienia, natomiast Finney utrzymywał, że podstawą usprawiedliwienia jest miłość, a nie wyłącznie krzyż. To, co Bóg udostępnił poprzez krzyż, Finney objeżdżał naokoło, głosząc miłość Boga do nikczemnych grzeszników, nie mówiąc o okupie dokonanym za ich grzechy oraz nigdy nie uświadamiając sobie, że kontakt z Bogiem bez obecności krzyża, spopieliłby nas za nasz grzech. My potrzebujemy naszego Pośrednika. Nie możemy przyjść do Boga w inny sposób [jak tylko przez krzyż – przyp. tłum.] […]

« Starsze wpisy

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.