Sekciarskie nauki adwentyzmu

Poniżej znajduje się kilka nauk które głoszone są przez adwentystów, a nie mają one żadnego poparcia w Biblii.

http://www.exadventist.com/Home/Intro/tabid/64/Default.aspx

Jakie są unikatowe nauczania Adwentystów Dnia Siódmego?

A. Doktryna, że pisma Ellen g. White są tak samo natchnione jak Biblia.

B. Doktryna, na podstawie pism Ellen G. White, że wierzący będą sądzeni z ich własnych uczynków oraz, że sąd ten będzie determinował zbawienie. Nazywa się to „Badawczy Sąd”: albo „Przed-Adwentowy Sąd”. Książka Ellen G. White, Wielki Bój, naucza tej doktryny w rozdziałach 24 i 28.

C. Doktryna, że w dniach ostatecznych, zaraz przed powrotem Jezusa, tylko ci którzy zachowują soboty będą zbawieni. Mają oni osobliwe wierzenie, że świętowanie w niedzielę będzie znakiem bestii.

D. Zachowywanie Szabatu (soboty) jest „pieczęcią Bożą”, w czym zaprzeczają biblijnej nauce która mówi, że zamieszkujący wierzącego Duch Święty jest Bożą pieczęcią (Ef. 1:13-14; 4:30; 2 Kor. 1:22).

E. Nauczają oni, że Kościół Adwentystów Dnia Siódmego jest jedynym prawdziwym kościołem Bożym na ziemi. Wszystkie inne kościoły są odstępcze i nazywane jako „Babilon”, albo „Odstępczy Protestanci.”

F. Kiedy chrześcijanin umiera, przestaje on istnieć. Adwentyści, wspólnie ze Świadkami Jehowy, nauczają, że chrześcijanin nie idzie do Pana po śmierci. Adwentyści nauczają, że dusza przestaje istnieć i musi być ponownie stworzona przez Boga na zmartwychwstaniu. Zatem wierzący jest oddzielony od Boga przez śmierć, w sprzeczności z tym co mówi Rzymian 8:38-39 oraz 2 Kor. 5:8.

G. Adwentyści nie wierzą w wieczną karę diabła i jego aniołów ani nikczemnych ludzi. Karą za grzeszenie według nich jest tylko tymczasowe piekło po czym dusze zostają unicestwione.

H. Adwentyści Dnia Siódmego nauczają, że zadośćuczynienie nie zostało ukończone na krzyżu, ale jest wciąż w procesie. Jest to część ich nauczania o Badawczym Sądzie.

Czy Adwentyści wierzą w Trójcę?

Tak. Adwentyści Dnia Siódmego wierzą w Trójcę, chociaż część z pionierów kościoła Adwentystów nie wierzyła. James White (mąż prorokini Ellen G. White) i Uriah Smith, autor „Bible Readings For The Home”, „Daniel i Apokalipsa”, książki które Adwentyści wciąż rozpowszechniają, dzielą te same wierzenia Ariusza. Oni nie wierzyli, że Jezus był Bogiem.

Czy Adwentyści Dnia Siódmego nauczają, że Jezus jest Archaniołem Michałem?

Tak, Adwentyści Dnia Siódmego dzielą to samo wierzenie co Świadkowie Jehowy. Adwentyści są bardzo pewni tego, że Jezus jest Archaniołem Michałem. Muszą oni mieć takie stanowisko ponieważ ich prorokini, Ellen G. White nauczała tego. Wierzą oni również, że Jezus jest Bogiem. Jest tutaj rażąca sprzeczność. List do Hebrajczyków 1:13-14 mówi, że Jezus nie jest aniołem.

Czy Adwentyści Dnia Siódmego nauczają zbawienia przez łaskę poprzez wiarę?

Tak, oni nauczają tego, ale nauczają również, że o zbawieniu ostatecznie rozstrzygnie Sąd Badawczy. Doktryna ta (nigdy wcześniej nie głoszona w historii Kościoła) naucza, że 22 października 1844 r. zaczął się Sąd Badawczy wierzących, podczas którego ich imiona są odczytywane w obecności Boga. Aniołowie zapisują grzechy wierzących i zostaną one odczytane w Dzień Sądu. Jeśli wierzący wyznaje dany grzech, obok tego grzechu dopisywane jest „darowane”, ale grzech pozostaje w księgach. Każdy grzech musi zostać wyznany, aby widniał przy nim napis „darowane”. Kiedy następuje kolej na wyczytanie imienia danego wierzącego podczas Badawczego Sądu, Bóg zważy dobre uczynki danej osoby w porównaniu z jej grzechami. Wierzący nigdy nie wie kiedy nadejdzie jego kolej na wyczytanie jego imienia podczas sądu.

Nawet wyznane i darowane grzechy nie są całkowicie wymazane, ale będą one świadczyć na niekorzyść wierzącego. Aby móc stanąć przed Bogiem, adwentysta musi zupełnie pokonać swój grzech. Ich prorokini nauczała, że wszyscy muszą stanąć przed świętym Bogiem bez Jezusa jako pośrednika. Ellen G. White głosiła: „Kiedy pośrednictwo Chrystusa ustanie w sanktuarium niebiańskim, ludzie żyjący na ziemi będą musieli stanąć przed świętym Bogiem bez pośrednika” (The Great Controversy, str. 425).

Należy powiedzieć, że wszystko to jest sprzeczne z nowo-testamentalną ewangelią łaski. Biblia naucza, że wierzący nigdy nie pójdą na sąd determinujący ich zbawienie (Jana 5:24) oraz, że nie ma potępienia dla wierzącego (Rzymian 8:1). Biblia naucza, że kiedy wyznajemy nasze grzechy, nie pozostają one nigdzie przed Bogiem, są one przebaczone i zmyte i całkowicie wytarte! (Zob. 1 Jana 1:8-9; Izajasza 43:25 oraz 44:22). Biblia naucza, że Jezus nigdy nie przestanie być pośrednikiem wierzącego (Hebrajczyków 7:25).

Stoimy przed Bogiem, nie na podstawie własnych zasług, ani uczynków, które zrobiliśmy (Tytusa 3:5, Rzymian 3:28, Efezjan 2:8-9).

Dlaczego Adwentyści są tak defensywni kiedy mówi się im, że są oni w doktrynalnym błędzie?

Adwentyści są nauczani od dzieciństwa, że są oni jedynym prawdziwym kościołem Bożym na ziemi oraz, że są resztką ludzi Boga. Są nauczani, że posiadają „prawdę” oraz, że wszyscy inni chrześcijanie są w błędzie oraz, że są odstępcami. Powoduje to, że mają oni nastawienie duchowej arogancji i pychy w stosunku do innych. Z wielką trudnością może dotrzeć do nich coś od „Zachowywacza Niedzieli”, jak mówią o tobie. Ich duchowa pycha i arogancja z reguły prowadzi ich do przyjęcia postawy obronnej. Zamiast wysłuchać cię, wycofują się w ich doktrynalną strukturę i kryją się. Nie są oni pewni swoich wierzeń i jeśli przejdziesz na temat którego nie mieli wpojonego, są zgubieni.

Zostało im wpojone, że pewnego dnia ci którzy mają nabożeństwa w niedziele pewnego dnia zaczną ich prześladować, polować na nich i nawet ich zabijać. Nie ma na to rady.

W modlitwie, zacznij dzielić się z nimi prawdą.

Reklamy

273 komentarze

  1. 7adwent said,

    Luty 24, 2009 @ 11:34 am

    Purytanin kłamie wyrywając cytaty z kontekstu pozbawiając ich pierwotnego znaczenia a samemu dowolnie interpretując poszczególne wypowiedzi.
    E.G. White nigdzie nie twierdziła iż to czego naucza pochodzi z obu żródeł (od szatana lub od Boga) Ta wypowiedź jest wezwaniem by człowiek, o którym mówi, zdecydował w swoim życiu po której stronie chce być czy po stronie Boga, czy po stronie szatana jest to odwieczne nie naruszalne prawo każdego człowieka stworzonego przez Boga.

    Drogi Purytaninie szkoda, że nie zadałeś sobie trudu by przeczytać jej kontekst, ale myślę że to było przez Ciebie zamierzone.

  2. purytanin said,

    Luty 24, 2009 @ 8:30 pm

    Witam adwentystę.

    Po pierwsze, nie kłamię. Zamieściłem tłumaczenia artykułów, które według mojej oceny są wiarygodne. Być może gdzieś znajduje się błąd, ale postaram się udowodnić, że twoje oskarżenie jest nieprawdziwe.

    W poście „Wprowadzenie do adwentyzmu,’ czytamy: ‚Mówiąc o swoich pismach powiedziała, “Świadectwa te pochodzą od Ducha Bożego lub od Diabła” Tesimonies for the Church, vol 4, p. 230.’

    Książka ta w języku angielskim jest dostępna w internecie. Moje tłumaczenie strony końcówki strony 230:

    „Moja praca przez przeszłe trzydzieści lat nosi znamię Boga lub znamię wroga. Nie ma pracy częściowej w tej kwestii. „Świadectwa” są z Ducha Bożego, albo z diabła. W przeciwstawianiu się sługom Bożym, czynisz albo pracę dla Boga albo dla diabła. „Po owocach ich poznacie.” Jakie znamię nosi twoja praca? Liczyć się będzie przełomowe zweryfikowanie rezultatów twojej posługi.”

    Więc widać, że Ellen White wyraźnie stwierdziła, że jej prace są ‚albo z Boga albo z diabła.’

  3. 7adwent said,

    Luty 25, 2009 @ 6:21 am

    Autorytet Ellen G. White można porównać do autorytetu proroków pozakanonicznych. Natchnione przesłania, które otrzymała dla Kościoła, nie są dodatkiem do kanonu biblijnego. Jej pisma nie są drugą Biblią ani nie posiadają takiego samego autorytetu jak Pismo Święte. W końcu to Biblia i tylko Biblia jest naszym ostatecznym autorytetem.
    Żródło: Kwartalnik Lekcje Biblijne 1/2009 s.66.

    W 1982 roku zarząd Generalnej Konferencji Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego przygotował oświadczenie na temat związku Biblii i pism Ellen G. White. Czytamy w nim między innymi:

    „Potwierdzenia:

    1. Wierzymy, że Pismo Święte jest objawionym przez Pana Słowem Bożym i jest natchnione przez Ducha Świętego.

    2. Wierzymy, że kanon Pisma Świętego składa się z sześćdziesięciu sześciu ksiąg Starego i Nowego Testamentu.

    3. Wierzymy, że Pismo Święte jest podstawą wiary i ostatecznym autorytetem we wszystkich sprawach dotyczących doktryny i praktyki religijnej.

    4. Wierzymy, że Pismo Święte jest słowem Bożym wyrażonym ludzkim językiem.

    5. Wierzymy, że Pismo Święte uczy, iż dar proroctwa będzie się przejawiał w Kościele chrześcijańskim po okresie apostolskim.

    6. Wierzymy, że służba i pisma Ellen G. White były przejawem daru proroctwa.

    7. Wierzymy, że Ellen G. White była natchniona przez Ducha Świętego, a jej pisma, jako owoc tego natchnienia, są aktualne i autorytatywne zwłaszcza dla adwentystów dnia siódmego.

    8. Wierzymy, że jednym z celów pism Ellen G. White jest kierowanie ku zrozumieniu nauk Pisma Świętego i stosowaniu tych nauk z proroczą pilnością w życiu duchowym i moralnym.

    9. Wierzymy, że akceptacja proroczego daru Ellen G. White jest ważna dla rozwoju i jedności Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego.

    10. Wierzymy, że korzystanie przez Ellen G. White ze źródeł literackich i pomocy sekretarzy znajduje odzwierciedlenie w niektórych księgach biblijnych.

    Zaprzeczenia:

    1. Nie wierzymy, że jakość czy stopień natchnienia pism Ellen G. White jest różny od jakości czy stopnia natchnienia ksiąg biblijnych.

    2. Nie wierzymy, że pisma Ellen G. White są dodatkiem do kanonu Pisma Świętego.

    3. Nie wierzymy, że pisma Ellen G. White pełnią rolę podstawy i ostatecznego autorytetu wiary chrześcijańskiej na równi z Pismem Świętym.

    4. Nie wierzymy, że pisma Ellen G. White mogą być stosowane jako podstawa zasad wiary.

    5. Nie wierzymy, że studiowanie pism Ellen G. White może zastąpić studiowanie Pisma Świętego.

    6. Nie wierzymy, że Pismo Święte można zrozumieć jedynie dzięki pismom Ellen G. White.

    7. Nie wierzymy, że pisma Ellen G. White wyczerpująco wyjaśniają znaczenie Pisma Świętego.

    8. Nie wierzymy, że pisma Ellen G. White są niezbędne dla zwiastowania prawd Pisma Świętego w społeczeństwie.

    9. Nie wierzymy, że pisma Ellen G. White są jedynie wytworem chrześcijańskiej pobożności.

    10. Nie wierzymy, że korzystanie przez Ellen G. White ze źródeł literackich i pomocy sekretarzy neguje natchnienie jej pism”.

    Następnie wyciągnięto wniosek, iż właściwe zrozumienie natchnienia i autorytetu pism Ellen G. White pozwala uniknąć dwóch skrajności:

    1. Traktowania tych pism jako mających statut kanoniczny — równy Biblii.

    2. Stawiania ich na równi z inną literaturą chrześcijańską.

  4. 7adwent said,

    Luty 25, 2009 @ 6:40 am

    Mimo wszystko Puritanin nie podajesz pełnych informacji , a pólprawdy są kłamstwem. Polecam strony zawierające oficjalne stanowisko Kościoła, a nie informacje z drugiej ręki ( nawet jeśli pochodzą od ex Adwentystów. Odpowiedzi na resztę zarzutów znajdziesz w Publikacji Question On Doctrine dostępnej w Internecie. Adwentyści nie wstydzą się swoich zasad ponieważ pochodzą one z Biblii, nie z Pism E.G. White i wcale nie żyją w strachu przed ludźmi czytającymi Biblię. Przez wiele lat byłem członkiem Kościoła Baptystów i dobrze znam zasady baptystyczne, w których jest sporo nauk nie biblinych np.
    Wiara w nieśmiertelnośc duszy,
    Wiara w zbawienie przez dobre uczynki w czasach S.T.
    Wiara w wiecznie płonące piekło.
    Wiara w sekretne pochwycenie kościoła i wielki ucisk po pochwyceniu, w którym nie zabrani wcześniej mają szansę na zbawienie poprzez nie przyjecie znamienia bestii (ewidentne zbawienie z uczynków).
    Zachowywanie niedzieli jako dnia Odpoczynku (pogański dzień słonca).
    Odrzucanie nauki o Darach Ducha Świętego.

    Te i wiele innych nauk nie pochodzących z Biblii spowodowało, że w roku 1991 wystąpiłem z Kościoła Chrześcijan Baptystów w Ełku.
    EX BAPTYSTA ;-)

  5. 7adwent said,

    Luty 25, 2009 @ 6:50 am

    Wszystkim czytelnikom powyższego bloga polecam lekturę książki dostępnej w internecie: p.t. Seventh – Day Adwentists Answer Questions on Doctrine. Tam znajdują się odpowiedzi na wyżej postawione pytania.

    Jak znam życie Puritanin nie zada sobie trudu by trochę poczytać i usunie te wpisy bo łatwiej jest obrzucać błotem Adwentystów niż zapoznać się z tym jak rzeczywiście wierzą.

  6. purytanin said,

    Luty 25, 2009 @ 2:23 pm

    Wiara w zbawienie przez dobre uczynki w czasach S.T.

    – tego nie uczą baptyści

    Wiara w sekretne pochwycenie kościoła i wielki ucisk po pochwyceniu, w którym nie zabrani wcześniej mają szansę na zbawienie poprzez nie przyjecie znamienia bestii (ewidentne zbawienie z uczynków).

    – Tego także nie uczą, niektórzy nie uczą nawet pochwycenia.

    Zachowywanie niedzieli jako dnia Odpoczynku (pogański dzień słonca).

    W niedzielę zbierali się apostołowie po zmartwychwstaniu Jezusa.

    Odrzucanie nauki o Darach Ducha Świętego.

    Nic podobnego. Duch Święty nadal obdarowuje wierzących darami, ale niektóre były zarezerwowane tylko do czasów apostolskich.

    Teksty o tym, że kierujecie się Biblią i tylko Biblią są to slogany, które powtarzają także Świadkowie Jehowy. Gdybyście tego nie mówili to nie bylibyście ‚wilkami w owczych skórach’ i nikogo nie udałoby się wam zwieść.

  7. 7adwent said,

    Luty 25, 2009 @ 3:15 pm

    Widzę, że nawet dobrze nie znasz nauk swego kościoła

  8. 7adwent said,

    Luty 25, 2009 @ 3:34 pm

    Biblia mówi, że zapłatą za grzech jest śmierć Rzym. 6;23 (czyli spalenie grzeszników w jeziorze ognistym Mal. 3:19, Judy 7, Obj.20:8), ale Baptyści wierzą ze zapłatą za grzech jest ŻYCIE WIECZNE W PIEKLE.

    Biblia mówi, że Powtórne przyjście Jezusa będzie jednorazowym widzialnym i słyszalnym wydarzeniem I Tes. 4:16-18. Baptyści nauczają iz bedzie to wydarzenie kilku etapowe rozpoczynające nie widzialnym pochwyceniem Kościoła.

  9. purytanin said,

    Luty 25, 2009 @ 5:46 pm

    Znam nauki swego kościoła bardzo dobrze, nauka o sekretnym porwaniu Kościoła jest nauczana tylko przez część kaznodziejów baptystycznych. Nie jestem członkiem Kościoła Chrześcijan Baptystów, więc nie wiem jak jest u nich.
    Dusza ludzka jest nieśmiertelna.
    Mat. 25:46
    „I odejdą ci na kaźń wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego.”

  10. 7adwent said,

    Luty 25, 2009 @ 7:17 pm

    Podaj mi chociaż jeden tekst Biblijny, który mówi o tym, że ludzka dusza jest nieśmiemiertelna.
    Patrz Ez. 18:4 BG. „Oto dusze wszystkie moje są, jako dusza ojcowska tak i dusza synowska moje są; dusza, która grzeszy, ta umrze”.

    Tu jest mowa o tym co stanie się z bezbożnymi w dniu ostatecznym:
    Malachiasz 3:19 NP :
    ” Bo oto nadchodzi dzień, który pali jak piec. Wtedy wszyscy zuchwali i wszyscy, którzy czynili zło, staną się cierniem. I spali ich ten nadchodzący dzień – mówi Pan Zastępów – tak, że im nie pozostawi ani korzenia, ani gałązki”.

    A tu Biblia wyjaśnia co oznacza ogień wieczny jest to taki ogień, którego skutki działania są nieodwracalne. Sodoma i Gomora zostały spalone ogniem wiecznym wg. tego w co Ty wierzysz ogień ten powinien jeszcze płonąc bo jest wieczny nikt jednak nie stwierdził aby w miejscu dawnej Sodomy i Gomory płonął wieczny ogień jako przykład kary dla bezbożnych, których dziś jest więcej niż w czasach Sodomy.
    Patrz List Judy 7.
    „tak też Sodoma i Gomora i okoliczne miasta, które w podobny do nich sposób oddały się rozpuście i przeciwnemu naturze pożądaniu cudzego ciała, stanowią przykład kary ognia wiecznego za to.”

  11. 7adwent said,

    Luty 25, 2009 @ 7:19 pm

    Zwracam uwagę na to iż nie są to wypowiedzi E. G. White, ale TEKSTY BIBLIJNE.

  12. 7adwent said,

    Luty 25, 2009 @ 8:13 pm

    A co do Niedzieli jako rzekomego dnia świętego w którym apostołowie zbierali się na pamiątkę Zmartwychwstania Jezusa, nie ma o tym mowy w całej Biblii.
    Biblijną pamiątką Zmartwychwstania Jezusa jest Chrzest wodny przez całkowite zanurzenie, a nie Niedziela.

    Patrz Rzym.6:4 NP.:
    „Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca, tak i my nowe życie prowadzili”

    Apostołowie spotykali się pierwszego dnia po sabacie na łamaniu chleba, ale nie ma dowodu na to , że to było nabożeństwo to mogło być spotkanie połączone z posiłkiem, który w Biblii nazwano łamaniem chleba.
    Określenie Dzień Pański wg. Biblii zawsze odnosi się do Soboty lub do dnia Chwalebnego powrotu Chrystusa.
    Określenia tego (Dzień Pański) w odniesieniu do niedzieli zaczęto używać w pierwszej połowie II w. n.e. Na terenie Imperium Rzymskiego aby odróżnić się od Żydów, którzy buntowali się przeciw Rzymianom. W tym czasie z uwagi na to, że spotykali się oni w sabaty na nabożeństwa i przebywali w Światyni Izraelskiej utożsamiano ich z Żydami.

    Dzień Pański w Biblii to sabat, a nie niedziela.

    II Mojż.20:10, „siódmego dnia jest sabat Pana, Boga twego”.
    Mar.2:27, „Tak więc Syn Człowieczy jest Panem również i .sabatu”.
    Obj.1.10, ” W dzień Pański popadłem w zachwycenie i usłyszałem za sobą głos potężny, jakby trąby, który mówił:”

  13. 7adwent said,

    Luty 25, 2009 @ 8:25 pm

    PROTESTANCKIE ŹRÓDŁA PODAJĄ

    Baptysta: „Było i jest przykazaniem, aby święcić dzień sabatu. Dzień sabatu nie jest jednak niedzielą. Mimo to, mówi się z rodzajem triumfu, że sabat został przeniesiony z siódmego na pierwszy dzień tygodnia wraz z jego obowiązkami, przywilejami, sankcjami. Poszukując skwapliwie informacji na ten temat (którym zajmowałem się przez wiele lat), nasuwa się pytanie: Gdzie możemy znaleźć zapis takiej zmiany? Czy w Nowym Testamencie? Nie, absolutnie nie! Nie ma żadnego biblijnego potwierdzenia zmiany przykazania sobotniego z siódmego dnia na pierwszy dzień tygodnia.”

    – Dr Edward T. Hiscox, autor książki The Baptist Manual.

    Baptysta: „Pismo Święte nigdzie nie nazywa pierwszego dnia tygodnia sabatem… Nie ma żadnego biblijnego autorytetu aby tak czynić, ani żadnej obligacji ze strony Biblii w tej sprawie.”

    – The Watchman.

    Baptysta: „Świętym imieniem siódmego dnia jest sabat. Fakt ten jest zbyt jasny, aby wymagał dodatkowej argumentacji (cytat z 2 księgi Mojżesza 20,10]… W tej sprawie klarowna nauka Pisma Świętego była akceptowana przez wszystkie wieki…. Ani razu uczniowie nie zastosowali sobotniego prawa do pierwszego dnia tygodnia – jak to miało miejsce w późniejszych wiekach ani też nie pozostawili niczego, co sugerowałoby, że siódmy dzień miał zostać zastąpiony pierwszym.”

    – Joseph Hiudson Taylor, The Sabbath Question, ss. 14-17, 41.

  14. 7adwent said,

    Luty 25, 2009 @ 8:27 pm

    Baptyści zdecydujcie się i określcie jasno w co wierzycie!

  15. 7adwent said,

    Luty 25, 2009 @ 8:40 pm

    Dlaczego Adwentyści są tak defensywni kiedy mówi się im, że są oni w doktrynalnym błędzie?
    Dlatego, że wiedzą iż każda ich zasada wiary pochodzi ze Słowa Bożego (Biblii) i nie muszą się tego wstydzić.

  16. 7adwent said,

    Luty 26, 2009 @ 6:20 am

    Jeszcze wypowiedzi Kalwinistyczne w kwestii Sabatu:

    Prezbiterianin (kalwinista): „W Nowym Testamencie nie ma słowa, ani najmniejszej sugestii, aby powstrzymać się od pracy w niedzielę. Środa Popielcowa, Wielki Post mają tę samą tradycyjną podstawę, co święcenie niedzieli. W sprawie odpoczynku niedzielnego nie ma żadnych praw Bożych.”

    – Canon Eyton, Ten Commandments

  17. 7adwent said,

    Luty 26, 2009 @ 7:07 am

    W grudniu 1934 roku Hugh Sprague, redaktor St. Joseph Gazette z Missouri, napisał artykuł wstępny na ten temat wierzeń Purytan. Potępiając ich za wierność Bożemu Słowu i 10 przykazaniom.

    „Może się to wydawać dziwne, ale we wczesnej historii Ameryki zaistniała próba stłumienia ducha chrześcijańskiego. Surowi purytanie w Plymouth, przesiąknięci zapałem do skrupulatnego przestrzegania Starego Testamentu brzydzili się zachowywaniem ortodoksyjnych świąt. Nabożeństwa swoje mieli raczej w sabat (sobotę) niż w niedzielę, a na przykład Boże Narodzenie uważali za obrzęd pogański. Późniejsi imigranci usiłowali święcić Boże Narodzenie jako czas radości, ale nie pozwolono im na to. Gubernator Bradford, starszy zboru Brewster, Miles Standish i inni przywódcy mocno sprzeciwiali się duchowi Bożego Narodzenia, jaki znamy dzisiaj”.

  18. 7adwent said,

    Luty 26, 2009 @ 7:09 am

    Jest wiele świadectw historycznych, mówiących o tym, że niedziela niema nic wspólnego z Biblią jest raczej dowodem odstępstwa od Bożego Słowa.

  19. purytanin said,

    Luty 26, 2009 @ 3:20 pm

    Prawda, część purytan zachowywała soboty jako dzień odpoczynku, także istnieją baptyści, którzy wierzą, że chrześcijanin powinien spotykać się na nabożeństwie w sobotę. Jednakże, ludzie ci wierzyli i wierzą, że zbawienie jest to darmowy dar łaski otrzymywany poprzez wiarę, niezależnie od spełniania uczynków Zakonu. Jest to sprawa całkowicie drugorzędna, nie mająca żadnego wpływu na zbawienie.

    Rzym. 14:5
    „Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu.”

    Jednakże, to co robią adwentyści, to czysty legalizm. Mianowicie twierdzą oni, że nieprzestrzeganie szabatu jest takim samym grzechem jak zabójstwo czy cudzołóstwo, odbierając przy tym chrześcijanom którzy nie przestrzegają szabatu miana biblijnych chrześcijan. A osądzanie chrześcijan świadczy o tym, że nie ma w nich Ducha Bożego. Proszę nie zrozumieć mnie źle. Wierzę, że są jacyś adwentyści, którzy są chrześcijanami, nie wierzą w nauczania Ellen White, ale władze tego kościoła są zwykłymi religijnymi oszustami.

    Natomiast nieśmiertelność duszy omówię później.

  20. 7adwent said,

    Luty 26, 2009 @ 6:46 pm

    Tekst 14 rozdziału listu do Rzymian ani słowem nie wspomina o zachowywaniu dnia sobotniego ani o tym, że niedziela jest dniem świętym. Jest on zapisany w kontekście jedzenia lub nie jedzenia mięsa.

    Nauczasz taniej łaski możesz robić to co Ci się podoba byle byś wierzył w Chrystusa.

    Biblia mówi, że Grzech to przestępstwo zakonu, a zapłatą za grzech jest Śmierć o tym mówi Stary i Nowy Testament.

    Adwentyści wierzą w usprawiedliwienie z łaski przez wiarę w Jezusa Chrystusa.

    Posłuszeństwo Bożym przykazaniom jest dowodem przyjęcia Bożego usprawiedliwienia i świadectwem prawdziwego nowo narodzenia z Ducha Świętego, a nie walutą którą płacimy Bogu za zbawienie. (nie masz pojęcia o tym czego nauczają Adwentyści, starasz się uchodzić za autorytet w tej sprawie) i wypisujesz głupstwa.

    Jezus Chrystus powiedział :

    Jeśli mnie miłujecie będziecie zachowywać moje przykazania.
    Ew. Jana14:15. A wierze na podstawie Słowa Bożego, że dekalog i jego streszczenie w postaci dwóch przykazań miłości Dał ludzkości Jezus Chrystus.
    A w I Jana 2:3-4.
    „A z tego wiemy, że go znamy, jeśli przykazania jego zachowujemy.”
    „Kto mówi: Znam go, a przykazań jego nie zachowuje, kłamcą jest i
    prawdy w nim nie ma.”

    Bać się Pana – znaczy nienawidzić zła; nienawidzę buty i pychy, złych postępków oraz przewrotnej mowy.
    Przyp. Sal. 8:13.

    Wysłuchaj końcowej nauki całości: Bój się Boga i przestrzegaj jego przykazań, bo to jest obowiązek każdego człowieka.
    Kazn. Sal.12:13.

    Oznajmiono ci, człowiecze, co jest dobre i czego Pan żąda od ciebie: tylko, abyś wypełniał prawo, okazywał miłość bratnią i w pokorze obcował ze swoim Bogiem.
    Mich.6:8.

    Wyżej podane teksty charakteryzują postawę nowo narodzonego dziecka Bożego, które kocha Boga i jest posłuszne Mu z Miłości , a nie z przymusu i nie po to aby zasłużyć na Bożą Miłość, ale dlatego że tę miłość okazał Bóg człowiekowi.

    W świetle powyższych słów zastanawiam się czyjej nauce warto wierzyć Twojej Purytaninie czy temu co mówi Bóg, Wybieram raczej to co mówi Bóg w swoim słowie.

  21. purytanin said,

    Luty 27, 2009 @ 2:28 pm

    Tekst 14 rozdziału listu do Rzymian ani słowem nie wspomina o zachowywaniu dnia sobotniego ani o tym, że niedziela jest dniem świętym. Jest on zapisany w kontekście jedzenia lub nie jedzenia mięsa.

    Rozdział ten jest napisany zarówno w kontekście mięsa jak i zachowywaniu dni świątecznych:
    „Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega; kto je, dla Pana je, dziękuje bowiem Bogu; a kto nie je, dla Pana nie je, i dziękuje Bogu.” Rzym. 14:6
    Ale o szabacie wprost mówi ten oto fragment:
    Kol. 2:16-17
    „Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu.
    Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus.”

    Nauczasz taniej łaski możesz robić to co Ci się podoba byle byś wierzył w Chrystusa.

    W ten sposób udowodniłeś swoją całkowitą ignorancję na temat łaski Bożej. To samo oskarżenie usłyszał Paweł od fałszywych apostołów na co odpowiedział,
    „Cóż więc powiemy? Czy mamy pozostać w grzechu, aby łaska obfitsza była?
    Przenigdy! Jakże my, którzy grzechowi umarliśmy, jeszcze w nim żyć mamy?” (Rzym. 6:1-2)

    Biblia mówi, że Grzech to przestępstwo zakonu, a zapłatą za grzech jest Śmierć o tym mówi Stary i Nowy Testament.

    Tak, ale TYLKO przed nawróceniem, grzechy popełnione przez dzieci Boże są CAŁKOWICIE przebaczone.

    Adwentyści wierzą w usprawiedliwienie z łaski przez wiarę w Jezusa Chrystusa.

    Ale czy możesz powiedzieć, że TYLKO z łaski i TYLKO przez wiarę?

    (nie masz pojęcia o tym czego nauczają Adwentyści, starasz się uchodzić za autorytet w tej sprawie) i wypisujesz głupstwa.

    Tak się składa, że wierzyłem kiedyś w pisma Ellen White i w nie wierzyłem więc wiem jaka jest adwentystyczna nauka. A za autorytet się nie uważam, po prostu potrafię odróżnić fałszywą ewangelię od prawdziwej.

  22. 7adwent said,

    Marzec 2, 2009 @ 5:35 am

    JESTEM PEWIEN TEGO, ŻE JESTEM ZBAWIONY TYLKO Z ŁASKI BOŻEJ I TYLKO PRZEZ WIARE W CHRYSTUSA JEST NIE TYLKO KWESTIA TEGO CO MOWIE LUB PISZE ALE TEGO CZEGO DOŚWIADCZAM W CHRYSTUSIE.
    Nie kwestionuje Bożego przebaczenia. grzechów, które człowiek wyznaje, kwestinuję tylko to, że nie wyznany grzech może być wybaczony.
    I to jest właśnie TANIA ŁASKA Bóg Ci wybaczył wszystko wiec teraz możesz robić co chcesz nawet grzeszyć.

    Apostoł Jan Pisze jeśli mówimy iż grzechu nie mamy kłamcę robimy z Boga i prawdy w nas nie ma. Lecz jeśli wyznajemy grzechy nasze Bogu, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i oczyści nas od wszelkiego grzechu. Krew Jezusa Chrystusa oczyszcza od wszelkiego grzechu. Tak właśnie wierzę
    Kontekst tej wypowiedzi jednak wskazuje na WYZNAWANE GRZECHY.

  23. 7adwent said,

    Marzec 2, 2009 @ 5:39 am

    Czytajac list do Rzymian 6 zapomnialeś jeszcze o jednej wypowiedzi Pawła czy przez wiarę zakon unieważniamy, ale jego odpowiedz na to pytanie brzmi przeciwnie przez wiarę zakon utwierdzamy. A Ty twierdzisz że go unieważniamy.

  24. 7adwent said,

    Marzec 2, 2009 @ 6:33 am

    SABAT Z 4 PRZYKAZANIA DEKALOGU JEST WIDZIALNYM DOWODEM CHRZEŚCIJAŃSKIEJ WIARY W BOGA STWORZYCIELA I ZBAWICIELA (WYZWOLICIELA Z NIEWOLI GRZECHU I WIECZNEGO POTĘPIENIA) PODOBNIE JAK OBRĄCZKA ŚLUBNA MÓWI LUDZIOM, ŻE MĘŻCZYZNA I KOBIETA SĄ W ZWIĄZKU MIŁOŚCI KTÓREGO WYRAZEM JEST MAŁŻEŃSTWO.

    W liscie do Kolosan 2 w wersji greckiej NT i Biblii Gdańskiej jest mowa o sabatach, a nie o sabacie, czytając Stary Testament można zobaczyć , że występują tam święta, z którymi związąne są też pokarmy i napoje, które nazywane są SABATAMI, ale nie koniecznie wypadają na 7 Dzień tygodnia takim świĘtem była np. Pascha, Dzień Pojednania (10 dzień 7 miesiąca) i inne wszystkie te święta podobnie jak cała świątynia Izraelska wskazywały na Jezusa Chrystusa i dlatego zostały nazwane Cieniami. Paweł mówi o świętach i obrzędach zakonu ceremonialnego, który przeminął wraz ze śmiercią Jezusa gdy rozdarła się zasłona w świątyni Jerozolimskiej, nie mówi ani słowem o dekalogu. W ten sposób rozstrzyga i wyjaśnia zarzuty stawiane Kolosanom przez Chrześcijan pochodzenia żydowskiego, którzy twierdzili, że Poganie oprócz wiary w Jezusa powinni się obrzezać i wrócić do Judaizmu składania ofiar i całej liturgii świątynnej.

    Dekalog nigdy nie był częścią liturgii świątynnej gdyż mówi co jest grzechem wskazując nasza potrzebę Zbawiciela ( a to się nie zmieniło nawet po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa) na którego wskazywała służba w Światyni Izraelskiej.

    Cała Biblia świadczy o tym, że dzisiaj Bóg (Duch Święty) poprzez dekalog i Naukę Jezusa, która jest w Ewangeliach oraz całym NT wskazuje człowiekowi na potrzebę zbawienia i uwolnienia od grzechu przez Jezusa Chrystusa.

    Listem dłużnym są nasze grzechy, które Pan Jezus przybił do krzyża, a nie Prawo (dekalog).

    Wielu dzisiejszych protestantów myśląc tak jak Ty uważa, że gdy Duch Święty przekonujący o grzechu wskazując na (Prawo Dekalog, które w klarowny sposób mówi co jest grzechem) mówi iż jest problem między człowiekiem i Bogiem to trzeba wyrzucić Prawo , zamiast wyznać grzech Bogu.

    Ewangelia to nie tylko przebaczenie grzechów to także nowe uświęcone życie w posłuszeństwie Bogu, którego autorem jest zamieszkujący w człowieku wierzącym Duch Święty. Oraz oczekiwanie w błogosławionej nadziei na Powrót Jezusa Chrystusa i Jego wieczne królestwo, w którym nie będzie grzechu.

  25. 7adwent said,

    Marzec 2, 2009 @ 6:39 am

    Nadal twierdzę iż nie znasz zasad wiary Adwentystów, które w tym blogu próbujesz ośmieszyć nawet jeżeli byłeś wyznawcą Kościoła ADS w przeszłości to twoja znajomość i zrozumienie jego zasad pochodzących z Biblii jest płytka i powierzchowna.

  26. purytanin said,

    Marzec 3, 2009 @ 7:24 pm

    Nie kwestionuje Bożego przebaczenia. grzechów, które człowiek wyznaje, kwestinuję tylko to, że nie wyznany grzech może być wybaczony.

    I w tym jest problem. Człowiek, który nie ma przebaczonych grzechów zmierza do piekła, czyż nie?

    I to jest właśnie TANIA ŁASKA Bóg Ci wybaczył wszystko wiec teraz możesz robić co chcesz nawet grzeszyć.

    W ten sposób NIE MOGĄ mówić dzieci Boże. Mam wszystkie grzechy przebaczone i dlatego NIE CHCĘ grzeszyć. Łaska przez którą zostałem zbawiony nie jest tania, Chrystus musiał mnie wykupić przez swoją śmierć. Jest to bardzo bardzo bardzo droga łaska.

    Apostoł Jan Pisze jeśli mówimy iż grzechu nie mamy kłamcę robimy z Boga i prawdy w nas nie ma. Lecz jeśli wyznajemy grzechy nasze Bogu, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i oczyści nas od wszelkiego grzechu. Krew Jezusa Chrystusa oczyszcza od wszelkiego grzechu. Tak właśnie wierzę
    Kontekst tej wypowiedzi jednak wskazuje na WYZNAWANE GRZECHY.

    Oczywiście, chrześcijanie muszą wyznawać grzechy Bogu, ale nie dlatego, że jeśli tego nie będziemy robić, to będziemy potępieni. Byłby to czysty rytualizm, jak każda inna fałszywa religia. Ja wyznaję grzechy Bogu ponieważ potrzebuję społeczności z Nim na codzień, a niewyznane grzechy niszczą moją relację z Bogiem (chociaż stracić relacji z Nim nie mogę). Nauczanie adwentystów, że wyznany grzech nadal pozostaje zapiany w księgach, tyle, że z dopiskiem „pardon” (nie wiem jak to po polsku), jest to demoniczna nauka.

    Zbawiony jestem całkowicie z łaski, nie mogę zapracować na zbawienie ani podtrzymać swojego zbawienia poprzez uczynki, wyznawanie grzechów itd. Moje wszystkie grzechy (także te przyszłe) są JUŻ całkowicie przebaczone i dlatego mogę (i muszę, ale również pragnę) żyć Bogiem.

  27. 7adwent said,

    Marzec 4, 2009 @ 8:50 am

    1. Purytanin, Bóg jest miłością On nikogo do niczego nie zmusza i nie zniewala. PRAWDZIWA MIŁOŚĆ DAJE WOLNOŚĆ Z WSZYSTKIMI KONSEKWENCJAMI TEGO WYBORU. (Życie lub śmierć w ogniu nieugaszonym) TO JEST NAUKA BIBLIJNA

    Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby KAŻDY, KTO WEŃ WIERZY, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Ew. Jana 3:16

    MIŁOŚĆ BOŻA DO LUDZI I OFIARA JEZUSA JEST TAK WIELKA, ŻE GDYBY WSZYSCY LUDZIE NA ZIEMI CHCIELI BYĆ ZBAWIONYMI TAKA MOŻLIWOŚĆ BY ZAISTNIAŁA, wiemy jednak z Biblii i życia, że nie wszyscy ludzie chcą być Bogu posłuszni DLATEGO nie wszyscy będą zbawieni.

    Biblia mówi,że gwarancją społeczności człowieka z Bogiem jest śmierć Jezusa oraz Jego zmartwychwstanie i wstawiennictwo w Niebie za nami, przed Bogiem, wobec którego szatan oskarża dzieci Boże,

    A NIE WYZNAWANIE LUB NIE WYZNAWANIE GRZECHÓW.

    Człowiek POSIADAJĄCY OD BOGA WOLNOŚĆ WYBORU może z tej ŁASKI korzystać, lub ją odrzucać prowadząc życie na własny rachunek tym samym (dążąc do samo zbawienia co jest absolutnie nie możliwe).

    To społeczność z Bogiem (poprzez Ducha Świętego,który jest w nas i ostrzega, że trwanie w grzechu prowadzi do wiecznej śmierci) powoduje że wyznaje swoje grzechy Bogu, który mnie kocha i pragnie je wybaczyć oraz oczyścić mnie jako osobę wierzącą.
    A nie tylko moja chęć zachowania społeczności z Bogiem.
    Ja wierzę , że to [Jezus Chrystus] daje mi pewność zbawienia.

    WIEM I JESTEM PRZEKONANY O TYM, ŻE NIKT NIE JEST W STANIE WYKRAŚĆ MI ZBAWIENIA LUB WYRWAĆ MNIE Z RĘKI BOŻEJ.
    JA SAM MAM MOŻLIWOŚĆ ZREZYGNOWANIA ZE ZBAWIENIA TO MOJE PRAWO DANE MI PRZEZ BOGA, KTÓRY NIKOGO NA SIŁĘ NIE USZCZĘŚLIWIA.

    Biblia mówi, że Lucyfer zanim stał się szatanem był doskonałym aniołem, który zbuntował się przeciw Bogu, to on pierwszy powiedział , że Bóg jest niesprawiedliwy i uszczęśliwia swoje stworzenia na siłę.
    Bóg stworzył Adama i Ewę z wolnością wyboru z możliwością bycia posłusznym lub przeciwstawienia się Mu.

    To szatan i jego demony zniewalają człowieka, a nie Bóg, który stworzył go wolnym.

    Bóg w Edenie ostrzegł Adama i Ewę, że jeśli zjedzą z drzewa poznania dobrego i złego to z pewnością umrą . Gdyby konsekwencją tego było tylko zakłócenie społeczności z Bogiem to po cóż tak drastyczne ostrzeżenie i wypędzenie z Edenu???

    No chyba, że jak wielu współczesnych protestantów i Kościół katolicki wierzysz że pierwsze 11 rozdziałów z I Mojż. to tylko legenda o charakterze dydaktycznym nie mająca nic wspólnego z prawdą i historią.

    To szatan w Edenie okłamał Adama i Ewę mówiąc że jedząc z zakazanego drzewa nie umrą, lecz będą jak Bóg znający dobro i zło {chociaż ich społeczność z Bogiem będzie lekko zakłócona}.

    (podobnie naucza Purytanin):

    „Ja wyznaję grzechy Bogu ponieważ potrzebuję społeczności z Nim na codzień, a niewyznane grzechy niszczą moją relację z Bogiem
    (chociaż stracić relacji z Nim nie mogę).”

    Adam i Ewa skorzystali z tej możliwości (wolnego wyboru), Bóg jednak nie pozostawił ich wiedząc, że zwiódł ich szatan. Dlatego Pan zanim wypędził ich z raju obiecał im potomka Niewiasty, który zniszczy szatana co było pierwszą zapowiedzią przyjścia Jezusa jako obiecanego Mesjasza.

    Adam i Ewa nie umarli natychmiast po zjedzeniu owocu tylko dlatego, że Jezus jest Barankiem zabitym za nasze grzechy od założenia świata.
    I Piotra 1:20 NP; Obj. 13.8 BG [dosłowne tłumaczenie z jęz greckiego],
    a nie dlatego ,że mieli nieśmiertelną duszę czy też umarli duchowo, gdyby umarli duchowo nie rozmawialiby z Bogiem bo umarły nie może rozmawiać z żywym) .

    Oni (Adam i Ewa) w pełni uświadomili sobie , że zostali zwiedzeni przez szatana dopiero gdy upadli i Bóg im o tym powiedział.
    Jednak Bóg nie pozostawił ich obiecał im , że przyjdzie Mesjasz – potomek niewiasty, (Jezus Chrystus) który zniszczy Szatana i grzech.
    Adam i Ewa wierzyli w to i wiarę tę wyrażali posłuszeństwem i składanymi ofiarami , które były symbolem obiecanego Mesjasza.

    Podobnie czynił Abraham i wszyscy mężowie Boży Starego Testamentu, którzy będą zbawieni dlatego iż wierzyli w to, że w przyszłości Jezus poprzez swoją śmierć zapłaci za ich grzechy, a swoja wiarę wyrażali składaniem ofiar Bogu i posłuszeństwem Jego przykazaniom, które zawsze jest widzialnym dowodem prawdziwego nawrócenia.

    Patrz List Jakuba rozdział 2 w całości.

    A propos piekła Adwentyści nie zaprzeczają temu , że Bóg zniszczy grzeszników oraz szatana i jego aniołów w ogniu nie ugaszonym kwestionują tylko to, że ogień ten będzie płonął w nieskończoność i męczył nieśmertelne dusze niezbawionych.

    Ez. 18:4 BG oraz dosłowne tłumaczenie z języka hebrajskiego. “Oto dusze wszystkie moje są, jako dusza ojcowska tak i dusza synowska moje są; dusza, która grzeszy, ta umrze”.

    Tu jest mowa o tym co stanie się z bezbożnymi w dniu ostatecznym:

    Malachiasz 3:19 NP :
    ” Bo oto nadchodzi dzień, który pali jak piec. Wtedy wszyscy zuchwali i wszyscy, którzy czynili zło, staną się cierniem. I spali ich ten nadchodzący dzień – mówi Pan Zastępów – tak, że im nie pozostawi ani korzenia, ani gałązki”.

    Patrz List Judy 7 NP:
    “tak też Sodoma i Gomora i okoliczne miasta, które w podobny do nich sposób oddały się rozpuście i przeciwnemu naturze pożądaniu cudzego ciała, stanowią przykład kary ognia wiecznego za to.”

    II Piotra 2:6 NP:
    „Miasta Sodomę i Gomorę spalił do cna i na zagładę skazał jako przykład dla tych, którzy by mieli wieść życie bezbożne,”

    I tak będzie z szatanem i bezbożnymi ludźmi. Gdyż Biblia nucza, że zapłatą za grzech jest śmierć, a nie życie wieczne w Piekle.

    Biblia ani słowem nie wspomina, ze człowiek sam w sobie jest nieśmiertelny. Przeciwnie mówi o tym, że NIEŚMIERTELNY JEST TYLKO BÓG, ORAZ ŻE TEN BÓG MA MOC ZNISZCZYĆ W OGNIU NIEUGASZONYM nazywanym przez niektóre przekłady piekłem i DUSZĘ i CIAŁO. Dlatego nauka i że człowiek posiada nieśmiertelna dusze jest nauką demoniczną. Bóg jest źródłem życia i nie ma życia poza Nim.

    [Bóg Ojciec, Syn i Duch Święty] „jedyny, który ma nieśmiertelność, który mieszka w światłości niedostępnej, którego nikt z ludzi nie widział i widzieć nie może; jemu niech będzie cześć i moc wieczna. Amen.”
    I Tym 6:17.

  28. purytanin said,

    Marzec 7, 2009 @ 10:15 am

    Czytajac list do Rzymian 6 zapomnialeś jeszcze o jednej wypowiedzi Pawła czy przez wiarę zakon unieważniamy, ale jego odpowiedz na to pytanie brzmi przeciwnie przez wiarę zakon utwierdzamy. A Ty twierdzisz że go unieważniamy.

    „Czy więc zakon unieważniamy przez wiarę? Wręcz przeciwnie, zakon utwierdzamy.” (Rzym. 3:31)
    Pierwotnym celem zakonu było ukazanie ludziom, że są całkowicie niezdolni do bycia posłusznymi Bożym sprawiedliwym żądaniom i żeby przez to przyprowadzić ich do Chrystusa. Dopiero po nawróceniu wierzący są w stanie wypełniać Boże przykazania. W takim sensie zakon utwierdzam, jest on nadal potrzebny, ale nie chrześcijanie nie są już dłużej pod zakonem.

    14. Albowiem grzech nad wami panować nie będzie, bo nie jesteście pod zakonem, lecz pod łaską.
    15. Cóż tedy? Czy mamy grzeszyć, dlatego że nie jesteśmy pod zakonem, lecz pod łaską? Przenigdy!
    16. Czyż nie wiecie, że jeśli się oddajecie jako słudzy w posłuszeństwo, stajecie się sługami tego, komu jesteście posłuszni, czy to grzechu ku śmierci, czy też posłuszeństwa ku sprawiedliwości? (Rzym. 6:14-16)

  29. 7adwent said,

    Marzec 9, 2009 @ 6:46 am

    Owszem Chrześcijanie nie są pod zakonem to znaczy (nie są ścigani przez karne sankcje zakonu gdyż Chrystus Pan nas z tej niewoli wykupił).
    Nie oznacza to jednak, że Dekalog nie obowiązuje chrześcijan. Chrześcijanin kochający Boga i doceniający wielkość tego co uczynił Chrystus jako nasz Zbawiciel oraz tego co czyni jako nasz najwyższyy kapłan i pośrednik w niebie , pragnie Go (Jezusa) naśladowć okazując posłuszeństwo Bogu i Jego przykazaniom (ngdy po to by za to uzyskać Zbawienie), ale dlatego, że został uratowany od wiecznego potępienia z powodu grzechu. Sam powiedziałeś że nawrócony i odrodzony z Ducha Sw. człowiek jest w stanie być Bogu posłusznym, Dlaczego wiec uparcie trwasz w nieposłuszeństwie i łamaniu Bożego przykazania o dniu sobotnim??nie oszukujesz sam siebie.
    Obawiam się ze trwając w takim sta

  30. Ekav said,

    Listopad 27, 2009 @ 7:59 pm

    Ciekawa stronka Purytaninie,ciekawa.Jestes mistrzem manipulowania.Sorry ,ale zapytam Ciebie skad czerpiesz swoja wiedze o adwentyzmie?
    Zeby powiedziec ze cos jest zle trzeba posmakowac to nie opierac sie na cudzych doznaniach.Ty zas na wyrywkach i sprytnie manipulujesz.

  31. purytanin said,

    Listopad 27, 2009 @ 11:45 pm

    Swoją wiedzę o adwentyzmie czerpię z ewangelicznych stron chrześcijańskich takich jak ta:

    http://www.exadventist.com/Home/Intro/tabid/64/Default.aspx

    Strona ta została stworzona przez byłych adwentystów, więc mogę mieć pewność, że wiedzą co piszą. Zamiast pisania, że manipuluję, udowodnij, że pisze nieprawdę.

  32. czytelnik said,

    Listopad 28, 2009 @ 5:17 pm

    Niestety w twoich wypowiedziach jest wiele nieprawdziwych stwierdzeń świadczących o twojej ignorancji. Aby dowiedzieć sie czegoś na temat Adwetystów prosciej jest siegnac do ich oficjalnych publikaci i przecytac je w calości, a nie wyciagać z kontekstu fragmenty i nadawac im nowe znaczenie

  33. czytelnik said,

    Listopad 28, 2009 @ 5:20 pm

    czy chcrzesćijanin może zgrzeszyć przeciw Duchowi Świętemu? jesli nie może to po co Jezus dał ostrzeżenie przed tym grzechem w Biblii ludzie niewierzacy zazwyczaj do Biblii nie siegają wiec jaki jest cel tego ostrzerzenia? odpowiedz Purytaninie? Polecam strone adwentysci.waw.pl tam jest duzo ciekawego materialu na temat Adwentystów i ich zasad wiary.

  34. 7adwent said,

    Listopad 28, 2009 @ 5:26 pm

    Wyczerpujące Biblijne odpowiedzi na wszystkie przedstawione na tym blogu zarzuty skierowane przeciw Adwentystom znajdują się w książce „Questions on doctrine” dostępnej w internecie on-line

  35. 7adwent said,

    Listopad 28, 2009 @ 5:27 pm

    http://www.sdanet.org/atissue/books/qod/

  36. jon said,

    Styczeń 31, 2010 @ 11:19 am

    Widzę że adwent nie nadąża za tokiem myślenia purytanina a wspierają go w tym ekav i czytelnik przypomina to trochę dyskusję Hioba z jego trzema przyjaciółmi którzy jednak w ostateczności zostali uznani przez Boga za kłamców, argumenty purytanina w sprawie zakonu są bardzo przekonywujące niestety jak to powiedział na początku adwentyści podobnie jak świadkowie zamykają się na prawdę w dokrynach swoich organizacji, adwent wprawdzie
    mówi o swoim oddaniu Chrystusowi ale jednocześnie nie rozumie Jego nauk które wykraczają poza zakon który przygotowywał z grubsza na przyjście potomka i był cieniem dóbr które otrzymujemy w Chrystusie a jeśli uważa że nadal trzeba skwapliwie wypełniać zakon to niech to robi pamiętając jednak że zakon to nie tylko 10 przykazań jak to mylnie nauczają adwentyści ale całe prawo Mojżeszowe a gdyby w czymś uchybił stanie się winnym wszystkiego inaczej mówiąc przeklęty dlatego żydzi a wśród nich Ap.Paweł który dobrze to rozumiał cieszyli się że Jezus wyzwolił ich z tego przekleństwa, żona związana jest z mężem dopóki mąż żyje podobnie z zakonem zakon panuje nad człowiekiem dopóki on żyje jednak wy przez ciało Chrystusowe umarliście dla zakonu aby żyć dla innego,dlatego poddałem w wątpliwość na początku Adwenta wyznanie wiary w Jezusa a tym bardziej jego zrozumienie istoty chrztu który jest zanurzeniem w śmierć Jezusa a jeśli nie wierzy że umarł z Nim to nic dziwnego że dalej jest pod zakonem który rodzi w niewolę podobnie jak Hagar. A jeśli chodzi o sprawę grzech to popieram stanowisko purytanina że od grzechu powinien nas powstrzymywać nie zakon lecz świadomość odkupienia,obmycia, ceny a także obrzydliwości grzechu które to nam ukazuje Duch Święty.Jednak w sprawie sabatu adwent ma trochę racji jak też purytanin dniem świętym jest sobota aczkolwiek nauki Pawła skierowane w głównej mierze do nawracających się z pogan nie obligują ich do zachowywania sabatu jednak zastępowanie go niedzielą to trzymanie się nauk ludzkich wykładnia zaś Pawła jest taka że albo się przestrzega soboty albo wszystkie dni jednakowo
    w każdym razie nie zmiana dnia odpoczynku.

  37. jon said,

    Styczeń 31, 2010 @ 12:54 pm

    w kwestii zakonu- nauki adwentystów nie są spójne raz mówią że ważność zachowuje jedynie 10 przykazań a jeśli chodzi o kwestię finansową to sięgają do pozostałych praw zakonu i ściągają dziesięcinę podpierając się przy tym zakonem. Apostoł Paweł mówi że zakon jest dla grzeszników również dziesięcina, nie pozostawia on wolności człowiekowi dlatego Paweł mówi że rodzi on w niewolę, został dodany ze względu na naturę człowiek skłonną do złego, będąc pod zakonem Chrysusowym mamy wolność ale jednocześnie prawda która jest treścią ducha łaski uczy nas świadomie wybierać dobro choć bez przymusu jak to czynił zakon dlatego zakon Chrystusowy jest nazwany zakonem wolności, cudownej wolności dzieci Bożych również służenie swoimi dobrami doczesnymi czy pieniędzmi czy innymi jest wyrazem raczej wdzięczności i miłości niż jakiegoś przymusu w formie dziesięciny. My mamy w sobie życie Boże i ducha posłuszeństwa dlatego dłużej nie ma potrzeby używania wobec nas bezwzględnego prawa zakonu na którego straży stali aniołowie teraz aniołowie spełniają inną rolę niż wykonawcy sądu nad nieposłusznymi są oni posyłani gwoli służby tym którzy mają być zbawieni teraz już anioł posłany do Apostoła Jana nazywa siebie współsługą. [Obj.]

  38. jon said,

    Luty 1, 2010 @ 8:01 pm

    Pierwsze przymierze zostało zawarte na podstawie przykazań, nowe przymierze na podstawie wiary w Ewangelię pytam was czy otrzymaliście ducha na podstawie uczynków zakonu czy słuchania z wiarą jest to przymierze duchowe a nie przykazań, ci którzy w nie wchodzą otrzymują ducha łaski który jest jednocześnie sumieniem czyli prawem ducha i znakiem od Boga potwierdzającym zawarcie przymierza.
    Adwentyści twierdzą że zakon to tylko 10 przykazań i jedynie one zachowują ważność a reszta nie ponieważ są to przepisy ceremonialne jednak w liście do Galatów Paweł mówi także o innych przykazaniach – przeklęty człowiek który nie wytrwa w pełnieniu słów tego zakonu czy przeklęty który zawisł na drzewie a Jakub powołując się na zakon przy okazji napominania kierujących się względem na osobę wykracza poza 10 przykazań lecz jeśli czynicie różnicę między osobami popełniacie grzech i jesteście uznani przez zakon za przestępców

  39. jon said,

    Luty 1, 2010 @ 9:26 pm

    I wy gdyście uwierzyli zostaliście zapieczętowani Duchem Świętym który jest rękojmią i ZADATKIEM zbawienia waszego aż nastąpi odkupienie własności Bożej.
    Adw.twierdza,że tą pieczęcią jest sabat, skoro w tak oczywistych sprawach
    nie mają właściwego poznania to jak można im wierzyć w innych.
    Czyli ci którzy są prowadzeni Duchem Bożym są dziećmi Bożymi a kto nie
    Ma Ducha Chrystusowego ten do niego nie należy.I dlatego ludzie którzy nie mają Ducha-zmysłowi próbują na sposób ludzki tłumaczyć rzeczy duchowe ktore należy rozsądzać Duchem i dlatego się potykają.

  40. jon said,

    Luty 1, 2010 @ 9:45 pm

    nawiązując do purytanin 6.przyjęcie lub nie znamienia bestii to nie jest zbawienie z uczynków bo zbawienie jest z łaski ale umiłowanie życia doczesnego może być powodem pokłonienia się bestii a tymsamym utracenia zbawienia podobnie jak Ezaw utracił pierworodztwo wskutek swojego lekkomyślnego uczynku. A odnośnie darów duchowych skoro tak wszyscy uznają Biblię za autorytet to gdzie jest napisane że niektóre dary były zarezerwowane do czasów apostolskich, Pan Jezus mówi; tym którzy uwierzą takie znaki będą towarzyszyć[…] nie wyznaczając ram czasowych.

  41. 7adwent said,

    Luty 28, 2010 @ 7:01 am

    Co zostało przybite do krzyża wg. Listu do Kolosan 2:14-17 ?

    „Wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża… Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu. Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus” (Kol. 2,14-17).

    Istniało prawo składające się tylko z dziesięciu przykazań, wypowiedzianych przez głos Boży ze szczytu góry Synaj. Jedynie to prawo i nic więcej, Bóg napisał swoim własnym palcem na kamiennych tablicach. Nakazał, aby jedynie ono zostało złożone w arce przygotowanej specjalnie na jego przyjęcie. Ten kodeks dziesięciu przykazań, On sam nazywa „prawem”. Powiedział Mojżeszowi: „Wstąp do Mnie na górę i pozostań tam, a dam ci tablice kamienne, prawo i przykazania, które napisałem, aby ich pouczyć” (2 Mojż. 24,12 BT).

    Bóg nie napisał nic oprócz dziesięciu przykazań. Jedynie one zostały zapisane na tablicach, i to do nich mają zastosowanie oba określenia prawo i przykazania. Poprzez te okoliczności i cechy szczególne są one wyraźnie odróżnione i oddzielone od wszystkich innych nakazów i obowiązków. Przez to są one przedstawione jako należące do Najwyższego, w stopniu i sensie nie wspólnym z jakimikolwiek innymi wymaganiami. Są one wybitnie „prawem Bożym” i „przykazaniami Bożymi”. Stanowią one to prawo Nowego Testamentu, poprzez które jest „poznanie grzechu” (Rzym. 3,20), bez którego „nie ma przestępstwa” ani zaliczenia grzechu (Rzym. 4,15; 5,13), i którego przestąpienie jest grzechem. 1 Jana 3,4.

    Stanowią one „Jego [Boga] przykazania”, których zachowywanie stanowi „obowiązek każdego człowieka” i poprzez które każdy uczynek zostanie zbadany na sądzie (Kazn. 12,13-14); one składają się na „królewskie prawo” i „prawo wolności”, poprzez które, jak oświadcza Jakub, będziemy na końcu sądzeni. Jakub 2,8.12. Są one „przykazaniami Bożymi”, do których kieruje nas trzecie poselstwo z Objawienia rozdział 14, w związku z „wiarą Jezusa”, co obejmuje wszystkie nauki i nakazy Chrystusa i Jego apostołów w Nowym Testamencie. Obj. 14,12. Stanowią one to prawo, które jak oświadczył Bóg, Jego Syn „wywyższy” i uczyni „sławnym” (Izaj. 42,21), o którym mówi jako o „moim prawie” i oświadcza, że wypisze je w nowym przymierzu w sercach swego ludu (Jer. 31,33; Hebr. 8,10) – „Jego [Boga] przykazania”, jak się okaże, zachowują ci, którzy na końcu zostaną zebrani, by weszli bramami do miasta Nowego Jeruzalem. Obj. 22,14.

    Istniało też inne prawo przekazane Mojżeszowi na osobności i zostało zapisane przez niego w księdze nazwanej „księgą prawa”, które składało się z przepisów dotyczących pokarmów, napojów, świąt, różnorodnych obmywań i cielesnych obrzędów, i które zostało złożone nie w arce, lecz obok niej. Różnica pomiędzy nimi w tym względzie była taka: Dziesięć przykazań leżało w niezrównanym majestacie wewnątrz złotej arki, głęboko wyryte palcem samego Bóstwa w trwałej górskiej skale; prawo symboli i ceremonii leżało na zewnątrz arki, napisane atramentem, ludzkimi rękami, na ulegającym zepsuciu pergaminie.

    Jedno nazywamy „moralnym prawem”, ponieważ odnosi się ono jedynie do moralnych obowiązków, drugie nazywamy „prawem ceremonialnym”, ponieważ odnosi się ono całkowicie do obrzędów ceremonialnych. Nie twierdzi się, że określenia prawo moralne i prawo ceremonialne znajdują się w Piśmie Świętym, lecz są to dogodne określenia dla wyrażenia różnic, o których jasno naucza Pismo Święte. Pismo Święte nie używa słów czas próby, proroczy, milenijny, moralny, umysłowy, fizyczny i mnóstwa innych określeń, które są niezmiernie wygodne dla wyrażenia różnic rozpoznanych w Biblii i co do których nikt się nie sprzeciwia.

    Twierdzimy, że Kolosan 2,14-17 odnosi się wyłącznie do prawa ceremonialnego, nie czyniąc absolutnie najmniejszej aluzji do prawa moralnego. A ten, kto usiłuje schować się za tym fragmentem pisma jak za swoją obronną tarczą, z powodu zaniedbania lub naruszenia jakichś moralnych obowiązków, na końcu stanie na sądzie wstydząc się swego braku rozumu i oniemiały w obliczu potępienia.

    Studiując Kolosan 2,14-17 powinniśmy mieć pewien wzgląd na logiczność ilustracji, których używa apostoł, żebyśmy pomimo jego natchnienia nie przedstawili go jako prostaka. Na początku należy zauważyć, że przedmiotem uwagi apostoła jest „list dłużny ze swoimi wymaganiami” (dop. tłum.: wg KJV – „ręcznie spisany dokument zarządzeń bądź obrzędów”; wg Biblii Nowego Świata – „spisany ręcznie dokument, który się składał z postanowień”). Wyrażenie to w żadnym sensie nie ma zastosowania do dziesięciu przykazań, ponieważ żadne nadużycie języka nie może być wystarczająco daleko posunięte, by pozwolić nam nazwać je „ręcznie spisanym dokumentem”, i nie zawierają one również nawet cienia (ani krzty) „obrzędu” ani ceremonii. „List dłużny ze swoimi wymaganiami” to nie dziesięć przykazań.

    Apostoł mówi dalej, że ten „list dłużny” został „wymazany”. Wymazane atramentem i piórem pisarza może zostać jedynie to, co zostało napisane ręką pisarza. To, co zostało wyryte w kamieniu może zostać pomalowane i zabarwione atramentem, jednak wyryte słowa nadal tam pozostaną w całej swej wyrazistości, w żadnym sensie nie może to zostać „wymazane” i zupełnie nielogiczne byłoby zastosowanie do tego takiego terminu.

    Apostoł kontynuuje dalej, że ten list dłużny został „przybity do krzyża”. Gdybyśmy próbowali zastosować to do dziesięciu przykazań, to pogrążamy wnikliwego i logicznego Pawła w niedorzeczności mówienia o przybijaniu gwoździami kamiennych tablic. Przeciwko takiemu poglądowi wysuwają się dwa zarzuty: 1. Po pierwsze, to, co zgodnie z zamierzeniem miałoby zostać kiedyś unieważnione poprzez przybicie, zgodnie ze starożytnym sposobem unieważniania praw pergaminowych, nie zostałoby umieszczone na takim materiale jak kamień, i 2. Skoro zostały one wyryte na kamieniu, to właściwym sposobem unieważnienia ich, gdyby miały one zostać unieważnione, byłoby rozbicie kamiennych tablic, a nie podejmowanie prób dokazania absurdalnej i niemożliwej sztuki przybicia ich gwoździami.

    Ilustracja przedstawiająca wymazanie i przybicie gwoździami praw napisanych przez ludzi na pergaminie, zastosowana do tego, czego Chrystus dokonał przez Swą śmierć na krzyżu, jest zarazem logiczna i przekonywująca. Chrystus został przybity do krzyża. W Nim wszystkie ofiary znalazły swój pierwowzór, wszystkie cienie swoje sedno. Były one tam w Nim przybite do krzyża. Ludzie mogą spojrzeć na Niego i powiedzieć: Oto jest wielka ofiara, która wyparła wszystkie ofiary symboliczne. Teraz prawa ich dotyczące już dłużej nie obowiązują, zostały one przybite wraz z Nim do krzyża.

    Przypuśćmy jednak, że będziemy starali się sądzić, że tablice kamienne były tam także, w Nim, przybite do krzyża – pod jakim względem był On ich pierwowzorem? Pod jakim względem były one cieniem, a On sednem? Czy ludzie mogą spojrzeć na Niego i powiedzieć: Oto tej nocy zatopię sztylet w sercu mojego wroga, ponieważ prawo: „Nie zabijaj”, zostało tam w Chrystusie przybite do krzyża i już dłużej nie obowiązuje?

    Człowiek sprzeciwiający się temu powie jednak: Jeśli księga prawa została przybita do krzyża, to dziesięć przykazań również zostało przybite do krzyża, ponieważ one wszystkie były w tej księdze, słowo w słowo, i zniesienie księgi zniosło je także. Ten, kto wysuwa takie twierdzenie, z pewnością był bardzo nieuważny czytając tę księgę. To nie jest prawdą. Dziesięć przykazań nigdzie nie pojawia się w księgach Mojżesza w formie ustawodawczej, to znaczy w formie wywodzenia swej władzy w jakimkolwiek stopniu z tej księgi. Są one tylko raz zarejestrowane w ustalonej formie tak, jak Bóg je wypowiedział, jest to w 2 Mojż. 20,3-17. I ma to miejsce w formie historycznej, a nie ustawodawczej, jest to po prostu relacja, że Bóg zstąpił i podał to prawo z góry Synaj swoim własnym głosem, jednak prawo to nie czerpie żadnej władzy z tej relacji. Jego autorytet opiera się na fakcie, że zostało ono wypowiedziane przez Boga i zapisane Jego palcem na kamiennych tablicach, i złożone w najświętszym punkcie miejsca najświętszego świątyni. I choćby każda kopia księgi zawierająca tę relację została zniszczona i przestałaby istnieć, to nie wpłynęłoby to w najmniejszym stopniu na fakt ogłoszenia tego prawa, ani nie dotknęłoby tablic zawierających jego ustawodawczy zapis. To, co zostało tutaj stwierdzone ma zastosowanie także do dokonanego przez Mojżesza powtórzenia i parafrazy prawa czterdzieści lat później, co zostało zapisane w 5 Mojż. 5,6-21.

    Z prawem Mojżesza sprawa przedstawiała się inaczej. Zostało ono ogłoszone poprzez księgę i jego autorytet wywodził się z tego zapisu. Nie było ono umieszczone nigdzie indziej i gdy ten ręczny zapis został przybity do krzyża, to już dłużej nic z niego nie pozostało.

    Zwróciwszy w ten sposób uwagę na pewne ogólne zasady związane z kwestią omawianą w Kolosan 2,14-17, przeszliśmy teraz do słów „przeciwko” nam, „przeciwny” nam, „wymazał” i „przybiwszy do krzyża”. Dotyczy to pokarmów, napojów, świąt, nowiów księżyca oraz dni sabatu bądź sabatów, ponieważ na skutek wspomnianego wcześniej „wymazania”, nikt nie powinien nas sądzić odnośnie tych rzeczy.

    W sprawie pokarmów, napojów, świąt (dni uroczystych) i nowiów księżyca, nie ma różnicy zdań – wszyscy zgadzają się, że należały one do systemu żydowskiego i minęły wraz z nim. Wspomniane tu sabaty są punktem, wokół którego skupiają się przeciwne sobie siły i na którym koncentruje się spór. Celem ludzi sprzeciwiających się Sabatowi i popierających sprawę niedzieli jest włączenie cotygodniowego Sabatu w katalog rzeczy, które zostały zniesione, w celu tym natychmiast wysuwane są różne twierdzenia. Jeden mówi, że: „przed Chrystusem istniał tylko jeden system, był on nierozdzielną całością, on cały był żydowski i dlatego cały został zniesiony”. Inny mówi: „Nie, on nie obejmował wszystkiego, co istniało przed Chrystusem, pewne rzeczy nie należały do ‘listu dłużnego ze swoimi wymaganiami’ i dlatego nie zostały zniesione, Żydzi mieli doroczne sabaty odrębne od Sabatu cotygodniowego, z drugiej strony jednak określenie sabaty musi obejmować wszystkie sabaty, jakiegokolwiek rodzaju, stąd cotygodniowy Sabat jest objęty tym określeniem i został zniesiony wraz z innymi”. Inny zapewnia, że: „określenie to nie może odnosić się do jakichkolwiek ceremonialnych sabatów żydowskich, ponieważ nie mieli oni żadnych dorocznych świąt, które w odpowiedni sposób można by było nazwać ‘sabatami’; że słowo sabbaton użyte w Kolosan 2,16 jest tym, które zawsze używane jest na określenie cotygodniowego Sabatu i dlatego słowo to musi odnosić się do cotygodniowego Sabatu i tylko do niego, wszystkie żydowskie święte wchodzą w skład słowa święta (bądź dni uroczyste) użytego nieco wcześniej.”

    W ten sposób czwarte przykazanie wydaje się być źródłem dylematu dla wielu ludzi. Jest tak jednakże tylko dla tych, którzy pragną uniknąć nałożonych przez nie obowiązków. Z radością możemy powiedzieć, że dla takich zawsze będzie ono cierniem w ich boku i kolcem w ich oczach. Dla wszystkich innych jest ono „rozkoszą, dniem świętym a Panu sławnym” (Izaj. 58,13 BG).

    Ta ostatnia grupa, z którą cieszymy się, że możemy stanąć, nie ma żadnych dorocznych świąt, w związku z którymi było siedem dorocznych sabatów. Te sabaty zawdzięczały swoje istnienie temu systemowi i były jego nierozdzielną częścią. Były one słusznie wliczone w „list dłużny z jego wymogami” i żadne sabaty poza sabatami tego rodzaju nie mogłyby być objęte tym określeniem. Nie ma zatem potrzeby wykraczania poza granice określone przez język apostoła i atakowania sfery moralnego prawa oraz wprowadzania w nie cotygodniowego Sabatu Pana, który jest tak odmienny od tych innych sabatów w swoim pochodzeniu, naturze, funkcji i przeznaczeniu, jak tylko jest to możliwe.

    Ponadto, Paweł uważnie czyni jeszcze dalsze zabezpieczenia przed jakimkolwiek nieporozumieniem w tej sprawie, natychmiast dodając (wiersz 17) to ograniczające zdanie: „Które są cieniem rzeczy przyszłych, ale prawdą jest ciało Chrystusowe” (BG). W ten sposób wskazuje on w tak prostym języku jakiego tylko można było użyć, dokładnie do jakich sabatów się odnosi, mianowicie jedynie do tych, które należą do systemu symboli i cieni, i które są częścią i partią tego systemu. A to nigdy nie było prawdą odnośnie cotygodniowego Sabatu, który powstał, jak ukazuje to zapis z 1 Księgi Mojżeszowej, zanim jakikolwiek symbol czy cień znalazł miejsce lub mógł znaleźć miejsce w systemie Bożej łaski na rzecz ludzi.

    Wydaje się jednak, że niektórzy w tym punkcie popełniają wyjątkową gafę sądząc, że to zdanie – „które są cieniem rzeczy przyszłych” – jest stwierdzające zamiast ograniczające, nie ogranicza poglądu do pewnych sabatów, które są cieniami, lecz dowodzi, że wszystkie sabaty są cieniami, Sabat cotygodniowy tak samo jak inne.

    Tak więc mamy twierdzenie: „Sabat siódmego dnia tygodnia jest cieniem, niech mówią co chcą”, ponieważ Paweł mówi tak w Kolosan 2,17. Bardzo wyczerpujące stwierdzenie! Zilustrujmy to: rolnik A ma kawałek ziemi, na którym wypasa konie, owce i krowy. Jego krowy są dwojakiego gatunku – bardzo lichy, pospolity gatunek, który nazywa „pospolitym” gatunkiem, oraz inne, które są bardzo rzadką i cenną hodowlą. Po kilku dniach poleca wynajętemu przez siebie człowiekowi, B, zapędzić je wszystkie do stodoły na noc dla bezpieczeństwa. Wreszcie jednak postanawia wyprzedać swe konie, owce i wszystkie swoje krowy poza tymi rzadkimi i cennymi. Mówi więc do swego wynajętego człowieka: „Idź na pastwisko i spędź konie, owce i krowy, które są pospolite, ponieważ zdecydowałem się je sprzedać”. B idzie i spędza je wszystkie, dobre, złe i marne. A mówi: „Dlaczego spędziłeś je wszystkie? Powiedziałem ci abyś spędził jedynie krowy, które są pospolite”. Jednak B odpowiada: „powiedziałeś, że one wszystkie są pospolite. Czy nie powiedziałeś: ‘krowy, które są pospolite’?, a to oznacza wszystkie krowy, i wszystkie są pospolite, ponieważ tak powiedziałeś”. Wtedy A mówi do B: „Nie potrzebuję człowieka, który nie wie tyle, ile powinien by zapędzić bydło! Możesz odejść” i odsyła swoją wspaniałą hodowlę na pastwisko przez rękę lepszego człowieka, a resztę sprzedaje.

    „Sabaty, które są cieniem”, jak wyraża to Paweł, jest oświadczeniem, że są takie sabaty, które nie są cieniem i te ostatnie są wykluczone z rzeczy, o których mówi. Jest wiele okoliczności, które ukazują, że cotygodniowy Sabat nie może w żadnym razie być wliczony w sabaty, o których mówi apostoł w Kolosan 2,16.

    1. Cotygodniowy Sabat nie miał swych początków razem z pokarmami, napojami, świętami, nowiami księżyca i ceremonialnymi bądź dorocznymi sabatami. Pochodzi on z czasów niepodległego, niewinnego stanu człowieka przed upadkiem (1 Mojż. 2,2-3) i w ten sposób został umieszczony wśród pierwotnych, podstawowych praw, które rządziłyby nim zawsze choćby nawet nigdy nie zgrzeszył, podczas gdy te drugie powstały wraz z systemem ceremonialnym wprowadzonym na Horebie.

    2. Nie był on oparty na tym samym autorytecie co one. Jego autorytet oparty jest na głosie Bożym i tym, że Bóg zapisał go na kamiennych tablicach, system ceremonialny znajdował się jedynie w księdze napisanej przez Mojżesza.

    3. Nie był on symboliczny bądź cieniowy w swej naturze bardziej niż nakaz: „Nie będziesz miał innych bogów obok mnie.”

    4. On nie był „przeciwko nam”, tak jak rzeczy, o których mówi Paweł, ponieważ „Sabat jest ustanowiony dla człowieka” (Mar. 2,27).

    5. Nie był on „przeciwny nam”, ponieważ nie wyróżniono nigdzie przykazania czy ustanowienia, z którym powiązane byłyby tak wielkie błogosławieństwa jakie te, które obiecane są zachowującym Sabat, nie tylko Żydom, ale także poganom. Zobacz Izaj. 56,6-7; Jer. 17,24-25; Izaj. 58,13-14.

    6. Nie ma potrzeby włączania cotygodniowego Sabatu w wyrażenie: „sabaty, które są cieniem rzeczy przyszłych”, skoro były inne sabaty, tego samego rodzaju co wspomniane święta i nowie księżyca, w liczbie aż nadto wystarczającej by sprostać wymaganiom języka apostoła.

    Właśnie tutaj wycofujące się siły przeciwne Sabatowi i część ich niedzielnych sprzymierzeńców, robi w tył zwrot i usiłuje stawić opór. Mówią oni, że było tylko jedno żydowskie święto, które kiedykolwiek zostało nazwane sabatem, że inne nie były sabatami, a w związku z tym Paweł nie mógł słusznie użyć określenia sabaty (w liczbie mnogiej) stosując go do żydowskich sabatów ceremonialnych, skoro istniał tylko jeden taki sabat. Ponadto twierdzą, że określenie sabbaton użyte w Kolosan 2,16, jest terminem zawsze używanym dla określenia cotygodniowego Sabatu, a nigdy ceremonialnego, i jako że wszystkie ceremonialne święta wchodzą w skład określenia święta (heorte, dni uroczyste), to słowo sabbaton musi odnosić się jedynie do Sabatu cotygodniowego; i ponadto, że w hebrajskim istnieje tylko jeden przypadek, w którym słowo używane dla określenia cotygodniowego Sabatu, shabbath, jest zastosowane do żydowskiego święta, inne żydowskie święta są określane poprzez inne słowo, shabbathon, które oznacza jedynie „odpoczynek”, a nie „sabat”. Dlatego sabbaton w Kolosan 2,16 musi oznaczać wyłącznie cotygodniowy Sabat, albo przynajmniej musi go obejmować.

    Wypada nam teraz, gdy wycelowano w nas „oryginał”, posuwać się naprzód z lękiem i trwogą. Zbliżając się ostrożnie do rozpoznania tego budzącego grozę okopu, zobaczmy co odkryjemy.

    1. Jeśli chodzi o znaczenie terminu sabbaton, to nie oznacza on niezmiennie cotygodniowego Sabatu. Na pewno jest on użyty w jeszcze innym znaczeniu w Nowym Testamencie. Faryzeusze wspomniani w Łuk. 18,12 pościli dwukrotnie w sabbaton, co nieodzownie przetłumaczone zostało w tym miejscu jako „tydzień”. Zatem chociaż ilekroć wspominany jest cotygodniowy Sabat, jest to słowo sabbaton, to fakt, że słowo to nie odnosi się niezmiennie do cotygodniowego Sabatu, lecz oznacza „tydzień” we wspomnianym tekście, tak samo jak i w ośmiu tekstach, które odnoszą się do pierwszego dnia tygodnia, ujawnia możliwość, że może on być użyty także dla określenia dorocznych sabatów żydowskich. Nie można zatem wyciągnąć żadnego argumentu ze zwykłego użycia słowa sabbaton w Kolosan 2,16, by wykazać, że miano tu na myśli cotygodniowy Sabat.

    2. Fakty związane z użyciem hebrajskiego terminu są jeszcze bardziej rozstrzygające. Termin shabbath, za pomocą którego zawsze określany jest Sabat siódmego dnia, jest przynajmniej raz, zastosowany do jednego z żydowskich dorocznych świąt i do tego jeszcze w nasilonej formie „sabat odpocznienia” (BG) (dop. tłum. wg ang. „sabbath of sabbatism”; wg słownika Stronga „shabbath shabbathon” czyli „sabat sabatu”). Takimi terminami określony został doroczny sabat dziesiątego dnia siódmego miesiąca w 3 Mojż. 23,32. Najbardziej zawzięci przeciwnicy Sabatu zmuszeni są to przyznać. I jest to zgubna słabość ich stanowiska. Mogą oni równie dobrze od razu porzucić swe twierdzenia, ponieważ żaden argument, który mogliby zbudować nie może ostać się wobec niszczącej siły tego faktu. Oceńcie sytuację: termin shabbath, którym zawsze określany jest cotygodniowy Sabat, jest przynajmniej raz zdecydowanie zastosowany do jednego z dorocznych sabatów żydowskich. Dlatego nie oznacza on niezmiennie Sabatu siódmego dnia, a jeśli Pismo Święte stosuje je w ten sposób do jednego z dorocznych sabatów, to jest to tak samo odpowiednie do innych i możemy słusznie zastosować je do nich.

    Może jednak pojawić się odpowiedź, że Pismo Święte nie stosuje go do ceremonialnego sabatu poza tym jednym przypadkiem, a to czyni różnicę i rozstrzyga sprawę. Zajmiemy się tym niebawem. Najpierw jednak dowiedzmy się jakie były inne doroczne sabaty, poza dniem pojednania i jaki był ich charakter.

    Żydzi mieli dwa święta, każde obejmujące cykl dni. Były to święto paschy, od 15-tego do 22-go dnia pierwszego miesiąca, oraz święto namiotów, od 15-tego do 23-go dnia siódmego miesiąca. Pierwszego i siódmego dnia paschy, miało mieć miejsce święte zgromadzenia i nie wolno było wykonywać żadnej służebnej pracy. 3 Mojż. 23,7-8 (BG). Pierwszego i ósmego dnia święta namiotów, podobnie miały mieć miejsce święte zgromadzenia i całkowite zaprzestanie pracy służebnej. Wiersze 35-36 (BG). Odnośnie tych dwóch ostatnio wspomnianych zapis w wierszu 39 mówi: „Będziecie obchodzić święto Pana przez siedem dni. Pierwszego dnia jest uroczysty szabat. Ósmego dnia także uroczysty szabat” (BT). Nasi nowi krytycy mówią, że tłumacze Biblii nie byli tak inteligentni jak być powinni i nie powinni tłumaczyć tych słów jako „sabat”, ale jako „odpoczynek”. Jednakże nie jesteśmy teraz tym szczególnie zainteresowani. Dociekamy teraz po prostu jaki był charakter tych dni.

    Oprócz tych czterech dni odpoczynku i zgromadzenia, odnajdujemy jeszcze trzy inne o podobnym charakterze: pierwsze – pięćdziesiąt dni po ofiarowaniu snopa potrząsania – Zielone Świątki (pięćdziesiątnica). Czytamy o tym następujące słowa (wiersz 21): „I ogłosicie w ten dzień święto; zgromadzenie święte mieć będziecie; żadnej roboty służebniczej czynić nie będziecie” (BG). Następne było pierwszego dnia siódmego miesiąca, pamiątka trąbienia. Wiersze 24-25: „Miesiąca siódmego, pierwszego dnia tegoż miesiąca, będziecie mieli sabat, pamiątkę trąbienia, zgromadzenie święte. Żadnej roboty służebniczej nie będziecie czynili” (BG). Ono także jest nazwane „sabatem”. Jeszcze raz, dziesiątego dnia siódmego miesiąca mamy kolejne, o którym czytamy (wiersze 27-28): „Zgromadzenie święte mieć będziecie… żadnej roboty nie będziecie czynili w ten dzień” (BG). Do tego dnia zastosowany jest termin shabbath, ten sam termin jakim określany jest Sabat siódmego dnia, i do tego jeszcze w najmocniejszy sposób. Wiersz 32 (BG): „Sabat odpocznienia (shabbath shabbathon) mieć będziecie”

    Nie ulega wątpliwości, że dzień pojednania był głównym sabatem dorocznym. Był on sławnym sabatem z tej grupy sabatów. Rzeczywiście dwukrotnie w tym samym wierszu do tego dnia zastosowane jest słowo shabbath. „Od wieczora do wieczora obchodzić będziecie wasz sabat”, dosłownie: „będziecie sabat wasz sabat”.

    Zatem mamy siedem dni, cztery z nich wiążą się z dwoma wielkimi świętami, paschą i świętem namiotów, oraz trzy z nich stojące niezależnie i w pojedynkę, wszystkie posiadają ten sam charakter, wszystkie poświęcone są temu samemu celowi, wszystkie były używane w ten sam sposób; to znaczy, w każdym z nich miało mieć miejsce święte zgromadzenie i podobnie we wszystkie z nich miało mieć miejsce zaprzestanie wszelkiej pracy służebnej. Zatem czy ktoś może nam powiedzieć jaka była różnica pomiędzy tymi dniami? Czy jakikolwiek termin, który miałby zastosowanie do jednego z nich nie byłby równie stosowny do wszystkich pozostałych? Do jednego z nich szczególnie zastosowany jest termin sabat (hebr. shabbath). Czy te pozostałe dni, które były dokładnie tak samo jak ten – dniami odpoczynku i zgromadzenia – czy te dni były także sabatami, czy też nie? Słowo sabat oznacza „odpoczynek”. To jest jedna jedyna idea, którą ono wyraża, pierwsza, ostatnia i pośrodku pomiędzy jednym a drugim – „zaprzestanie pracy, odpoczynek”. Było siedem dorocznych dni, w które miało mieć miejsce całkowite zawieszenie pracy. Czy te dni były sabatami, czy nie? Jeśli nie, to czy ktokolwiek może nam powiedzieć dlaczego nie? A jeśli były, to czy nie byłoby słusznym powiedzieć, że Żydzi mieli siedem dorocznych sabatów? Nie mielibyśmy nic przeciwko temu, by obstawać przy odpowiedzi na te pytania udzielonej przez każdego człowieka o przeciętnej szczerości i inteligencji.

    A teraz parę słów odnośnie twierdzenia, że hebrajski termin Sabbath ma zastosowanie jedynie do jednego z tych dorocznych sabatów. Wszystko, co trzeba powiedzieć w tej sprawie to to, że jest to nieprawda! Każdy, kto pozwala sobie na to, by zostać przekonanym, że tak jest, został wprowadzony w błąd przez fałszywych nauczycieli. Hebrajski shabbath, podobnie jak grecki sabbaton ma rozmaite definicje. Sabbaton oznacza czasami cotygodniowy Sabat, czasami cały tydzień, czasami ceremonialne sabaty systemu żydowskiego. Tak samo shabbath oznacza czasami cotygodniowy Sabat, czasami cały tydzień, czasami ceremonialne sabaty, czasami sabat siódmego roku, obejmujący cały rok, tak jak w 3 Mojż. 25,2.6.8, gdzie użyty został właśnie ten termin.
    Oznacza ono „tydzień” w ostatniej części zdania z 3 Mojż. 23,15: „Siedem sabatów pełnych będzie” (wg KJV). Jest tu mowa o odmierzaniu czasu od ofiarowania snopa potrząsania do pięćdziesiątnicy. „Siedem sabatów” oznacza okres czterdziestu dziewięciu dni, jeden „sabat” byłby więc okresem siedmiu dni lub tygodniem. Jako że Sabat dzielił czas na tygodnie, słowo to weszło do użytku dla określenia całego czasu od jednego Sabatu do następnego. W ten sposób Żydzi liczyli dni tygodnia jako „pierwszy dzień sabatu, drugi dzień sabatu, trzeci dzień sabatu” i tak dalej, mając na myśli pierwszy, drugi, trzeci dzień tygodnia. Zobacz cytat Dr. Lightfoota zawarty w Greckim Słowniku Robinsona do Nowego Testamentu.

    Czytelnik czeka jednak niewątpliwie na przykład, w którym zastosowano słowo shabbath do jakiegoś innego dorocznego święta poza dziesiątym dniem siódmego miesiąca. Zostało ono zastosowane w taki sposób dwukrotnie w 3 Mojż. 23,11.15. Dzień o jakim jest tutaj mowa to pierwszy sabat święta paschy, co okaże się oczywiste z następującego rozważania: Baranek paschalny był zabijany 14-tego dnia miesiąca; 15-tego dnia był pierwszy dzień święta paschy, dzień odpoczynku i świętego zgromadzenia; 16-tego dnia ofiarowany był snop potrząsania, i od tego ofiarowania snopa potrząsania miało być odliczane pięćdziesiąt dni do pięćdziesiątnicy; jednak dzień, w którym ofiarowany był snop potrząsania nazwany został „dniem następnym po sabacie”. Jakim sabacie? – Dnia wcześniejszego to jest 15-tego dnia miesiąca, pierwszego dnia paschy, dnia odpoczynku i świętego zgromadzenia. Nie mógł to być cotygodniowy Sabat, ponieważ miał on przypadać w 15-tym dniu pierwszego miesiąca każdego roku, jednak cotygodniowy Sabat nie przypadał w 15-tym dniu pierwszego miesiąca każdego roku. 15-ty dzień pierwszego miesiąca nastawał w różne dni tygodnia w różnych latach, tak samo jak nasz 4-ty lipca, 25-ty grudnia itd. Na dowód tego, że „dniem następnym po sabacie” był 16-ty dzień miesiąca oraz że dzień poprzedzający go, to jest 15-ty, pierwszy dzień paschy, jest dniem, który nazwany został sabatem (hebr. shabbath) przedstawiamy następujące słowa ze Słownika Biblijnego Smitha, wydanego przez S. W. Barnum. Pod hasłem „Pascha” mówi on:

    „15-tego dnia, gdy minęła noc, miało miejsce święte zgromadzenie i podczas tego dnia nie wolno było wykonywać żadnej pracy, poza przygotowaniem niezbędnego pożywienia (2 Mojż. 12,16)… 16-tego dnia miesiąca, ‘następnego dnia po sabacie’ (tj. po dniu świętego zgromadzenia) pierwszy snop zbiorów ofiarowywany był i potrząsany przez kapłana przed Panem.”

    Pod hasłem „Pięćdziesiątnica” mówi:

    „Pięćdziesiątnica (fr. Gr. pentecoste = pięćdziesiąty dzień od drugiego dnia święta przaśników lub paschy)… I. Czas święta obliczany był od drugiego dnia paschy, 16-tego Nisan. Prawo nakazuje, aby obliczanie było prowadzone od ‘następnego dnia po sabacie’ do następnego dnia po zakończeniu siedmiu tygodni, co oczywiście wypadałoby pięćdziesiątego dnia (3 Mojż. 23,11.15.16; 5 Mojż. 16,9).”

    Na temat wyrażenia „następnego dnia po sabacie”, podanego w powyższym fragmencie, podaje on następujący przypis:

    „Powszechnie uważa się, że wspomniany tu „sabat” = pierwszy dzień świętego zgromadzenia paschy, 15-ty Nisan wspomniany w 3 Mojż. 23,7 (porównaj wiersze 24, 32 i 39). Niektórzy utrzymują, że wspomniany tu „sabat” = siódmy dzień tygodnia lub Sabat stworzenia jak nazywali go żydowscy pisarze; a w ten sposób dzień pięćdziesiątnicy zawsze wypadałby pierwszego dnia tygodnia. Jednak Bahr dowodzi z Joz. 5,11 i 3 Mojż. 23,14, że omer ofiarowywany był 16-tego Nisan.”

    Grecki Słownik Bagstera pod hasłem „Pięćdziesiątnica” mówi:

    „Jedno z trzech wielkich świąt żydowskich, nazywane tak dlatego, że było obchodzone pięćdziesiątego dnia, wyliczanego od drugiego dnia święta przaśników, tj. od 16-tego dnia Nisan.”

    Konkordancja Younga mówi:

    „Pięćdziesiątnica. Święto wypadające pięćdziesiątego dnia po święcie paschy.”

    Jeśli przyjmiemy, że „następny dzień po sabacie” oznacza dzień następujący po cotygodniowym Sabacie, to wtedy ten ważny okres pięćdziesięciu dni sięgający do wielkiego święta pięćdziesiątnicy nie ma żadnego stałego punktu startowego, lecz pozostaje zależny od warunków każdego roku. W ten sposób musieliby oni uzgadniać jakiś czas kiedy rozpoczynaliby zbieranie swoich żniw albo wyznaczyliby kogoś kto byłby reprezentantem narodu w tej sprawie i notowałby czas gdy rozpoczęto żniwa, potem oczekiwaliby aż nastanie cotygodniowy Sabat po tym wydarzeniu, a potem następnego dnia po tym Sabacie rozpoczynaliby wyliczanie pięćdziesięciu dni do pięćdziesiątnicy. Najmniejsza odrobina gruntownego zastanowienia wystarczy by przekonać każdego, że Bóg nigdy nie przyjąłby żadnych tego rodzaju okrężnych metod w jakiejkolwiek części swego dzieła, że nigdy nie pozostawiłby jakiegokolwiek ważnego święta by było ustalane w tak przypadkowy sposób, oraz że cotygodniowy Sabat nigdy nie był w ten sposób związany z jakąkolwiek częścią tego systemu. W obecnym stanie sprawy wszystko było łatwe i logiczne. Do 15-tego Nisan, pierwszego dnia paschy, jakaś część zbiorów jęczmienia na pewno była dojrzała, nikomu jednak nie wolno było zbierać i spożywać go dopóki snop nie został ofiarowany Panu. Kapłan miał tylko stwierdzić, że dostarczono snop i potrząsać nim następnego dnia po sabacie paschy, a potem można było przystąpić do żniwa.

    Nie ma potrzeby dłużej rozwodzić się nad tą kwestią. Dowód jest niezbity, że termin powszechnie stosowany dla określenia Sabatu, miał zastosowanie do pierwszego dnia paschy, a w związku z tym był on sabatem. Jeśli pierwszy dzień był sabatem, to czy ostatni dzień święta, który był dokładnie taki sam jak ten, był sabatem także? Owszem był, niezależnie od tego, czy był on wyraźnie tak nazwany czy też nie.

    A zatem były trzy dni, pierwszy i ostatni dzień paschy oraz dzień pojednania, które były sabatami i do których czterokrotnie zastosowane jest ogólne określenie stosowane dla sabatu. To wystarczy by uzasadnić używanie przez Pawła terminu sabbaton (w liczbie mnogiej) w odniesieniu do nich w Kolosan 2,16, nawet gdybyśmy nie mogli znaleźć nic więcej. Są jednak jeszcze inne powody.

    Nasze następne pytanie będzie brzmiało: Czy prawdziwe jest twierdzenie, że w trzech innych przypadkach, w których w powszechnym tłumaczeniu występuje słowo „sabat”, mianowicie, w odniesieniu do święta trąbienia (3 Mojż. 23,24) oraz do pierwszego i ostatniego dnia święta namiotów (wiersz 39), słowo to zostało niewłaściwie przetłumaczone, nie powinno zostać przetłumaczone jako „sabat”, ale jako „odpoczynek”? Podamy kilka faktów, których nikt kto bada ten temat z choćby odrobiną uwagi nie może nie dostrzec, a potem pozostawimy to czytelnikowi niech sam osądzi. On sam odkryje, że to twierdzenie, podobnie jak i inne, jest wyraźną nieprawdą.

    Typowym słowem używanym dla określenia Sabatu jest słowo shabbath. Jego definicja brzmi: „zaprzestanie, czas odpoczynku, Sabat”. Słowo trzykrotnie przetłumaczone jako „sabat” w 3 Mojż. 23,24.39 to słowo shabbathon. Jego definicja brzmi: „odpoczynek, czas odpoczynku”. Oba słowa pochodzą od jednego wspólnego źródłosłowu shabath, oznaczającego „zaprzestać, odpocząć”. Oba posiadają taką samą definicję. Oba są używane dla określenia żydowskich dorocznych dni świątecznych, z których siedem było dokładnie takich samych, jak zostało to wykazane. Do dwóch z nich zastosowano słowo shabbath, do trzech z nich słowo shabbathon. Czy nasi krytycy mogą nam teraz powiedzieć jaka jest różnica pomiędzy tymi słowami i dlaczego w trzech przypadkach użycia słowa shabbathon nie miałoby ono zostać przetłumaczone także jako „sabat”?

    Geseniusz w następujący sposób definiuje słowo shabbathon: „Rzeczownik abstrakcyjny zachowywanie sabatu, sabatowanie, obrzędy sabatowe”. I może warto byłoby dodać, że słowo to w związku ze słowem shabbath, jest także stosowane do cotygodniowego Sabatu, co ma miejsce w 2 Mojż. 31,15; 35,2-3; 3 Mojż. 23,3. W 2 Mojż. 16,23 jest to główne słowo stosowane do cotygodniowego Sabatu; a zatem shabbathon shabbath-godesh to „sabatowanie Sabatu świętego Panu”. Stosując podaną przez Geseniusza definicję shabathon do pamiątki trąbienia oraz do pierwszego i ostatniego dnia święta namiotów, gdzie użyte jest jedynie to słowo, powinniśmy czytać: „Miesiąca siódmego, pierwszego dnia tegoż miesiąca, będziecie mieli zachowywanie sabatu” (3 Mojż. 23,24). 3 Mojż. 23,39: „Także piętnastego dnia miesiąca siódmego… będziecie obchodzili święto Panu przez siedem dni; dnia pierwszego będzie zachowywanie sabatu i dnia ósmego będzie zachowywanie sabatu” albo sabatowanie. A zatem mówienie, że te dni, które były oddzielone jako „sabatowanie” albo „zachowywanie sabatu”, nie mogą zostać nazwane „sabatami”, jest nie tylko rozumowaniem nierozważnym, ale także przeciwnym do wszelkich biblijnych i filologicznych dowodów w tej sprawie.

    Na końcu jednak twierdzi się także, że w Kolosan 2,16 Paweł używając słowa sabaty, musiał odnosić się jedynie do cotygodniowego Sabatu, ponieważ wszystkie żydowskie doroczne tak zwane sabaty, objęte są określeniem święta (greckie heorte, dni uroczyste). Prawda zmusza nas do tego, by także to napiętnować jako fałsz. W czasie paschy było pięć dni, a podczas święta namiotów – sześć, pomiędzy dniem pierwszym i ostatnim, które były sabatami tych świąt. Te wszystkie leżące pomiędzy nimi dni należały do świąt i były heortai, „świętami”, ale nie sabatami. Słowo święto obejmowałoby jedynie te dni i nic więcej. Istniały zatem pięćdziesiątnica, dzień trąbienia i dzień pojednania, stojące samotnie, które nie były heortai, ale sabbata. Septuaginta używa słowa sabbaton w 3 Mojż. 23,15.32 w odniesieniu do sabatu paschy i dnia pojednania oraz w 3 Mojż. 25,2.4 w odniesieniu do sabatu siódmego roku.

    W ten sposób wychodzi na jaw, nie ulegając żadnej możliwej sensownej wątpliwości, że Paweł w Kolosan 2,16, nie odnosi się do jakiegokolwiek cotygodniowego Sabatu Pana, lecz jedynie do siedmiu dorocznych sabatów żydowskich.

  42. jon said,

    Luty 28, 2010 @ 6:35 pm

    A co masz do powiedzenia na temat słów Pawła: jeden odróżnia dzień od dnia inny wszystkie dni traktuje jednakowo, ten który przestrzega dnia dla Pana przestrzega a ten który nie przestrzega dla Pana nie przestrzega i dalej niech ten który przestrzega dnia nie potępia tego który nie przestrzega a ten który nie przestrzega tego który nie przestrzega. Przez ciało Chrystusowe umarliście dla zakonu, 10 przykazań jest częścią przymierza z góry Synaj o którym Paweł mówi że rodzi w niewolę ale wy nie jesteście synami niewolnicy lecz wolnej, może zatem zastanów się czy jesteś w ciele Chrystusowym i nie potępiaj innych na podstawie wybranych tendencyjnie fragmentów pisma . Pismo należy traktować jako całość i podchodzić do zagadnienia na podstawie wszystkich wypowiedzi

  43. 7adwent said,

    Marzec 1, 2010 @ 10:44 am

    Zgadzam się z tym ostatnim stwierdzeniem i dlatego podaję tę argumentację:

    Pismo Święte wyraźnie ukazuje różnicę między Zakonem Kultowo – obrzędowym (ceremonialnym) oraz dekalogiem.

    DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ

    • Nazwane są „królewskim przykazaniem” JAK. 2,8.
    • Były wygłoszone przez samego Boga (patrz 5 MOJŻ. 4,12.13)
    • Były wyryte na tablicach kamiennych (patrz 2 MOJŻ. 24,12).
    • Napisane zostały przez Boga (patrz2 MOJŻ. 31,18).
    • Zostały umieszczone w arce (patrz 2 MOJŻ. 40,20; 1 KRÓL. 8,9;
    HEBR. 9,4).
    • Są doskonałe PS. 19,8; wieczne (patrz PS. 105,7.8).
    • Nie zostały zniesione przez Chrystusa (patrz MAT. 5,17).
    • Chrystus upodobał je sobie (patrz IZ. 42,41).
    • Dają wiedzę i świadomość popełnionego grzechu (patrz RZYM. 3,20; 7,7).
    – Został streszczony w formie dwóch przykazań miłości do Boga i do
    bliźniego w Starym Testamencie (V Mojż. 6:5; III Mojż.19:16-18)
    i powtórzony w Nowym Testamencie.

    – Został Przyniesiony, Ogłoszony i Utrwalony na wieki przez
    Jezusa Chrystusa i Jego śmierć na krzyżu Golgoty
    z powodu grzechów Ludzkości. Izajasz 42:1-4).

    ZAKON MOJŻESZA (ceremonialny – Kultowo obrzędowy)

    • Nazwany został „zakonem przykazań i przepisów” EFEZ. 2,15.
    • Był wygłoszony przez Mojżesza (patrz 3 MOJŻ. 1,1.2).
    • Były „listem dłużnym” KOL. 2,14.

    • Został zapisany przez Mojżesza
    w księdze (patrz 2 KRON. 35,12).
    • Został umieszczony obok arki (patrz 5 MOJŻ. 31,24-26).
    • Nie doprowadził nikogo do doskonałości (patrz HEBR. 7,19).
    • Został zniesiony przez Chrystusa (patrz EFEZ. 2,15).
    • Był przez Chrystusa unieważniony (patrz KOL. 2,14).
    • Został ustanowiony w następstwie grzechu (patrz 3 MOJŻ. rozdz. 3-7
    i zniesiony po złożeniu ofiary przez Jezusa Chrystusa Dan. 9. 27. )

  44. 7adwent said,

    Marzec 1, 2010 @ 11:08 am

    1. W tekście tym nie ma ani słowa o zachowywaniu lub nie zachowywaniu sabatu
    2. Kontekst wskazuje, ze chodzi o praktyki zwiazane z dieta wegetariańską
    i specjalnymi żydowskimi dniami postu.
    3.Posłuszeństwo Bogu, Jego Słowu i przykazaniom jest efektem odrodzonego
    przez Ducha Świętego Życia ( trwania w Nowym przymierzu w którym Bóg
    przez Ducha Świętego wpisuje swoje prawa w sercach wierzących patrz:
    Ezech. 36:25-27 wypełnienie Hebr.10:16-17) i nie to ma nic wspólnego
    z kupowaniem, czy tez odpracowywaniem zbawienia jak to błędnie
    rozumieją protestanci.
    4. Poprzez śmierć Jezusa każdy wierzący jest uwolniony od potępienia
    przez Zakon 10 przykazań, które mówią nam czym jest grzech przeciw
    Bogu i Bliźniemu. Dzięki Mocy Ducha Świetego każdy świadomie
    wierzący w Jezusa może
    prowadzić nowe życie w posłuszeństwie i poświęceniu Bogu,
    ale nie po to by uzyskać zbawienie, Ponieważ otrzymał je dzięki ofierze
    Jezusa Chrystusa JEST TO Prawdziwy dowód przyjęcia zbawienia i
    miłości do Boga. Tak Nauczają Adwentyści Dnia Siódmego!

  45. jon said,

    Marzec 6, 2010 @ 1:04 pm

    jeśli chcesz dzielić zakon na kultowo-obrzędowy i dekalog to powiedz do którego z nich należałoby zaliczyć robienie różnicy pomiędzy osobami o czym mówi Jakub 2.8- lecz jeśli czynicie różnicę miedzy osobami, popełniacie grzech i jesteście uznani przez zakon za przestępców -a przez jaki zakon przecież nie dekalog bo o tym by nie robić różnicy w sądzie mówi m.innn.5 Mojż.1.17 nie bądźcie stronniczy w sądzie.Kto bowiem zachowa cały zakon a uchybi w jednym stanie się winnym wszystkiego czyli według niego przykazanie by nie robić różnicy w sądzie należy do zakonu, czyżbyś myślał inaczej? jednak ja zgadzam się z Jakubem a jeśli i ty się zgadzasz to musisz przyznać że zakon to nie tylko 10 przykazań no ale wtedy musiałbyś odwołać swoje wcześniejsze twierdzenia na ten temat a to już jest trudne.

  46. 7adwent said,

    Marzec 6, 2010 @ 6:06 pm

    W swietle tego co piszesz.To raczej baptyści powinni odwołać to co napisali ich poprzednicy w 1689 roku w Londyńskim wyznaniu wiary.

    Niczego nie muszę odwoływać gdyż wszystko to mieści się w du przykazaniach miłości, które streszczają dekalog już na kartach Starego Testamentu zatem to Twoje argumenty są nie trafione. Poza tym List Jakuba nazywa dekalog Królewskim prawem Wolności to jasno wynika z kontekstu w którym jest on cytowany. Jakub mówi też o tym, ze na podstawie uczynków zakonu będziemy sądzeni.

  47. jon said,

    Marzec 8, 2010 @ 8:31 pm

    widzę że nie przeczytałeś uważnie i dalej powtarzasz swoje że niby w 2 przykazaniach mieści się cały dekalog i tylko dekalog poczytaj uważnie jeszcze raz moją wypowiedź bo nie wykazujesz bystrości
    umysłu a raczej przywiązanie do tego coś się wcześniej nauczył

  48. 7adwent said,

    Marzec 9, 2010 @ 7:56 am

    Jon to,że Ty tego nie widzisz nie znaczy wcale , że tego nie ma.

  49. jon said,

    Marzec 27, 2010 @ 11:32 am

    Adwent jeśli uważasz że człowiek będzie sądzony tylko na podstawie 10 przykazań zgodnie zresztą z nauką adwentystyczną to polecam przeczytanie listu do rzymian 1,29-32 są tam wymienione pewne złe zachowania o których Paweł mówi że podlegaja śmierci ludzie którzy je naśladują ,naliczyłem ich 20 z tego bezpośrednio do 10 przykazań nawiązują tylko 2. Również Pan Jezus w Mateusza 25,31-46 mówi że sąd odbywał się będzie na innych zasadach
    niż te o których ty nauczasz: łaknąłem a daliści mnie pić, byłem przychodniem a przyjęliście mnie,byłem nagi a przyodzialiście mnie czy te słowa według ciebie wyraźnie nawiązują do 10 przykazań jeśli dalej tak uważasz to zróbmy doświadczenie by ci to rozjaśnić: do którego z przykazań regulujących stosunki z bliźnim zaliczyłbyś odwiedzenie człowieka w więzieniu? nie cudzołóż a może nie kradnij czy nie pożądaj albo nie mów fałszywie, pozostało ci 2 nie zabijaj i czcij ojca i matkę ale przy założeniu że w więzieniu nie siedzi rodzic to one też nie pasują,
    podobny eksperyment moglibyśmy zrobić z przyjęciem obcego czyli chodzi o gościnność do którego z powyższych przykazań
    zaliczyłbyś okazywanie gościnności?.

  50. 7adwent said,

    Marzec 28, 2010 @ 11:19 am

    Wcale nie powiedziałem , że tylko na podstawie Dziesięciu przykazań dekalog będzie jednym z kryteriów znowu wkładasz mi w usta coś czego nie powiedziałem, to typowe dla Ciebie.

    Do tego będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Czy to takie zawiłe? Jest to streszczenie zawierające w sobie to wszystko o czym napisałeś oraz to wszystko czego Ty nie dostrzegasz w dekalogu, a znajduje się to również księgach Mojżesza. Jon Pozdrawiam i życzę miłej lektury Pisma Świętego ;-)

  51. 7adwent said,

    Marzec 28, 2010 @ 11:19 am

    Tylko czytaj trochę uważniej ;-)

  52. 7adwent said,

    Marzec 29, 2010 @ 12:20 pm

    Pan Jezus powiedział o Zakonie i prorokach czyli Starym Testamencie:
    „A więc wszystko co chcielibyście aby ludzie Wam czynili to i Wy im czyńcie: Taki jest bowiem zakon i prorocy”. Ew. Mat. 7:12. To świadczy o tym, że zasady które wyżej wspomniałeś znajdują się w naukach Starego Testamentu. Jezus Chrystus pokazał,że to ludzie wypaczyli Boże zasady postępowania i On przyszedł by pokazać poprzez swoje życie istotę Zakonu i Proroków.

  53. 7adwent said,

    Marzec 29, 2010 @ 12:22 pm

    Powiem więcej On oddał swoje życie dlatego, że ludzie zapomnieli o tych zasadach.

  54. 7adwent said,

    Marzec 29, 2010 @ 12:29 pm

    Biblia podaje kilka kryteriów, które będą brane pod uwagę podczas sadu, Wszystkie te kryteria są ze sobą powiązane i wypływają z tego pierwszego:
    1. Co zrobiłeś z Jezusem i ewangelią.
    2. Jaki był Twój stosunek do Bliźnich. Jak.2:1-13.

  55. gość said,

    Kwiecień 1, 2010 @ 6:27 am

    Podstawą wszystkich Bożych przykazań jest więź miłości dlatego twierdzenie iż dekalog jest niedoskonaly bo o czyms nie mowi jest nie zozumienim tej prawdy. Plan zbawienia został ułożony ponieważ została zerwana więź miedzy Bogiem i ludzkością Jezus Chrystus poprzez swoja miłość prowadząca do śmierci z powodu grzechów ludzkości otworzył drogę do naprawienia tych więzi okazując swoja bezgraniczną i bezwarunkową miłość. Człowiek ktory poznał tę miłośc i doswiadczyl jej mocy chce żyć zgodnie z jej zasadami bo jest przemieniany przez Ducha Świętego by najmniej nie po to by zyskac zbawienie za przestrzeganie przykazań ale dlatego że je juz otrzymał z łaski Kochajacego go Boga. W czasie sądu, ktorego Kryteriami sprawiedliwaości jest Prawo Boże zgodnie z listem Jak 2 odzwierciedlające chrakter Bozy i mowiace o jego miłości skonfrontuje z tym standardem kazdego człowieka. Jednak wierzacy w Chrystusa nie musza sie obawiac sadu i konfrontacjii z Prawem Bozym bo Chrystus jest ich sprawiedliwością i Bog patrzy na nich tak jakby nigdy nie zgrzeszyli ( jesli trwają w społeczności z Nim wyznają swe grzechy i porzucają je Zasady tej społecznosci podano w wielu miejscach Biblii zarowno w ST jaki i NTstereszczaja je dwa przykazania milości ktorych sednem sa relacje) podobnie jak w dekalogu. Wierzacy człowiek zyje z godnie z Bozymi zasadami ponieważ jest nowym stworzeniem nie robi jednak tego w celu uzyskania zbawienia, ale dlatego , ze juz je ma. Milosc to nie tylko odczucie,ale także stała zasada postepowania. Szkoda że trudno wam to zrozumieć.

  56. gość said,

    Kwiecień 1, 2010 @ 6:33 am

    Mam pytanie do wszystkich czytelnikow tego forum. Jake jest Wasze doświadczenie w miłowaniu Boga? Skąd wiecie, że miłujecie Go? w Jki sposób moga dostrzec to inni ludzie?

  57. gość said,

    Kwiecień 1, 2010 @ 6:39 am

    Polecam Znakomita ksiązkę stanowiącą wykład zasad wiary Adwentystów Dnia Siódmego na ten Temat p.t. 95 Tez na temat usprawiedliwienia z Wiary Morrisa Vendena, Ksiazka jest aktualnie dostepna w wydawnicwie Znaki Czasu. IWrze , że lektura tej pozycji ułatwi zrozumienie Adwentystycznych Zasad wiary.

  58. jon said,

    Kwiecień 3, 2010 @ 12:46 pm

    Widzę że adwent uzyskał wsparcie niestety marne bo też wykazuje podobne luki w myśleniu. A czego ja niby nie dostrzegam w dekalogu to może ty widzisz w nim coś czego w nim nie ma dlatego zadawałem ci pytania naprowadzające np.
    nierozumni, niestali,wynalazcy złego ,podstępni są winni śmierci
    ale nie na podstawie dekalogu.To dotyczy jednak ludzi odrzucających Boga. W tych którzy weszli w nowe przymierze działa Duch Święty który przemienia ich na podobieństwo tego
    który ich stwożył nie poprzez przykazania ale przez poznanie i naśladowanie czyli uczniostwo na zasadzie mistrza i czeladnika a nie martwej litery zakonu bo zakon nie doprowadził nikogo do doskonałości, prawo wskazuje na grzech ale nie czyni doskonałym tak jak prawo ludzkie nie powoduje zmiany człowieka na lepsze bo do tego potrzebny jest wewnętrzny akt woli tegoż człowieka by poszukiwać tego co dobre.

  59. purytanin said,

    Kwiecień 5, 2010 @ 11:39 am

    @gość

    „Skąd wiecie, że miłujecie Go? w Jki sposób moga dostrzec to inni ludzie?”

    Wiem, że miłuję Boga, bo nienawidzę rzeczy, których Bóg zakazuje, a kocham rzeczy, które podobają się Mu.
    Inni mogą dostrzec moją miłość do Boga poprzez to, że z radością staram się wypełniać to co przykazał mi Jezus, oraz, że miłuję bliźnich.

  60. gość said,

    Kwiecień 19, 2010 @ 9:51 am

    A jak rozumiesz ten tekst Purytaninie I Jan 3:4 „Każdy kto popełnia grzech i zakon przestępuje, a grzech jest przestępstwem zakonu” Skoro zakon został dany tylko dla Żydów i już nie obowiązuje dlaczego Apostoł Jan w taki sposób się wypowiada na temat grzechu? Czyżby wracał do czegoś co nie ma znaczenia zwracam uwagę na to że pisze to do chrześcijan.

  61. Jurek said,

    Kwiecień 19, 2010 @ 5:11 pm

    @gość

    To tłumaczenie 1J 3,4, które podajesz, jest złe. W oryginale mamy tam greckie słowo anomia, czyli bezprawie. Tak więc ten fragment powinien brzmieć: „grzech jest bezprawiem” a nie „grzech jest przestępstwem zakonu”. Tak samo zamiast „zakon przestępuje” ma być „bezprawie czyni”.

    Żydom został dany Zakon Mojżeszowy – do czasu przyjścia Chrystusa (Gal 3,23-25). Nas obowiązuje Zakon Chrystusowy.

  62. 7adwent said,

    Maj 8, 2010 @ 5:04 pm

    Dekalog jest również Zakonem Chrystusowym Bo to Chrystus przekazał go Mojżeszowi na Gorze Synaj i sam Chrystus jako Bóg Jahwe wypisał go na kamiennych tablicach własnym palcem.

    “A Pan mówił wszystkie te słowa…” II Mojż.20:1.
    “I rzekł Pan do Mojżesza: Wstąp do mnie na górę i zostań tam, a dam ci tablice kamienne, zakon i przykazania, które napisałem…” II Mojż. 24;12.
    “Potem Mojżesz odwrócił się i zszedł z góry, mając w ręku dwie tablice Świadectwa, tablice zapisane z obu stron; z jednej i z drugiej strony były one zapisane.Tablice te były dziełem Bożym, a pismo było pismem Boga, wyrytym na tablicach” II Mojż. 32;15-16.

  63. 7adwent said,

    Maj 8, 2010 @ 5:06 pm

    Słowo bezprawie oznacza nierespektowanie prawa , łamanie prawa, przestępstwo prawa zatem jest to dobry przekład.

  64. Jurek said,

    Maj 16, 2010 @ 8:39 pm

    7adwent:Dekalog jest również Zakonem Chrystusowym Bo to Chrystus przekazał go Mojżeszowi na Gorze Synaj i sam Chrystus jako Bóg Jahwe wypisał go na kamiennych tablicach własnym palcem.

    Nieprawda. Porównaj 1Kor 10,4 i 2Mojż. 17,6

    O tablicach kamiennych z dekalogiem pisałem tu: http://ewangeliczni.forumowisko.net/post/1503.htm#1503
    Komentarz 63 – Odpowiedziałem tu: http://ewangeliczni.forumowisko.net/post/1442.htm#1442

  65. Jurek said,

    Maj 18, 2010 @ 4:30 pm

    @7adwent
    Twoje pisanie o dekalogu stoi w sprzeczności z tym, co pisałeś o podziale na prawo moralne i ceremonialne. Odsyłam tu: http://ewangeliczni.forumowisko.net/post/1503.htm#1503

  66. 7adwent said,

    Maj 25, 2010 @ 8:52 pm

    Pomóż powodzianom!

    2010-05-21, Łukasz Początek

    Chrześcijańska Służba Charytatywna apeluje o pomoc dla Ofiar Powodzi.

    Tysiące miejscowości zostało zalanych. Wielu ludzi straciło prawie wszystko. Chrześcijańska Służba Charytatywna już przekazała środki finansowe, aby pomóc ofiarom kataklizmu na Śląsku. Nasi zaangażowani wolontariusze już niosą pomoc w wielu miejscach naszego kraju. Przekazywana jest żywność, środki czystości i odzież.

    Liczy się każda złotówka. Potrzeb jest bardzo wiele. Pomoc można przekazywać na konto zbiórki publicznej:

    Chrześcijańska Służba Charytatywna
    ul. Foksal 8
    00-366 Warszawa
    PL 47 1500 1126 1211 2010 1571 0000

    Z dopiskiem „Pomoc Powodzianom”

    Dla przelewów zagranicznych kod SWIFT: KRDBPLPW

    W imieniu Powodzian dziękujemy za pomoc.

  67. 7adwent said,

    Maj 25, 2010 @ 9:08 pm

    Porównaj 1Kor 10,4 i 2Mojż. 17,6 Podane teksty ani słowem nie zaprzeczają temu, że dekalog został Podany przez Chrystusa przeciwnie stwierdzają, że to Chrystus jako Bóg Jahwe kontaktował się bezpośrednio z Mojżeszem.

  68. Jurek said,

    Maj 25, 2010 @ 10:17 pm

    @ 7adwent
    W którym miejscu jest stwierdzenie, że to Chrystus rozmawiał z Mojżeszem?

  69. 7adwent said,

    Maj 26, 2010 @ 9:41 am

    w I Kor 10:4

  70. Jurek said,

    Maj 26, 2010 @ 5:29 pm

    Nie ma tam takiego stwierdzenia.

  71. 7adwent said,

    Maj 27, 2010 @ 1:02 pm

    To co z tego , że nie ma nie musi być przecież Jezus Chrystus to jedna z trzech Boskich osób o imieniu Jahwe. Ważne jest to, że Jezus Chrystus był tą Skałą która towarzyszyła Izraelowi na Pustyni. Zaprzeczanie temu świadczy o Twojej ignorancji faktów biblijnych.

  72. Jurek said,

    Maj 27, 2010 @ 6:45 pm

    Jezus był tą skałą. Ale to nie skała rozmawiała z Mojżeszem. Z 2Mojż. 17,6 wynika, że osoba rozmawiająca z Mojżeszem była podmiotem różnym od skały. Więc mógł to być tylko Bóg Ojciec lub Duch Święty.

  73. 7adwent said,

    Maj 28, 2010 @ 6:58 am

    Prosze o biblijny dowód, że Duch Swiety, albo Bóg Ojciec rozmawiał z Mojżeszem. Podaj konkretny tekst Biblijny, który te tezę potwierdzi

  74. Jurek said,

    Maj 28, 2010 @ 6:52 pm

    Widzę 7adwent, że masz problem z wnioskowaniem logicznym. Polecam ci zatem krótki kurs logiki dla adwentystów:
    Jeżeli elementem spełniającym własność x jest jeden i tylko jeden z elementów (a,b,c) i jednocześnie wiadomo, że element b nie spełnia własności x, to elementem spełniającym własność x jest jeden i tylko jeden z elementów (a,c).

    Czy mam wytłumaczyć bardziej łopatologicznie?

  75. 7adwent said,

    Maj 30, 2010 @ 8:03 am

    Masz do perfekcji opanowaną sztukę erystyki i sprytnie stosujesz jej zasady gdy argument rozmówcy jest trudny do zbicia to go ośmieszasz i to jest Twoja taktyka problem tylko w tym, ze ciągle dyskutujesz z tym co mówi Biblia.

    A zasada jest prosta Jeśli się mylę udowodnij, a jeśli to co pisze jest prawda dlaczego z tym dyskutujesz i odrzucasz.

    Proszę o biblijny dowód, że Duch Świety, albo Bóg Ojciec rozmawiał z Mojżeszem. Podaj konkretny tekst Biblijny, który te tezę potwierdzi

  76. Jurek said,

    Maj 30, 2010 @ 1:31 pm

    7adwent: Masz do perfekcji opanowaną sztukę erystyki i sprytnie stosujesz jej zasady (…)

    Kłamiesz 7adwent. Podaj choć jedną z zasad erystyki, którą jakoby zastosowałem.

    7adwent: A zasada jest prosta Jeśli się mylę udowodnij, (…)

    Widzę, że proste zasady wnioskowania logicznego nie docierają do ciebie (albo udajesz, że nie docierają). W takim razie najprościej, jak się da (cały czas mówimy o słowach z 1Kor 10,4 i 2Mojż. 17,6):
    Jezus był skałą, którą Bóg rozmawiający z Mojżeszem polecił jemu uderzyć. Osoba rozmawiająca z Mojżeszem nie była tą skałą. Musiała być więc jedną z pozostałych osób Boskich.

  77. 7adwent said,

    Maj 31, 2010 @ 5:54 am

    Ta zasada jest np ośmieszanie argumentu, którego nie jesteś w stanie podważyć robisz to przez cały czas być może nie swiadomie. List do Koryntian mowi, też że Jezus Chrystus był skała, która towarzyszyła narodowi Izraelskiemu w czasie wedrowki przez pustynie to co masyw skalny przesuwal sie wraz z wędrującymi Izraelitami?

  78. 7adwent said,

    Maj 31, 2010 @ 5:56 am

    ja rozumiem to tak, ze cała trojca Swieta byla zaintersowana losami narodu Izraelskiego na Pustyni iwszystkie osoby Bóstwa towarzyszyły Izraelowi chociaz kazda z Nich mogła w dnym momencie spełniac inną funkcje

  79. Jurek said,

    Maj 31, 2010 @ 5:41 pm

    7adwent: Ta zasada jest np ośmieszanie argumentu, którego nie jesteś w stanie podważyć

    Podaj choć jeden przykład. A jeżeli już jesteśmy przy netykiecie, to (mam nadzieję, że nieświadomie) twoje niektóre zachowania mają charakter trollowania (zerknij tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie). Mam na myśli zapętlanie dyskusji (często wracasz do kwestii, które już wyjaśniłem), nieodpowiadanie na pytania (cytat z powyższego linku: „nieumiejętność przyznania się do błędu – troll nie powie, że nie miał racji, a także wyjątkowo będzie milczał”).
    Przemyśl to.

    7adwent: Jezus Chrystus był skała, która towarzyszyła narodowi Izraelskiemu w czasie wedrowki przez pustynie to co masyw skalny przesuwal sie wraz z wędrującymi Izraelitami?

    Można też powiedzieć: „Jezus był skałą, która im towarzyszyła w czasie postoju w Refidim”. Twoja interpretacja byłaby możliwa nawet mimo tego, że w tekście 1Kor jest tylko o towarzyszeniu, a nie ma nic o tym, przez jaki okres czasu ta skała im towarzyszyła. Tylko, że jest tutaj wyraźne nawiązanie do wydarzeń w Massa i Meriba, gdzie Izraelici właśnie pili ze skały.

    7adwent: ja rozumiem to tak, ze cała trojca Swieta byla zaintersowana losami narodu Izraelskiego na Pustyni iwszystkie osoby Bóstwa towarzyszyły Izraelowi chociaz kazda z Nich mogła w dnym momencie spełniac inną funkcje

    Całkowicie się zgadzam.

  80. 7adwent said,

    Czerwiec 8, 2010 @ 8:00 am

    No właśnie i tym stwierdzeniem potwierdziłeś (niechcący) ;-), ze dekalog mógł zostać przekazany Mojżeszowi przez Jezusa na górze Synaj, który jest jedną z osób Bóstwa noszącą imię Jahwe.

  81. Jurek said,

    Czerwiec 11, 2010 @ 7:50 pm

    7adwent: No właśnie i tym stwierdzeniem potwierdziłeś (niechcący) ;-), ze dekalog mógł zostać przekazany Mojżeszowi przez Jezusa

    Nie odróżniasz trybu przypuszczającego od oznajmującego (orzekającego). Napisałem „Twoja interpretacja byłaby możliwa” a nie „Twoja interpretacja jest możliwa”. Pudło.

  82. JUTRZENKA said,

    Wrzesień 1, 2010 @ 5:55 pm

    Widzę że macie tu ciekawą dyskusję o tym na ile wiarygodne są pisma pani Ellen White. Jej natchnienie łatwo sprawdzić w tych dziedzinach, na których ona się nie znała. Na pewno nie wiele wiedziała o astronomii.
    Spróbujcie poddać np. jej twierdzenie, że Jezus umarł a więc i zmartwychwstał w 31. roku n.e. Pisała o tym w „Wielkim Boju”.
    Instalując program Stellarium, można ustawić niebo na 31. roku i sprawdzić czy Jezus na wiosnę wtedy mógł zmartwychwstać. Otóż Biblia ukazuje w tej materii tzw. test Jutrzenki. Jezus gdy mówi o swoim zmartwychwstaniu identyfikuje się z Wenus w fazie porannej, czyli widocznej przed wschodem Słońca. Zauważcie, że w 31. roku nie zachodziła taka możliwość, ale rok wcześniej. Mamy więc sprzeczność pomiedzy wyliczeniem Ellen White a testem Jutrzenki. Więcej o tym zapraszam na stronę „Perspektywy XXI wieku”.

  83. On gość said,

    Wrzesień 2, 2010 @ 4:46 am

    Gdzie Biblia mowi o jakimś teście Jutrzenki?

  84. JUTRZENKA said,

    Wrzesień 4, 2010 @ 6:31 pm

    Wenus co 19 miesięcy wyprzedza Ziemię po wewnętrznym torze
    pomiędzy Ziemią a Słońcem.
    Jest to około 584 dni.
    Porównując te dni z rokiem 365 dniowym,
    wychodzi nam ułamek jak 8/5.
    Logiczne więc, że w ciągu ośmiu lat Wenus kreśli pięć pentel.
    Czy przypadkiem nie jest to związane ze znakiem olimpiady? ;))

    Policzmy: 584 razy 5 i podzielmy przez 365 a da nam to wynik 8.
    Bóg posłużył się 8, aby ostrzec króla – głowę całego posągu z Dan. 2,
    który przeminie, aby po 8 latach w tym 7 – choroby psychicznej, przywrócić mu władzę królewską.
    Ilu królów w historii straciło władzę królewską i ją odzyskało?
    Ja znam trzech: Manassesa, Nebukadneccara i Jezusa.
    Jeden był królem judzkim, drugi babilońskim, a trzeci jest Królem królów.

    Ludziom może się wydawać, że życie to jeden wielki chaos.
    Jednak patrząc na Wenus widzimy w jej ruchu związek z tym co się stało z Nebukadneccarem.
    Wenus też ukazuje nam że Jezus poniżony aż do śmierci, następnie jest wywyższony.
    Gdy Jezus umierał od 12-15 zapanowała ciemność nadnaturalna. Jeśli miało to związek jedynie ze Słońcem,
    to można było widzieć zachodzącą Jutrzenkę za horyzont, co się nie zdarza gdy Słońce wstaje po Wenus na niebie.

  85. makabi said,

    Wrzesień 5, 2010 @ 6:21 pm

    Jutrzenko,
    Ellen White w swoich wczesnych pismach pomylila kolejnosc chronologiczna Potopu i Wiezy Babel. Pozniej usunieto te niedgodnosc

  86. JUTRZENKA said,

    Wrzesień 5, 2010 @ 9:08 pm

    Gdzie Biblia mowi o jakimś teście Jutrzenki?
    Biblia mówi wyraźnie o teście Jutrzenki w Izaj. 8,20.
    Tłumaczenie dosłowne z Biblii Hebrajskiej tego miejsca to:
    „Do Prawa i do Objawienia. Jeśli nie, będą mówili zgodnie ze słowem tym, w którym nie ma dla Niego Jutrzenki”. Dokładnie tak postępują osoby z K ADS, głosząc, że Jezus zmartwychwstał w 31. roku. Ignorują oni Apokalipsę, która przypomina o darze Jutrzenki w Ap. 2,28 i 22,16.
    Jezus identyfikuje się z Wenus w fazie porannej, czyli z Jutrzenką. Nie ulega to żadnej wątpliwości. Jego zmartwychwstanie trzeciego dnia jest tak pewne jak pojawienie się wtedy Jutrzenki na niebie. Dlatego prorok Ozeasz napisał o tym tak w Biblii Hebrajskiej:
    „Ożywi nas po dwóch dniach. Na trzeci dzień podniesie nas i będziemy żyli przed obliczem Jego. I obyśmy poznali, obyśmy podążyli do poznania Jahue. Jak Jutrzenka jest pewne wyjście Jego i przyjdzie jak deszcz na nas. Jak deszcz późny strzeli w ziemię” (Oz. 6,2-3).

    Czy to proroctwo wypełniło się? Oczywiście, że tak Jezus wyszedł z grobu trzeciego dnia tak pewnie jak Jutrzenka zza horyzontu. On objawił się zstąpieniem w Duchu w dniu pięćdziesiątym po tym wydarzeniu.

    Dlatego prorok Dawid w dwóch Psalmach śpiewał o „przebudzeniu Jutrzenki”.
    Do dzisiaj zaś istnieje obrzęd przed wschodem Słońca znany ciemną Jutrznią, gdy gasi się 14 świec, aby zostawić 15. na pamiątkę zmartwychwstania Jezusa. Jutrznia nawiązuje do Jutrzenki w 30. roku naszej ery. Kto więc głosi zmartwychwstanie Jezusa w 31. roku pozbawia Jezusa znaku mesjańskiego Jutrzenki.

  87. Brzask said,

    Wrzesień 8, 2010 @ 1:11 pm

    Jutrzenko Ty byłeś pastorem ,ale zostałeś zwolniony za nauczanie niebiblijnych bajek i robisz to dalej. Widze ze teraz zacząłes bawić sie w kabałe i Żydowskie baśnie.

  88. JUTRZENKA said,

    Wrzesień 9, 2010 @ 3:41 am

    Brzask, mylisz się bardzo. Kabała jest zupełnie czymś innym niż astronomia biblijna, która jest nakazem kierowania się gwiazdami z Księgi Rodzaju 1,14. Nowy Testament wyraźnie mówi o dniu zmartwychwstania Jezusa w kontekście Jutrzenki. Widać to szczególnie gdy studiuje się go w języku greckim. W grece Wenus to gwiazda poranna lub wieczorna. Są dwa różne określenia dla niej. Gdy jest mowa o poranku, gdy przyszły kobiety do grobu Jezusa są użyte słowa ściśle korespondujące ze słowem ortrinos (poranna) z Ap. 22,16. Jezus jest gwiazdą poranną (gr. ortrinos) i w Łuk. 24,1.22 jest to samo słowo w innej odmianie. Określenie ortru bateos wyraża myśl czasu, gdy jeszcze jest ciemno i widać na niebie gwiazdy, zanim nastąpił wschód Słońca. Wtedy właśnie jest czas gdy widać na niebie Jutrzenkę. Dlatego apostoł Piotr w drugim swoim liście napisał o Jutrzence wschodzącej w naszych sercach.
    Nie znajdziecie żadnych dowodów przeciw temy świadectwu, a próby skompromitowania mnie jako osoby są dowodem na to, że brak Wam argumentów biblijnych i naukowach. Udowodnijcie, że w 31. roku na niebie była Jutrzenka. Nie udowodnicie tego, więc tak jak napisał Izajasz w 8,20 BH pozbawiacie Go Jutrzenki swoimi słowami, tzm. nie ma w nich Jutrzenki.

  89. JUTRZENKA said,

    Wrzesień 9, 2010 @ 3:57 am

    Ellen White w kwestii 31. roku powieliła zwyczajnie poglądy rozczarowanych millerystów nadzieją że przyjdzie Jezus 22 października 1844 roku.
    Gdyby Ellen White znała się na astronomii biblijnej wiedziałaby o tym, że Jezus w swym zmartwychwstaniu musiał być potwierdzony Jutrzenką, czyli Wenus wschodzącą przed wschodem Słońca.
    Biblia jest w tej kwestii bardzo precyzyjna ukazując odkrycie pustego grobu gdy było jeszcze ciemno. Osoby nie zorientowane w teście Jutrzenki z Izaj. 8,20 nie rozumieją tej sprawy. Poleganie na dacie 31. rok jest zgubne z innego prostego powodu. Otóz w Jn. 2. jest mowa o 46 latach odbudowy świątyni, a Herod ją zaczął odbudowywać w 20-19 roku przed erą Dionizego.
    To pokazuje nam że pierwsze oczyszczenie świątyni miało miejsce w ok. 27 roku. Mamy w Ewangelii Jana ukazane dwie paschy a w trzecią Jezus umarł, co potwierdza rok 30. jako rok śmierci i zmartwychwstania Jezusa.

  90. JUTRZENKA said,

    Wrzesień 9, 2010 @ 4:12 am

    Podsumowując powyższe.
    Ellen White myliła się w kluczowej kwestii daty śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Mówiła więc według słów w których nie ma dla Niego Jutrzenki.
    K ADS swoją datę 31. rok rozpowszechnia od XIX wieku aż do dzisiaj w ponad 200 krajach świata, nie wiedząc że w ten sposób ukazuje że nie ma potwierdzenia testu Jutrzenki z Izaj. 8,20.
    Rozumiem, że to może być dla Was wstrząsem i ból dysonansu poznawczego skłaniać Was będzie przeciw temu co napisałem, bo tę datę 31. wbijano Wam do głowy długo, konsekwentnie i skutecznie.
    Jednak ona wystarczy, aby ukazać Was po przeciwnej stronie Jezusa, zresztą sami twierdzicie, że jesteście zborem w Laodycei, który trzyma Jezusa za drzwiami (Obj. 3,20). W poselstwie do anioła zboru w Laodycei Jezus przedstawia się jako „świadek wierny i prawdziwy”. Jest to wyraźne nawiązanie do obietnicy z Ps. 89,38. W ten sposób Jezus identyfikuje się z Księżycem jako wiernym świadkiem przymierza Boga z Dawidem.
    Ciekawe, że Ellen White zwróciła Wam uwagę w „Życiu Jezusa”, że gdy Jezus wyszedł z Wieczernika do ogrodu Getsemani to na niebie była pełnia Księżyca. Czy ona też stosowała kabałę pisząc o tym? Nie sądźcie z pozoru, ale sądźcie sprawiedliwie.

  91. JUTRZENKA said,

    Wrzesień 9, 2010 @ 2:30 pm

    Brzask, masz błędne informacje, bo nie zostałem zwolniony z powodu błędnego nauczania i nie zajmuję się kabalizmem. Uważam, że kabała w jej zrozumieniu adwentystycznym (nie chodzi o samo słowo hebrajskie) nie jest słusznym stanowiskiem. Mógłbym tu pisać o różnych złych rzeczach w kabaliźmie, ale chyba nie chodzi o to, aby przez manipulację zmieniać temat z Ellen White i 31. roku śmierci i zmartwychwstanie na moje rzekome błędy życiowe i rzekome moje poglądy. Czy Ty nie boisz się łamać IX przykazań dekalogów biblijnych? Zobacz do Sof. 3,13.

    Widzisz Brzask nie potrafisz udowodnić że to, co napisałem, mija się z prawdą. Zachowujesz się więc jak typowy katolik, który poczuł się urażony, że przyłapano jego papieża na jakimś błędzie. ;)

    I to właśnie pokazuje Twój brak pionu. Człowiek chodzący z Bogiem, wziąłby się za przestudiowanie zagadnienia Jutrzenki z konkordancją biblijną i po przestudiowaniu wszystkich miejsc w Biblii, napisałby tu coś konstruktywnego, aby zaskoczyć innych, że adwentyści tacy zacofani biblijnie nie są za jakich uchodzą w oczach Purytanina i Jego gości internetowych.

    Pozdrawiam i życzę maści na oczy, białej szaty na duszę i złota w ogniu wypróbowanego, aby poznać Jezusa jako Jutrzenkę, jak to pięknie nam ukazali św. Łukasz, św. Jan i św. Piotr.

  92. katolik said,

    Październik 13, 2010 @ 10:45 pm

    Witam;
    Nie rozumiem tych wszystkich sporów, które są dla mnie w ogóle nie zrozumiałe, bezcelowe i bezsensu!!!!!!! Po co cytuje się cytaty biblii do walki z drugą osobą! Biblia naucza miłości a nie walki – nawet na słowa przekonania. Biblia jest Pismem natchnionym i nie dosłowna – nie wszyscy są w stanie zrozumieć Jej przekaz. Miałem do czynienia z adwentystami dnia siódmego. Nie jestem jednym z nich ale uważam, że są wspaniałymi i mądrymi ludźmi. Po drugie jesteśmy wszyscy chrześcijanami a ta nazwa ZOBOWIĄZUJE! Katolików, prawosławnych, wszystkich protestantów, itd. Nie sprzeczajmy się między sobą o kwestie teologiczne bo myślę, że prawda jest po każdej ze stron. Każdy wierzy według swoich dogmatów wiary, więc bezsensu są zarzuty w stronę KADS i Jego wyznawców.
    Pozdrawiam KATOLIK

  93. JUTRZENKA said,

    Październik 14, 2010 @ 8:31 pm

    Witaj KATOLIKU. Z Twojej wypowiedzi wynika, że nie ważne w co się wierzy, byleby… co? Ekumenia? We „Wczesnych Pismach” str. 20 Ellen White widziała Jezusa z dekalogiem na którym były przykazania na dwóch tablicach 4 na 6.
    Ciekawe, że nie 3 na 7 jak to pokazują katolicy czy 5 na 5 jak to pokazują żydzi.
    Według mnie podział żydowski jest najbardziej wiarygodny, gdyż od Boga pochodzi wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi i cześć okazywana rodzicom jest okazywaniem jej Bogu. Rodzice mają zaś żyć zgodnie z wolą Bożą. Biblia mówi, żeby przykazania przywiązać do swoich palców. Gdyby to zrobić to będę one 5 na 5 a nie 4 na 6, czyba że ktoś ma u jednej ręki 4 a u drugiej 6 palców. Przykazania są parzyste:

    1 + 6
    2 + 7
    3 + 8
    4 + 9
    5 +10

    Tak jak palce rąk i nóg pasują do siebie, tak Bóg dał parzyste przykazania w dwóch wersjach. W K ADS tego nie widać. Mają oni jedną wersję dekalogu,
    którą porównują w układzie 4 na 6 z przykazaniami z katechizmu katolickiego 3 na 7 aby się wyróżnić. Tym sposobem pokazują, że są na jednym poziomie z katolicyzmem, bo on ma też przeniesione przykazanie o szacunku wobec rodziców na drugą tablicę…

    W K ADS rodziców zastępuje kler podczas ślubów jak w K Rz-K. W Biblii nie ma ślubów udzielanych przez kastę kapłańską. To rodzice błogosławili nową parę małżeńską.

    Pozdrawiam
    Piotr K-K

  94. katolik said,

    Październik 24, 2010 @ 1:08 am

    Witaj Jutrzenka;
    Ekumenia nie jest wierzeniem w byle co…. . Ekumenia jest to jedność, porozumienie. Nie pisałem tamtego komentarza by tak dogłębnie wnikać w religie. Mój komentarz miał na celu nie kłótni o przekonania czyj jest Bóg i czyje dogmaty wiary są słuszniejsze lub mniej słuszne. Bo to nie o to chodzi. Uważam, że brak tolerancji jest dla mniejszości religijnych oraz innych religii. Nie rozumiem czemu?? Walka o przekonania – to bezsensu. Po co przekonywać, że w wierze adwentystów są braki nie poparte dowodami albo sprzeczne z Pismem Świętym? Po co? dla idei? Według KADS jest w tym sens. Ja posiadam swoją wiarę i wierze tak jak zostałem wychowany ale nie mówię, że moja wiara jest słuszna, ostateczna a inni są w błędzie – że reszta to sekta. Czy Bóg tego chce?
    Czy jako chrześcijanie musimy udowadniać jeden drugiemu, że według nas ich wiara nie ma sensu?
    Aha i nie bardzo rozumiem ostatnie zdanie. W kościele Rzymskokatolickim rodzice błogosławią młodą parę, za nim ślubu udzieli ksiądz a po za tym to ksiądz nie udziela ślubu tylko jest pośrednikiem – to młoda para udziela sobie ślubu wobec Boga i Kościoła – nie wiem jak jest w KADS. I tu się zgadzam, że w Piśmie nie ma mowy o ślubach udzielanych przez kastę kapłańską. W Piśmie nie ma też o celibacie kapłanów a jednak w kościele Rzymskokatolickim duchownych obowiązuje celibat a np. w prawosławnym kapłani mogą mieć żony – biskupi bodajże nie. Natomiast pastorzy też mogą mieć żony. hmm czyli katolicy coś sobie uroili? – nie to tradycja tak nakazuje, kiedyś celibat był po to by majątku kościelnego nie posiadali świeccy. Tak samo jest i ze ślubami – w nie których kościołach pozostał tylko symbol błogosławienia przez rodziców. W normalnym katolickim domu to najpierw rodzice błogosławią! – czyli jak według Ciebie dają ślubu. Ciekawostka kapłan po ukończeniu seminarium też jest błogosławiony najpierw przez rodziców a potem przyjmuje święcenia.
    Pozdrawiam

  95. on gosć said,

    Październik 25, 2010 @ 11:01 am

    Nie ma czegoś takiego jak K ADS

  96. katolik said,

    Październik 26, 2010 @ 2:14 am

    K ADS – Panu Piotrowi chodziło o KADS. Ja również pisałem w skrócie KADS czyli Kościół Adwentystów Dnia Siódmego.

  97. on gosć said,

    Październik 27, 2010 @ 7:17 am

    Biblia mówi, żeby przykazania przywiązać do swoich palców. I co Jutrzenko przywiazałes sobie te przykazania do palców?

  98. 7 adwent said,

    Październik 27, 2010 @ 7:23 am

    Kłamiesz 7adwent. Podaj choć jedną z zasad erystyki, którą jakoby zastosowałem.

    Oto zastosowana zasada. Gdy argument przeciwnika jest trudny do zbicia to ośmiesz go.

  99. Jurek said,

    Październik 27, 2010 @ 8:30 pm

    @ 7adwent

    Który to twój argument był dla mnie trudny do zbicia i zamiast go zbijać ośmieszałem Ciebie?

  100. JUTRZENKA said,

    Październik 28, 2010 @ 10:42 am

    Przywiązanie przykazań do swoich palców to przenośnia, ukazująca jednak związek przykazań z palcami. Nie przypadkowo człowiek ma 2 razy po 10 palców u rąk i u nóg. Cały całowiek wyrażony jest więc w dwóch wersjach dekalogów biblijnych. K ADS (Kościół Adwentystów Dnia Siódmego) ma niekonsekwentną teologię, bo głosi jedynie jedną wersję dekalogu przeciwstawiając ją dekalogowi katechizmowemu K Rz-K (Kościoła Rzymsko-Katolickiego). Kierując się konsekwentnie Biblią należałoby czas dzielić według dni, tygodni, miesięcy i lat. Podział jak mówi nam Księga Rodzaju 1,14 wyznaczają Słońce i Księżyc oraz gwiazdy.
    K ADS przyswoił sobie sobotę z dekalogu Exod. 20, ale nic po za tym, bo pomija miarę Księżyca i gwiazd. Jest więc niekonsekwentny.

    W całej Biblii ukazany jest miesiąc księżycowy, którym nie kierują się osoby z K ADS. Natomiast Jutrzenka wyrazuje jak to wcześniej napisałem że K ADS ma fałszywą datę zmartwychwstania Jezusa, co podpada pod spirytyzm i wywoływanie duchów.

    Smutne to, ale tak to wychodzi, bo w 31. roku nie było Jutrzenki na niebie, gdyż Wenus była gwiazdą wieczorną a nie poranną.

    Pozdrawiam

  101. On gość said,

    Październik 30, 2010 @ 6:43 pm

    Jutrzenko Biblią można udowodnić wszystko nawet twoje bzdurne teorie.

  102. JUTRZENKA said,

    Październik 31, 2010 @ 10:07 pm

    Każdemu można zarzucić że głosi bzdurne teorie.
    Natomiast faktem jest, że Jezus nie zmartwychwstał 31. roku ery Dionizego.
    Powód jest taki, że na niebie nie było wtedy Jutrzenki. Wenus nie wschodziła przed wschodem Słońca lecz po wschodzie, więc nie była gwiazdą poranną ale wieczorną. Ellen White, która poparła rok 31. n.e. nie rozumiała związku pomiędzy zmartwychwstaniem Jezusa a planetą Wenus. Powodem było jej wychowanie w rodzinie metodystów i brak kontaktu z chrześcijanami praktykującymi nabożeństwo jutrzni przed wschodem Słońca.
    Nie znała ona również zasady równoległości między znakami na niebie a takimi wydarzeniami jak zmartwychwstanie Jezusa. Nie pisała o tym nigdzie.
    K ADS jest ze swoją sobotą i wegetarianizmem niekonsekwentny bo prowadzi nas do raju, gdzie rodzi Drzewo Życia co nów Księżyca ale oni nie chcą się kierować tym cyklem, bo wolą kalendarz papieski z początkiem 1. stycznia i sztucznymi początkami miesięcy wprowadzonymi za cesarzy Juliusza Cezara i Augusta. Jezus nie kierował się miesiącami rzymskimi ale biblijnymi, tak samo chrześcijanie.
    Tekst Księgi Rodzaju 1,14 Biblia Poznańska i nowotestamentowe teksty łączące zmartwychwstanie z Jutrzenką podważają autentyczność wykładów K ADS z Dan. 9 rozdziału, ukazaując go jako system wspierający działanie przepowiedziane w Dan. 7,25. Smutne to, ale prawdziwe.

    Pozdrawiam

  103. JUTRZENKA said,

    Październik 31, 2010 @ 10:15 pm

    Poza tym K ADS jest obecnie wasalem K Rz-K co stało się 14.12.1999 roku.
    Liderzy K ADS zabiegają nie o zgodność ich nauczania z Biblią w językach oryginalnych ale o dotacje państwowe i przywileje dla kleru.
    Ponadto mocno konkurują ze sobą nawzajem o czym świadczy kryzys w WSTH w Podkowie Leśnej. Poczytajcie sobie o tym na forum http://www.adwentfree.pl
    K ADS to upadła protestancka denominacja czym prędzej ją opuścicie tym dla WAS lepiej. Nie żałujcie czasu spędzonego w nim, ratujcie swoje dusze przed kwasem fałszywej nauki…

  104. JUTRZENKA said,

    Listopad 6, 2010 @ 3:00 pm

    „GDY SERCE BIJE INNYM RYTMEM
    NIŻ SKOWYT WILCZYCH LUPERKALIÓW
    ROMULUSIE I REMUSIE, CISKAJCIE RZYMEM!
    GDY MYŚL PRZEKRACZA GRANIC HORYZONTÓW,
    WYLEWA SIĘ Z KORYT PRZESĄDÓW I MITÓW,
    ŚPIEWAJCIE GŁOŚNIEJ, GŁOŚNIEJ WILCZE PLEMIĘ!
    CZAS BOWIEM ŚCIELE WZÓR DYWANU Z KWIATÓW
    W SWÓJ ZAPIS KRWAWY HISTORII WSIĄKŁEJ W ZIEMIĘ”.

    Tymi kilkoma myślami chciałbym zwrócić Waszą uwagę na tych,
    których określiłem jako „WILCZE PLEMIĘ”.
    Są tacy, którzy od dziecka wyssali nienawiść z mlekiej swojej wilczej matki.
    Dowodzą oni „prawdy” jest to jednak jedynie dekstryna.
    Przykładzem jest zrozumienie tekstu z Kol. 2,16-17.
    Proponuję zainteresowanie się nim w tłumaczeniu Biblii Jakuba Wujka:

    „Niechże was tedy nikt nie sądzi w pokarmie, albo w piciu, albo W CZĘŚCI dnia świętego, albo w nowiu albo szabatów, które są cieniem rzeczy przyszłych, a ciało Chrystusowe”.

    Podkreśliłem dużymi literami tą ważną grecką frazę „EN MEREI”, która całkiem zmienia istotę tej wypowiedzi.

    Celowo jest ona wyminięta i zastąpiona we współczesnych fałszywych przekładach Biblii.

    Święta, nowie i sabaty miały część ceremonialną, gdy składano specjalne ofiary o czym można dowiedzieć się z Księgi Liczb 28. i 29. rozdziału.

    Apostołowi nie chodziło o święte dni Boga ale o narzucanie Kolosanom, że mają uczestniczyć w ofiarach tych dni, bo jeśli nie to nie będą zbawieni.

    Gdy Jezus umarł w 30. roku ery Dionizego rozpoczął się 40. letni okres zniesienia ofiar krwawych i bezkrwawchy (Dan. 9,27).

    W 30. roku zostały one zniesione de jure a w 70. roku de facto.
    Można to przyrównać do króla Saula, gdy został odrzucony przez Boga gdy powiedział mu Samuel, że nie będzie królem i Bóg sobie wybrał innego męża serca Bożego. Nie od razu jednak Saul stracił panowanie nad Izraelem i nie od momentu namaszczenia Dawida, stał się On królem.
    De facto Dawid stał się królem Izraela gdy Saul umarł po wizycie u wróżki w Endor, która za pośrednictwem demona udającego Samuela, zapowiedział mu śmierć.

    Adwentyści popełnili kardynalny błąd oddzielając sobotę od ofiar krwawych i bezkrwawych, ale nie robiąc tego z innymi świętami np. z nowiem.

    Biblia mówi, że Drzewo Życia rodzi co miesiąc swój owoc 12 razy w roku.
    Tak więc nów biblijny ma pochodzenie z ogrodu Eden przed grzechem i składaniem ofiar Bogu. Gdyby Adwentyści Dnia Siódmego mieli namaszczenie Ducha Świętego to wiedzieliby o tym, że nów biblijny trzeciego dnia po zniknięciu światła na tarczy Księżyca jest tak samo biblijnym świętem jak sobota, znak przymierza Boga z Izraelem.

    Gdyby cała ludzkość święciła z właściwych powodów nów biblijny, to nie byłoby spirytyzmu i Drzewo Poznania Dobra i Zła nie wydawałoby owoców dla odstępców Bożej Własności.

    Nie byłoby też nikolaitów w K ADS, którzy podporządkowali sobie współbraci zamkniętym credo, które nie w pełni odzwierciedla naukę Pisma Świętego, do której wracają chrześcijanie po czasach wielkiego odstępstwa średniowiecza i częściowej reformacji XVI i XIX wieku.

    Życzę Wszystkim aby przyjęli obietnicę Bożą z Obj. 2,28 i 2,7 już dzisiaj możemy uczestniczyć w tych obietnicach przez wiarę.

    Pozdrawiam

  105. jon said,

    Listopad 7, 2010 @ 11:30 am

    Coś tu Jutrzenka zaczyynasz mącić niby w obronie prawdy powołując się na jakoby poprawne tłumaczenie Jakuba Wójka. Tekst grecki nie mówi o jakiejś części dnia lecz o dniu świątecznym- ‚en merei eortis’ czyli żeby nie sądzić z powodu dnia świątecznego,nowiów,sabatów.

  106. JUTRZENKA said,

    Listopad 9, 2010 @ 3:55 pm

    jon przecież „en merei” oznacza dosłownie „w części”.
    Porównaj słowo meri w innych miejscach NT np. korzystając z Biblii Stronga.
    To jest podstawe znaczenie tego słowa.
    Tak więc kontekst nie deprecjonuje ani święta, ani nowiu, ani sabatów, bo nie to jest tematem kontrowersji, ale JAK obchodzić święto, nów czy sabaty.
    Z tego co tu jest napisane oraz z Hebr. 10. rozdziału wynika, że chrześcijanie z pogaństwa nie będący żydami, nie musieli o 9. i o 15. uczestniczyć w ofierze jaka się odbywała w tym czasie w Jerozolimie.
    Żydzi też nie musieli, jeśli wierzyli w Jezusa, ale jakby mieli tym gorszyć Żydów, którzy jeszcze nie słyszeli dobrej nowiny to powinni się modlić wtedy jak inni Żydzi aż do 70. roku, gdy ostatecznie ofiary ST ustały.

    To jest tak proste, że aż dziwię się, że ktoś mógł wpaść na inne zrozumienie tego miejsca Biblii. Poczytajcie Dzieje Apostolskie, gdyby chrześcijanie nie święcili świąt biblijnych to byłoby na ten temat jakieś uzasadnienie i to na pewno nie jedno. Jednak wiemy, że to nie stanowiło kontrowersji w I wieku. Cały kalendarz świąt żydowskich był zachowywany przez chrześcijan z pogan. Przynajmniej te święta, o których mówi Biblia, a które były związane przykazaniami.
    Mogli sobie darować święto świateł na cześć machabeuszy, ale nie paschę, nów czy sabat. Takie pomyśły to już późniejszy czas heretyckiej drogi katolicyzmu…

    Pozdrawiam

  107. on gość said,

    Listopad 11, 2010 @ 11:38 am

    To nie jest Jutrzenka to syn Jutrzenki a Biblia go wyrażnie identyfikuje jako lucyfera

  108. jon said,

    Listopad 12, 2010 @ 3:37 pm

    Tak się składa że znam trochę język grecki i to od strony praktycznej więc mogę potwierdzić to co wcześniej napisałem że słowo mera oznacza dzień, mija mera -jeden dzień , mesi merei-południe, dosłownie środek dnia itd.Jednak co do KADŚ masz rację tylko z tym wyjściem to tak jest że jeśli nawet niektórzy wychodzą to i tak konntynuują błędy tej organizacji więc samo wyjście to nie jest kompletna recepta na wyzdrowienie.

  109. JUTRZENKA said,

    Listopad 13, 2010 @ 5:22 pm

    Nie jest trudno obalić twierdzenia teologiczne K ADS.
    Jest to bardzo latwe. Jeszcze łatwiej zrobić z syna Jutrzenki szatana.
    Skoro Jutrzenka to Chrystus to syn Jutrzenki syn Chrystusa.
    Jakże więc ktoś robi z niego szatana?
    Cóż za myślenie???

  110. on gość said,

    Listopad 18, 2010 @ 7:13 am

    Gdzie Biblia mówi o tym, że Jutrzenka to Chrystus dla mnie czczzenie jutrzenki to nawiązanie do staro pogańskich wierzeń Greków, Rzymian i Słowian. Patrz Wikipedia hasło Jutrzenka.

    „Fosforos (także Fosforus, Eosforos, Eosforus, Heosforos, Heosforus, Lucyfer, Gwiazda Poranna[1], Gwiazda Zaranna[1], Jutrzenka[2], gr. Φωσφόρος Phōsphóros, Ἐωσφόρος Eōsphóros, łac. Luciferus, Lucifer, ‘niosący światło’, ‘świetlisty’, ‘niosący świt’) – mit. gr. bóg i uosobienie Gwiazdy Porannej (planety Wenus).

    Był bóstwem związanym z kultem ciał niebieskich. Uosabiał planetę Wenus, gdy była widoczna nad horyzontem przed wschodem Słońca[3][4][5]. Uchodził za syna Eos[3][6][7] i Astrajosa[3][6] bądź Kefalosa[8]. Był ojcem dwóch córek: Filonis[6] (którą miał z Kleoboją) i Telauge[6] oraz syna Keyksa[9][10].

    W sztuce starożytnej Grecji najczęściej przedstawiano go jako młodego, uskrzydlonego mężczyznę – „jaśniejącego syna Jutrzenki”[11] – z gwieździstą aureolą wokół głowy i pochodnią. Pojawiał się na niebie przed Eos – zwiastował jej nadejście[12]. W panteonie helleńskim nie odgrywał on większej roli[3].

    Pierwotnie Fosforos i Hesperos byli uważani za dwa odrębne bóstwa, natomiast w późniejszym czasie – za jedno bóstwo[8][13].

    W starożytnej Grecji imieniem boga nazywano planetę Wenus, gdy była widoczna nad horyzontem przed wschodem Słońca[4]. Spotykany w poezji jako uosobienie ma postać gwiazdy, która zapowiada Eos[14].

  111. JUTRZENKA said,

    Listopad 19, 2010 @ 8:56 pm

    Nie zauważyłem, aby ktoś tu wcześniej namawiał do czczenia Jutrzenki jako zjawiska na niebie. To raczej typowy biblijny element, który naprowadza nas na doświadczenie Chrystusa. W Biblii mamy w Dan. 4. ośmioletni okres w wypadku Nebukadneccara, którego Bóg wybrał na swojego sługę.
    Ośmioletni okres to pięć obrotów Wenus wokół Słońca i znalezienie się dokładnie w tym samym miejscu na tle ciał niebieskich.
    Gdy kiedyś rozmyślałem o tym skąd Babilończycy wiedzieli, że powinni po 7 letniej chorobie króla umieścić go na tronie, uświadomiłem sobie że oni bardzo dobrze znali cykle ciał niebieskich i właśnie ten 1+7 roczny cykl jest charakterystyczny. Upokorzenie króla zapowiadało upokorzenie Syna Bożego, który też zrównał się ze zwierzętami, bo tak samo umarł, a potem Mu został przywrócony tron w niebie.
    Istnieje więc analogia między największym z królów ziemskich i największym Królem niebios, który rządzi w imieniu Boga Ojca.
    Ciekawą rzeczą jest podzielić swoje życie na ośmioletnie okresy, w których Wenus pięć razy okrąża Słońce. Jest to bardzo pouczające. Polecam zrobić sobie takie podsumowanie.

    Pozdrawiam

  112. JUTRZENKA said,

    Listopad 21, 2010 @ 7:58 am

    Interesujące jest to, że gdy ostatni namaszczony król Izraela został zabrany do Babilonu – Jehojakin, Bóg przez Jeremiasza wyznaczył na swego sługę Nebukadneccara. Sedekiasz był namiestnikiem tego króla Babilonu.
    Z królem Babilonu związana jest Wenus podobnie jak z Jezusem, do czego nawiązuje Apokalipsa pod koniec. Zauważcie, że cykl 8 letni jaki jest ukazany w Księdze Danijela 4. to cykl Jutrzenki, która 5 razy okrąża Słońce.
    Upokorzenie króla poprzez sen o ścięciu drzewa i wypełnieniu tego snu, zapowiadało typicznie zstąpienie z tronu niebios Syna Bożego.
    W wypadku Nebukadneccara powodem tego była pycha, a w wypadku Syna Bożego pokora. Zdumiewać może fakt, że gdy Jezus umierał na krzyżu od godziny 12 do 15 roku 30. ery Dionizego 5. kwietnia to widać było zachodzenie Wenus za horyzont, chociaż naturalnie jest niemożliwe, aby ujrzeć takie zjawisko gdy Wenus jest gwiazd uprzedzającą Słońce, czyli Jutrzenką. Nie tylko to ukazuje Wenus w sposób szczególny. W tym czasie Wenus była na jednej z końców swej pętli i zaczęła zmierzać w kierunku Słońca. Nie można więc było bardziej potwierdzić astronomicznie związku Jezusa jako Miłości Bożej i Wenus, która była identyfikowana z tą miłością.
    Oczywiście szatan próbował zawsze przypisywać sobie Boże symbole, ale my kierujemy się biblijną symboliką a nie mitologiczną.
    Trzeciego dnia gdy Wenus uprzedzała Słońce Jezus zmartwychwstał.
    W ten sposób Wenus ukazała równoległość między niebem a ziemią.
    Tego właśnie uczono w starożytności, co zniknęło wraz z przyjęciem przez chrześcijan kalendarza słonecznego i rezygnacją biblijnego.
    Pierwsi chrześcijanie upamiętniali zmartwychwstanie Jezusa przed wschodem Słońca nabożeństwem modlitewnym zwanym Jutrznią.
    Zapalano wtedy 15 świec i stopniowo je gaszono aż zostawała jedna o wschodzie Słońca – symbol Jezusa. Ewangelie mówią wyraźnie, że Jezus uprzedził wschód Słońca swoim zmartwychwstaniem, zachował się więc jak Wenus w cyklu Jutrzenki.

    Pozdrawiam

  113. On gość said,

    Listopad 22, 2010 @ 1:35 pm

    Puritan ośmieszając zasady wiary Kościoła Adwentystów i ksiązkę Wielki Bój napisał:

    „Zostało im wpojone, że pewnego dnia ci którzy mają nabożeństwa w niedziele pewnego dnia zaczną ich prześladować, polować na nich i nawet ich zabijać. Nie ma na to rady.”

    To są filmowe relacje świadczące o tym, że to co Pani E. G. White pisała w książce Wielki Bój jest prawdą i wskazówka jak wypełniają się biblijne proroctwa z Księgi Daniela i Apokalipsy. Możesz się z tego śmiać ale takie są fakty.
    Zanim coś ośmieszysz i skrytykujesz posłuchaj i skonfrontuj z Biblią http://vimeo.com/16757188

  114. JUTRZENKA said,

    Listopad 23, 2010 @ 2:53 pm

    Biblia nic nie mówi o tzw. ustawie niedzielnej.
    Mówi natomiast wiele o tym, że sobotnicy wydawali na śmierć proroków aż wydali Syna Bożego.
    Należałoby się zastanowić czy ten sam duch zabijania imion resztki 7 000 Izraela ukazany w Obj. 11. rozdziale 13. wersecie nie udzielił się K ADS.

    Mówiąc o rzekomej przyszłości odwraca się uwagę od teraźniejszości. Żyjemy w Polsce w kraju katolickim od dawna, gdzie niedziela jest uznawana dniem świętym, chociaż „pierwszy dzień” tygodnia w Biblii to nie koniecznie niedziela, bo tygodnie od 16. nisan do 6. siwan są tygodniami ruchomymi wobec tygodni stałych.

    Kościół Adwentystów Dnia Siódmego promując dekalog z Exodos 20. oddzielony od jego drugiej wersji w 5. rozdziale Księgi Powtórzonego Prawa, jedynie reklamuje swój szyld nazwy denominacji, a z braku prześladkowania, co jest skutkiem kompromisu podpisanego 14.12.1999 roku odwraca uwagę od teraźniejszości…

    Pozdrowienia

  115. jon said,

    Listopad 26, 2010 @ 7:32 pm

    Jeśli powołujesz się na rok 1999 w sprawie adwentystów to napisz coś więcej
    co się wtedy stało i co to za kompromis z k.k. A tak swoją drogą to wiele denominacji idzie na kompromisy czy to z kościołem k.czy z pogaństwem choć nie widzę tu wielkiej różnicy skoro k.k. jest nazwany macierzą nierządnic i on jako pierwszy poszedł na kompromis z pogaństwem to każdy kto wchodzi z nim w jakieś ukłądy idzie jednocześnie na kompromis z pogaństwem. Również nazywanie przez członka ludu Bożego niedzieli dniem świętym to kompromis z pogaństwem ,które to za pośrednictwem Konstantyna narzuciło narodom to jarzmo.

  116. Jurek said,

    Listopad 26, 2010 @ 8:45 pm

    @ jon
    Konstantyn nie narzucił żadnego jarzma w kwestii niedzieli, bo praktyka zgromadzeń niedzielnych datuje się od I wieku, więc w IV wieku była już mocno utrwalona. Polecam zapoznanie się z wątkiem http://ewangeliczni.forumowisko.net/szabat-i-dzien-panski-w-pierwszym-kosciele-vt131.htm

  117. jon said,

    Listopad 27, 2010 @ 3:09 pm

    to że chrześcijanie spotykali się w niedzielę nie oznacza jeszcze że uważali ten dzień za świąteczny a uczynił to właśnie cesarz Konstantyn mocą sprawowanej władzy świeckiej poprzez wydanie w związku z tym specjalnego edyktu nakazującego święcenie pogańskiego dnia słońca czyli niedzieli -anglicy nawet nie zadali sobie trudu by zmienić tą nazwę i dlalej używają określenia Sunday czyli zgodnie z „przykazaniem Konstantyna „-dzień (wszechmocnego) słońca .

  118. Jurek said,

    Listopad 27, 2010 @ 4:33 pm

    Owszem, usankcjonował istniejącą praktykę. Podniósł ją do rangi święta państwowego.
    Argument z dniem Słońca jest obrotowy (więc chybiony). Równie dobrze można mówić o zachowujących szabat jako o osobach święcących dzień Saturna.

  119. jon said,

    Listopad 28, 2010 @ 9:22 am

    Konstantyn nie usankcjonował jakiejś praktyki chrześcijańskiej lecz narzucił mieszkańcom imperium niedzielny kult boga słońca( sol invictus) sam będąc najwyższym kapłanem-Pontifeks Maksimus tego bożka. Ap. Paweł mówi niech wiara wasza nie opiera się na mądrości ludzkiej lecz na słowie Bożym,a apostoł Piotr gdy chcieli mu kapłani zabronić zwiastowania o Jezusie że należy słuchać bardziej Boga niż ludzi, ty widzę że jednak wolisz słuchać ludzi i ich mądrości. Może zaczniesz przekonywać także o świętości obrazów lub namawiać do modlitw wstawienniczych do Królowej Niebios.Obawiam się czy nie odnoszą się do ciebie słowa Jezusa z ks.Objawienia -podają się za Żydów a są synagogą szatana.

  120. jon said,

    Listopad 28, 2010 @ 12:43 pm

    To co 7 adwent zarzuca baptystom:
    wiara w sekretne pochwycenie kościoła i wielki ucisk po pochwyceniu
    w którym nie zabrani wcześniej mają szansę na zbawienie poprzez nie przyjęcie znamienia bestii. co traktuje jakoby zbawienie z uczynków takie myślenie jest powierzchowne ponieważ wychodzący z wielkiego ucisku przechodzą próbę wiary jak zresztą wszyscy wierzący o czy mówi ap. Paweł czyż nie wiecie że Chrystus w was mieszka chyba żeście próby nie przeszli albo aby wypróbowana wiara wasza okazała się cenniejsza niż znikome złoto w ogniu wypróbowane, więc ucisk będzie taką próbą aczkolwiek nie dla wszystkich jak to słusznie wierzą baptyści lecz dla tych którzy cudzołożą z Izabel, Obj.2.22 tych którzy z nią cudzołożą wtrącę w ucisk wielki jeśli się nie upamiętają w uczynkach swoich. To mogą być jakieś wspólne praktyki religijne,ekumeniczne modlitwy,święta,choinka,niedziela, uleganie wpływom świata,filozofii. Cudzołożnicy i cudzołożnice czyż nie wiecie że przyjaźń ze światem to wrogość wobec Boga . Nie dopasowujcie się do tego świata.Zwycięstwo nad znamieniem bestii jest poprzez krew baranka i słowo świadectwa więc nie należy tego rozumieć jako tylko zarabianie swoimi uczynkami na zbawienie lecz w tym wypadku nie zapieranie się Jezusa i Jego słów nawet w obliczu śmierci. Jeśli my się Jego zaprzemy i On się nas zaprze, z tego wynika że istnieje niebezpieczeństwo zaparcia się wiary, kto zechce zachować życie straci je. Ofiara Jezusa czyli Jego przelana krew jest skuteczna przez wiarę więc tak czy inaczej wychodzący z ucisku tą wiarę będą musieli mieć. Ci którzy będą zabrani wcześniej przeszli pomyślnie różne próby dlatego zostali zabrani wcześniej o tym mówi Jezus w Obj.3.10
    ponieważ zachowałeś moje słowo by przy mnie wytrwać przeto i Ja zachowam cię od godziny próby jaka przyjdzie na mieszkańców ziemi aby ich doświadczyć. Wiara jest doskonała przez uczynki.Jak.2.22.

  121. Jurek said,

    Listopad 28, 2010 @ 2:25 pm

    jon:
    „Konstantyn nie usankcjonował jakiejś praktyki chrześcijańskiej ”

    Nieprawda. Przykład pierwszy z brzegu. I to z II wieku. Justyn Męczennik w swojej Apologii pisze:
    „Zgromadzenia zaś nasze dlatego odbywają się w Dniu Słońca, ponieważ to pierwszy dzień, w którym Bóg przetworzył ciemności oraz materię i świat uczynił, ponieważ i Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel, tego samego dnia zmartwychpowstał. W przeddzień bowiem Dnia Saturna został ukrzyżowany, a nazajutrz po tymże dniu, to znaczy w Dzień Słońca, objawił się apostołom i tę im podał naukę, którąśmy niniejszym Waszej przedłożyli uwadze.”

  122. jon said,

    Listopad 28, 2010 @ 6:36 pm

    Nie wiem do czego zmierzasz, ja nie jestem uczniem Justyniana lecz Królestwa Bożego a Jezus Król Królów polecił apostołom nauczanie wszytkiego co przykazał a nie podał przykazania o świętowaniu
    pierwszego dnia także Duch Święty przypomnina te rzeczy, kręcisz się w kółko i ciągle powołujesz się na jakieś filozoficzne wywody, owoce ludzkiego myślenia które nie korespondują ze słowem Bożym. Jezus powiedział moje owce słuchają mojego głosu i za obcymi nie pójdą widocznie nie należysz do owiec. ,Mówisz o jakiejś praktyce chrześcijańskiej czyli podobnie jak katolicy
    wywyższasz tradycję ludzką zamiast żyć Słowem. Chrześcijanie w twoim rozumieniu to także ci którzy czczą obrazy, którzy spalili Husa i Serweta, wymordowali Hugenotów? w moim przekonaniu to jednak ten KTÓRY JEST
    STWORZONY WEDŁUG BOGA W SPRAWIEDLIWOŚCI I MIŁOŚCI PRAWDY a PRAWDĄ JEST SŁOWO BOŻE a nie jakaś praktyka choćby poparta była znaczącymi coś dla ciebie nazwiskami.

  123. Jurek said,

    Listopad 28, 2010 @ 8:00 pm

    jon: „Mówisz o jakiejś praktyce chrześcijańskiej (…)

    Mówię, bo sam wcześniej o niej mówiłeś. Nie zauważyłeś tego? :)
    Jest to właśnie przedmiotem naszej dyskusji. Jeżeli masz z tym problem, to w skrócie Ci to przedstawię.
    Twierdziłeś, że to Konstantyn wprowadził niedzielę. Ja to zanegowałem mówiąc, że on usankcjonował istniejącą praktykę. Ponieważ dalej obstawałeś przy swojej tezie, podałem dowód ją obalający.
    Biblijność tych praktyk nie ma tu nic do rzeczy. bo nie o nią się spieramy. ;)

    jon: „Mówisz o jakiejś praktyce chrześcijańskiej czyli (…) wywyższasz tradycję ludzką ”

    Szwankuje u ciebie logika. Relacjonowanie faktów ma być ich wywyższaniem??? W ten sposób autora tego bloga zrobiłeś zwolennikiem Benny Hinna. Bo o nim mówi.

  124. On gość said,

    Listopad 29, 2010 @ 7:21 am

    Problem to masz Ty i manipulujesz faktami

  125. On gość said,

    Listopad 29, 2010 @ 7:34 am

    „Zgromadzenia zaś nasze dlatego odbywają się w Dniu Słońca, ponieważ to pierwszy dzień, w którym Bóg przetworzył ciemności oraz materię i świat uczynił, ponieważ i Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel, tego samego dnia zmartwychpowstał. W przeddzień bowiem Dnia Saturna został ukrzyżowany, a nazajutrz po tymże dniu, to znaczy w Dzień Słońca, objawił się apostołom i tę im podał naukę, którąśmy niniejszym Waszej przedłożyli uwadze.”

    Podana przez Ciebie wypowiedź Justyna Męczennika nie jest żadnym dowodem na to, że pierwsi chrześcijanie święcili niedziele na pamiątkę zmartwychwstania Chrystusa, jest to raczej dowodem kompromisu z pogaństwem w jaki wchodzi kościół na terenie Imperium Rzymskiego w pierwszej połowie II w. Justyn dążąc do złagodzenia wściekłości pogańskich preśladowców wskazuje na podobieństwa między pogaństwem i chrześcijaństwem. Biblijna pamiątka zmartwychwstania Chrystusą jest chrzest przez całkowite zanurzenie od którego stopniowo kościół odchodzi na rzecz parodii chrztu jaką jest umoczenie niemowlaka.

    menczennika

  126. jon said,

    Listopad 29, 2010 @ 11:02 am

    Widzę że lubisz powoływać się na logikę co wskazuje na twoje tendencje do filozofowania może i dlatego wybierasz takich ludzi jak Justynian bo on też mieszał chrześcijaństwo z filozofią, widać to też w jego spojrzeniu na niedzielę. U ciebie natomiast widzę problemy z mądrością i pamięcią. Z pamięcią bo pierwszy powołałeś się na praktyki chrześcijańskie a chcesz mnie to przypisać, ja ich zresztą nie nazywam chrześcijańskimi co w kontekście moich wypowiedzi powinieneś wywnioskować. A jeśli chodzi o braki w mądrości to dlatego że nie rozumiesz że te zwyczaje odstępców czy błądzących nie mogły stać się ogólnym prawem bez ingerencji cesarza. Dlatego powiedziałem że to on nałożył to bezbożne jarzmo. Ci ludzie na których się powołujesz byli na to za słabi ze względu na to że chrześcijaństwo składało się z wielu niezależnych gmin. Przypomina mi to zresztą posąg sporządzony przez króla babilońskiego któremu ludzie mieli się kłaniać pod grośbą śmierci ci którzy znali swojego Boga jednak nie pokłonili się i odmówili wykonania rozkazu królewskiego. Podobnie z niedzielą odstępcy jej się kłaniają bo wolą słuchać ludzi i boją się ich.
    A to że zarzuciłem ci wywyższanie tradycji nad Słowo podtrzymuję i niepotrzebnie się bronisz ponieważ uważam że relacjonujesz historię kościoła tendencyjnie i wybierasz wygodne dla siebie wypowiedzi dlatego że sam jesteś zwolennikiem niedzielnego świętowania i utożsamiasz się z
    myśleniem ludzi na których się powołujesz.

  127. JUTRZENKA said,

    Listopad 29, 2010 @ 4:39 pm

    Niedziela jako dzień kultu po raz pierwszy pojawia się pod Góra Horeb, gdy Aaron wypowiada znamienne słowa „Jutro będzie święto Jahue”. Był to 50. dzień od czasu odejścia Mojżesza z obozu i stał się dniem tragicznym dla 3000 dusz, które sprzeciwiły się Mojżeszowi. Zginęli na skutek obrony kultu złotego cielca i tego święta.
    Dzieje Apostolskie pokazują nam jednak kontrast gdy w niedzielę pięćdziesiątego dnia od zmartwychwstania Jezusa jest wzbudzonych do życia 3000 dusz.
    Czy to nie powód, aby święcić niedzielę? Uważam że tylko wtedy gdy pięćdziesiątnica wypada w niedzielę.

  128. Jurek said,

    Grudzień 1, 2010 @ 12:03 am

    gość: „Podana przez Ciebie wypowiedź Justyna Męczennika nie jest żadnym dowodem na to, że pierwsi chrześcijanie święcili niedziele na pamiątkę zmartwychwstania Chrystusa”

    Dlaczego nie jest? Masz jakieś poważne argumenty na niewiarygodność Justyna, czy tak sobie po prostu uważasz?
    Ściśle rzecz biorąc cytat z Justyna jest potwierdzeniem na odbywanie zgromadzeń chrześcijańskich w niedzielę, a nie na święcenie niedzieli. Mam wrażenie, że ty tego nie odróżniasz.

    gość: „Biblijna pamiątka zmartwychwstania Chrystusą jest chrzest przez całkowite zanurzenie”

    Nie jest pamiątką a podobieństwem.

    jon: „Widzę że lubisz powoływać się na logikę”

    Zmartwię cię. Przestrzeganie zasad logiki jest koniecznym warunkiem prowadzenia dyskusji. To wymóg a nie upodobanie.

    jon: „Z pamięcią bo pierwszy powołałeś się na praktyki chrześcijańskie a chcesz mnie to przypisać,”

    Owszem pierwszy, ale tobie nie przypisałem tego, że pierwszy o tym mówiłeś, ale że mówiłeś WCZEŚNIEJ. Wcześniej od tamtej wypowiedzi. Sprawdź kolejność.
    Twój zarzut „Mówisz o jakiejś praktyce chrześcijańskiej” z Listopad 28, 2010 6:36 pm odnosi się do mojej wypowiedzi z Listopad 28, 2010 2:25 pm w której podawałem przykład takiej praktyki. A jeszcze WCZEŚNIEJ Ty pisałeś: „Konstantyn nie usankcjonował jakiejś praktyki chrześcijańskiej” (Listopad 28, 2010 9:22 am). W reakcji na moją wypowiedź z Listopad 27, 2010 @ 4:33 pm „Owszem, usankcjonował istniejącą praktykę”.

    jon: „Ci ludzie na których się powołujesz byli na to za słabi ze względu na to że chrześcijaństwo składało się z wielu niezależnych gmin.”

    Poproszę dowody.
    Ja wiem, że w czasach Dioklecjana chrześcijanie byli nawet namiestnikami prowincji. A to kłóci się z obrazem, który prezentujesz. I to prezentujesz bez argumentów.

    jon: „A to że zarzuciłem ci wywyższanie tradycji nad Słowo podtrzymuję”

    Kłamiesz. Podaj chociaż jeden dowód.

    jon „uważam że relacjonujesz historię kościoła tendencyjnie i wybierasz wygodne dla siebie wypowiedzi ”

    Żeby tak twierdzić musiałbyś podać inne źródła, które przeczą moim tezom. Na razie nic nie podałeś.

    jon: „sam jesteś zwolennikiem niedzielnego świętowania”

    Owszem, jestem. Jestem również zwolennikiem świętowania w każdy inny dzień. Ty chyba naprawdę nie widzisz różnicy między święceniem niedzieli (czego nie praktykuję) a świętowaniem w niedzielę.

  129. JUTRZENKA said,

    Grudzień 1, 2010 @ 8:54 am

    Kościół Adwentystów Dnia Siódmego jest mocno przekonany że stoi na straży obrony dekalogu biblijnego. Czy tak jest naprawdę? Łatwo się przekonać o tym po stosunku do piątego przykazania dekalogów biblijnych o szacunku wobec rodziców. Ellen White w swoim śnie widziała to przykazanie na drugiej tablicy a nie na pierwszej. Dziwny to był sen opisany w książce „Wczesne Pisma”.
    Apostoł Paweł w Liście do Efezjan 6,2-3 mówi że „…to jest PIERWSZE przykazanie W obietnicy…”. Tak to brzmi dosłownie tłumacząc z greckiego tekstu. Oznaczało to, że obietnica w V przykazaniu dekalogów biblijnych decyduje o miescu tego przykazania jako rozwinięcia przykazania o miłości do Boga a nie miłości do bliźniego.
    W Liście do Rzymian 13. rozdziale apostoł Paweł w związku z drugim przykazaniem miłości do bliźniego umieszcza 7,6,8,9 i 10 przykazanie ale nie wymienia 5. przykazania. To miejsce zostało skażone we współczesnych przekładach na język polski i wycięto jedno z pięciu przykazań. Warto więc zajrzeć do Biblii Gdańskiej.
    W świetle tego co napisał rabin, apostoł i prorok Paweł sen Ellen White wskazuje na wywyższenie 4. przykazania a poniżenie 5. przykazania.
    Czy to nie jest zwiedzenie czasów końca? Kto dzisiaj podważa autorytet rodziców i niszczy rodzinę? Tak, to jest subtelna walka z Bogiem Stwórcą poprzez zamach na 5. przykazanie dekalogów biblijnych.
    Adwentyści Dnia Siódmego nie stoją mocno na stanowisku obrony tego 5. przykazanania, dlatego zwiększa się u nich ilość rozwodów i kryzys między rodzicami a dziećmi. Co z tego, że poparli baptystów dnia siódmego w święceniu soboty, jak zdegradowali 5. przykazanie obniżając jego pozycję?
    Jezus potępił korban. A co dzisiaj zrobią Adwentyści Dnia Siódmego walczący z duchowym autorytetem ojców? Żadne jajko i to ugotowane na twardo nie stanie się kurą tylko dlatego że leży w kurniku. Żaden adwentysta nie jest chrześcijaninem z Ducha i Prawdy, tylko dlatego że jest w tej denominacji. Potrzeba Wam jak wszystkim chrześcijanom nowonarodzenia z Ducha i ujrzenia prawa w jego nowotestamentowym świetle a nie przez pryzmat pism Ellen White, które zawierają błędy.

    Pozdrawiam serdecznie
    niech pokój Boży będzie z Wami

  130. On 7 said,

    Grudzień 7, 2010 @ 5:03 am

    Jutrzenka ma zdolnoćć przenoszenia sie w czasie On doskonale wie kiedy nastapiła smierć Jezusa Jutrzenko to musisz bardzo dbać o swoje zdrowie i życie bo jesteś jedyną osoba na świecie która taką wiedzę posiada.

  131. JUTRZENKA said,

    Grudzień 7, 2010 @ 5:13 pm

    Słowo Boże mówi, kiedy i w jakich okolicznościach miał umrzeć Mesjasz.
    Złe wyliczenie daty śmierci i zmartwychwstania pozbawia Mesjasza jutrzenki, a właściwie pozbawia potwierdzenia że taka denominacja naprawdę kieruje się Biblią a nie ludzką doktryną.
    Cykle jutrzenki są stałe, można je śledzić w ciągu życia i cofać się nimi do tyły przeliczając daty. Dzisiaj jest to bardzo proste, gdy mamy komputer i odpowiedni do tego program. Można też dokonywać symulacji do przodu jak będzie wyglądało nieba w przyszłości.
    Może się to wydawać skomplikowane ale żyjemy w takich czasach że mamy takie możliwości.

    Hebrajskie słowo szachar – jutrzenka często pojawia się w Biblii podobnie jak księżyc czy słońce. Bóg celowo dał ludowi Bożemu klucz jutrzenki, aby wyeliminować te denominacje, które mają wiele prawd biblijnych a mimo to, nie mają tego co niezbędne, aby ludzie byli gotowi na przyjście Jezusa.
    On 7 Wejdź na stronę Stellarium i ściągnij na komputer instalkę programu astronicznego to sobie pogadamy konkretnie i zobaczysz że to nic nadzwyczajnego wędrować pętlami Wenus w czasie…

    Pozdrawiam

  132. jon said,

    Grudzień 7, 2010 @ 5:53 pm

    Jurek:kłamiesz podaj dowód
    przecież cały czas o tym mówimy i sam to potwierdzasz że świętujesz w niedzielę więc wywyższasz tradycję o takich jak ty mówił Pan Jezus w słowach : sprytnie uchylacie przykazania Boże by wpowadzić własną naukę.
    A twoje przytaczanie jakichś dowodów z historii kościoła nie ma dla mnie i myślę że dla wielu ludzi służących Bogu żadnego znaczenia, apostoł Paweł zapowiedział że po jego odejściu wejdą wilki drapieżne które nie będą oszczędzały stada no i tak się stało -przecież był prorokiem.

  133. On7 said,

    Grudzień 8, 2010 @ 6:00 am

    No właśnie Jon i Ty jesteś takim fałszywym nauczycielem bo to Ty uchylasz Boże przykazania a na ich miejsce wprowadzasz nauki ludzkie popierając je tradycją i cytatami z historii.(świętowanie w każdy dzień tygodnia bądź w niedziele) Ja podawałem dowody z Biblii. To Ty powoływałeś się na świadectwa Justyna Męczennika i innych osób . To jest świadectwem tego , że podobnie jak KRK do Biblii dodajesz Tradycję która uzupełnia braki doktrynalne w Twojej „teologii”. A jak już nie wiesz co napisać to obrzucasz błotem kłamstw.

  134. jon said,

    Grudzień 8, 2010 @ 9:10 pm

    On7. To ty powoływałeś się na świadectwa Justyniana.
    Nie ja lecz Jurek, ja pisałem że Justynian mieszał chrześcijaństwo z filozofią
    i że nie jestem jego uczniem. Poczytaj dokładnie moje wypowiedzi to zauważysz że walczę z tradycją co więcej sam zachowuję Sabat lecz nie osądzam na tej podstawie innych, wy natomiast walczycie z Duchem ŚWIĘTYM i z naukami apostołów a na ich miejsce wprowadziliście nauki White i nie nazywaj prawdy błotem.

  135. JUTRZENKA said,

    Grudzień 9, 2010 @ 5:28 am

    Przez wiele lat byłem gorącym zwolennikiem nauk Ellen White. Było tak dlatego, że nie dostrzegałem sprzeczności między jej nauczaniem a tym co uczy Biblia. Przyszedł jednak czas, że zacząłem dostrzegać różnice między nauką Biblii a jej nauczaniem. To bardzo mnie zaskoczyło i zdumiało, gdyż nie spodziewałem się tego.
    Zauważyłem, że Ellen White gdy cytowała dekalog biblijny to niemal zawsze ten z Księgi Exodus 20. Zacząłem się zastanawiać dlaczego pomijała ten z Księgi Deuteronomium 5.
    Wystarczyło je porównać ze sobą, aby się zorientować w czym tkwił problem.
    Polecam Wam porównać treść tych dwóch dekalogów wypisując je na osobnych kartkach. Wyszczególnijcie wszystkie możliwe różnice między nimi a przekonacie się przyczyny jednostronności w tej kwestii.

    Druga kwestia jaką dostrzegłem to niekonsekwencja w twierdzeniach Ellen White odnośnie święcenia soboty, która według niej wywodzi się z ogrodu Eden. K ADS najpierw święcił sobotę od piątku o 18. godziny do soboty 18. godziny. Tak bowiem nauczał jeden z pionierów Ruchu Adwentowego Józef Bates. Nie było to więc związane z cyklem zachodów Słońca.
    W końcu jak po kilku latach narastał problem, bo wielu twierdziło że należy wziąć zachód Słońca pod uwagę Ellen White poparła tę zasadę i tu adwentyści weszli nieświadomie na grunt niekonsekwencji.
    Biblia bowiem mówi o tym, że Bóg dał dwa światła na niebie Słońce i Księżyc oraz gwiazdy dla znaków świąt, dni i lat (Księga Rodzaju 1,14).
    Ciekawe jakie w K ADS znaczenie pełnie Księżyc i gwiazdy, skoro przyjęli Słońce jako wyznacznik dla początków dni?
    Możecie przejrzeć całą teologię K ADS i nie znajdziecie nic co wskazywałoby na to, że Księżyc wyznacza miesiące w K ADS. Przyjęto za Juliuszem Cezarem, Konstantynem i Grzegorzem XIII miesiące nie oparte na fazach Księżyca. Tak więc K ADS jest koniem zaprzężonym w rydwanie Pontifexa Maximusa, całkowicie mijając się z tekstami biblijnymi Księgi Rodzaju 1,14; Ps. 104,19; 89,36-38 itd.

    W Biblii mamy od początku godzinę, dzień, tydzień, miesiące i lata.

    W K ADS jednak wygląda to tak jakby liczyły się tylko godziny, dzień i tydzień, ale miesiące i lata już nie z astronomicznego punktu widzenia.

    Pozdrawiam

  136. Jurek said,

    Grudzień 11, 2010 @ 1:10 pm

    jon: sam to potwierdzasz że świętujesz w niedzielę więc wywyższasz tradycję

    Odpowiedź tutaj: http://ewangeliczni.forumowisko.net/post/3660.htm#3660

    jon:A twoje przytaczanie jakichś dowodów z historii kościoła nie ma dla mnie i myślę że dla wielu ludzi służących Bogu żadnego znaczenia

    Odpowiedź tutaj: http://ewangeliczni.forumowisko.net/post/3658.htm#3658

  137. JUTRZENKA said,

    Grudzień 14, 2010 @ 4:48 am

    Nowy Testament mocno podkreśla dobrą nowinę zmartwychwstania Jezusa.
    Natomiast zmartwychwstanie Mesjasza jest ściśle związane z Jutrzenką.
    Gdy porównamy tekst z Obj. 22,16 z Izaj. 8,20 widzimy że ten ostatni jest jego parafrazą. Mamy więc znak równania między hebrajskich szachar a jutrzenką, czyli Wenus przed wschodem Słońca.
    Adwentyści Dnia Siódmego z Jutrzenki zrobili Jana Wiklifa i pomiją to, że ten znak na niebie musi być kluczowym dla ustalenia chronologii Dan. 9,25-27.
    Nie ma takiej opcji, aby Wenus była gwiazdą wieczorną w 31. roku, więc również rok 1844 nie może być właściwie ustalony. Słusznym więc jest wniosek że po zawiedzeniu millerowskim teoria zamkniętych drzwi przerobiona na sąd od 22. pażdziernika 1844 roku jest bo bani. Owszem Bóg mówi o sądzie przed paruzją, ale ten sąd usuwa mocarstwa przed tą datą i po tej dacie, więc jest poza czasem ziemskim. Proszę dokładnie to zbadać w Dan.7. rozdziale.
    Tak jak świętość soboty musi być potwierdzona przez heksameron, tak zmartwychwstanie Jezusa przez jutrzenkę.
    K ADS ogłosił mnie upadła gwiazdą, synem jutrzenki, a ja głoszę jego upadek teologii roku 31. i 1844.
    Nie ma ma dla Was adwentyści przyszłości z taką genezą doktryny 22. X 1844 roku i wiary w Ellen White. Upadniecie, to tylko kwestia czasu, chyba że przyznacie się do błędu w tej sprawie… Jednak bardzo w to wątpię.

    Pozdrawiam

  138. On 7 said,

    Grudzień 15, 2010 @ 6:49 am

    Na szczęcie Jutrzenko nie Ty o tym decydujesz. chociaz prubujesz sobie do tego uzurpowac prawo podobnie jak ten ktory w Biblii został nazwany synem Jutrzenki.

  139. On 7 said,

    Grudzień 15, 2010 @ 6:54 am

    Wystarczy to, że zmartwychwstanie Jezusa zostało potwierdzone przez przez Ducha Świetego w Biblii nie potrzebne są tu świadectwa ciał niebieskich. A co do ogloszenia Ciebie Synem Jutrzenki nie zrobił tego Kościól Adwentystów gdyz nie reprezntuje głosu całego koscioła tylko zrobilem to ja jako osoba prywatna. Pozdrawiam ON 7.

  140. jon said,

    Grudzień 15, 2010 @ 9:56 am

    Co to jest heksameron?

  141. JUTRZENKA said,

    Grudzień 15, 2010 @ 4:28 pm

    Heksameron to opis stawarzania w ciągu sześciu dni.
    Co do zaś potwierdzenia zmartwychwstania przez jutrzenkę, to nie zdecydował o tym żaden człowiek, ale sam Bóg, dlatego Izaj. 8,20 i Obj. 22,16 to teksty paralelne. Kto nie zna tajemnicy jutrzenki, ten nie może mieć władzy nad poganami, co czym świadczy Słowo Chrystusa, skierowane do zboru w Tiatyrze.
    Określenie: „syn Jutrzenki” nie jest określeniem negatywnym, ale pozytywnym, bo Jutrzenka to Chrystus. Dlatego nasza polska poetka Maria Konopnicka musiała być natchiona, gdy napisała o Jutrzni i Jutrzence tak:

    Który ma złoty klucz od jasnej zorzy,
    Który zawiera, a nikt nie otwiera,
    Który otwiera a nikt nie zawiera,
    Wrota jutrzenki nad światem roztworzy.

    I spyta: Którzyż są przed drzwiami memi?
    Skąd przyszli? W jakie obleczeni zbroje?
    Sąż to setniki i namiestne moje,
    Którem za siebie postawił na ziemi?

    Lecz ujrzy nasze ciche, jak łan żyta,
    I nie odziane żelazem, ni złotem,
    Rzesze, co we lnach chodzą zlane potem,
    I zdumieje w sobie, – Który pyta.

    I puści światło, i onym otworzy,
    Co oczy wznoszą do jutrzni rozbłysku,
    I żyją chlebem swojego ucisku…
    Który ma złoty klucz od jasnej zorzy.

  142. JUTRZENKA said,

    Grudzień 15, 2010 @ 4:50 pm

    William Miller w swoim wykresie chart 1843 umieścił śmierć Jezusa w roku jutrzenki, jednak później przesunięto daty o jeden rok, spodziewając się paruzji 22. X 1844 roku. Tak więc to oczekiwania końca świata przesunęły śmierć Jezusa z 30. na 31. rok. Później nie znający tajemnicy jutrzenki pionierzy K ADS przyjęli te daty i powielane są one po dziś dzień nie ze względu na jakieś dowody wiarygodności, ale raczej aby powiązać rozczarowanie millerystów z rzekomym rozpoczęciem się sądu w niebie 22. X 1844 roku.

    Bóg pyta w Księdze Joba:Joba 38:12-13
    12. Czyś w życiu rozkazał rankowi, wyznaczył MIEJSCE jutrzence,
    13. by objęła krańce ziemi, usuwając z niej grzeszników?
    (BT)

    Bóg stwarzając trajektorię Wenus o liczbie ok. 584 dni, czyli 5 do 8 porównując z ok. 365 dniami roku, wiedział dokładnie co robi. Dając ludowi Bożemu przykazanie liczenia czasu poprzez miejsce gwiazd na niebie wyeliminował te denominacje, które nie mają Jego pieczęci aprobaty.

    On też ukazał swą władzę za pośrednictwem syna Jutrzenki Nebukadneccara, który po ośmiu latach od snu o ścięciu drzewa, odzyskał swój tron i jeszcze większą władzę nad ludźmi. Dlatego pentagram jest ukradzionym znakiem satanistów, którzy chcieliby wierzyć że szatan też odzyska tron ale jemu nie był on przecież przeznaczony.

    Adwentyści obudźcie się i nie sprzeciwiajcie się zmartwychwstaniu Jezusa gdy na niebie była jutrzenka, bo sprzeciwiacie się Słowu Bożemu, potwierdzonemu przez astronomię. Gdy umierał Jezus na krzyżu Golgoty jutrzenka była w miejscu zachodu. Normalnie nie byłaby widoczna, była też wtedy na końcu swojej pentli, zmierzając spowrotem ku Słońcu. Ten znak miłości ma wielką wymowę. Dlatego weźcie sobie do serca to co kiedyś Pan dał mi dla Was do przekazania:

    O jakże spadłaś z niebios gwiazdo jasna – Laodyceo!

    Sklepienie niebios samotnie zajmować chciałaś?

    Gęste ciemności spowiły ludy, co światła gwiazd telewizji tylko widzieć chciały.

    Jutrzenka nocy swój blask roztoczy, a ty nie będziesz świecić wcale?

    O jakże wielki mrok na świecie, gdzie Jasna Góra tłumy wita.

    Ziemskie światełka ludziom milsze niż gwiazda jasna – Laodycea?

    *

    „Nie patrz się na mnie szydercza żmijo, bo skrzydła smoka już straciłaś.

    Ziemia nie niebo jest twym żywiołem, jutro ma pięta twój łeb rozdepcze!”.

    Chrystus mą gwiazdą, nikt Go nie strąci z niebios sklepienia.

    Słowa Jezusa są mą nadzieją. On jest opoką prawdziwą.

    *

    Babilon wielki swój blask roztoczy, lud Boży jednak nie tego szuka.

    Laodycea zwymiotowana w kurz ziemi wsiąknie pomału.

    Sandał na nodze i orle skrzydła – kobieta czysta już świeci.

    Promienie słońca i gwiazd dwanaście,

    światło księżyca mroki rozświeca.

    “Jezus mym światłem a ja na niebie” – mówi kobieta wzniosła,

    co uniknęła skalania świata, bo wzrok ku niebu podniosła.

    *

    Bestia i rogi… cudzołożnica w purpurze jedzie po Ziemi.

    Laodyceo! Gdzie twoja droga na nieboskłonie nad ziemią?

    Gorszysz się Słowem – mieczem ust Pana, a lekko spływa wino ust drogie,

    co nierządnica w kielichu złotym podaje tobie z wielką ochotą.

    *

    Ziemskie zaszczyty są dzisiaj w cenie, podobnie jak było wczoraj.

    Jutro nadejdzie i co przyniesie? Kompromis grzechu, czy moc nad grzechem?

    Myśli me prędko biegną przez głowę,

    ile to jeszcze świat zniesie w duszy słowa światłości Jezusa.

    W duszy beztroskiej Laodycei świat już zagościł na stałe.

    *

    Chrystus za drzwiami pukać przestaje, godzina sądu nadchodzi.

    O jakże spadłaś z niebios jasności, ty co w pogardzie masz Prawdę.

    Meteor jasny rozświecił Ziemię przez krótką chwilę historii.

    Czym większa ciemność, gwiazd więcej świeci na nieboskłonie przestworzy.

    *

    Pieśń ta dla Ciebie niech będzie przestrogą, nie myśl, że wkrótce przeminie.

    Będzie śpiewana aż blaski stracą wszelkiej świetności mamidła nocy…

    Lud na pustyni wytryśnie źródłem, aby napoić dziką zwierzynę.

    Otwórz drzwi duszy Laodyceo,

    stań się oazą martwej pustyni!

  143. On 7 said,

    Grudzień 17, 2010 @ 5:04 am

    Jutrzenko jeszcze nie tak dawno na swoich stronach Templum byłeś gorącym zwolennikiem tego z czego teraz szydzisz. Smutne jest to, ze zamiast Bogu zacząleś oddawać cześć ciałom niebieskim to cofnięcie nie rozwój.

  144. On 7 said,

    Grudzień 17, 2010 @ 5:06 am

    A twoja argumentacja jest zwykłym bicem piany przez rozgoryczonego i zakompleksiałego człowieka

  145. purytanin said,

    Grudzień 17, 2010 @ 3:48 pm

    JUTRZENKA i On 7 idźcie sobie prowadzić debaty gdzie indziej, ok?

  146. Adwentysta Dnia Siódmego said,

    Luty 4, 2011 @ 8:41 pm

    Szanowny czytelniku .
    Prawdziwe informacje na temat Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, jego zasad wiary i działalności znajdziesz na stronach:
    http://www.adwent.pl; http://www.adwentysci.waw.pl i innych oficjalnych stronach koscioła.

  147. Jurek said,

    Luty 5, 2011 @ 9:26 am

    Szanowny adwentysto. Właśnie wszedłem na stronę http://www.adwentysci.waw.pl/wcowierzymy.php (jak polecasz) i co tam widzę?

    Cytat:
    „Adwentyści wierzą, iż dar ten, będący znakiem wyróżniającym ostatni Kościół, objawił się w posłannictwie Ellen G. White. Pisma jej – służebnicy Pańskiej – są stałym i autorytatywnym źródłem prawdy”

    Tylko Biblia jest stałym i autorytatywnym źródłem prawdy. Stawianie pism jakiejś kobiety na równi z księgami Słowa Bożego stawia adwentystów poza nawiasem chrześcijaństwa.

  148. jon said,

    Luty 5, 2011 @ 11:30 am

    Jutrzenka: powinno być eksimeron, od słowa eksi w greckim oznaczającym 6
    Jurek: jeśli przyjelibyśmy kryteria oceny zaproponowane przez ciebie to nie tylko adwentyści powinni znależć się poza nawiasem chrześcijaństwa.
    Idąc za przykładem apostoła Pawła należałoby wpierw przypominać prawdziwe nauki czy wskazywać które są pochodzenia ludzkiego prowadzące na manowce błędu a nie od razu tak ostro.

  149. Jurek said,

    Luty 5, 2011 @ 9:03 pm

    Tak jonie, tylko, że inaczej jest jak ktoś deklaruje, że podstawą jego wiary jest tylko Biblia, a w praktyce przekręca nauczanie biblijne a inaczej jak ktoś już „na dzień dobry” deklaruje, że podstawą jest Biblia + coś jeszcze.
    W pierwszym przypadku musimy wejść w szczegółową analizę takiego nauczania, żeby coś stwierdzić, w drugim przypadku już za samą taką deklarację możemy zdyskwalifikować dane wyznanie jako chrześcijańskie.

    To trochę tak, jak w przypadku tłumacza Biblii, który deklaruje na wstępie, że cechą jego przekładu nie jest wierność oryginałowi, a przekazanie swoich własnych poglądów teologicznych.

  150. Adwentysta Dnia Siódmego? said,

    Luty 10, 2011 @ 7:07 pm

    Jon nie masz zielonego pojęcia na temat zasad wiary Adwentystów i nawet cytując oficjalne wypowiedzi wyrywasz je z kontekstu i nadajesz im zupełnie inne niż jest w rzeczywistości znaczenie co świadczy o tym , że twoim jedynym celem jest szkalowanie i ośmieszenie innych chrześcijan lub przynajmniej przedstawienie tego w co wierzą w fałszywym świetle co jest głowna motywacja Autora tego bloga.

  151. Adwentysta Dnia Siódmego said,

    Luty 11, 2011 @ 5:02 am

    1982 roku zarząd Generalnej Konferencji Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego przygotował oświadczenie na temat związku Biblii i pism Ellen G. White. Czytamy w nim między innymi:

    „Potwierdzenia:

    1. Wierzymy, że Pismo Święte jest objawionym przez Pana Słowem Bożym i jest natchnione przez Ducha Świętego.

    2. Wierzymy, że kanon Pisma Świętego składa się z sześćdziesięciu sześciu ksiąg Starego i Nowego Testamentu.

    3. Wierzymy, że Pismo Święte jest podstawą wiary i ostatecznym autorytetem we wszystkich sprawach dotyczących doktryny i praktyki religijnej.

    4. Wierzymy, że Pismo Święte jest słowem Bożym wyrażonym ludzkim językiem.

    5. Wierzymy, że Pismo Święte uczy, iż dar proroctwa będzie się przejawiał w Kościele chrześcijańskim po okresie apostolskim.

    6. Wierzymy, że służba i pisma Ellen G. White były przejawem daru proroctwa.

    7. Wierzymy, że Ellen G. White była natchniona przez Ducha Świętego, a jej pisma, jako owoc tego natchnienia, są aktualne i autorytatywne zwłaszcza dla adwentystów dnia siódmego.

    8. Wierzymy, że jednym z celów pism Ellen G. White jest kierowanie ku zrozumieniu nauk Pisma Świętego i stosowaniu tych nauk z proroczą pilnością w życiu duchowym i moralnym.

    9. Wierzymy, że akceptacja proroczego daru Ellen G. White jest ważna dla rozwoju i jedności Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego.

    10. Wierzymy, że korzystanie przez Ellen G. White ze źródeł literackich i pomocy sekretarzy znajduje odzwierciedlenie w niektórych księgach biblijnych.

    Zaprzeczenia:

    1. Nie wierzymy, że jakość czy stopień natchnienia pism Ellen G. White jest różny od jakości czy stopnia natchnienia ksiąg biblijnych.

    2. Nie wierzymy, że pisma Ellen G. White są dodatkiem do kanonu Pisma Świętego.

    3. Nie wierzymy, że pisma Ellen G. White pełnią rolę podstawy i ostatecznego autorytetu wiary chrześcijańskiej na równi z Pismem Świętym.

    4. Nie wierzymy, że pisma Ellen G. White mogą być stosowane jako podstawa zasad wiary.

    5. Nie wierzymy, że studiowanie pism Ellen G. White może zastąpić studiowanie Pisma Świętego.

    6. Nie wierzymy, że Pismo Święte można zrozumieć jedynie dzięki pismom Ellen G. White.

    7. Nie wierzymy, że pisma Ellen G. White wyczerpująco wyjaśniają znaczenie Pisma Świętego.

    8. Nie wierzymy, że pisma Ellen G. White są niezbędne dla zwiastowania prawd Pisma Świętego w społeczeństwie.

    9. Nie wierzymy, że pisma Ellen G. White są jedynie wytworem chrześcijańskiej pobożności.

    10. Nie wierzymy, że korzystanie przez Ellen G. White ze źródeł literackich i pomocy sekretarzy neguje natchnienie jej pism”.

    Następnie wyciągnięto wniosek, iż właściwe zrozumienie natchnienia i autorytetu pism Ellen G. White pozwala uniknąć dwóch skrajności:

    1. Traktowania tych pism jako mających statut kanoniczny — równy Biblii.

    2. Stawiania ich na równi z inną literaturą chrześcijańską.

  152. Jurek said,

    Luty 12, 2011 @ 9:51 am

    Zaprzeczenie numer 1 stoi w sprzeczności z pozostałymi. Nie mówiąc o tym, że te zaprzeczenia są sprzeczne z cytowaną przeze mnie deklaracją o E.White wziętą z waszego creda. Jeszcze raz cytat:
    „Pisma jej – służebnicy Pańskiej – są stałym i autorytatywnym źródłem prawdy”.
    To zdanie i wiara, ze pisma E.White nie różnią się niczym w natchnieniu od Biblii, stawiają jej pisma na równi z Biblią. Bo właśnie szczególny charakter Biblii jako Słowa Bożego wynika z pewnego i całkowitego natchnienia przez Boga ksiąg Biblii.

  153. Adwentysta Dnia Siódmego said,

    Luty 14, 2011 @ 11:20 am

    Nie Jurku to tylko świadczy o tym, ze Ty nie rozumiesz kwestii natchnienia. Historia Bibljną zawiera przykłady proroków którzy w imieniu Bożym przemawiali do Ludu Bożego ale ich poselstwa nie znalazły się w kanonie ( Debora, Chulda, 4 córki Filipa, Prorok Natan , Gad i inni byli to ludzie przez ktorych Bog przemawiał w odpowiednim czasie i do konkretnych grup ludzi podobnie jest z E. White) biblijnym czy to znaczy ze były natchnione tylko połowicznie lub inna kategoria natchnienia, a może inny Duch Święty dawał im natchnienie? Adwentyści nie zaliczają pism E. White do kanonu Biblijnego wiec nie stoją one na równi z Biblią!

  154. Adwentysta Dnia Siódmego said,

    Luty 14, 2011 @ 11:29 am

    Poza tym Adwentyści nie mają Credo mamy otwarty zbior zasad wiary opartych na Biblii nie jest to Credo

  155. Jurek said,

    Luty 14, 2011 @ 4:29 pm

    Co do wymienionych proroków to faktycznie zgoda; nie możemy mówić o innym stopniu czy pewności natchnienia (*). Tylko, że jest tak dlatego, że wiemy o tym z Biblii – autorytatywnego źródła prawdy. A co do E.White takiej wiedzy nie mamy. Wybacz, ale na słowo adwentystom nie mogę wierzyć.
    I jeszcze pytanie. Czy uważasz, że pisma E.White są nieomylne?

    Credo (za Encyklopedią PWN) to właśnie wyznanie wiary.

    (*) Tylko, że poza tekstem biblijnym nie mamy zapisanych żadnych słów tych proroków. A gdybyśmy nawet mieli zapiski z tego, co mówili, to i tak nie mielibyśmy pewności, które z takich tekstów były wypowiadane w natchnieniu Ducha Św. a które nie. Tak więc kryterium pewności i całkowitości natchnienia jest tu nieprzydatne, bo nie jest odniesione do konkretnego zapisanego tekstu (z wyjątkami zapisanymi w Biblii).

  156. Adwentysta Dnia Siódmego said,

    Luty 16, 2011 @ 9:49 am

    Nie musisz wierzyć Adwentystom ważne jest abyś wierzył w to co mówi Biblia i poprawnie nauczał a jak na razie masz z tym duże problemy.

  157. Jurek said,

    Luty 16, 2011 @ 5:00 pm

    Adwentysta: „Nie musisz wierzyć Adwentystom ważne jest abyś wierzył w to co mówi Biblia”

    No właśnie. Biblia nic nie mówi o Ellen White.

    A problemy to mam z uzyskaniem odpowiedzi od adwentystów na temat ich wiary (na forum ewangeliczni.forumowisko twój współwyznawca 7adwent do dzisiaj nie odpowiedział na szereg pytań). Czy z odpowiedziami od ciebie będę mieć podobny problem? Na razie nie odpowiedziałeś na pytanie:
    „Czy uważasz, że pisma E.White są nieomylne?”
    Jeszcze jedno pytanie: Na jakiej podstawie adwentyści uważają, że pisma E.White są natchnione przez Ducha Świętego?

  158. Adwentysta Dnia Siódmego said,

    Luty 16, 2011 @ 7:01 pm

    To jest pełne brzmienie tej zasady wiary Jurku jesteś nie uczciwy wyrywasz teksty z kontekstu wybierając tylko to co Tobie pasuje. Dlatego istnieją powody by nie wierzyć w informacje które podajesz na temat Adwentystów.

    Dar proroctwa: Jednym z darów Ducha Świętego jest proroctwo. Dar ten, będący znakiem wyróżniającym ostatni Kościół, objawił się w posłannictwie Ellen G. White. Pisma jej – służebnicy Pańskiej – są stałym i autorytatywnym źródłem prawdy, dostarczającym Kościołowi pociechy, myśli przewodnich, wskazówek i szansy poprawy. Wyraźnie zaświadczają także, iż Biblia jest regułą, według której winny być oceniane wszystkie nauki i doświadczenia. (Joel 3,1.2; Dz 2,14-21; Hbr 1,13; Ap 12,17; 19,10.)

  159. Jurek said,

    Luty 16, 2011 @ 11:22 pm

    Adwentysta: „To jest pełne brzmienie tej zasady wiary Jurku jesteś nie uczciwy wyrywasz teksty z kontekstu wybierając tylko to co Tobie pasuje.”

    Uważasz, że zwrot „są stałym i autorytatywnym źródłem prawdy” ma dwa różne znaczenia w zależności od wyjęcia cytatu z reszty tekstu? Pokaż to.

    Moje dwa pytanie wciąż czekają na twoją odpowiedź.

  160. Adwentysta said,

    Luty 20, 2011 @ 2:29 am

    Odpowiedź na pytanie 1nieomylny jest tylko Bóg, który który daje swa mądrość i natchnienie swemu ludowi oraz swoim sługom prorokom.
    Wyrażenie stałym i autorytatywnym źródłem prawdy rozumiem tylko w takim zakresie w jakim nie zaprzeczają one Biblii, a jak na razie nie spotkałem w tych pismach nauk, które podważałyby Biblię lub odprowadzałyby od Biblii wręcz przeciwnie. Ponadto widzę dobre owoce u ludzi którzy we właściwy sposób używają tych pism. Spotkałem też ludzi którzy wyrywają pewne wypowiedzi z ich oryginalnego kontekstu i na ich podstawie tworzą różne dziwne nauki obce Kościołowi Adwentystów. A tak było i będzie zawsze. A Tobie Jurku zanim cokolwiek powiesz na temat tych pism radzę abyś je przeczytał, skonfrontował z Biblią, a później się wypowiadał na ich temat. Gdyż jak na razie widzę, że kopiujesz obiegowe opinie które są nie pełne a co za tym idzie nie prawdziwe pisane przez ludzi niedouczonych i uprzedzonych oraz nastawionych wrogo do Adwentyzmu.
    To co piszesz jest szkalowaniem i zniesławianiem co zdecydowanie potępia Biblia, za to grozi również odpowiedzialność karna.

  161. Adwentysta said,

    Luty 20, 2011 @ 2:34 am

    Wyrażenie stałym i autorytatywnym źródłem prawdy dostarczającym Kościołowi pociechy, myśli przewodnich, wskazówek i szansy poprawy. Wyraźnie zaświadczają także, iż Biblia jest regułą, według której winny być oceniane wszystkie nauki i doświadczenia. Rozumiem dokładnie w tym brzmieniu jakie tu przedstawiam przeczytaj to uważnie i zastanów się nad tym co tu jest napisane, a później wyciągaj wnioski bo jak na razie to twoje posty są zwykłymi szkalującymi paszkwilami mającymi pozór „”biblijnego nauczania”” i świadomej ignorancji faktów.

  162. Jurek said,

    Luty 23, 2011 @ 6:22 pm

    Adwentysta: „nieomylny jest tylko Bóg, który który daje swa mądrość i natchnienie swemu ludowi oraz swoim sługom prorokom.”

    Czy mogę z tego wnioskować, że uważasz, że pisma E.White nie są nieomylne? Bo powyższa odpowiedź nie odpowiada bezpośrednio na moje pytanie i nie jest jednoznaczna, jeśli chodzi o ocenę pism E.White.

    Adwentysta: „jak na razie nie spotkałem w tych pismach nauk, które podważałyby Biblię lub odprowadzałyby od Biblii ”

    A czy spotkałeś się ze sprzecznościami w tych pismach? Bo gdyby były, to przyznasz, że to dyskwalifikuje E.White jako „stałe i autorytatywne źródło prawdy”?

    Adwentysta: „To co piszesz jest szkalowaniem i zniesławianiem co zdecydowanie potępia Biblia, za to grozi również odpowiedzialność karna.”

    Czy aby na pewno wiesz, co to jest szkalowanie i zniesławianie? Podaj przykłady tego rzekomego szkalowania i zniesławiania. A może tobie chodzi o pomówienie? Który artykuł KK masz na myśli?

  163. Adwentysta said,

    Luty 24, 2011 @ 3:24 pm

    Widze że nie umiesz czytać skoro twierdzisz ze moja odpowiedź nie odpowiada na twoje pytanie. Albo widzisz tylko to co chcesz zobaczyć
    .
    Spotkałem się z pozornymi sprzecznościami w tych pismach podobnymi do tych które występuja w Biblii.

    Jak na razie nie spotkałem w tych pismach nauk, które podważałyby Biblię lub odprowadzałyby od Biblii lub stawiały E.White ponad Biblią.

    To jest Definicja szkalowania i zniesławiania w świetle KK

    Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.

    § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

  164. Jurek said,

    Luty 24, 2011 @ 7:45 pm

    pomówienie – wypowiedź, w której ktoś bezpodstawnie oskarża kogoś.

    Pokaż moją wypowiedź pozbawioną podstaw.

    Adwentysta: „Widze że nie umiesz czytać skoro twierdzisz ze moja odpowiedź nie odpowiada na twoje pytanie”

    Bo nie odpowiedziałeś. Jeszcze raz. Czy pisma E.White są nieomylne? Tak czy nie?

    Mówisz o pozornych sprzecznościach. Czy to też są pozorne sprzeczności? http://ellenwhite.dekalog.pl/przeciw/szkice/rozdzial10.htm

  165. jon said,

    Luty 25, 2011 @ 6:03 pm

    Adwentysta:8. Wierzymy, że jednym z celów pism Ellen G. White jest kierowanie ku zrozumieniu nauk Pisma Świętego i stosowaniu tych nauk z proroczą pilnością w życiu duchowym i moralnym.

    to co White zastępuje wam Ducha Świętego który zgodnie ze słowami samego Jezusa ma wprowadzać we wszelką prawdę, poza tym jaki ma sens stwierdzenie: stosowanie z proroczą pilnością w życiu duchowym i moralnym,czy życie duchowe a moralne to są jakieś odrębne rzeczy,a ta prorocza pilność to o co chodzi, nie można jakoś prościej Pan Jezus nie używał takich zawiłych zwrotów,mówił o słuchaniu i wypełnianiu słowa bądź nie.

  166. Adwentysta Dnia Siódmego said,

    Luty 26, 2011 @ 6:00 pm

    Wystarczy przeczytać wszystkie Twoje posty na tym blogu są one ciągłym powtarzaniem nie prawdziwych zrzutów co do których Kościół Adwentystów już dawno udzielił odpowiedzi w Swoich oficjalnych dokumentach i publikacjach dlatego uważam, że dalsze toczenie tej dyskusji jest bez sensu. Gdyż jak widzę mam tu do czynienia z Ludźmi którym zależy tylko na łapaniu za słówka , wyrywaniu rożnych wypowiedzi z kontekstu i ośmieszaniu co widać wyraźnie w poście Jurka i wielu innych autorów w tym dziale.

  167. Adwentysta Dnia Siódmego said,

    Luty 26, 2011 @ 6:05 pm

    „Mówisz o pozornych sprzecznościach. Czy to też są pozorne sprzeczności?” Tak są to pozorne sprzeczności gdyż umieszczone tam wypowiedzi są wyrwane z ich oryginalnego kontekstu i opatrzone odpowiednim komentarzem krytyków przed ich zacytowaniem.

  168. Adwentysta Dnia Siódmego said,

    Luty 26, 2011 @ 6:47 pm

    Czytając tego typu posty mam powody by nie wierzyć w ani jedno słowo ich autorów gdyz ich motywy sa bardzo jasne.

  169. Też Adwentysta said,

    Marzec 4, 2011 @ 6:14 am

    Co do Ellen White jest też sporo ciekawych cytatów w książce „Wydarzenia Czasów Końca”, żeby ustalić kontekst trzeba by posiadać pisma które podejrzewam nie zostały nawet przetłumaczone na język polski! I bardzo ciekawy jest sposób okazywania wdzięczności Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego za lata płacenia dziesięciny. W każdej chwili można jeszcze być z niego wykluczonym gdyby np. podnieść głos krytyki na przywódctwo Kościoła, które krytyce nie podlega.

  170. jon said,

    Marzec 4, 2011 @ 7:00 pm

    czyli papiestwo nw innym opakowaniu, albo córka.

  171. Marzec 5, 2011 @ 2:04 pm

    Mówiąc kolokwialnie, płać i płacz w KADS. Dlaczego pastorzy nie pójdą do pracy 8-godzinnej od poniedziałku do piątku? Dlaczego wolą żerować na dziesięcinie? I proszę nie pisać że kapłani w świątyni bo kapłaństwo jest powszechne, ani też to że kto ewangelię zwiastuje z ewangelii żyje, bo większość, jeśli nie wszyscy adwentyści tak jak potrafią zwiastują więc wszyscy powinni z dziesięciny żyć.

  172. Adwentysta Dnia Siódmego said,

    Marzec 5, 2011 @ 6:18 pm

    przede wszystkim drogi bracie zapomniałeś, że dziesięciny w kościele Adwentystów się nie płaci lecz się oddaje gdyż ona należy do Boga oddając ja wiernie uznajesz Boga jako właściciela wszystkiego (poza tym jest to sprawa dobrowolna i nikt nikogo do tego nie zmusza, a co do pastorów to nie zapominaj ze oni także oddają dziesięcinę, a nie żerują z dziesięciny. Piszesz że jesteś Adwentystą, ale widzę ze masz poważne braki w znajomości Biblijnych zasad wiary swego kościoła doczytaj sobie to czego nie wiesz i nie pisz bzdur. O ile mi wiadomo służba pastora jest także prąca którą oni (pastorzy) wykonują w nienormowanym czasie i nie zapominaj o biblijnej zasadzie , że godzien jest robotnik zapłaty swojej.

  173. Adwentysta Dnia Siódmego said,

    Marzec 5, 2011 @ 6:20 pm

    A co do krytyki przywództwa nie spotkałem się z tym by ktokolwiek został wyłączony z Kościoła za krytykę przywódców, trochę lat już jestem Adwentystą.

  174. Marzec 5, 2011 @ 9:10 pm

    Żadne bzdury, wypraszam sobie takie słownictwo Adwentysto od siedmiu boleści. Gdzie w Nowym Testamencie grupka wybrańców była utrzymywana z dziesięcin? Chyba że odwołasz się do kapłanów z pokolenia Lewiego w świątyni składających ofiary. Jaką to nienormowaną pracę wykonują pastorzy? Proszę opisz mi ją ze szczegółami bo coś mi się zdaje że każdy adwentysta bez wyjątku jest powołany do tej nienormowanej pracy i nie dostaje swojej zapłaty z dziesięciny. Przy okazji ile wspólnego ma ten tekst z dziesięciną i życiem z niej, nie wiem, może mi to też opiszesz. Dziesięcina należy do Boga, zgadza się, i mam duże obawy od pewnego czasu czy jest właściwie wydawana, a nie mogę jej powierzyć byle komu. Przykro mi bardzo. Tak, spotkałem się z przypadkami wyrzucenia za krytykę przywódctwa, spytałem się jednego pastora o powód wykluczenia i usłyszałem bunt i opluwanie przywódców.

  175. Marzec 5, 2011 @ 9:59 pm

    I pisz na temat Adwentysto, proszę Cię, bo ani się obejrzysz jak Twoje braki i bzdury wyjdą na wierzch.

  176. Protestant said,

    Marzec 7, 2011 @ 6:05 am

    Poczytaj sobie Pragmatykę Służby w Kościele jest tam szczegółowy opis tej pracy. Ponadto skoro jest ci tak bardzo źle w tym kościele i widzisz tyle niezgodności z Biblia to co jeszcze w nim robisz??? Nikt Cie na siłę nie trzyma w Kościele Adwentystów. Biblijna zasada mówi, aby szanować przełozonych i strszych ktorzy dobrze wykonuja swoa pracę. Ponadto szacowny też Adwentysto wstepujac w szeregi Adwentystów byles zapoznany wszystkimi zasadami naszej wiary i zawierajac przymierze z Bogiem przez chrest ślubowałeś chrystusowi wspieranie i budowanie Jego koscioła, a teraz zachowujesz sie tak jakbyś o zasadzie oddawania dziesieciny dowiedział sie dopiero dzisiaj. Zwroć uwage na to , że pastorzy też oddają dziesięcinę. Ponadto dla nas autorytetem jast cała Biblia a nie tylko Nowy Testament chyba jednak pomyliłeś sie wstepujac w szeregi Adwentystów zapoznaj sie dobrze z zasadami wiary swego kościoła i nie pisz bzdur.

  177. Protestant said,

    Marzec 7, 2011 @ 6:09 am

    Możesz wymienić z nazwiska tych pastorów którzy zostali wyłączeni za krytykę przywódców?

  178. Protestant said,

    Marzec 7, 2011 @ 6:48 am

    Jeszcze raz proszę zwróć uwagę na to , że pastorzy też oddają dziesięcinę a ich służba jest także pracą wymagająca wielu trudów wyrzeczeń i poświeceń często takich o których nie masz pojęcia. Ponadto jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości odnośnie rzetelności w pracy danego pastora to rozmawiaj z nim osobiście lub jego przełożonymi. Ponadto podaj mi biblijny fragment który potwierdzi Twoje twierdzenie, że wyznawcy kościoła nie będący pastorami tez powinni otrzymywać wynagrodzenie za składanie świadectwa. Oddawanie dziesięciny w naszym kościele jest świadectwem jedności wiary w to, że Bóg jest właścicielem wszystkiego i swoje dzieło prowadzi i utrzymuje z własnych środków. Ponadto z tego co mi wiadomo pastorzy są utrzymywani z dziesięcin, ale nie w całości gdyż dziesięciny tez służą dziełu ewangelizacji zgodzę się z tym ze większa cześć dziesięciny jest przeznaczona na utrzymanie służby kaznodziejskiej ale nie całość. Powtarzam raz jeszcze zapoznaj się dobrze z zasadami swego Kościoła.

  179. Protestant said,

    Marzec 7, 2011 @ 7:06 am

    Polecam Ci lekturę książki napisanej przez Skarbnika Kościoła Maksymiliana Szklorza p.t. Dziesięcina w Biblii i Adwentyzmie.

  180. Marzec 7, 2011 @ 5:06 pm

    „Poczytaj sobie Pragmatykę Służby w Kościele jest tam szczegółowy opis tej pracy.”
    Dzięki, nie znałem tego tytułu.

    „Ponadto skoro jest ci tak bardzo źle w tym kościele i widzisz tyle niezgodności z Biblia to co jeszcze w nim robisz??? Nikt Cie na siłę nie trzyma w Kościele Adwentystów.”
    A że tak spytam, z czystej ciekawości, nie musisz odpowiadać, co robił Marcin Luter w kościele katolickim? Było źle a On jakioś nie wpadł na Twój genialny pomysł.

    „Biblijna zasada mówi, aby szanować przełozonych i starszych ktorzy dobrze wykonuja swoja pracę.”
    Uważam że nie wykonują dobrze swojej pracy.

    „Ponadto szacowny też Adwentysto wstepujac w szeregi Adwentystów byles zapoznany wszystkimi zasadami naszej wiary i zawierajac przymierze z Bogiem przez chrzest ślubowałeś chrystusowi wspieranie i budowanie Jego koscioła, a teraz zachowujesz sie tak jakbyś o zasadzie oddawania dziesieciny dowiedział sie dopiero dzisiaj.”
    Nie miałem wtedy zielonego pojęcia chociażby o prawie zborowym, w którym jest pełne ludzkich pomysłów nie mających za wiele z Biblią. Ponadto co ma wspólnego z wyznaniem wiary na świadectwie chrztu uznanie organizacji? Czy Ty naprawdę tak wierzysz, nawet za cenę życia bo to wyznanie wiary w końcu, że ma być zorganizowanie takie a nie inne?

    „Zwroć uwage na to , że pastorzy też oddają dziesięcinę.”
    Oddają, i co z tego, jak z tej samej dziesięciny dostają wypłatę. Co oddadzą to z tego samego źródła znów wezmą i to z nawiązką w postaci wypłaty.

    „Ponadto dla nas autorytetem jast cała Biblia a nie tylko Nowy Testament chyba jednak pomyliłeś sie wstepujac w szeregi Adwentystów zapoznaj sie dobrze z zasadami wiary swego kościoła i nie pisz bzdur.”
    Tak cała Biblia, ale jak tu już pisało pewne prawa zostały wypełnione przy śmierci Jezusa na krzyżu, inne istnieją tylko w pismach E.White lub w głowach piszących prawo zborowe.

  181. Marzec 7, 2011 @ 5:11 pm

    „Możesz wymienić z nazwiska tych pastorów którzy zostali wyłączeni za krytykę przywódców?”
    Źle mnie zrozumialeś, spytałem się pastora nie o powód jego wykluczenia, tylko o powód wykluczenia pewnych osób w Pszczynie, po czym padła odpowiedź: „Bunt i opluwanie przywódców”. Przy czym powołując się na Biblię nie zrób z przywódców świętych krów przypadkiem.

  182. Marzec 7, 2011 @ 5:35 pm

    „Jeszcze raz proszę zwróć uwagę na to , że pastorzy też oddają dziesięcinę a ich służba jest także pracą wymagająca wielu trudów wyrzeczeń i poświeceń często takich o których nie masz pojęcia. Ponadto jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości odnośnie rzetelności w pracy danego pastora to rozmawiaj z nim osobiście lub jego przełożonymi.”
    Jeszcze raz zwróć uwagę że to co oddadzą, co miesiąc też odbiorą plus część z tego co oddają inni, na swoje zakupy i zachcianki. Jeśli mam rację że nie wykonują należycie swojej pracy, a zakładam że mam, to myślisz że to od nich usłyszę? Jak pójdą pracować pon.-pt. 8h dziennie to się z Tobą zgodzę o tych trudach i wydarzeniach. Na razie mnie tylko rozbawiłeś.

    „Ponadto podaj mi biblijny fragment który potwierdzi Twoje twierdzenie, że wyznawcy kościoła nie będący pastorami tez powinni otrzymywać wynagrodzenie za składanie świadectwa.”
    A gdzie w Biblii pisze że tylko pastor (pasterz) ma żyć
    z dziesięcin? W 1Koryntian pisze że kto ewangelię zwiastuje z ewangelii żyje. Czy tylko pastorzy w całym Kościele zwiastują ewangelię i nikt inny? Jeśli tak to czemu tylko oni z niej żyją? Jeśli nie to gdzie zapłata dla pozostałych.

    „Oddawanie dziesięciny w naszym kościele jest świadectwem jedności wiary w to, że Bóg jest
    właścicielem wszystkiego i swoje dzieło prowadzi i utrzymuje z własnych środków.”
    Bóg utrzymuje bandę gadułów w garniturach, ile te osoby mają wspólnego z jakimś dziełem to nie wiem bo wszyscy równo są powołani i zaangażowani, tylko nierówno wynagradzani. Jedni to darmowi trutnie, inni płatni książęta.

    „Ponadto z tego co mi wiadomo pastorzy są utrzymywani z dziesięcin, ale nie w całości gdyż dziesięciny tez służą dziełu ewangelizacji zgodzę się z tym ze większa cześć dziesięciny jest przeznaczona na utrzymanie służby kaznodziejskiej ale nie całość.”
    Całość naturalnie że nie, nigdzie tak nie twierdziłem, ale samo przeznaczenie choćby złotówki miesiąc w miesiąc na kogoś kto ma dwie zdrowe ręce a od lat zza kazalnicy gada jedno i to samo, uważam za świętokradztwo.

  183. Marzec 7, 2011 @ 5:37 pm

    „Powtarzam raz jeszcze zapoznaj się dobrze z zasadami swego Kościoła.”
    Właśnie zauważyłem że jakoś często się powtarzasz. Z argumentacją już trochę gorzej, no ale skoro taką strategię obrałeś to już Twoja sprawa.

  184. Marzec 7, 2011 @ 5:44 pm

    „Polecam Ci lekturę książki napisanej przez Skarbnika Kościoła Maksymiliana Szklorza p.t. Dziesięcina w Biblii i Adwentyzmie.”
    Inny tytuł tej książki to: Jak zrobić żeby raz w tygodniu w sobotę wyklepać n-ty raz coś co już wszyscy dobrze znają i mieć z tego wypłatę.

  185. Marzec 7, 2011 @ 6:26 pm

    Po rozmowie z Tobą, Protestancie, nadal odbieram Kościół Adwentystów Dnia Siódmego jako wylęgarnię śmierdzących leni – ględziarzy, których praca sprowadza się do wygadania się raz w tygodniu przed publicznością która za to płaci nie tylko dziesięciną, ale i koszyczkiem dwa razy w trakcie nabożeństwa (gdzie to jest w
    Biblii, nie wiem). Przy czym te lenie patentowe utrzymują że są w 100% zgodni z Biblią, gdyby nie to, może bym odpuścił.

  186. Marzec 7, 2011 @ 6:57 pm

    Na koniec zachęcam każdego do przeczytania tekstu z 1Kor. 9, 14-18. Oraz przemyśleń nad Biblijną zasadą „darmo wzięliście, darmo dawajcie” (Nie „darmo wzięliście, a teraz zbierzcie ludzi, i każcie sobie płacić co miesiąc aż do emerytury za opowiadanie czegoś co każdy sam może prześledzić w Biblii”, tak tam nie pisze). Jak ktoś chce bronić naciągaczy Dnia Siódmego to jego sprawa ale niech nie powołuje się przy tym na Biblię a tylko na własną głupotę. Dziękuje.

  187. Adwentysta Dnia Siódmego said,

    Marzec 8, 2011 @ 1:28 pm

    Jeżeli Ci się to nie podoba nikt na sile nie trzyma Cie w kościele możesz sobie pójść do innego kościoła jeśli Adwentyści ci nie odpowiadają.

    Co do gadania jednego i tego samego jeśli czytasz Biblie to tez czytasz wciąż jedno i to samo szkoda tylko ze czytasz bez zrozumienia.

  188. Adwentysta Dnia Siódmego said,

    Marzec 8, 2011 @ 1:42 pm

    1Kor. 9:14 Tak też postanowił Pan, ażeby ci, którzy ewangelię zwiastują, z ewangelii żyli.
    Zwróć uwagę ze Apostoł Paweł pisze tu o ludziach którzy poświecili cały swój czas i życie zwiastowaniu ewangelii, i nie jest to ustanowienie Adwentystów tylko Boże zatem podważajac je podważasz Słowo Boże.

  189. Marzec 8, 2011 @ 8:09 pm

    Ok, dzięki że tak napisałeś że jak się komuś to nie podoba to może odejść. Tylko uprzedź w ten sam sposób każdego zainteresowanego kościółem naciągaczy Dnia Siódmego, będę Ci za to wdzięczny.
    Czytam jedno i to samo i nic mnie to nie kosztuje. Pastor zaś przeczyta a potem gada mniej lub bardziej rozsądnie jedno i to samo i za to dostaje wypłatę, to co? Jedni za pieniądze mówią a inni za darmo?
    Porażająca sprawiedliwość. Przeczytaj sobie dalej ten tekst i nie dopisuj do niego bo nie ma tam tego o czym piszesz, kto ewangelię zwiastuje z ewangelii żyje i ciekawe jest to co pisze dalej. Dodam jeszcze że prawo zborowe pomija dalszy ciąg tego tekstu a niektórzy jak widać próbują sami do niego dopisywać. Apostoł Paweł nie korzystał z żadnej z rzeczy która mu przysługiwała i to było Jego chlubą, samo zwiastowanie nie jest żadną chlubą bo to konieczność.
    Pastorzy bezpodstawnie zrobili sobie z tego dochód comiesięczny. To co Jezus dał darmo światu, oni próbują obrócić w pieniądze dla siebie.

  190. Marzec 8, 2011 @ 8:17 pm

    1Kor. 9:14 Tak też postanowił Pan, ażeby ci, którzy ewangelię zwiastują, z ewangelii żyli.
    Zwróć uwagę ze Apostoł Paweł pisze tu o ludziach którzy poświecili cały swój czas i życie zwiastowaniu ewangelii, i nie jest to ustanowienie Adwentystów tylko Boże zatem podważajac je podważasz Słowo Boże.

    NIC TAKIEGO NIE PISZE W TYM TEKŚCIE I NIE DOPISUJ!!! Utrzymuj dalej leniwych pasterzy, a może jesteś jednym z nich…

  191. Adwentysta said,

    Marzec 18, 2011 @ 3:00 pm

    Może Ty tego nie dostrzegasz ale to jest Boży porządek i twoja krytyka czy tez niechęć do tego niczego nie zmienia. Ponadto nie odpowiedziałeś na pytanie o nazwiska pastorów zwolnionych ze służby w kościele Adwentystów z powodu krytyki przełożonych.

  192. jan_gęś said,

    Marzec 18, 2011 @ 7:59 pm

    Drodzy Adwentyści w tych komentarzach tak jasno bije to, że po prostu chcecie wierzyć w to, że inni protestanci ” czciciele niedzieli”, „JUŻ”prześladują was -„wybrańców Boga”. Częstotliwość i gorliwość wypowiedzi trochę o tym świadczy. Jeśli macie rację, to po co tak zajadle próbujecie to udowadniać? To naprawdę żenujące. pomyśleliście o obcych nienawróconych, którzy przyjdą ( być może poczytać na tej stronie www). Wybaczcie mi ton tej wypowiedzi, ale naprawę gdybym był bezbożnikiem wyrwanym prosto gdzieś z innej plugawej witryny w necie, a poczytałbym takie faryzejskie dysputy, szerokim lukiem omijałbym wasz kościół. Oczywiście możecie na mnie powiesić wszystkie „psy” zrobicie jakie chcecie?
    Uwaga
    Jak czyta się to wyznanie wiary Adwentystów to szokuje mnie częstotliwość wypowiadania nazwiska E.White ( częściej niż Chrystus) i prób zawiłego tłumaczenia jej Bożego natchnienia. Ludzie zobaczcie gdzie jesteście i nie szukajcie sobie „guza” na siłę wśród innych chrześcijan. Lepiej zajmujcie się jakąś pożyteczną Służbą dla Boga a nie klepaniu wielu postów.

    Znam kilka osób które z ewangelikalnego protestantyzmu „ewoluowały” na Adwentyzm. Jakiś dziwny rodzaj uprzedzenia wobec innych „niedzielnych protestantów”, jakieś niepojęte uczucie budzi się w tych znanych mi sercach typu ” eh żal mi ciebie człowieku…” Co sprawia taki stan iż nagle pojawia się w tych sercach pełnych Bożego prawa i miłości taka nutka? Któż to sprawia czy może Chrystus? ( to moje doświadczenia- zakładam, że usłyszą, że nie są to ci prawdziwi Adwentyści, cóż ŚJ, też mówią podobnie gdy mają trudne pytania przed sobą)

    Pozdrawiam jan_gęś

  193. Też Adwentysta said,

    Marzec 19, 2011 @ 8:32 pm

    Adwentysto, na Twoje pytanie odpowiedziałem we wpisie z 7 marca o godz. 5.11, prześledź sobie jeszcze raz moje wpisy i sprawdź na ile pytań Ty sam mi nie odpowiedziałeś. Jeżeli tą urzędniczą adwentystyczną kalkę z urzędów świeckich nazywasz Bożym porządkiem to zwyczajnie robisz z Boga kłamcę i znów dopisujesz swoje widzimisię do Biblii. Głową kościoła adwentystów dnia siódmego już dawno przestał być Jezus Chrystus (jeśli wogóle kiedykolwiek nią był). Teraz najwyższą władzę w kościele sprawują rady, zarządy, generalne konferencje, są ludzkie wymysły typu trzynasta sobota, dzień wydawnictwa, dzień chsch, tydzień modlitwy (tak jakby jeden tydzień przez cały rok ktoś się modlił). Mnóstwo ludzkich wypociny nie mające nic wspólnego z Biblią przybierających tylko pozór pobożności.
    Kościół adwentystów dnia siódmego jest zakłamany, po cichu we własnym gronie identyfikuje się z letnim zborem w Laodycei, pożałowania godnym, ślepym nędzarzem, ale jak przychodzi do rozmów na zewnątrz to wtedy jest „najlepszy” ze wszystkich, wszędzie indziej widzi odstępstwo tylko nie u siebie w swoich fałszywych naukach.
    Sama założycielka kościoła adwentystów dnia siódmego napisała że ani jeden na dwudziestu adwentystów nie jest gotowy na spotkanie z Bogiem, ale gdy przychodzi do rozmów, można odnieść wrażenie że tylko adwentyści będą zbawieni.
    Jestem w tym kościele nie dlatego że chciałem tylko jestem w nim od urodzenia poprzez matkę która też jest adwentystką i też ma swoje niemiłe wspomnienia z tym pożałowania godnym kościołem związane. Nie uczęszczam na martwe nabożeństwa przerabiać martwe lekcje pisane jak dla gimnazjalisty. Nie ma życia w tym durnowatym kościele.

  194. Adwentysta said,

    Marzec 21, 2011 @ 2:31 pm

    Też Adwentysto droga wolna nawet pochodzac z rodziny adwentystycznej nie musisz byc w kościele Adwentystów jesli tego nie chcesz i nie pisz więcej tych nieprawdziwych informacji.

  195. Adwentysta said,

    Marzec 21, 2011 @ 2:36 pm

    Drogi Janie Gęś nie wiem z jakimi Adwentystami sie spotkałeś, ale z tego co mi wiadomo to nie ma w w naszym kosciele nauczania, że w tej chwili jestesmy już prześladowani przez koscioły zachowujace niedziele to moga byc pewne prywatne poglądy osób z którymi rozmawiałeś ale nie nauczanie Koscioła. Owszem wierzymy w to, że sobota jest Boża pieczecią i takze w toze w ostatecznyej konfrontacji gdy zostanie wydane ogolnoswiatowe prawo wymuszające swiecenie niedzieli bedziemy rowniez z tego powodu przesladowani. zatem doczytaj sobie i spradz swoje informacje na temat adwentyzmu i nie pisz kłamstw.

  196. Adwentysta said,

    Marzec 21, 2011 @ 2:39 pm

    A co do wyłączeń w Pszczynie owszem były takowe spowodowane niebiblijnym nauczaniem na temat natury Chrystusa.

  197. jon said,

    Marzec 21, 2011 @ 7:03 pm

    Adwentysta powiedział.
    Też Adwentysto droga wolna nawet pochodzac z rodziny adwentystycznej nie musisz byc w kościele Adwentystów jesli tego nie chcesz i nie pisz więcej tych nieprawdziwych informacji.
    Co do zarzutu nieprawdziwych informacji to jednak myślę że „też adwentysta” ma dużo racji i dużo szczerości jest w jego wypowiedziach, np co do szablonowego gimnazjalnego nauczania, dodam tylko że ta moda wzięta ze świata opanowuje wszystkie kościoły i mało kto pomyśli że coś tu się nie zgadza z wzorcowym spotkaniem opisanym przez Pawła w liście do Koryntian, w którym objawia się Duch a nie uczoność ludzka.
    Druga sprawa z deklaracją płacenia dziesięciny podczas chrztu, to jest jawne pogwałcenie nauki ewangelii i zamykanie drogi dodatkowymi warunkami. Jeśli uzanć że chrzest jest wymagany do zbawienia to adwentyści uzależniają zbawienie od płacenia dziesięciny-a to już jest inna ewangelia. A za głoszenie innej ewangelii skutki powinny być znane wszystkim, czyżby adwentystom to było niestraszne?
    Co do głoszenia ewangelii to pamiętam jak zaraz po uwierzeniu byłem gorliwy wykorzystując każdą sytuację do wydawania świadectwa nie oglądając się na zapłatę nawet nie rozumiałem że można korzystać z takiego prawa .Obecnie nawet gdy rozumiem tą naukę lepiej to dowody wdzięczności w postaci poczęstunku są dla mnie wystarczające . Trzeba zdawać sobie sprawę z sytuację w kraju w którym zwiastujemy, że jest kościół który rości sobie wyłączność do głoszenia Słowa mówienie o pieniądzach mogłoby pogarszać i tak trudne warunki pozyskiwania ludzi.

  198. krzych671 said,

    Kwiecień 14, 2011 @ 8:46 pm

    Witam. Film podkreśla boskość Jezusa na ziemi. Czy brak grzechu i śmierć na krzyżu jest zasługą Jezusa? Skoro był Bogiem, to żadna zasługa. Biblia mówi, że Jezus narodził się jako człowiek. Teraz oczywiście jest Bogiem, ale gdyby na ziemi nim był, to ofiara nie miała by sensu. Szatan to by się z tego naśmiewał a jednak drży, bo człowiek Jezus go powalił. Niebawem będą dni w których będziemy to wspominać. Polecam!

  199. 7 adwent said,

    Maj 14, 2011 @ 6:29 am

    Niepodważalną nauką Biblijną jest to, że Jezus Chrystus jest Bogiem, chociaż w Piśmie Świętym występuje również jako: Archanioł Michał, którego niektórzy teolodzy błędnie utożsamiają ze stworzoną istotą anielską. Jezus Chrystus w Biblii występuje też jako Syn Człowieczy czyli w pełni człowiek podobny we wszystkim do nas z wyjątkiem grzechu por. Hebr. 4:15. Syn Człowieczy Jezus Chrystus będąc na ziemi posiadał dwie natury Boską, z której nie korzystał jako Syn Człowieczy by pomóc sobie w zmaganiach życia i walce z pokusami kierowanymi ku Niemu przez szatana. por List do Filipian 2:5-11. Pomoc, którą otrzymywał Jezus by odnieść zwycięstwo nad szatanem była pomocą której udzielał Mu Ojciec, Duch Święty i aniołowie. por. Mat. 4:11 jest to taka sama pomoc która jest dostępna dziś dla każdego człowieka wierzącego toczącego bój wiary. Dzięki temu jest On nazwany w liście do Hebrajczyków naszym bratem i miłosiernym Arcykapłanem. por. Hebr.2:14-18. Te dwie połączone natury w Osobie Jezusa wg. teologii apostoła Pawła stanowią tajemnicę pobożności.

  200. Gosc :) said,

    Maj 24, 2011 @ 7:38 pm

    Cytat:
    8. Wierzymy, że jednym z celów pism Ellen G. White jest kierowanie ku zrozumieniu nauk Pisma Świętego i stosowaniu tych nauk z proroczą pilnością w życiu duchowym i moralnym.

    Oj oj oj Ellen G. White odebrala Duchowi Swietemu prace:) Co za tupet Pani White. Czy mam rozumiec ze Adwentysci nie potrzebuja Ducha Swietego bo maja Pania Ellen ??? Co za herezja !!!!

  201. 7 adwent said,

    Maj 27, 2011 @ 5:26 pm

    To tylko twoja bzdurna hipoteza wyciągnieta z wyrwanej z kontekstu wypowiedzi.

  202. 7 adwent said,

    Maj 27, 2011 @ 5:28 pm

    6. Nie wierzymy, że Pismo Święte można zrozumieć jedynie dzięki pismom Ellen G. White.

  203. jon said,

    Czerwiec 4, 2011 @ 9:10 pm

    7 adwent- Błędne nauczanie utożsamiające Jezusa z Archaniołem Michałem, archanioł to też anioł a Jezus jest synem Boga a nie aniołem.A z tym zastępowaniem Ducha Św.przez E.White to nie masz się co obrażać nie tylko gość to dostrzega.

  204. Anonim said,

    Czerwiec 11, 2011 @ 6:31 am

    Jon masz błędne zrozumienie znaczenia słowa Anioł w Biblii Słowo to odnosi się nie tylko do istot Anielskich przestudiuj to zagadnienie a później zabieraj głos .

  205. 7adwent said,

    Czerwiec 11, 2011 @ 7:43 pm

    Jon przestudiuj sobie w Biblii pojecie Anioł i znaczenie słowa angelos a przekonasz się ze ma ono o wiele większy zakres znaczeniowy niż się Tobie wydaje

  206. Anonim said,

    Lipiec 5, 2011 @ 6:34 pm

    Cóż o Adwentystach powiedzieć można wiele, między innymi to że są podobni do Świadków Jehowy – biznes materiałami drukowanymi ( ŚJ) maja swoje pisma typu „Strażnica” „Przebudźcie się” Adwentyści z kolei pisma E.Withe i inne podobne publikacje, książki płyty, kasety itp.
    Oczywiście jak zwykle znajdzie się jakiś Pan „mądry” i za chwile po tym wpisie ładnie to wytłumaczy

    Adwentystyczna krucjata pod moim oknem….
    Od kilku dni w moim mieście ma miejsce Inwazja Adwentystów, zważywszy na fakt iż jest to mała mieścina, sporo tu zamieszania robią niemniej hałasu swoja kataryną na kołach z głośnikiem na dachu- rozgłaszając nadchodzące złe czasy opisane przez „Znaki Czasu”.
    Miasto już zasypane jest ulotkami walającymi się po ulicach.
    Drodzy „gorliwcy” proszę nie zasypujcie miasta makulaturą, nie hałasujcie pod moimi oknami objazdowym patefonem, nie przekonujcie mnie „enty” raz ci sami że powinienem wziąć udział w waszych spotkaniach. Nie psujcie atmosfery w mieście, bo po waszym wyjeździe z ludźmi o Biblii będzie trudno rozmawiać nie będąc kojarzonym ( jak to ktoś miejscowy nazwał) ze specjalistami od sabatu.
    W końcu trzymajcie się też zasady biblijnej o której Apostoł Paweł powiedział:

    „…abym nie budował na cudzym fundamencie,Rzym. 15:20

    pozdrawiam gorliwych Krzyżowców Adwentu i życzę wam miłego dnia
    jan-gęś

  207. Salomon said,

    Lipiec 22, 2011 @ 10:11 pm

    Wystarczy tylko troche rozumu.
    Czemu ADS sądzą, żę są jedyną, prawdziwą, ostatnią organizacją na ziemi?Że tylko w ADS są zbawieni?Trzeba być naiwnym, żeby w takie coś wierzyć.To jest super zwiedzenie – KRK, Jechowi i ADS – Każda z tych organizacji twierdzi, że tylko oni mają rację,a reszta się nie liczy.Czy człowiek mądry nie czuje czegoś, że jest nie tak?Trzeba ufac Bogu, nie Bibli.Czemu Lucyfer miałby odpuscic ADS, czemu akurat oni nie są zwiedzeni?Tymbardziej, że żyjemy w czasach ostatecznych.Tymbardziej, że mamy proroka!Pięknie to wygląda ze strony szatana – dam im prorokinie, powiem, że tylko u nich jest prawda, dam taką bzdurę, żę znamie bestii to niedziela i nie zachowywanie soboty, jako dnia świętego nieumożliwia zbawienie, przez co nawet jak będą chcieli odejść wyprany mózg im na to nie pozwoli.Ludzie nie miejcie wiary w organizacje w tych czasach!To jest kretynizm.Więcej prawdy o ADS tutaj:
    http://zbawienie.com/ads.htm

  208. 7 adwent said,

    Sierpień 3, 2011 @ 1:20 pm

    Salomon kłamiesz!

    Adwentyści nie twierdzą, że tylko oni będą zbawieni nie wiem skąd wziąłeś te „rewelacje” chyba od Puritana, bo to On takie bzdury wypisuje powtarzając je za innymi niedouczonymi ignorantami.

    A co idei reszty i ostatka to jeśli się dokładnie wczytasz w Biblię to zobaczysz, że w każdym czasie historii Biblijnej Bóg zawsze miał swój wierny lud, którego wyróżnikiem było całkowite posłuszeństwo Bogu. Przykłady: Noe i jego rodzina,
    Daniel i jego przyjaciele i wielu innych,których Biblia nazywa bohaterami wiary. (to zawsze były ostatki albo Biblijna reszta wierna Bogu w czasie ogólnego odstępstwa). Tacy ludzie żyli w czasach Nowego Testamentu, średniowieczu i w każdej epoce, żyją także w dzisiejszych czasach i będą na świecie aż do powtórnego przyjścia Jezusa.

    To ich właśnie Księga Apokalipsy w określa jako tych, którzy przestrzegają przykazań Bożych i wiary Jezusowej Obj. 12:17, z którymi walczy smok zwany diabłem i szatanem.

    Jak na razie autorzy tego bloga posługują się samymi kłamstwami szkalującymi miedzy innymi Kościół Adwentystów Dnia Siódmego.

  209. jon said,

    Sierpień 3, 2011 @ 10:06 pm

    anonim tudzież 7 adwent
    Jon masz błędne zrozumienie znaczenia słowa Anioł w Biblii Słowo to odnosi się nie tylko do istot Anielskich przestudiuj to zagadnienie a później zabieraj głos
    to może ty nie zabieraj głosu skoro nie wiesz co ja wiem i nie rób siebie sędzią w sprawie tego co kto wie a czego kto nie wie, bo nie siedzisz w moim umyśle chyba że jesteś duchem?
    Ale żebyście obaj dalej nie tkwili w samouwielbieniu i błędnym pojęciu mojego zrozumienia słowa anioł to powiem wam że wiem że słowo to odnosi się nie tylko do określania istot anielskich ale wogóle pełniących role posłańca i taką rolę wykonywał też Jezus, jednak gdy zarzucałem adwentystom błędne utożsamianie Jezusa z Archaniołem Michałem to chyba to jest dosyć wyraziste że nie chodziło mi o funkcję lecz o pomylenie osób.
    .

  210. 7 adwent said,

    Sierpień 4, 2011 @ 7:17 am

    Jon ja nie sądzę tylko stwierdzam fakt twojej ignorancji i chęci obrzucania błotem wszystkich osób, których poglądy nie są zgodnie z twoim „jedynie słusznym”.

  211. jon said,

    Sierpień 11, 2011 @ 5:03 pm

    7 adwent
    Jon ja nie sądzę tylko stwierdzam fakt twojej ignorancji i chęci obrzucania błotem wszystkich osób, których poglądy nie są zgodnie z twoim „jedynie słusznym”.
    właśnie ta twoja wypowiedż to też próba osądzania choć mówisz że nie sądzisz i nazywasz to wykrętnie stwierdzaniem fektów.
    A co do szczegółów -należałoby dodać: ignoracji ludzi których nie daje się pouczyć i naprostowaćwtedy ignoracja jest jak najbardziej na miejscu
    ponieważ oni sami ignorują Boga który chce ich czegoś nauczyć a robią sobie boka z kobiety.
    A odnośnie drugiej częśći zdania :skoro moje poglądy nazywasz sam jedynie słusznymi no to muszę się ich trzymać bo wszystkie inne nie są słuszne.

  212. Mira said,

    Sierpień 21, 2011 @ 1:32 pm

    Do wszystkich komentujących:
    Rom 13:8 Nikomu nic winni nie bądźcie, tylko abyście się społecznie miłowali BO KTO MIŁUJE BLŻNIEGO, ZAKON WYPEŁNIŁ.
    9 Gdyż to przykazanie: Nie będziesz cudzołożył, nie będziesz zabijał, nie będziesz kradł, nie będziesz fałszywie świadczył, nie będziesz pożądał, i jeźli które insze jest przykazanie, w tem słowie sumownie się zamyka, mianowicie: Będziesz miłował bliźniego twego, jako siebie samego.
    10 Miłość bliźniemu złości nie wyrządza; a tak WYPEłNIENIEM ZAKONU JEST MIŁOŚĆ.
    2Ti 2:14 To wszystko przypominaj, zaklinając ich przed Panem, aby się nie wdawali w spory o słowa, bo to niczemu nie służy, tylko prowadzi do zguby słuchaczy.

    Prawdziwym chodzeniem w Duchu jest droga miłości i miłosierdzia.

  213. Purus said,

    Październik 17, 2011 @ 9:45 am

    @Mira A co to znaczy „droga miłości i miłosierdzia”? Jak stwierdzić, czy coś jest, czy nie jest podyktowane „miłością i miłosierdziem”? Jeśłi przeciwstawiamy Ducha prawu w kontekście usprawiedliwienia – to dobrze, jeśli w kontekście uświęcenia – to źle, bo otwiera to drogę do dowolnej interpretacji „miłości i miłosierdzia” i subiektywizmu. Wg mnie „drogą miłości i miłosierdzia” jest np. 1) dobicie chorego na ojciec raka, 2) zabicie sąsiada, który tonie od 14 lat w rozpaczy, 3) ulepienie figurki mojego Boga i modlenie się do niej. To prawo Boże określa, co jest „miłością i miłosierdziem”, a co nie, nie „Duch”. Każdy może sobie mówić, że postępuje wg Ducha, jeśli jednak łamie prawo Boże, wiadomo, czyj to ‚Duch’. Za czasów Lutra też byli tacy, którzy mówili „Duch! Duch! Duch to! Duch tamto”. Co wittenberski reformator na to? Dosadnie rzekł: „Takiego Ducha to ja trzaskam po pysku”. Amen.

  214. Jeferiaz said,

    Październik 23, 2011 @ 9:25 am

    Te bzdury, które tutaj wyczytałem wywołują u mnie konwulsje… Adwentyści nie twierdzą, iż Jezus jest Archaniołem Michałem i nie głoszą, że zbawieni zostaną TYLKO ludzie zachowujący Sabat…

    Proszę się zapoznać z zasadami wiary Adwentystów Dnia Siódmego:

    http://www.adwent.pl/zasady_wiary.php

    I bardzo proszę nie mówić o Adwentystach jako o sekcie, gdyż Kościół ten jest na ziemiach polskich od około 110 lat, szanują go i Katolicy i Protestanci – jest zatwierdzony w prawie jako KOŚCIÓŁ, nie sekta.

  215. Kazimierz Serafin said,

    Październik 31, 2011 @ 2:09 pm

    >I bardzo proszę nie mówić o Adwentystach jako o sekcie, gdyż Kościół ten jest na ziemiach polskich od około 110 lat, szanują go i Katolicy i Protestanci – jest zatwierdzony w prawie jako KOŚCIÓŁ, nie sekta.<

    Dodaj komentarz

    No tak,gdyby zastosować datę powstania danej społeczności religijnej,jako kryterium czy dana społeczność jest sektą czy nią nie jest,to Kościół Katolicki nie można by było określić mianem sekty,ponieważ istnieje ponad 1500 lat,a jednak jest nie tylko sektą ale matką wszystkich sekt pseudo-chrześcijańskich.

  216. purus said,

    Listopad 1, 2011 @ 3:57 pm

    @Kazimierz Serafin

    KrK nie jest sektą. Czy dlatego, że nie ma niewłaściwych nauk? Bynajmniej. Po prostu nie rozmywajmy leksyki języka polskiego: sekta ma inne znaczenie, nie ustala go każdy wg własnego widzimisię. Gdyby używać słów wg znaczeń własnego pomysłu, to… zrobi się niesamowity bajzel, ot co.

    Sekta w j. polskim ma cechy takie a nie inne, pewne cechy KrK nie pasują do jej definicji. „Sekta” jest słowem opisującym nie nasze nastawienie do danego wyznania, ugrupowania religijnego, lecz obiektywnie rozpatrywane cechy.

    Tak samo jak słowo ‚chrześcijanin’ nie opisuje, czy ktoś jest dobrym wyznawcą Chrystusa, czy nie, tylko po prostu to, że takim wyznawcą się deklaruje.

    Słowo ‚sekta’ nie pasuje ani do KrK, ani do adwentystów, baptystów czy luteran. Nie ma sensu wchodzenie w etymologię tego słowa, bo to niewłaściwy kierunek. Należy patrzeć na znaczenie słowa ‚sekta’ w dzisiejszej polszczyźnie. Argument o długości istnienia i zatwierdzeniu danego ugrupowania rel. przez władze państwowe też ma pewne znaczenie.

  217. jon said,

    Listopad 2, 2011 @ 7:28 am

    Serafin
    Te bzdury, które tutaj wyczytałem wywołują u mnie konwulsje… Adwentyści nie twierdzą, iż Jezus jest Archaniołem Michałem i nie głoszą, że zbawieni zostaną TYLKO ludzie zachowujący Sabat…
    To może ty nie znasz dokładnie nauk swojego kościoła, widziałem plakat wydany przez adwentystów dziesięć porzykazań i komentarz: na podstawie
    tych przykazań ludzie będą osądzeni, więc skoro tak to na podstawie sabatu również tak czy inaczej adwentyści będą w lepszej sytuacji- w ich mniemaniu.

  218. Listopad 24, 2011 @ 10:42 pm

    Stwierdzenie na wstępie że: A. Doktryna, że pisma Ellen g. White są tak samo natchnione jak Biblia, dowodzi, że autor nie ma pojęca co pisze. Zapraszam do lektury ksiązki” Posłaniec Pana” Obszerna i świetnie udokumentowana popularnonaukowa prezentacja życia i służby protestanckiej pisarki i działaczki religijnej Ellen G. White. Autor, wybitny naukowiec i publicysta omawia różne kwestie związane z charyzmatyczną postacią bohaterki oraz znaczeniem darów duchowych w posłannictwie dzisiejszego Kościoła.
    Inwestycja 65 zł szykbo się zwróci. Jest to chyba jedyna ksiązka, która tak dokładnie przejechała się i rozjechała, temat „E.G.White” na drobne cząstki.
    Masę książek przeczytałem, lecz nie znalazłem żadnej religijnej książki, która by tak dokładnie opisała swojego założyciela i to, w sposób tak krytyczny.
    Podaję link do wydawnictwa: http://sklep.znakiczasu.pl/480,poslaniec-pana.html
    Byłbym wdzięczny za coś podobnego.
    Jarosław Woźniak kurs@lekcjebiblijne.pl

  219. Listopad 25, 2011 @ 12:11 pm

    Kolejną rzeczą jest stosunek do dekalogu.
    Dekalog, to nie klocki lego, które można dowolnie układać, podmieniać czy też tworzyć własne wersje. Dekalog, to tablice kamienne. Każda zmiana jest od razu widoczna. Aby usunąć dane przykazanie, trzeba wziąć dłuto i młotek. I walić mocno. Tylko, że cała struktura od razu pęknie, jak szyba wystawowa. Majstrowanie przy jakimś przykazaniu jest od razu widoczne. Wiem, że niektórzy chcieliby, aby biblia rozpoczynała się dekalogiem i kończyła dekalogiem. Lecz Bóg przemawia raz.
    Ja akceptuję dekalog, tak jak jest napisane. Jeżeli jest tam mowa o sabacie, to nie dyskutuję z Bogiem, ani go nie poprawiam. Jeżeli chrześcijanin, chce tutaj dokonać zmiany, to oczywiście może to zrobić. Nikt mu tutaj nie będzie przeszkadzał. Ma jakieś logiczne argumenty, to jeszcze lepiej, lecz w tej kwestii musi się zastanowić, kto mu dał taki autorytet do dokonania takiej zmiany. Może ap. Paweł? Może jego Kościół? Nie można zapominać, że Apokalipsa w 14, 12 mówi, że …przestrzegają przykazań Bożych.
    Moje osobiste doświadczenie:, Kiedy pierwszy raz przeczytałem dekalog w biblii, byłem w szoku. Jak mogli to zrobić? Poprawić Boga! Oszukują nas! Prowadzą prosto do piekła! Zerwałem z KK i powiedziałem, będę przestrzegał dekalog biblijny. I tak zrobiłem. Miałem trudności, lecz już od 36 lat zachowuję go i nie dyskutuje z Bogiem.
    Życzę Tobie uważny czytelniku, tego samego.
    Moja rada: wiele chrześcijan, skądinąd bardzo pobożnych rozpoczyna swoją drogę z niewłaściwego miejsca. Wierzysz w Jesusa, jako swojego Zbawiciela, więc zacznij zachowywać dekalog i naprawdę zobaczysz świat, w którym żyjesz z całkiem innej perspektywy.
    Pozdrawiam
    Pan przychodzi
    kurs@lekcjebiblijne.pl

  220. Listopad 25, 2011 @ 12:37 pm

    Co do słowa: sekta w określeniu adwentystów.
    Bardzo się cieszę, gdy tak jesteśmy przedstawiani. Niektórzy adwentyści się bardzo burzą. Lecz nie ja.
    Wiem, że wówczas spełniają się słowa Jezusa: „Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczyć i prześladować was będą i kłamliwie mówić na was wszelkie zło ze względu na mnie! Radujcie i weselcie się, albowiem zapłata wasza obfita jest w niebie; tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.”
    Gdy nazywają mnie sekciarzem, to wówczas spływa na mnie błogosławieństwo Jezusa. Wiem, że mówią kłamliwie.
    Naśladownictwo Jesusa, nie polega na osądzaniu inaczej wierzących, jako sekta. Sam Jezus, dał wspaniała naukę uczniom, gdy oni chcieli, aby Pan zabronił.” Odpowiedział mu Jan: Nauczycielu! Widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi za nami, jak wypędzał w twoim imieniu demony, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził za nami. Ale Jezus rzekł: Nie zabraniajcie mu, ponieważ nie ma takiego, kto by dokonywał cudów w imieniu moim i mógł zaraz potem źle o mnie mówić. Bo kto nie jest przeciwko nam, ten jest za nami”
    Jezus nie powiedział tutaj, nie chodzi z nami, to jest sekciarzem.
    Jezus powiedział im: nie zabraniajcie.
    Dodał jeszcze: co ci do tego? Ty chodź za mną!
    Dla pilnego czytelnika biblii i naśladowcy Jezusa: popatrz w lustro!
    Pozdrawiam
    Maranata
    Jarosław Woźniak
    kurs@lekcjebiblijne.pl
    http://www.lekcjebiblijne.pl

  221. jon said,

    Grudzień 7, 2011 @ 11:00 am

    Ale Jezus rzekł: Nie zabraniajcie mu, ponieważ nie ma takiego, kto by dokonywał cudów w imieniu moim i mógł zaraz potem źle o mnie mówić. Bo kto nie jest przeciwko nam, ten jest za nami”
    O ile mi wiadomo to adwentyści nie dokonują cudów więc po co się podpierać tym wersetem, głoszą za to niebiblijne nauki np. o zadośćuczynieniu dokonywanym teraz w Niebie podważając w ten sposób moc Krzyża i ewangelii przez którą też zbawieni jesteście jeśli tylko ją zachowujecie taką jaką otrzymaliście.

  222. Grudzień 7, 2011 @ 12:43 pm

    Szanuję ludzi o różnych przekonaniach ale ci, którzy podważają autorytet Boży zasmucają Ducha Świętego. Bóg powiedział „Pamiętaj o dniu sobotnim” a wy powiadacie „Nie” Apostoł Piotr napisał coś o tych, którzy wykręcają Pisma. Mówicie, że przykazania tak a Sobota nie. To hipokryzja i obłuda. Lepiej byście już milczeli a nie znieważali Boski autorytet. Stanisław Niedziński pastor

  223. Grudzień 7, 2011 @ 12:49 pm

    Drogi Jonie, to nie ludzie dokonują cudów, cuda dokonuje Bóg a szatan dokonuje fałszywe cuda. Osobiście jestem świadkiem wielu cudów, które Pan Jezus dokonywał w mej duszpasterskiej pracy a ostatni cud miał miejsce w uzdrowieniu naszej miłej siostry w Legnicy. Lekarze już odłączyli jej tlen bo uważali, że ma się nie męczyć a po modlitwie z wołaniem do Pana, wróciła do domu i żyje. Chwała Bogu za to.

  224. Grudzień 8, 2011 @ 11:06 am

    Problem współczesności i nie tylko, to niezrozumienie drugiej strony. Jako adwentyści nie robimy pokazów w stylu Pastora Benny Hinn i nie jest naszym celem dokonywanie cudów.
    „jon” nie zna nauki adwentystów, gdyż ja jako wieloletni adwentysta piszesz, że adwentyści uczą zadośćuczynieniu dokonywanym teraz w Niebie”, to czegoś takiego nie ma w naszej nauce. Jest nauka o świątyni w niebie lecz trzeba tutaj poczytać więcej, a nie od razu strzelać, że podważamy moc krzyża i ewangelii.
    Ktoś czytając tę wypowiedz, stwierdzi że adwentyści podważają moc Krzyża i ewangelii i mamy tutaj prostą drogę do złamania Boskiego IX przykazania : Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swojemu”, co po części przyczyniłeś się sam i rozsiewając fałszywe świadectwa, przez co inni mają fałszywy obraz innowierców.
    My jako protestanci, powinniśmy trzymać się razem a nie jak wściekłe psy rzucać sobie do gardeł, używając oręża niedomówienia, kłamstw czy też fałszywego świadectwa.
    Wiem, że ta droga prowadzi do nikąd. To taka dobra starego i wieloletniego naśladowcy Jezusa.
    Oczywiście wybaczam, Ci to wszystko i będę się modlił za Ciebie , abyś bardziej patrzył na Jezusa niż na ludzi, gdyż w ludziach zawsze coś znajdziesz. W nauce Kościołów tez znajdziesz coś co Ci się będzie nie podobało.
    Jarosław Woźniak
    http://www.lekcjebiblijne.pl

  225. jon said,

    Grudzień 9, 2011 @ 7:48 pm

    jon” nie zna nauki adwentystów, gdyż ja jako wieloletni adwentysta piszesz, że adwentyści uczą zadośćuczynieniu dokonywanym teraz w Niebie”, to czegoś takiego nie ma w naszej nauce”

    Powołałem się na moim zdaniem wiarygodne źródło z komentarza na początku tego działu:
    zamiast przychodzenia na ziemię w terminie 2300 dni w 1844 r., Chrystus w owym roku wszedł do niebiańskiego świętego przybytku aby dokonać ostatecznego dzieła zadośćuczynienia w przygotowaniu na Jego przyjście” The Great Controversy, p 422 (pogrubienia dodane).
    Można sprawdzić ja nie dysponuję tym materiałem, ale ufam że człowiek mający się za chrześcijanina nie podawałby nieprawdziwej informacji.

  226. Gustaw said,

    Grudzień 14, 2011 @ 11:14 am

    @JON
    ” (…) ufam że człowiek mający się za chrześcijanina nie podawałby nieprawdziwej informacji”.
    He, he, o naiwny człowiecze…

    „Nie ma Boga” – Ps 14,1.
    He, he, bez kontekstu to i Biblia uczy ateizmu, a moze i nawet satanizmu.

    Niestety, wielu chrzescijan czyta Biblie, nie uwzgledniajac kontekstu blizszego ani dalszego, i wychodzi im… co im wychodzi… Wiec nie dziw, ze i teologie adwentystyczna wykrecaja, jak sie tylko da. Ot, prawdziwi chrzescijanie musza sobie znalezc chlopca do bicia, czyz nie tego wlasnie uczyl Jezus?

  227. Grudzień 15, 2011 @ 10:09 pm

    JON chyba jesteś uczulony na słowo”adwentysta” w wszelkich odmianach tego słowa, bo nie możesz tego słowa wypowiedziec bez jakiejść zgrźliwości i złościlwości, a ja jako adwentysta odbieram, to jako nienawiść do adwentystów.
    Jest to moja ostatnia wizyta na tym miejscu i ostatni wpis, zgodnie z zasadą: nie bywaj tam gdzie ciebie nie lubią.
    http://www.lekcjebiblijne.pl

  228. Jurek said,

    Grudzień 16, 2011 @ 10:50 pm

    Adwentystom, szczególnie tym, reagującym alergicznie na krytykę, radzę zapoznać się ze stroną http://ellenwhite.dekalog.pl/przeciw/szkice/spistresci.htm

  229. 7 adwent said,

    Luty 28, 2012 @ 9:06 am

    No właśnie Jurku i tu jest twoje prawdziwe oblicze argumentacje przeciw Adwentystom czerpiesz ze storn internetowych ,a nie z Biblii nie mamy wiec o czym rozmawiać. Ponieważ jedynym twoim celem jest obrzucanie błotem i powtarzanie wcześniej wypowiedzianych kłamstw.

  230. 7 adwent said,

    Luty 28, 2012 @ 9:10 am

    Jurku Udowodnij bibljnie, że nie ma świątyni w niebie i, że Jezus Chrystus w tej chwili nie jest naszym Najwyższym kapłanem, który wstawia się za wierzącymi u Ojca wobec oskarżeń szatana.

  231. Jurek said,

    Kwiecień 9, 2012 @ 6:00 pm

    7 adwent: „argumentacje przeciw Adwentystom czerpiesz ze storn internetowych ,a nie z Biblii nie mamy wiec o czym rozmawiać”

    Chciałem zauważyć, że twoja wypowiedź również jest „ze stron internetowych”, więc … ;)

    Gdzie ja napisałem, że Jezus nie wstawia się za nami?

  232. Anonim said,

    Kwiecień 13, 2012 @ 6:07 am

    Jon podawałem tylko żródłowe teksty jako ddopowiedżna twoje paszkwile

  233. Tomasz Ż. said,

    Kwiecień 13, 2012 @ 6:13 am

    Twoj problem Jon to niezrozumienie wartości tego wstawiennictwa skupiasz sie tylko na ofierze złozonej na krzyżu, ktora jest bardzo ważna, ale to nie jest koniec ewangelii Chrystusa. Ewangelia Jezusa to Chrystus ukrzyżowany, zmartwychwstały posredniczacy w niebie i powracajacy w chwale po swoj wierny lud.

  234. gm said,

    Lipiec 22, 2012 @ 11:46 am

    Kalendarz bizantyński – kalendarz oficjalnie używany w Cesarstwie Bizantyńskim do upadku tego państwa w 1453 roku, a także w innych krajach kulturowo związanych z Bizancjum. Ten kalendarz było kontynuacją kalendarza panującego w Jerozolimie w czasie ukrzyżowania Pana Jezusa i po Jego zmartwychwstaniu. Sobota w tym kalendarzu przypadała wtedy gdy w kalendarzu Juliańskim jest wtorek, Niedziela, wtedy gdy w Juliańskim jest środa.
    Obecni tzw. adwentyści dnia siódmego to akceptujący znamię bestii – odmieniającego czasy i chwile cesarza zachodniorzymskiego – adwentyści wtorku obchodzący we wtorek dzień wolny a bezczeszczący sabat.

  235. Mateusz said,

    Sierpień 2, 2012 @ 11:25 pm

    ja powiem krótko, zachowywanie Szabatu może mieć fundamentalne znaczenie w przyszłości, już po powstaniu światowego Kościoła, który narzuci niedzielę jako dzień święty (choć będzie to mógł być każdy inny dzień z wyjątkiem oczywiście Soboty) już dla całego świata

  236. jon said,

    Marzec 23, 2013 @ 4:36 pm

    gm.czy to nie jakaś bajka z tym kalendarzem bizantyjskim jakoś nie wierzę by ortodoksyjni Żydzi świętowali Sabat we wtorek.

  237. Gustaw said,

    Marzec 26, 2013 @ 9:51 am

    Oczywiście, że GM przedstawił nam bajeczkę. Kalendarz pod względem dni tygodnia nie zmienił się od stworzenia świata.

  238. Elżbieta Z said,

    Kwiecień 4, 2013 @ 1:14 am

    Byłam katoliczką dzisiaj jestem zawiedzioną adwentystką. Bardzo jestem rozczarowana .Jest w tym kościele smutno,gorzko i ponuro.,a przecież przebywanie z Panem winno być radością. Poza tym jak dla mnie ten kościół jest za drogi,ciągle trzeba dawać. Jestem biedną wdową i żyję bardzo skromnie dlatego 10-część mojej renty jest ogromnym obciążeniem. Poza tym nie rozwijam się duchowo,zdobywam wiedzę za którą płacę.Lekcje nie pozwalają się rozwijać ,mieli się ciągle to samo muszę uciekać bo umieram duchowo. Pastora mało znam ,tyle co go widzę raz w miesiącu na kazalnicą ,jest beznadziejnym mówcą,podzielił ludzi. Uwielbiam być z moim Panem sam na sam dziękować mu za każdą minutę życia i wielbić Go. bo w moim kościele nie ma uwielbiania Jezusa ,jest natomiast odśpiewanie pieśni i mówienie wyuczonych sloganów ,które mówią ciągle ci sami. zborownicy .brak spontaniczności w dziękczynieniu i modlitwie staje się sztuczne i brakuje Bożego Ducha .

  239. Protestujący said,

    Kwiecień 5, 2013 @ 8:30 am

    Ja akurat nie jestem Adwentystą, ale muszę tu stanąć w Ich obronie. Kościół (eklezja) to nie instytucja, ale ludzie. Oni tworzą wspólnotę i np. atmosferę na nabożeństwach. Instytucja to owszem, albo wspiera, albo przeszkadza, ale najwięcej zależy od ludzi. Czy w katolicyzmie nie było formułek? Własnie dlatego powstają np. grupy odnowy itp. WSZYSTKO ZALEŻY OD LUDZI (ZBOROWNIKÓW).

  240. kubus said,

    Kwiecień 9, 2013 @ 10:30 pm

    Koścół adwentystów opuściłam kilka lat temu na własną prośbę.Wtedy po raz pierwszy od wielu lat zrozumialam co znaczy WOLNOŚĆ.Dzis potrafię radować się w Panu każdego dnia,wielbić Go tak jak to czuję bez obaw i strachu.Dopiero teraz otwieram się na innych chrześcijan,nawiazuje przyjażnie.W KADS byłam niewolnikiem ospałego zboru dla którego inne wyznanie kojarzone jest z siłami przeciwnymi Bogu.

  241. Qurzep said,

    Kwiecień 29, 2013 @ 11:13 pm

    Witam,
    Szkoda, że tyle jest złości w niektórych wypowiedziach. Cokolwiek Adwentysta będzie mówił, powinien pamiętać, że: „2P, 20: To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia”. A władzę wyjaśniania pism ma Kościół, który jest sukcesorem nauki apostołów. Wybrane listy apostolskie to pierwsze dzieła apologetyczne, które napisane były w odpowiedzi na pojawiające się herezje. I herezje będą ciągle się pojawiać.

    Piszecie (Adwentyści) o szabacie, lekceważąco odnosząc się do niedzieli. A przecież Jezus zmartwychwstał w niedzielę, ta dlaczego nie odchodzić pamiątki zmartwychwstania. Przecież 1 Kor 15, 14 wyraźnie mówi: „A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara”. W pismach wczesnochrześcijańskich Justyn Męczennik pisze w rozmowie z żydem Tryfonem, że jeśli ktoś chce, może zachowywać szabat, ale bezwzględnie musi też zachowywać pamiątkę niedzieli! w Doświadczeniach i Widzeniach pani White wyraźnie pisze, że zachowanie szabatu jest najważniejszym przykazaniem, jest otoczone świetlanym kręgiem. A przecież Jezus mówi: Mk, 12;29 Jezus odpowiedział: «Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. 30 Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. 31 Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych».

    A nieśmiertelna dusza? Rozumiem, że 2 księga Machabejska jest dla Was apokryfem (szkoda, bo tam jest ciekawy fragment). A jak wyjaśnić to: Spytała się więc kobieta: «Kogo mam wywołać?» Odrzekł: «Wywołaj mi Samuela». Zapytał się: «Jak wygląda?» Odpowiedziała: «Wychodzi starzec, a jest on okryty płaszczem». Saul poznał, że to Samuel, i upadł przed nim twarzą na ziemię, i oddał mu pokłon.Samuel rzekł do Saula: «Dlaczego nie dajesz mi spokoju i wywołujesz mnie?»(1 Sm, 11,14-15), albo to: Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu” (Łk; 16, 20-24 i dalej). A to: Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz (Łk, rozdział 9). Mojżesz i Eliasz to hologramy? A to: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju” (Łk; 23, 43). Problem obecności przecinka proszę zgłębić w innych źródłach.

    To, czy się wierzy w życie po śmierci czy nie stanowi o tyle problem, że nie wierząc, nie modlimy się z prośbą do zmarłych świętych o wstawiennictwo u Boga, przez co tracimy bardzo dużo łask. A ponadto możemy modlić się o skrócenie stanu „oczyszczania” grzesznej duszy po śmierci, ale aby to robić trzeba wierzyć, że ona żyje.

    Eh, szkoda mi innowierców, bo widzą prawdy biblii jakby przez zamazane szkiełko, które nie pozwala im właściwie odczytać prawd. A znam naprawdę bardzo sympatycznych Adwentystów.

    Ziarna wiary są w większości wyznań. Rozumiem kogoś, kto nie mając kontaktu z biblią wyznaje inną wiarę. Bo tak się urodził. Ale nie rozumiem, jak można po swojemu tłumaczyć treść biblii.

    Kiedyś się przekonamy, nawet jak nie wierzymy w życie po śmierci :)

  242. 7AD said,

    Maj 8, 2013 @ 6:33 am

    Nie daj się zwiezć manipulacji i kłamstwom prawdziwe informacje na temat Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego znajdziesz tutaj: http://www.adwent.pl

  243. Gustaw said,

    Maj 9, 2013 @ 8:49 pm

    Qurzep, powołałeś się na tekst 2P 1,20, ale w ogóle go nie rozumiesz. Tkwisz głęboko w błędzie, mając kruche podstawy. Co on znaczy?

    Jednym z tekstów biblijnych, na który powołują się lub powoływały niektóre Kościoły, odmawiając szeregowym wyznawcom prawa do interpretowania Biblii „po swojemu” (tj. bez nadzoru duchownych, wspólnoty wierzących, Magisterium Kościoła), jest 2 P 1,20. Czy jednak ustęp ten aby na pewno mówi o wykładni Pisma Świętego lub proroctw?

    Przyjrzyjmy się, jak werset oddają dwa bodaj czy nie najpopularniejsze polskie przekłady:

    • „To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśniania” (Biblia Tysiąclecia);
    • „Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma nie podlega dowolnemu wykładowi” (Biblia warszawska).

    Przy zestawieniu z innymi polskimi tłumaczeniami zastanawia, że w trzech spośród nich znajdujemy zgoła odmienne rozwiązania translatorskie, zdradzające różne od tradycyjnego rozumienie tekstu greckiego (kursywa dodana):

    • „Przede wszystkim wiedzcie, że żadne proroctwo Pisma nie rodzi się z ludzkich przemyśleń” (Nowe Przymierze);
    • „A przy tym to przede wszystkim wiedzcie, że żadne proroctwo Pisma nie powstaje z prywatnej wypowiedzi” (Popowski);
    • „Żadnego proroctwa zawartego w Piśmie nie wymyślili sami prorocy” (Słowo Życia).

    Według powyższych trzech tłumaczeń tekst nie mówi o interpretacji proroctw biblijnych, lecz o ich pochodzeniu. Różnica w obu nurtach przekładowych zasadza się poniekąd na odmiennym rozumieniu użytego tu greckiego rzeczownika epilusis, a przede wszystkim związanego z nim czasownika ginomai. Skoro jednak z uwagi na językową dwuznaczność analizowanego ustępu opinia tłumaczy jest podzielona, rodzi się pytanie, czy da się dociec, który przekład jest słuszny. Czy jest to w ogóle kwestia rozstrzygalna?

    Może istnieje jakieś świadectwo wewnętrzne, które by podpowiadało, jak należy rozumieć werset 20? Najwyraźniej tak. Klucza do rozstrzygnięcia zagadki dostarcza kontekst bliższy omawianego wyimka, mianowicie werset 21 (spójnik albowiem wskazuje na uzasadnienie wcześniejszych słów): „Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym” (Biblia warszawska).

    Otóż gdyby założyć, że w. 20 prawidłowo oddaje Biblia Tysiąclecia, wówczas te dwa wersety by ze sobą nie współgrały, tworząc niespójną całość: w. 20 mówiłby, jakoby proroctw biblijnych nie można było interpretować indywidualnie (tylko zapewne zbiorowo, być może pod czujnym okiem wspólnoty kościelnej), a w. 21 uzasadniałby go nonsensownie tym, że proroctwa pisali ludzie natchnieni Duchem Świętym.

    Podobnie jeśliby przyjąć, że w. 20 prawidłowo przełożono w Biblii warszawskiej, oba wersety również by nie współbrzmiały: w. 20 twierdziłby, że proroctwa nie mają niezliczonej liczby interpretacji i nie można ich rozumieć, jak się chce (trudno uwierzyć, aby apostoł pisał – skądinąd wbrew szerszemu kontekstowi, jak dalej zobaczymy – o takiej oczywistości), w. 21 zaś jako argument podawałby nielogicznie to, że proroctwa pisali ludzie natchnieni Duchem Świętym.

    Przyjęcie natomiast tezy, że prawidłowo, choć nietradycyjnie oddają w. 20 trzy wyżej podane przekłady (Nowe Przymierze; Popowski; Słowo Życia), prowadzi do spostrzeżenia, że obydwa wersety znakomicie ze sobą harmonizują: w. 20 mówi, że proroctwa nie powstały z ludzkich przemyśleń, kontemplacji Boga czy świata, nie są produktem ludzkich rozważań ani interpretacji otaczającej rzeczywistości, co w. 21 uzasadnia tym, że to nie ludzie byli twórcami proroctw, lecz Duch Święty, który ich natchnął.

    O słuszności tej linii interpretacyjnej świadczy również szerszy kontekst wypowiedzi apostoła, który w 2 P 1,16–18 stwierdza, że wraz z innymi był jednym ze świadków wielkości Jezusa, co tylko potwierdziło proroctwa Starego Testamentu (w. 19), o których też pisze w 1 P 1,10–12 i w 2 P 3,2. Dalej, zaleca trzymanie się słów proroków (w. 19), gdyż nie powstały one z ich własnych przemyśleń (w. 20), lecz z pobudki Ducha Świętego (w. 21). Inaczej mówiąc, kontekst nie podejmuje nigdzie kwestii wspólnotowego interpretowania proroctw ani możliwości wykładania ich wyłącznie przez przywódców Kościoła. Czytamy jedynie o potwierdzeniu ich prawdziwości osobistym doświadczeniem przez Piotra majestatu zapowiedzianego w nich Mesjasza (ww. 16–18) oraz o trwaniu przy nich (w. 19 i 2 P 3,2) – co apostoł uzasadnia ich boskim pochodzeniem, tzw. natchnieniem (w. 20–21) – to bowiem może ustrzec chrześcijan przed odstępstwem, gdy między nich wejdą fałszywi nauczyciele (2 P 2,1), którzy zwiodą wielu (w. 2).

    Słuszny zatem wydaje się wniosek, że większość przekładów oddaje myśl apostoła Piotra niewłaściwie. Biblijna tradycja translatorska w tym przypadku chybiła celu, nie po raz pierwszy zresztą (podobnie jest np. z użyciem czasownika embrimaomai w J 11,33 i J 11,38). Tłumacz powinien odrzucić uprzedzenia, wstępne założenia i podejść do tekstu Pisma Świętego bezstronnie, starając się dociec rzeczywistego znaczenia jej wersetów. Nie może okazywać postawy intelektualnego lenistwa, tłumacząc fragment, którego nie rozumie, oddając dany tekst w sposób „wzniośle ciemny” lub utrwalając nawyki wierności wobec swoich przyzwyczajeń literackich i językowych zamiast wobec tekstu. Tyle że… mylić się jest rzeczą ludzką.

    Reasumując: chociaż nie każdy dwuznaczny językowo fragment Pisma Świętego poddaje się wyjaśnieniu w oparciu o kontekst, znaczenie 2 P 1,20 można jednak na tej podstawie odczytać – i nie jest nim bynajmniej rzekomy zakaz samodzielnego interpretowania Biblii lub proroctw, lecz informacja o boskim pochodzeniu proroczych wypowiedzi.

  244. Anonim said,

    Sierpień 24, 2013 @ 8:16 pm

    Ciekawie się to czytało, ale bardzo przykre jest, że ta strona wprowadza wszystkich w błąd, działacie jak wilk w owczej skórze i nie mówicie prawdy, wydaje mi się, że to celowa działanie jakiejś sekty, która ukrywa się za tą stronką internetową, szatan działa różnymi drogami, nic dodać nic ująć, dlatego nie każdy ufa Panu Bogu i jego słowu, czyli Bożemu słowu, ta strona działa jak sekta. http://www.youtube.com/watch?v=bcVFL74MmYc

  245. purytanin said,

    Sierpień 25, 2013 @ 12:31 am

    Za tą stronką nikt się nie ukrywa, a jest to owoc przemyśleń chrześcijanina ewangelicznego zwanego Puritanem, który swego czasu błądził czytając błędne nauki Ellen White. Natomiast adwentyści nie chcą zrozumieć, że Nowy Testament wcale nie kładzie nacisku na szabat, lecz na prostą wiarę w Jezusa – bez nakładania zbędnych brzemion dla ludzi. Jeśli ktoś chce wracać do zakonu (prawa mojżeszowego), to ja mówię zdecydowane NIE.

  246. Ewangelista said,

    Październik 12, 2013 @ 3:42 am

    Czesc, jestem Ewangelista.

    Przypominam wszystkim ktorzy nawzajem sie obrazali na tym blogu, ze TAK NIE MOZNA!. Przeciwnie, trzeba kochac kogos kto tez dazy do Boga, i pamietac, ze on ma tylko zlego przewodnika, nalezy mu pomoc odnalesc droge.
    (Jan 13,35) ’Po tym wszyscy poznaja, zescie uczniami moimi, jesli milosc wzajemna miec bedziecie’

    Moich kilku dobrych przyjaciol jest adwentystami, Spedzilem duzo czasu przygladajac sie i zastanawiajac sie w jaki sposob Ewangelizowac SDA. Czesto z chrzescijanska miloscia gleboko modle sie za moich przyjaciol adwentystow ’o ich ponowne narodziny’.
    Moj ulubiony cytat pochodzi z Listu Pawla do Galicjan 3:1-5. (To wazne… prosze wpiszcie w wyszukiwarke i przeczytajcie koniecznie) Najwazniejsza jest Wiara i Pasja do Boga a nie uczynki, ktore sa oczywistym ’efektem ubocznym’ ツ. Chrystus jest koncem Prawa Starego Przymierza i poczatkiem Nowego Przymierza! (kosciol SDA nie akceptuje tego) Ostatnio bylem w bardzo biednym kraju, rozmawialem tam tez z przesympatycznym adwentysta (wspanialy czlowiek) ktory pokazal mi na scianie plakat z ktorego jasno wynikalo, ze jezeli nie bede przestrzegal ’Holy Sabbath’ tj. w Piatek to bede w piekle. Odpowiedzialem: Przyjacielu, mam ogromna pasje do Boga ale nie przestrzegam Holy Sabbath to bede w piekle – czyli uczynki a nie wiara. Czy dostrzegacie te roznice?

    Mysle, ze ponizszy link bardzo duzo wyjasni na ten temat.
    Jest to doswiadczenie kogos kto spedzil 25 lat jako adwentysta i pastor. Tu znajdziecie odpowiedz chyba na wszystkie wasze pytania.

    http://www-studium.blogspot.co.uk/p/wstep-opracowanie-to-nie-ma-na-celu.html

    Pozwole sobie tez wkleic cytat z tej stronki (‛Bledy nauczania‛ – na samym dole):
    ’Jak to powiedział jeden ze starszych zboru „Gdyby Paweł był adwentystą to byśmy go wykluczyli ze zboru za głoszenie przeciwko prawu Bożemu” bo adwentysta jest po to by przestrzegać prawa ST a nie głosić że to prawo nie obowiązuje.’

    POZDROWIENA z chrzescijanska miloscia dla wszystkich a zwlaszcza dla ADWENTYSTOW!
    Specjalne pozdrowienia dla Elzbiety Z (nr. 238) by znalazla droge do Boga!
    – Odrodzone serce pragnie Boga i jego drog – to jest zycie wedlug Ducha. Wiec raduj sie! to jest pierwszy krok do narodzin na nowo ( przeczytaj Jan 3,3)

    Przepaszam Was za to ze nie mam Polskiej czcionki i ewentualne bledy w pisowni ale moj ’Polski’ jest coraz gorszy ale za to Pasja do Boga coraz lepsza ツ

  247. Gustaw said,

    Listopad 8, 2013 @ 5:12 pm

    Aha, stąd ta nagonka na adwentystów. Oj, Purytaninie, trzeba Ci było więcej czytać Biblii, bo to nie wina adwentystów, żeś uczynił podstawą swej wiary pisma Ellen White, a nie Biblię.

    PS Owszem, Nowy Testament nie kładzie nacisku na szabat, bo i po co kłaść nacisk na coś, co jest oczywistością?

    Purytaninie, według Twojego rozumowania każdy, kto uczy aktualności przykazania o szabacie, jest legalistą, a każdy, kto uczy aktualności przykazania o szanowaniu ojca i matki, legalistą nie jest.
    Bądź konsekwentny i spójrz prawdzie w oczy: masz urazę do adwentystów i ta uraza (silny efekt psychologiczny) tak okrywa Ci oczy bielmem, że coraz mniej rozumiesz nauki biblijne i gonisz w piętkę, tracąc zdolność logicznego i konsekwentnego myślenia.

  248. Chrześcijanin said,

    Listopad 25, 2013 @ 8:40 am

    Dla mnie byłego adwentysty, ważne jest a/ Czytanie Biblii, b/ Nie ufanie doktrynom,żadnego instytucjonalnego kościoła, c/ Odrzucenie hierarchiczności związanej z wynoszeniem się człowieka ponad drugiego człowieka nauka Jezusa była zupełnie inna. d/ Poleganie na Bogu i cieszenie się z jego orędownictwa w kwestii ostatecznej, e/ 10 przykazań, nie zbawia, lecz jest konstytucją boża pomagająca nam wszystkim mieć lepsze podejście do życia, nie powinno być postulowane jak u świadków,że przykazania nie obowiązują i są nie ważne, skoro są nie ważne, to dlaczego tak upierają się przy nich np. hierarchowie katoliccy, czy hierarchowie innych kościołów, tyle,że tam upierają się nie przy biblijnym, a przy swoim, przy pogańskiej niedzieli i pogańskim praktykom spożywania ofiary podczas mszy w nieskończoność. Zakon mnie nie zbawia, a ni nie zniewala, nie wierzę w zakon ,a w Boga, jednak zakon jest po coś, np. po to aby jeden drugiego nie zabijał, albo po to aby nie świecić pogańskich świąt itd. Nie powinniśmy być jak Żydzi, być niewolnikami legalizmu, jednak i nie powinniśmy twierdzić,że wraz z wiarą zakon totalnie nie ma sensu. Paweł tak nie nauczał. Jezus także, to,że leczył w sabat, nie oznacza, ze go totalnie ignorował i uważał za zbytek żydowski. Nie trzymam niczyjej strony, nie potrzeba mi do życia kościoła instytucji czy kościoła z hierarchią, nie będę bronic na miecze ani baptyzmu, an katolicyzmu, ani adwentyzmu. Szyld instytucjonalny się nie liczy i jako taki jest niczym! Liczy się wiara w Jezusa Chrystusa i podążanie za jego nauką, nawet, albo zwłaszcza gdy się jest grzesznikiem. Instytucje człowieka oszukają, Bóg nie!

  249. stanisław said,

    Grudzień 10, 2013 @ 12:06 pm

    Co do niedzieli, Jest to pierwszy dzień tygodnia. Pan Bóg pobłogosławił siódmy dzień tygodnia i uczynił go świętym a nie pierwszy. Przykazanie czwarte dekalogu, nakazujące święcenie biblijnej Soboty zaczyna się słowami „Pamiętaj” … Pan Bóg objawił przez proroka Daniela wielkie odstępstwo dotyczące zmiany dokonanej w Prawie Bożym. Niestety zawsze znajdą się ci, którzy sprzeciwiać się będą Duchowi Świętemu i wprowadzać ludzkie nakazy w miejsce Bożego Prawa. Sabat jest „znakiem” uświęcenia ludu Bożego Ez. 20,12.20 a niedziela znakiem odstępczej religii. KRK uznaje niedzielę za znak swej władzy.

  250. jon said,

    Grudzień 10, 2013 @ 3:11 pm

    to dobrze że przejrzałeś na oczy i opuściłeś KADS odnośnie zakonu to czerpać naukę jakąś z zakonu można ale nie poddawać się pod jego osąd, bo Panem jest Jezus a nie zakon. Tak jak pisałeś ci którzy całkowicie ignorują zakon mogą popaść w kult niedzielny lub inny rodzaj bałwochwalstwa.

  251. Grudzień 22, 2014 @ 9:06 pm

    Purytanin jak zawsze i tutaj się zagalopował. Jestem w Kościele ADWENTYSTÓW DS już 39 lat i nigdy nie słyszałem, że „pisma Ellen g. White są tak samo natchnione jak Biblia”. Coś się tutaj koledze pomieszało. Błądzić rzecz ludzka.
    Kolejny punkt D. Niektóre dokumenty w Piśmie Świętym są opieczętowane siedmioma pieczęciami. Więc Bóg może człowieka opieczętować kilkakrotnie.
    A zagadka dla purytanina. Iloma pieczęciami Bóg pieczętuje człowieka? I gdzie one są położone?
    Teologia nie jest nauką ścisłą więc można tutaj pofantazjować, co się purytaninowi bardzo udaje.
    Powodzenia w dalszej percepcji.
    Czy purytanin jest anonimem?

  252. bratPit said,

    Styczeń 4, 2015 @ 10:45 pm

    @Jarosław Woźniak: 39 lat i nie widziałeś tego zdania?: „Nie wierzymy by dzieła Ellen White i Pismo Św. różniły się jakością czy poziomem natchnienia” A więc ‚sola scriptura plus cośtam’ – podobnie jest u Mormonów.

  253. Anonim said,

    Luty 17, 2015 @ 11:04 am

    autor oskarza o arogancje adwentystow choc ten zarzut mozna wytoczyc pwenie kazdej denominacji.Ja nie jestem adwentysta cale zycie bylem wychowywany na katolika co w konsekwencji uczyniło ze mnie ateiste.W KRK nie daje zadnych odpowiedzi na temat powstania swiata zreszta papiez popiera ewolucja – to juz zakrawa o paranoje!Dopiero jak zaczalem ogladac wyklady profesora veitha odnalazlem swoja wiare.Czy sie to komus podoba czy nie to sobota jest dniem poswieconym Bogu ktory Bog ustanowil juz w ogrodzie eden tak wiec mowienie o jakims zydowskim sabacie jest nieporozumieniem.Ksiega daniela jasno okresla kim jest maly rog – odstepca od wiary i niestety jest to papiestwo.Adwentysci moze nie sa idealnym kosciolem ale przynajmniej uznaja biblie za jedyny autorytet w kwestii wiary.Katolicy obudzcie sie i zacznijcie czytac Biblie bo bedzie placz i zgrzytanie zebow!

  254. jon said,

    Marzec 3, 2015 @ 8:19 pm

    I tu jesteś w błędzie adwentyści nie uważają Pisma za jedyne źródło wiary, wierzą też w pisma E.White na równi z pismem choć się tego wypierają. Nie wszyscy oczywiście bo boją się swoich przełożonych i nawet jeśli myślą inaczej wolą milczeć. Odnośnie małego rogu to też ich wymysł i manipulacja historą, jak będziesz uważnie czytał Objawienie to powinieneś dojść łatwo do wniosku że nie chodzi o papiestwo lecz o władcę świata który ma sìę dopiero pojawić na arenie- fałszywy mesjasz
    które zarząda dla siebie boskiej czci , ma się pojawić na krótko , jeden tydzień czyli 7 lat, papiestwo istnieje już 1500 lat. poza tym to mały róg ma zniszczyć nierządnicę a chyba nie sądzisz że papież niszczyłby sam siebie.

  255. Morchel said,

    Marzec 16, 2015 @ 8:30 pm

    A kto zada dla siebie boskiej czci jak nie papiez,i o jkich 7 lat tu mowa.jon said to znaczy ze papiez jest nierzadnica bo troche to poplatane co piszesz

  256. jmerkury@wp.pl said,

    Marzec 30, 2015 @ 2:01 pm

    Szukajcie a znajdziecie. Kolaczcie a otworza wam. Kto pragnie ten znajduje. Pan nie odrzuci nikogo z takich a przez Duha swojego bedzie naszym nauczycielem. On sam. Kazdemu wpisujacemu sie na ten blog zycze odnalezienia Pana. I poznacie prawde a prawda was wyswobodzi

  257. jmerkury@wp.pl said,

    Marzec 30, 2015 @ 2:38 pm

    Zastanawia mnie ta cala walka o zakon. Na zdrowy rozsadek -przestrzegamy wszystkich przykazan, wszyscy chrzescijanie, umiemy rozsadzic co jest dobre a co zle. Ale o sobote wiecznie sa walki. CZEMU?
    Nawet Ty ktory twierdzisz ze zakon nie obowiazuje,
    zabijasz?
    Cudzolozysz?
    Kradniesz?
    Klaniasz sie wytworon rak ludzkich?
    Masz innych bogow?
    Naduzywasz imienia Bozego?
    Nie szanujesz rodzicow?
    Klamiesz przeciwko bliznim?
    Pozadasz tego co nie ttwoje?
    Nie robisz tych rzeczy, bo narodziles sie na nowo i wybrales inna droge, przemieniony przez odnowienie umyslu. I nawet jesli zostaly stare nawyki i jednak zgrzeszysz to wiesz ze grzech to grzech bo zakon o tym mowi. I wtedy biegniesz do Zbawiciela, bo wiesz ze grzech to grzech gdyz zakon Ci to pokazal. Jezus prowadzi do skruchy i pokuty. A chocbysprawiedliwy 77 razy upadl to sie podniesie. Bo przyjmuje Jezusa. I wszystko to powyzej uznajemy za grzech i jak sie zdazy to wyznajemy.
    Ale sabat? Co z lamaniem sabatu? To ile przykazan przestalo oobowiazywac? Wszystkie czy to jedno? Jesli bierzemy to ogolnie jako stare przymierze ktore nie obowiazuje to kradnijmy! Zabijajmy! Cudzoluzmy! Itd. Ale jesli te przykazania obowiazuja- TO WSZYSTKIE, nieprawdaz???
    Tak na zdrowy rozum. Bo jesli te 9 przykazan nadal obowiazuje a to jedno nie, to gdzie teksty z Biblii o zniesieniu sabatu. Konkretnie o zniesieniu sabatu. Nie ze stare przymierze, bo z tego starego przymierzato Ty uznajesz najprawdopodobniej te reszte 9 przykazan. To czy to mozna tak dzielic? Bez sensu!
    To co, powinno sie uznawac 10 przykazan, czy 9. Czy zadnego. Co zostalo zniesione a co przestrzegac i dlaczego.
    To szczegolnie do Purytanina, ktorego sobie cenie.

  258. jon said,

    Kwiecień 14, 2015 @ 7:48 am

    Do Morchel: tydzień(7 lat) to czas panowania antychrysta,w połowie tygodnia zniesie ofiary i postawi obrzydliwość spustoszenia i wtedy nastanie
    wielki ucisk, objawienie też to potwierdza że 10 królów odda mu władzę na krótko a on usunie 3 z nich i zniszczy nierządnicę czyli między innymi KK.dlatego napisałem że papież tu nie pasuje bo nie może zniszczyć sam siebie czyli organizacji której jest głową.

  259. jon said,

    Kwiecień 14, 2015 @ 8:04 am

    Do jmerkury.Odnośnie zakonu to już to ap. Paweł dobrze wyjaśnił wystarczy tylko poczytać ze zrozumieniem. Porównuje to do małżeństwa, kobieta jest związana z mężem póki mąż żyje gdy umrze jest wolna od przepisów prawa, podobnie z zakonem przez ciało Chrystusowe umarliście dla zakonu i to dla całego bo zakon to nie tylko 10 przykazań ale dużo, dużo więcej. Więc tak jak mówi ap.Paweł jestem pod zakonem Chrystusowym czyli zakonem Ducha.A odnośnie sabatu to nauka jest taka . Kto przestrzega dnia dla Pana przestrzega ( a kto nie przestrzega dla Pana nie przestrzega), i dalej polecenie by ten kto przestrzega nie potępiał tego który nie przestrzega i odwrotnie.

  260. Wojtek said,

    Maj 17, 2015 @ 6:59 am

    Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali.Ezech.36,27

    Bóg dał nowym stworzeniom Ducha Bożego by uzdolnić ich do wypełniania wszystkich Swoich przykazań ,które podał przez proroka Mojżesza. Dlatego ap Paweł pisze:

    Rz 3:31 bw „Czy więc zakon unieważniamy przez wiarę? Wręcz przeciwnie, zakon utwierdzamy.”.

  261. Czerwiec 17, 2015 @ 12:29 am

    Jedynie katolików było stać na męczeńska smierć. Bo żyli prawdziwie Chrystusem. Ten kto wierzy prawdziwie jest gotów stracić życie. To są owoce katolickiej wiary. Żadna inna takich nie wydała. Adwentyści sieją zamęt i nic z ich wiedzy. Nie ma zbawienia poza kościołem katolickim. Zresztą to katolicy bronili europy przed islamem nie adwentyści. Polska została ochrzczona w religii katolickiej nie adwentystów. Klucze dozbawienia są w kościele katolickim. Osobiście przekazał je kościołowi katolickiemu Chrystus za pośrednictwem apostołów. Nie przekazał ich adwentystom. Adwentyści to heretycy a przekonywać ich nie ma sensu, bo świadomie odstąpili od prawdziwej wiary. Traktują Biblię jak Talmud. Czy myślicie że Szatan nie zna lepiej Biblii od każdego z nas? On to podpowiada i zwodzi manipulując słabymi ludzkimi umysłami. Tak i jest z adwentystami i innymi religiami, które mniej lub więcej przeciwstawiają się Chrystusowi. A wszystkie one czczą Szatana, jedne bardziej inne w sposób ukryty odwołując się nawet do Biblii. Tak jest w przypadku judaizmu, który oficjalnie czci Stary Testament nie uznając Nowego, potępiając jeden i drugi w Talmudzie.

  262. zmilowania said,

    Luty 11, 2016 @ 2:10 pm

    Byłem bardzo blisko by zostać członkiem ADS ale po przeczytaniu 28 zasad wiary oraz rozmowie z pastorem że mój chrzest jest dla kościoła zacząłem szukać o co chodzi.Dla dobra mojego odkryłem iż grób pani White jest o obrządku masońskim ,a ona sama jest sprzeczna z nauką Biblijną i odrzuca Chrystusa jako pośrednika.Polecam Wielki bój strona 291 polecan też patriarchowie i prorocy gdy mówi o Ewie która była sama przy drzewie poznania dobrai zła.

  263. adzient said,

    Styczeń 15, 2017 @ 5:01 pm

    Witajcie.
    Jestem Adwentystą. Chciałbym się odnieść do tekstu na tym blogu.
    Ad.A
    Jest to nieprawda.
    E.White prosiła żeby jej teksty porównywać z Pismem i w razie nie zgodności nie przyjmować.

    „B. Doktryna, na podstawie pism Ellen G. White, że wierzący będą sądzeni z ich własnych uczynków oraz, że sąd ten będzie determinował zbawienie.”
    Adwentyści uczą ,że zbawienie jest z łaski ale sąd będzie na podstawie uczynków i przyjętej łaski.
    Tak mówi Pismo :
    Kazn 12,13-14:Mat 12,36 -37;2Kor 5,10:
    „Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje, dokonane w ciele, dobre czy złe”
    „A powiadam wam, że z każdego nieużytecznego słowa, które ludzie wyrzekną, zdadzą sprawę w dzień sądu. Albowiem na podstawie słów twoich będziesz usprawiedliwiony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony.”

    Zatem tak naucza Pismo.

    Ad.C:
    „I zawrzał smok gniewem na niewiastę, i odszedł, aby podjąć walkę z resztą jej potomstwa, które strzeże przykazań Bożych i trwa przy świadectwie o Jezusie.”Ap 12,17
    O jaki zakon chodzi ? Malachiasz wyjaśnia:
    „(19) Bo oto nadchodzi dzień, który pali jak piec. Wtedy wszyscy zuchwali i wszyscy, którzy czynili zło, staną się cierniem. I spali ich ten nadchodzący dzień – mówi Pan Zastępów – tak, że im nie pozostawi ani korzenia, ani gałązki. (…) Pamiętajcie o zakonie Mojżesza, mojego sługi, któremu przekazałem na Horebie ustawy i prawa dla całego Izraela!!
    Przy czym my jesteśmy owym Izraelem – Rz 11,25-26
    „zatwardziałość przyszła na część Izraela aż do czasu, gdy poganie w pełni wejdą, i w ten sposób będzie zbawiony cały Izrael(…)”
    Zatem poganie sączęścią Izraela i ich obejmuje to samo prawo i II Przymierze dane też Izraelowi (Hebr 8,10).
    Skoro obejmuje ich to samo Przymierze również i to samo prawo.
    Dlatego Paweł przestrzegał prawo żydowskie umysłem – Rz 7,7.25
    Sam o sobie powiedział ,że je wypelniał – DzAp 25,8:
    „Paweł zaś bronił się: Nie zawiniłem w niczym ani przeciwko zakonowi żydowskiemu, ani przeciwko świątyni(…)”

  264. adzient said,

    Styczeń 15, 2017 @ 5:11 pm

    Ad. F
    Rzymian 8:38-39 oraz 2 Kor. 5:8. Mają zgoła inne przesłanie.
    Nie koncentrują się na życiu po śmierci lecz na życiu doczesnym.Życiu z Panem tu na ziemi.
    Rz 8,38-39 mówi o odłączeniu od miłości Pana ,a nie ciała.
    „Albowiem jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie,(…)nie zdoła nas odłączyć od MILOŚCI Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
    Zatem posłużyłeś się tekstem wyrwanym z kontekstu.
    Paweł pisał o życiu doczesnym:
    „ Albowiem sądzę, że utrapienia teraźniejszego czasu nic nie znaczą w porównaniu z chwałą, która ma się nam objawić.”wers 18
    2Kor 5,8-9”
    „Jesteśmy więc pełni ufności i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana. Dlatego też dokładamy starań, żeby, niezależnie od tego, czy mieszkamy w ciele, czy jesteśmy poza ciałem, jemu się podobać.”
    Paweł mówi tu o wychodzeniu z ciała i wracaniu do niego.
    Tu przedstawia nie ciało ludzkie ale cielesność duchową. Mamy wyjść z ciała i żyć Duchem tu na ziemi:
    „Mówię więc: Według Ducha postępujcie, a nie będziecie pobłażali żądzy cielesnej. Gdyż ciało pożąda przeciwko Duchowi, a Duch przeciwko ciału, a te są sobie przeciwne, abyście nie czynili tego, co chcecie.” Gal 5,16-17
    To samo ,co Paweł napisał w 2Kor 5 napisał do Kolosan:
    „A tak, jeśliście wzbudzeni z Chrystusem…Umarliście bowiem, a życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu; gdy się Chrystus, który jest życiem naszym, okaże, wtedy się i wy okażecie razem z nim w chwale. Umartwiajcie tedy to, co w waszych członkach jest ziemskiego: wszeteczeństwo, nieczystość, namiętność, złą pożądliwość i chciwość, która jest bałwochwalstwem,” Kol 3,3-5
    W jednym i drugim przypadku miał na myśli cielesne zachowanie chrześcijan i przypodobanie się Bogu na ziemi ,a nie po śmierci.
    „Jeśli jednak Chrystus jest w was, to chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie. A jeśli Duch tego, który Jezusa wzbudził z martwych, mieszka w was, tedy Ten, który Jezusa Chrystusa z martwych wzbudził, ożywi i wasze śmiertelne ciała przez Ducha swego, który mieszka w was.” Rz 8,10-11 zob 1Pio 4,1 (BG)

  265. adzient said,

    Styczeń 15, 2017 @ 5:24 pm

    Ad.G
    „ i wyjdzie, by zwieść narody, które są na czterech krańcach ziemi, (..) I spadł z nieba ogień, i pochłonął ich.”Ap 20,8-9
    Tekst nie potrzebuje komentarza.
    Ad.H:
    „Główną zaś rzeczą w tym, co mówimy, jest to, że mamy takiego arcykapłana, który usiadł po prawicy tronu Majestatu w niebie, (2) jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku, który zbudował Pan, a nie człowiek. (…)Teraz zaś objął o tyle znakomitszą służbę, o ile lepszego przymierza jest pośrednikiem, które ustanowione zostało w oparciu o lepsze obietnice.”Hebr 8,1-2.6
    „Albowiem Chrystus nie wszedł do świątyni zbudowanej rękami, która jest odbiciem prawdziwej, ale do samego nieba, aby się wstawiać teraz za nami przed obliczem Boga;”Hebr 9,11-12.24
    Zatem według tych tekstów praca Chrystusa się nie zakończyła. Teraz oręduje za nas.
    „Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy.”1Jana 2,1

    Pozdrawiam autora bloga.
    Jak Sobie życzysz możemy podyskutować sobie.

    Andrzej

  266. adzient said,

    Styczeń 15, 2017 @ 5:32 pm

    Do jon
    Cześć jon
    Myślę ,że mylisz sprawę z Rz 7.
    Paweł w Rz 7 napisał ,że wyzwolił się od prawa :
    ” lecz teraz zostaliśmy uwolnieni od zakonu, gdy umarliśmy temu, przez co byliśmy opanowani(…)”wers 6
    ..i dalej służy temu samemu prawu:
    „(…) tak iż służymy w nowości ducha, a nie według przestarzałej litery.
    Paweł wyzwolił się z PRESJI ZAKONU i dalej służy temu samemu zakonowi żydowskiemu (zob.wers 7) tylko ,że bez presji.
    To napisał w wersie 6.
    Jeżeli nie wierzysz czemu Paweł służy czytaj wers 25:
    „Tak więc ja sam służę umysłem zakonowi Bożemu”
    Paweł do końca życia przestrzegał prawo Mojżesza:
    „) Paweł zaś bronił się: Nie zawiniłem w niczym ani przeciwko zakonowi żydowskiemu, ani przeciwko świątyni, ani przeciwko cesarzowi. „DzAp 25,8
    Jeżeli powiedział ,że nie zawinił prawu znaczy ,że je wypełniał.
    I wypełniać nakazywał poganom – 1Kor 7,19.
    Tam napisał ,ze obrzezanie nie ma żadnej wartości ale RESZTA PRZYKAZAŃ Z TEGO KODEKSU MA ZNACZENIE.
    Paweł jednocześnie nie był pod zakonem i przestrzegał zakon.
    Być pod zakonem znaczy być zbawionym z prawa (Rz 10,5)
    Zatem Paweł miał zbawienie z łaski (Ef 2,8-9) i dlatego wypełniał prawo (Ef 2,10;DzAp 25,8;Rz 7,25)
    Prawo to wypełniali też inni – DzAp 10,14:
    „Wstań, Piotrze, zabijaj i jedz! Piotr zaś rzekł: Przenigdy, Panie, bo jeszcze nigdy nie jadłem nic skalanego i nieczystego. ”

    Pozdrawiam

  267. adzient said,

    Styczeń 15, 2017 @ 5:46 pm

    do Jon:
    Napisałeś:
    „I tu jesteś w błędzie adwentyści nie uważają Pisma za jedyne źródło wiary, wierzą też w pisma E.White na równi z pismem choć się tego wypierają.”

    Nie rozumiem jaki jest sens pisania tego typu nieprawdy skoro sama autorka pisała ,że jej pisma należy konfrontować z biblią oraz że ona ma za zadanie prowadzić do „wielkiego światła”
    Zatem dlaczego piszesz nieprawdę?
    Jedni mają Billy’ego Grahama inni E.White.
    Jedni wierzą ,że słowa jednego i drugiego są ważniejsze od biblii ale w żadnym razie nie nauczają tego ich Kościoły.
    Różni wierzący się zdarzają.
    Jedynym źródłem wiary ma być biblia.
    Do niej niektórzy piszą komentarze i takimi są pisma E.W.
    Nawet przez myśl nie może przyjść porównywanie ich razem.Cóż to za nonsens !!!!!!!!!!!!

    Pozdrawiam

  268. adzient said,

    Styczeń 17, 2017 @ 4:51 pm

    Witam
    Napisałem uwagi stwierdzające pomyłkę autora i wyrywanie tekstów z kontekstu zmieniające ich znaczenie i tych uwag nie ma.Czyżby zostały usunięte ?

  269. adzient said,

    Styczeń 29, 2017 @ 3:13 pm

    Ad.D
    Pojecie pieczęci jest w Piśmie rożnie przedstawiane ze względu na popularność słowa.Np pieczęcią oprócz Ducha są też:
    Rz 4,11- obrzezka jako znak przyjęcia wiary przez Abrahama.
    1Kor 9,2 – bracia Pawła
    Job 9,7 – bóg pieczętuje gwiazdy
    Job 37,7 – pieczętuje rękę
    2 Mojż 28,36 – poświęcenie Panu
    Ne 10,1 – zwykła umowa

  270. adzient said,

    Styczeń 29, 2017 @ 3:42 pm

    Ad.B Adwentyści mają rację – Mat 12,36-37 ; Kazn 12,14 ; Dan 7,9.10.13 ; II Kor 5,10 ; Ap 20,12

  271. adzient said,

    Styczeń 29, 2017 @ 3:48 pm

    Ad.F czytaj Ap 12,17.Kto strzeże przykazań Bożych włącznie z przykazaniem czwartym?
    Ad.G czytaj Ap 20,9:”I spadł z nieba ogień, i pochłonął ich.”
    Ad.H czytaj Hebr 8,1;7,25;;9,25

  272. adzient said,

    Styczeń 29, 2017 @ 3:51 pm

    Adwentyści mają rację
    Ad.F czytaj Kazn 9,5-6:” Wiedzą bowiem żywi, że muszą umrzeć, lecz umarli nic nie wiedzą i już nie ma dla nich żadnej zapłaty, gdyż ich imię idzie w zapomnienieZarówno ich miłość, jak ich nienawiść, a także ich gorliwość dawno minęły; i nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieje pod słońcem.”
    Ad.A twierdzenie sprzeczne ze słowami E.White ,która swoje słowa nakazywała poddawać krytyce Pisma wywyższając je ponad wszystko.

  273. adzient said,

    Luty 5, 2017 @ 2:55 pm

    • Ad.A twierdzenie sprzeczne ze słowami E.White ,która swoje słowa nakazywała poddawać krytyce Pisma wywyższając je ponad wszystko.

    • Ad.B Adwentyści mają rację – Mat 12,36-37 ; Kazn 12,14 ; Dan 7,9.10.13 ; II Kor 5,10 ; Ap 20,12

    • Ad.D
    Pojecie pieczęci jest w Piśmie rożnie przedstawiane ze względu na popularność słowa.Np pieczęcią oprócz Ducha są też:
    Rz 4,11- obrzezka jako znak przyjęcia wiary przez Abrahama.
    1Kor 9,2 – bracia Pawła
    Job 9,7 – bóg pieczętuje gwiazdy
    Job 37,7 – pieczętuje rękę
    2 Mojż 28,36 – poświęcenie Panu
    Ne 10,1 – zwykła umowa

    • Ad.E czytaj Ap 12,17.Kto strzeże przykazań Bożych włącznie z przykazaniem czwartym?
    Ad.G czytaj Ap 20,9:”I spadł z nieba ogień, i pochłonął ich.”
    Ad.H czytaj Hebr 8,1;7,25;;9,25

    • Ad.F czytaj Kazn 9,5-6:” Wiedzą bowiem żywi, że muszą umrzeć, lecz umarli nic nie wiedzą i już nie ma dla nich żadnej zapłaty, gdyż ich imię idzie w zapomnienieZarówno ich miłość, jak ich nienawiść, a także ich gorliwość dawno minęły; i nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieje pod słońcem.”


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: