Kirk Cameron i John MacArthur o zbawieniu

Świadectwo nawrócenia Kirk’a Cameron’a. Na bordowo są komentarze John’a MacArthur’a.

Urodziłem się i dorastałem w Los Angeles w Kalifornii. W zostałem aktorem w wieku 9 lat a kiedy miałem 14 lat otrzymałem rolę w sitcomie „Dzieciaki, kłopoty i my”. Nikt nie myślał wtedy, że będzie to wielki hit, spóźniłem się na przesłuchanie, wbiegłem na salę, starałem się dobrze wypaść, i zapytałem reżysera: „Czy ten show to komedia czy co?” Pomyślał on wtedy: „Myślę, że ten chłopak będzie dobrze się nadawał do tej roli, bo Mike nie miał być największym bystrzakiem.”

Powiedziałbym, że byłem ateistą przez większość czasu swojego życia. Nie wierzyłem w Boga, nie potrafiłem Go zobaczyć, więc nie miałem żadnego powodu, żeby w Niego wierzyć. I z pewnością nie miałem żadnego rodzaju emocji, które mogłyby zmienić moje życie. Byłem w wielkim programie telewizyjnym od kiedy miałem 14 lat. Zarabiałem więcej pieniędzy niż mój ojciec, miałem więcej pieniędzy niż większość ludzi i mogłem mieć co tylko zechciałem. Religijne myśli położyłyby tylko „wilgotny koc” na moją zabawę. Ale w wieku 17 lat zacząłem myśleć o bardziej ważnych rzeczach. Życie, śmierć, co jest poza tym, co już posiadam. Można powiedzieć, że posiadałem złoty pierścień. Czy to wszystko co jest w życiu, czy nie ma nic na drugim końcu tęczy? Co kiedy umrę, bo przecież kiedyś to wszystko się zakończy. I co wtedy?

Dawni teolodzy mówili, że w ludzkim sercu jest miejsce, które tylko Bóg może zaspokoić. Księga Przysłów mówi, że jeśli zbierasz bogactwa, bogactwa nigdy cię nie zaspokoją. Serce ludzkie nigdy nie może zaspokoić się tymi rzeczami. Natomiast gdy twoje serce wypełni się Bogiem, wtedy będziesz mógł cieszyć się wszystkimi rzeczami, które Bóg ci daje, kiedy widzisz, że one pochodzą z dobrej ręki Boga. Jeśli tylko zbierasz bogactwa, zbierasz bogactwa, tak jak w starej historii Rockefeller’a, masz tak wiele i gdy się ktoś ciebie zapyta: „Jak wiele chcesz mieć?” On odpowiedział: „Zawsze chcę mieć trochę więcej niż mam.” Jeśli po to tylko żyjesz, to nigdy nie będziesz usatysfakcjonowany. To nigdy nie zaspokoi twojego serca. Tylko Bóg, tylko Chrystus zaspokaja serce i wtedy wszystko co masz, nawet najmniejsza rzecz powoduje, że radujesz się i dziękujesz za to Bogu.

Kiedy miałem około 17 lat zostałem zaproszony przez dziewczynę żeby pójść do kościoła z nią i z jej rodziną. Usłyszałem wtedy kazanie, które na prawdę dało mi do myślenia. Kazanie było na temat tego co dzieje się kiedy człowiek umiera. Uświadomiłem sobie, że cała moja sława, wszystkie moje pieniądze, cała moja popularność nie zrobi wrażenia na Bogu, który mnie stworzył i dał mi te wszystkie rzeczy, ani trochę. I dlaczego zacząłem czytać Słowo Boże i chodzić do kościoła. Wtedy zacząłem widzieć sprawiedliwy standard Boga, który jest odzwierciedlony w dziesięciu przykazaniach. I zacząłem przyglądać się sobie w zwierciadle tych przykazań i uświadomiłem sobie, że jestem plugawym, nikczemnym grzesznikiem. Kiedy przyjrzałem się mojemu sercu, można powiedzeć, że przyglądałem się jego wnętrzu, to zobaczyłem plugastwo brudu, które ukrywałem, żeby nikt tego nie widział. Uświadomiłem sobie, że byłem dokładnie tym o kim mówi Biblia. Byłem grzesznikiem, który był zaślepiony przez własny grzech, byłem w desperackiej potrzebie Bożego przebaczenia, żeby oczyścił mnie od wewnątrz. Wyglądałem naprawdę czysty na zewnątrz, ale wewnątrz moje serce potrzebowało być zmienione z tego, które kocha grzech i kocha siebie, na takie, które kocha Boga i chce służyć Mu na Jego warunkach.

