Prześladowania w Chinach

Poniższy film przedstawia prawdziwą i wstrząsającą historię pewnego chrześcijanina z Chin.

Chciałbym spędzić trochę czasu z ludźmi którzy doświadczyli prześladowań z powodu swojej wiary w Chrystusa. Jednym z takich miejsc są Chiny. Kilkadziesiąt lat temu były tam wielkie prześladowania chrześcijan. Jednym z takich chrześcijan był Daniel Wong o którego historii chciałbym trochę powiedzieć. Kiedy Daniel był młodym chłopcem, rząd chiński postanowił uwięzić wszystkich pastorów w kraju i spalić wszystkie Biblie. Kiedy urzędnicy weszli do jego domu, zażądali oni wyparcia się wiary w Chrystusa od rodziny Daniela. Kiedy oni odmówili, zastali torturowani przez trzy dni i trzy noce. Dzieci były bite na oczach rodziców, zabraniano im spać, ale oni nadal zapewniali, że chcą być chrześcijanami. Kiedy brat Daniela został tak pobity, że lada chwila miał umrzeć, on w dalszym ciągu był zadowolony, że mógł cierpieć dla Chrystusa i umarł on z uśmiechem na ustach.

Prześladowania autentycznych chrześcijan nie są żadną tragedią. Jest to przywilej. Regiony w których chrześcijanie są prześladowaniami są miejscami gdzie chrześcijanie są najsilniejsi. Nie ma tam hipokrytów tak jak w kościołach w USA czy w Polsce. Dlaczego? Po prostu dlatego, że nie chcą oni stracić swojego życia czy zdrowia i nie chodzą oni do podziemnych kościołów. Jeśli bycie chrześcijaninem nie kosztuje ludzi niczego, to stają się oni leniwi i jest tam wiele ludzi którzy chodzą do kościoła tylko ze względów towarzyskich, ludzi którzy chodzą tam tak samo jak chodzą do teatru czy do kina.

W dzisiejszych czasach chrześcijanie w Chinach nie są torturowani, ale bycie biblijnym chrześcijaninem jest wciąż nielegalne. Istnieje tam kościół katolicki i protestancki, ale są to jedyne tak zwane „chrześcijańskie instytucje” dozwolone przez rząd. Biblijne kościoły są pod surowymi restrykcjami i nie mogą one gromadzić się oficjalnie. Zakładanie kościołów jest tam bardzo utrudnione. Ale i tak chciałbym tam pojechać. Może nie na całe życie ale wiele był zapłacił żeby zobaczyć jak funkcjonują kościoły pod opresją. Mam nadzieję, że może kiedyś spędzę trochę czasu mojego życia w takim miejscu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: