Niedawno przeczytałem takie zdanie: “Głoś Ewangelię, odejdź do wieczności, bądź zapomniany”. Nie zgadzam się z tym zdaniem. To bardzo dobrze gdy kaznodzieja jest pokorny i nie zabiega o własny rozgłos, a tylko o rozgłaszanie Ewangelii, ale moim zdaniem pragnienie bycia zapomnianym nie jest zdrowym przejawem pokory.
Gdy apostołowie zaczęli głosić Ewangelię w Jerozolimie, przywódcy ludu chcieli ich śmierci. Jednak jeden z żydowskich nauczycieli imieniem Gamaliel powiedział mądre słowa: “Toteż teraz, co się tyczy tej sprawy, powiadam wam: Odstąpcie od tych ludzi i zaniechajcie ich; jeśli bowiem to postanowienie albo ta sprawa jest z ludzi, wniwecz się obróci; jeśli jednak jest z Boga, nie zdołacie ich zniszczyć, a przy tym mogłoby się okazać, że walczycie z Bogiem. (Dz. Ap. 5,38-39). Jeśli ktoś nie przynosi owoców swojej wiary, jego nauczania zostaną szybko zapomniane przez chrześcijan, a będzie zapamiętany co najwyżej z kontrowersji jakie wywołał. Ale jeśli ktoś dokonuje wielkich rzeczy dla Boga, to jego praca zostanie zapamiętana i będzie błogosławieństwem nie tylko dla ówczesnych chrześcijan, lecz również dla następnych pokoleń. Czy William Tyndale został zapomniany za przetłumaczenie Biblii na język angielski, za co został spalony na stosie przez Kościół Rzymskokatolicki? Czy nauczania Marcina Lutra i przekład Biblii na język niemiecki zostały zapomniane? Czy 17 lat więzienia za głoszenie Słowa Bożego zostały zapomniane Johnowi Bunyanowi i czy jakiś współczesny chrześcijanin nie słyszał o Wędrówce Pielgrzyma, która wyszła spod jego pióra? Czy osiemnastowieczny Jonathan Edwards nie inspiruje współczesnych chrześcijan swoją radykalną pobożnością i bojaźnią Bożą? Czy wznoszące duszę ku niebu kazania Charlesa Spurgeona nie są czytane ponad wiek po jego śmierci? Jak więc widać, wierne głoszenie Słowa Bożego nie będzie zapomniane, lecz będzie wywierało wpływ na potomnych nawet setki lat później.
Być zapomnianym?
Maj 7, 2012 @ 9:00 pm (Moje wpisy)
Świadectwo nawrócenia Mai Frykowskiej (Frytki)
Styczeń 5, 2012 @ 9:59 pm (Moje wpisy)
Bardzo ucieszyłem się na wieść o nawróceniu Mai Frykowskiej (celebrytki znanej z Big Brothera i Playboya).
Łk 15
(4) Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie pozostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustkowiu i nie idzie za zagubioną, aż ją odnajdzie? (5) A odnalazłszy, kładzie ją na ramiona swoje i raduje się. (6) I przyszedłszy do domu, zwołuje przyjaciół i sąsiadów, mówiąc do nich: Weselcie się ze mną, gdyż odnalazłem moją zgubioną owcę! (7) Powiadam wam: Większa będzie radość w niebie z jednego grzesznika, który się upamięta, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują upamiętania.
Schizofrenia
Listopad 17, 2011 @ 12:07 am (Moje wpisy)
Na forum ewangeliczni.forumowisko wywiązała się ciekawa dyskusja na temat schizofrenii. Całą dyskusję można przeczytać tutaj: SCHIZOFRENIA
Moje zdanie nt. jest takie:
Choroby psychiczne według Biblii są często związane z wpływem demonicznym:
Mat. 17
(14) I gdy przyszli do ludu, przystąpił do niego człowiek, upadł przed nim na kolana, (15) i rzekł: Panie, zmiłuj się nad synem moim, bo jest epileptykiem i źle się ma; często bowiem wpada w ogień i często w wodę. (16) I przywiodłem go do uczniów twoich, ale nie mogli go uzdrowić. (17) A Jezus odpowiadając, rzekł: O rodzie bez wiary i przewrotny! Jak długo będę z wami? Dokąd będę was znosił? Przywiedźcie mi go tutaj. (18) I zgromił go Jezus; i wyszedł z niego demon, i uzdrowiony został chłopiec od tej godziny.
Obłęd i pomieszanie zmysłów może być karą Bożą:
Ppw 28
(28) Porazi cię Pan obłędem i ślepotą, i przytępieniem umysłu
Daniela 4
(30) W tej chwili spełniło się słowo na Nebukadnesarze: Wypędzony został spośród ludzi i jadał trawę jak bydło, a rosa niebieska zraszała jego ciało, a jego włosy urosły jak u orłów pierze, a jego paznokcie jak u ptaków pazury. (31) A po upływie dni ja, Nebukadnesar, podniosłem oczy ku niebu; a gdy znowu rozum mi powrócił, wtedy błogosławiłem Najwyższego, a Żyjącego wiecznie chwaliłem i wysławiałem, gdyż jego władza jest władzą wieczną, a jego królestwo z pokolenia w pokolenie. (32) A wszyscy mieszkańcy ziemi uważani są za nic, według swojej woli postępuje z wojskiem niebieskim i z mieszkańcami ziemi. Nie ma takiego, kto by powstrzymał jego rękę i powiedział mu: Co czynisz? (33) W tym właśnie czasie powrócił mi rozum i dostojność i powróciła mi moja okazałość na chwałę mojego królestwa; moi doradcy i moi dostojnicy szukali mnie i znowu przywrócono mnie do godności królewskiej i dano mi jeszcze większą władzę.
Choroby psychiczne często związane są z poczuciem winy (a więc jest to choroba duszy). Jeden dyrektor zakładu psychiatrycznego powiedział, że gdyby jego pacjenci pozbyliby się poczucia winy, 99% z nich mogłaby od razu wyjść na wolność.
Natomiast np. choroba Alzheimera wcale nie musi być wynikiem grzechu, cierpią na nią np. osoby, które uległy wypadkowi. Czyli nie musi być to choroba duszy, a mózgu, czyli tylko doczesnego intelektu.
Jeśli dana choroba to wynik zniewolenia demonicznego, to uważam, że nawrócony człowiek nie będzie jej miał, bo zły duch nie może mieszkać razem z Duchem Świętym.
Dlatego zaburzenia psychiczne u nawróconych nie zdziwiłyby mnie (jak np. depresja czy zaburzenia intelektu), ale w schizofrenii doszukiwałbym się wpływów demonicznych.
————————————————————————
Co Jezus radził w przypadkach zniewolenia demonicznego?
Mat 17
(21) Ale ten rodzaj nie wychodzi inaczej, jak tylko przez modlitwę i post.
Błogosławiony człowiek
Listopad 14, 2011 @ 8:50 pm (Moje wpisy)
Psalm 1
(1) Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą bezbożnych Ani nie stoi na drodze grzeszników, Ani nie zasiada w gronie szyderców, (2) Lecz ma upodobanie w zakonie Pana I zakon jego rozważa dniem i nocą. (3) Będzie on jak drzewo zasadzone nad strumieniami wód, Wydające swój owoc we właściwym czasie, Którego liść nie więdnie, A wszystko, co uczyni, powiedzie się.
To jest najprostsza a zarazem bardzo skuteczna instrukcja co robić, aby być błogosławionym przez Boga. Po pierwsze mamy nie zasiadać w gronie szyderców. Pominąłem umyślnie bezbożnych i grzeszników, po przecież nasz Pan był przyjacielem takich osób. Dobrze jest zaprzyjaźnić się z grzesznikami, źle przyjaźnić się z ludźmi, którzy twierdzą, że są naszymi braćmi, a swoim postępowaniem zaprzeczają nauce Jezusa.
Jakiś czas temu zaprzyjaźniłem się z mężczyzną, dla którego sensem życia był grzech i przyjemność z nim związana. Teraz człowiek ten mówi, że chciałby się ożenić, nie ma już ochoty chodzić do klubów ze striptizem i bardzo poważnie myśli o nawróceniu. Warto przesiadywać z ludźmi, którzy są zainteresowani nauką Chrystusa, niezależnie jakimi grzesznikami by nie byli. Nie warto przesiadywać z faryzeuszami dzisiejszych czasów, czyli z ludźmi, którzy obrzucają innych kamieniami uważając się za świętszych.
Po drugie mamy mieć upodobanie w Prawie Pana. Jego Słowo może w nas działać tylko gdy rozmyślamy o nim i prosimy Boga, by dawał nam zrozumienie Pisma, jak również serce, które przyjmuje Słowo Boże. Bez odnawiania umysłu przez ciągłe studiowanie Słowa Bożego, będziemy narażeni na zniechęcenie i grzech:
Psalm 119
(11) W sercu moim przechowuję słowo Twoje, abym nie zgrzeszył przeciwko Tobie.
Jest takie powiedzenie: „Albo grzech odciągnie cię od Biblii, albo Biblia odciągnie cię od grzechu”. Bardzo dużo w tym prawdy. A gdy rozważamy nad Słowem Bożym, wykonujemy je i strzeżemy się przed grzechem i wpływem szyderców, będziemy mocni jak drzewo nad potokiem, które zawsze czerpie życiodajną wodę z Bożego źródła. Wtedy wszystko co uczynimy, powiedzie nam się. Chciałbym by wszystko mi się wiodło – co więc muszę robić? Wprowadzać Psalm 1 w życie i nie szczędzić czasu na czas poświęcony Bogu podczas modlitwy.
Chcesz przestać błądzić i odczuć opiekę Bożą? Proś, a będzie ci dane, tylko proś wytrwale i krocz ścieżkami wyznaczonymi przez Pana.
Jak ustrzec się przed zniechęceniem?
Listopad 9, 2011 @ 11:05 am (Moje wpisy)
Wielu ludzi cierpi z powodu braku Bożego pokoju. Martwią się, że Bóg ich opuścił. Uważają, że Bóg im nie błogosławi i dlatego czują się nieszczęśliwi. Różne mogą być tego przyczyny, ale rozwiązanie problemu jest tylko jedno: Rozważaj prawo Boże dniem i nocą, rozkoszuj się Panem a da ci wszystko, czego pragnie serce twoje.
Psalm 1
(1) Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą występnych, nie wchodzi na drogę grzeszników i nie siada w kole szyderców, (2) lecz ma upodobanie w Prawie Pana, nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą.(3) Jest on jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, które wydaje owoc w swoim czasie, a liście jego nie więdną: co uczyni, pomyślnie wypada.
Biblia mówi, że wszystko powiedzie się człowiekowi, który ma upodobanie w Prawie Pana. MUSIMY czytać Słowo Boże, rozważać je i modlić się, by prawdy, o których czytamy, stały się rzeczywistością w naszym życiu. Wtedy będziemy mocni jak grube drzewo, którego korzenie mają stały dostęp do życiodajnego źródła. Żadne łopoty nas nie poruszą, a tylko umocnią naszą wiarę, bo skłonią nas do polegania na Panu oraz do nieustannej modlitwy.
Jeśli wahasz się w kwestii swojego zbawienia, przestań rozmyślać nad nie do końca jasnymi nauczaniami. Oczywiście jeśli nie rozumiesz prawd Ewangelii, szukaj na nie odpowiedzi, ale ogólnie nie szukaj porad u innych ludzi – oni zawodzą. Jedynie Boże Słowo nie zawodzi.
Heb. 4
(12) Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca
Im więcej Słowa Bożego, tym mniejsze ryzyko upadku. Wtedy już nikt nas nie zwiedzie i nie odwiedzie nas od darmowego zbawienia, które znajduje się tylko w Jezusie.
Gal. 5
(7) Biegliście dobrze; któż wam przeszkodził być posłusznymi prawdzie? (8) Namawianie takie nie pochodzi od tego, który was powołuje.
Jak widać z powyższego urywku, można też biec dobrze, ale ulec namowom niedouczonych ludzi bądź podszeptom szatana. Jeśli pragniesz poznać Boga z całego serca, odwracasz się od swojego grzechu i polegasz tylko na Bogu-Człowieku, Chrystusie Jezusie, w kwestii swojego zbawienia, który zbawia niezależnie od naszych uczynków, to nie masz o co się martwić. Twoje zbawienie jest zupełnie pewne, a ty proś Boga by napełniał cię Swoim Duchem codziennie, a zawsze będziesz pełen radości i wdzięczności z przebaczenia grzechów
Sytuacja na świecie
Październik 19, 2011 @ 5:44 pm (Moje wpisy)
Obserwuję to co dzieje się obecnie na świecie i mam w związku z tym trochę przemyśleń, którymi chciałbym się dzisiaj podzielić. Po pierwsze warto zwrócić uwagę na globalny kryzys ekonomiczny, również intrygujące są przewroty władzy w krajach islamskich.
Bogate kraje takie jakimi niegdyś były USA czy Grecja są w bardzo nieciekawej sytuacji ekonomicznej. Ich długi rosną w zatrważająco szybkim tempie. Dług Publiczny USA powiększa się o niewyobrażalną sumę bibliona dolarów rocznie, a teraz wynosi ponad 14 bilionów: http://pl.wikipedia.org/wiki/D%C5%82ug_publiczny_USA
Prawda jest taka, że to pociąg ekspresowy pozbawiony hamulców zmierzający w przepaść. Pytanie nie brzmi “Czy?” ale “Kiedy?” zadłużone kraje ogłoszą niewypłacalność, co w przypadku takich potęg jak USA może mieć skutki tylko tragiczne lub nawet może prowadzić do wojen, wcale nie mniejszych niż II wojna światowa. Ludzie protestują przeciwko temu systemowi, ale nie wiedzą, że to prowadzi do ustalenia Nowego Porządku Świata http://pl.wikipedia.org/wiki/Nowy_porz%C4%85dek_%C5%9Bwiata
Nowy Ład to inaczej scentralizowanie władzy w rękach garstki ludzi, która wcale nie ma dobrych zamiarów.
Dodajmy do tego zamieszki w krajach islamskich, gdzie pod pretekstem demokratyzacji dochodzi do ustanowiania rządów wrogich chrześcijaństwu.
OK, po co w ogóle o tym piszę? Otóż chodzi mi o to, że nie żyjemy w spokojnych czasach i wcale nie zanosi się, że będzie bardzo spokojnie w najbliższej przyszłości. A kiedy to się już stanie, będzie to tylko cisza przed burzą:
“Gdy mówić będą: Pokój i bezpieczeństwo, wtedy przyjdzie na nich nagła zagłada, jak bóle na kobietę brzemienną, i nie umkną.” 1 Tesaloniczan 5,3
Jaka powinna być nasza odpowiedź?
“Przeto nie śpijmy jak inni, lecz czuwajmy i bądźmy trzeźwi.” 1 Tesaloniczan 5,6
Obecny system rzeczy przeminie jak słoma rzucona w ogień:
“Dlatego w jednym dniu przyjdą jego plagi, śmierć i boleść, i głód, i spłonie w ogniu; bo mocny jest Pan, Bóg, który go osądził.” Apokalipsa 18,8
To co się dzieje wokół nas powinno nas alarmować i pobudzać do oddawania się służbie Bożej, a nie rzeczom tego świata:
Mateusza 6
(33) Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane. (34) Nie troszczcie się więc o dzień jutrzejszy, gdyż dzień jutrzejszy będzie miał własne troski. Dosyć ma dzień swego utrapienia.
Bagaż
Wrzesień 13, 2011 @ 5:14 pm (Moje wpisy)
Każdy w swoim życiu ma bagaż doświadczeń. Słowa bolą. Najbardziej bolą słowa tych, na których nam najbardziej zależy. Jedni są bardziej delikatni, drudzy mniej, ale każdy czuje się dotknięty przez nieczułe słowa. Od dziecka słyszymy: jesteś taki, jesteś owaki. To powoduje, że zamykamy się w sobie. Szukamy wsparcia ze strony innych, ale oni też zawodzą, bo mają swój bagaż, i nierzadko przekazują go nam. W ten sposób jesteśmy coraz bardziej i bardziej obciążani bagażem naszego życia.
Staramy się więc znaleźć w sobie wartość by poczuć się lepiej. Ale sobie nie wierzymy. Szukamy aprobaty u innych, a gdy jej nie otrzymujemy, nie pozostaje nam nic innego jak użalanie się nad sobą. Jeśli nikt nas nie docenia, to po co w ogóle żyć? Jaki jest cel takiego życia, w którym czujemy się niepotrzebni światu? Stajemy się całkowicie uzależnieni od tego co ludzie mówią o nas, a jeśli to co mówią jest negatywne, nie chce nam się żyć.
Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze jeden bagaż: nasz grzech. To jest najcięższy bagaż, którego nie da się pozbyć na dłuższą metę, możemy o nim na chwilę zapomnieć, ale on da nam znać o sobie: nic na świecie nie może zmazać naszego poczucia winy. Możemy uznać się za lepszych od innych i w ten sposób dowartościować się, ale prędzej czy później nasza wina odbierze nam spokój duszy. Jesteśmy grzesznikami i jak byśmy się nie starali, żadne nasze dobre czyny nie zmażą naszych złych uczynków. Spowiedź katolicka to zwodnicze lekarstwo. Daje ulgę na chwilę (uff, ksiądz powiedział, że jest mi wybaczone…), ale w końcu efekt jest ten sam: grzech i wina nadal pozostały.
Nie możemy uzależniać naszego dobrego samopoczucia od innych, kimkolwiek by nie byli. Ksiądz nie ma mocy by odpuścić grzechy, przyjaciele nie mogą nas pocieszyć, nawet gdyby tego bardzo chcieli. Jest tak dlatego, że problem nie jest w okolicznościach w jakich się znaleźliśmy, ale w nas samych, a konkretnie w naszym grzechu, jeśli nie został przebaczony. Odpowiedź na pozbycie się bagażu naszego grzechu znajduje się tylko w osobie Jezusa Chrystusa.
Jeśli niesiesz bagaż grzechu – tzn. jeśli przeszkadza Tobie to, że nie masz pewności czy Twoje grzechy są przebaczone, to wcale nie jest źle. Masz duże szanse na to, że czując na sobie bagaż zaczniesz szukać sposobu by się od niego uwolnić. Wkrocz więc na wędrówkę prowadzącą do ukojenia płynącego z przebaczenia grzechów. Szukaj Jezusa!
Mateusza 11
(28) Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. (29) Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. (30) Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie.
Aby ułatwić Tobie znalezienie drogi do zbawienia przetłumaczyłem film Wędrówka Pielgrzyma oraz Kazanie o Ewangelii Jezusa Chrystusa. Miłego oglądania i poszukiwania drogi do przebaczenia!
Żona za osiem krów
Sierpień 24, 2011 @ 7:32 pm (Moje wpisy)
Johny Lingo mieszkał na wyspie Kiniwata na Ocenie Spokojnym. Miał on niebywałe umiejętności i inteligencję. Został zapamiętany jako człowiek, który zapłacił osiem krów za swoją żonę. Za dwie lub trzy krowy mógł dostać niebrzydką żonę, pięć krów to byłby posag za naprawdę piękną kobietę. Nikt wcześniej nie zapłacił ośmiu krów za żadną żonę. A więc jak piękną kobietę dostał Lingo?
Sam Karoo, ojciec Sarity, obawiał się, czy w ogóle ktoś zechce ożenić się z jego córką, bo nie była zbyt urodziwa. Gdy Lingo zaproponował mu osiem krów, ojciec osłupiał i z niedowierzaniem zgodził się oddać mu córkę. Sarita zdobyła szacunek wśród wszystkich okolicznych wysp i stała się znana jako „żona za osiem krów”. Lingo zapłacił osiem krów, aby Sarita poczuła się dowartościowana. I tak się stało, ale miało to jeszcze jeden skutek – tak drogi posag sprawił, że nie tylko jej wewnętrzne niedowartościowanie odeszło, ale zaczęła się zmieniać również na zewnątrz i stała się całkiem ładną kobietą. Została za nią zapłacona wielka cena, to znaczy, że komuś na niej bardzo zależało.
Ta historia to piękny przykład tego by doceniać ludzi wokół nas, ale czy nie jest to wspaniały obraz ofiary Chrystusa? Bóg tak nas ukochał, że posłał na krzyż własnego Syna. Nie zrobił tego dlatego, że byliśmy tego godni. Byliśmy brzydkimi, buntującymi się grzesznikami. On ukochał nas bezwarunkowo. A gdy już nas zbawił od naszych grzechów, zaczęliśmy zmieniać się z ludzi, którzy żyli niegdyś dla swojego grzechu, a teraz żyją dla Boga, który okazał im niewypowiedzianą miłość i łaskę.
Jak posiąść mądrość?
Sierpień 20, 2011 @ 11:01 pm (Moje wpisy)
Mądrość jest niezbędna do życia – Boża mądrość. Ludzka mądrość na niewiele się przyda, ta mądrość nie ma wpływu na wieczność. Natomiast Bożą mądrość może zdobyć nawet niewykształcona osoba, bez żadnego problemu. Gdzie zatem szukać mądrości? Ta mądrość znajduje się wyłącznie w Bogu, a więc trzeba wziąć książkę, którą napisał Bóg – Biblię. Bóg napisał tylko jedną książkę – w dwóch tomach: Stary Testament i Nowy Testament. Ta książka zawiera wszystko, co Bóg chce byśmy wiedzieli o Nim. Inne książki nie są konieczne: jeśli pomagają w zrozumieniu Słowa Bożego, wtedy jak najbardziej warto je czytać, ale tylko Biblia zawiera czystą mądrość i to ona jest źródłem wiary chrześcijan.
Jak zatem zacząć szukać mądrości? W ten sposób:
Przysłów 2
(2) nadstawiając ucha na mądrość i zwracając serce do rozumu, (3) jeżeli przywołasz rozsądek i donośnie wezwiesz roztropność, (4) jeżeli szukać jej będziesz jak srebra i poszukiwać jej jak skarbów ukrytych, (5) wtedy zrozumiesz bojaźń Pana i uzyskasz poznanie Boga.
Widzimy tutaj, że mamy nastawić nasze uszy i serce, gwałtownie prosić o mądrość i szukać jej jak zdesperowani poszukiwacze złota. Wtedy uzyskamy bojaźń Pana i poznamy Boga.
Nie wystarczy czytać Biblię od czasu do czasu i mieć nadzieję, że Bóg nam kiedyś, nie wiadomo kiedy wskaże drogę i wtedy da nam się poznać. Musimy szukać Go gwałtownie. Jeśli nie masz pewności co do swojego zbawienia: szukaj Go z całego serca, proś Go o zbawienie natarczywie, czytaj Biblię (zwłaszcza Nowy Testament) kiedy tylko możesz. Nie ma przecież nic ważniejszego niż twoje zbawienie – po co zatem robić coś, co nie pomoże ci znaleźć Boga – wykorzystuj każdą chwilę na poszukiwanie Boga poprzez czytanie Jego Słowa. Jeśli wiesz, że Bóg przebaczył ci wszystkie twoje grzechy – również nie przestawaj Go szukać. Jest w Nim taka obfitość, że głupotą jest marnowanie swojego czasu i sił na to, co nie jest wieczne i trwa tylko w tym krótkim ziemskim życiu.
Początkiem mądrości jest bojaźń Pana, a poznanie Świętego – to rozum. (Przysłów 9,10)
Boża mądrość zaczyna się w momencie kiedy w naszym sercu pojawia się bojaźń Pana. Nie chodzi tu tylko o strach przed wieczną karą (chociaż oczywiście to powinno pojawić się w życiu niewierzącego człowieka), chodzi tu o głęboki respekt i szacunek dla Boga. On nas stworzył i dlatego należy Mu się całkowite posłuszeństwo. Jeśli pragniesz porzucić swój grzech, bo zobaczyłeś jak Bóg nienawidzi wszystkiego, co jest przeciwne Jego naturze, to znak, że wkroczyłeś na drogę bojaźni Pana. Doprowadzi cię ona do poznania Świętego Boga – Boga, który nie chce byś marnował swoje życie w próżnych uciechach i marnościach tego świata, ale byś poznał Jego – źródło wszelkiej mądrości i szczęścia. Mądrością Bożą jest poznanie Jego Syna, który będąc Bogiem, zademonstrował Swoją miłość wobec nas cierpiąc i umierając na krzyżu za nasze grzechy. Nie bądź głupcem mówiącym, że nie ma Boga albo, że zapracujesz sobie na zbawienie dobrymi czynami. Póki jest jeszcze czas, podejmij jedyną rozsądną decyzję, jaką możesz podjąć w tym życiu: zdaj się na Jezusa i przyjmij Jego darmowy dar zbawienia.