Jezus powiedział: „Jeśli ktoś chce przyjść do mnie, niech zaprze się samego siebie.” Innymi słowy: porzuć wszystkie swoje własne ambicje, całą twoją własną wolę decydowania, wszystkie twoje wybory, i totalnie i zupełnie podporządkuj swoje życie Panu Jezusowi Chrystusowi. Można powiedzieć: jest to koniec mojego życia i oddaję się, aby podążać za Chrystusem niezależnie jaki koszt będę musiał ponieść. Nawet jeśli to jest krzyż, trzeba być Mu posłusznym. Tego nie chciał uczynić bogaty młodzieniec z Ewangelii. Jest to klasyczny przykład kogoś, kto nie chce zaprzeć się samego siebie. On chciał podążać za swoją własną wolą, chciał podążać za swoją dumą, chciał zachować wszystkie swoje pieniądze, wszystkie swoje ambicje, swoją niezależność, swoje życie. Można to powiedzieć w bardzo prosty sposób: Ewangelia mówi: Oddaj siebie dla Chrystusa i On rządzi, a jeśli nie chcesz tego zrobić, jest tak dlatego, że samemu chcesz zarządzać swoim życiem. Bogaty młodzieniec chciał mieć swoje życie na własność. On chciał kontrolować swoim życiem. Postanowił on grzeszyć trwając w swojej religii, którą mógłby samemu kontrolować. Na tym to polega. Przyjście do Chrystusa oznacza, że oddajesz kontrolę nad swoim życiem i oddajesz się do dyspozycji Chrystusowi. To na tym polega zbawienie. Bogaty młodzieniec nie chciał przyjąć tych warunków.

Ponieważ moja kariera, moje życie i moja reputacja były zbudowane na podobaniu się ludziom, trudno mi było zrozumieć co oznacza podobanie się Bogu. Ponieważ jest to coś odwrotnego od podobania się ludziom. Jest to całkowite zaprzeczenie własnych kryteriów. Jezus powiedział: „Jeśli ktoś chce przyjść do Mnie, niech się zaprze samego siebie, weźmie swój krzyż, i Mnie naśladuje. Jeśli ktoś pragnie zachować swoje życie, ten je straci. Ale ten kto straci swoje życie z Mojego powodu, ten je zachowa.” My nie żyjemy w kraju, w którym możemy spłonąć na stosie za podążanie za Chrystusem, ale ty z pewnością możesz być na czarnej liście, możesz wiele stracić z tego powodu. Ludzie mówią mi: „Wiesz co Kirk, wybrałeś sobie złą religię dla Hollywood.” Możesz przyjść tutaj i powiedzieć, że czcisz drzewo, możesz je obejmować przez cały dzień, a ludzie powiedzą: „W porządku człowieku, rób cokolwiek chcesz, nie ma problemu.” Ale kiedy przyjdę i powiem, że jestem wyznawcą Jezusa Chrystusa, że jestem narodzony na nowo, wszyscy ludzie natychmiastowo odchodzą na kilka metrów i wytykają cię palcami.

Ludzie cieszą się gdy wierzysz w Boga. Oni myślą, że to wspaniałe wierzyć w Boga. Ludzie aprobują pomysł na wierzenie w Boga. Tak długo, jak nie jest to Bóg z Biblii. Bo kiedy wyznasz Boga z Biblii, wtedy posiadasz Boga z Biblii, posiadasz prawo Boga z Biblii, przykazania Boga z Biblii, moralność Boga z Biblii, świętość Boga z Biblii, sprawiedliwość i prawość Boga z Biblii i karę Boga z Biblii. Musisz więc przyznać się do twojej grzeszności, musisz przyznać, że pogwałciłeś prawo Boga z Biblii, że zmierzasz na sąd i wieczne piekło i żeby zostać zbawionym od tego musisz odwrócić się od swoich grzechów i uznać Chrystusa za Pana i Zbawiciela. Przeszkodą jest to, że ludzie kochają swój grzech, ludzie kochają swój grzech. Biblia mówi, że ludzie bardziej kochają ciemność i grzech ponieważ ich uczynki są złe. Są różne rodzaje bogów, różne rodzaje religii, duchowych idei, tylko nie Bóg z Biblii. A wyznanie, że wierzysz w Boga z Pisma, jest wyznaniem, że wierzysz w Prawo Boga z Biblii i sąd Boga z Biblii, a także w zbawienie Boga z Biblii. To ta wąska droga jest obrazą dla grzesznika, ponieważ grzesznik chce nadal pozostać przy swoim grzechu. Odrzucenie chrześcijaństwa nie jest intelektualne. Nie jest to jakiś problem intelektualny, że ktoś nie potrafi go intelektualnie zrozumieć. Istnieją niekończące się powody, logiczne powody by wierzyć w Boga z Pisma i w Pismo które Bóg napisał. Jest to moralność. Oni kochają swoją ciemność ponieważ ich uczynki są złe. Nie dlatego, że oni nie mogą pojąć tego intelektualnie, ale dlatego, że ich uczynki są złe, a oni cieszą cię tym złem.

Wiesz, czasami słyszysz ludzi, którzy mówią jak to oni znaleźli Jezusa. Och, w dzisiejszych wiadomościach ktoś tam znalazł Boga, znalazł religię w więzieniu albo ktoś tam znalazł Jezusa. Pamiętam jak czytałem książkę MacArthura „Ewangelia według Jezusa” w której było „Nie, nie, nie, to nie jest prawda. Ty nie znalazłeś Jezusa. Jezus nie był zgubiony. To ty byłeś zgubiony, a On znalazł ciebie.” A ja pomyślałem: „Tak, to jest właśnie to. Ja nie szukałem Jezusa z Biblii, Jego żądania są o wiele zbyt wysokie, to znaczy to, czego Bóg oczekuje ode mnie jest całkowicie przeciwko Mnie. Ja nie szukałem takiego czegoś.”

Zawsze mówię, że ludzie są zbawieni dopiero wted,y gdy są oni prawdziwie świadomi tego, że są zgubieni. Widzisz, oto dlaczego nie możesz przyjść i powiedzieć: „Słuchaj pozwól mi powiedzieć ci tą wspaniałą wiadomość. Jezus cię kocha, Bóg kocha cię takiego jakim jesteś, On chce ci błogosławić, sprawić, że będziesz odnosił sukcesy, pomoże ci w relacjach ze swoją rodziną, da On ci twój „najlepszy” świat, spełnienie, twój życiowy cel. To NIE jest Ewangelia. Ewangelia mówi, że Bóg chce wyzwolić cię z twojego grzechu, który potępia cię na wieczne piekło.

I dopóki ludzie nie uświadomią sobie rzeczywistości swojego zgubienia, i w pełni nie uświadomią sobie, że zgrzeszyli przeciwko Bogu, pogwałcili Boże prawo, że nie można tego odpracować, że zasługują na piekło, że nigdy nie mieli żadnego celu w życiu, żadnego znaczenia, i z pewnością w życiu po śmierci, oprócz zbawienia jakie daje Chrystus, to znaczy, że oni nie osiągnęli poziomu desperacji, która prowadzi do prawdziwego zbawienia.

Ja byłem zgubiony, a Bóg mnie odnalazł i zaprowadził mnie do prawdy z Pisma i spowodował, że oddałem Mu całe swoje serce. I to jest piękno mocy Boga. Może On wziąć człowieka, który wcale nie szuka Boga i sprawić, żeby Go odnalazł i został nowym stworzeniem w Chrystusie.

Reklamy

1 komentarz

  1. ewangelista said,

    Maj 19, 2009 @ 9:02 pm

    potrzebna jest ewangelizacja na komunikatorze paltalk. Szczegolnie na polskich pokojach religijnych ktore sa zakladane wieczorem.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: