Kielich – C.J. Mahaney

Stoimy teraz na świętej ziemi. Chodź po niej ostrożnie. Nie traktuj tego jako coś przypadkowego. Od początku nasz Pan robił następujące rzeczy: On przebaczał grzechy, uzdrawiał chorych, wypędzał demony, wskrzeszał umarłych, chodził po wodzie, uciszał burze, karmił tysiące kilkoma bochenkami i rybami, ukazał Swoją boską chwałę, zdumiewał wszystkich Swymi nauczaniami, odważnie konfrontował przywódców religijnych, był miłosierny, był autorytatywny, i był nieustraszony, ale Ogród Oliwny jest inny. Dlaczego teraz? To nie jest tak, że nadchodząca śmierć jest dla Niego jakimś zaskoczeniem. I wtedy, nagle, raptownie, w Ogrodzie Oliwnym jest on głęboko udręczony i strapiony. Jest On przytłoczony smutkiem, tak wielkim, że nie jest przesadą powiedzieć,  że jest On bliski śmierci. W tym momencie w Ogrodzie , Zbawiciel jest świadom jak nigdy wcześniej, że On zmierzy się nie tylko ze Swoją śmiercią. Zmierzy się On twarzą w twarz, z przerażającą rzeczywistością poniesienia naszych grzechów i stania się obiektem Ojcowskiego, pełnego i gwałtownego i sprawiedliwego gniewu przeciwko grzechowi i ta perspektywa jest tak przerażająca… ta perspektywa jest tak przerażająca, że nie może On już dłużej stać. Czytamy tutaj bardzo szczegółowo i nie pomiń tego szczegółu. Werset 35 mówi, „I idąc trochę dalej, On upadł na ziemię.” To jest ciężar, który On niesie. On nie mógł już ustać, nie może już dłużej fizycznie ustać. On jest głęboko udręczony, On jest głęboko strapiony, On niesie łamiącą Go trwogę. Jest to tak przytłaczające, że jest On bliski śmierci. On upada na ziemię. Pod tym ciężarem naszego grzechu i Bożego gniewu. I kiedy się modli, tak oto mówi, „Ojcze, jeśli jest to możliwe (wszystko jest dla Ciebie możliwe), Ojcze, czy mógłbyś oddalić ode mnie ten kielich?” On patrzy na ten kielich w oczekiwaniu ostatecznej agonii Kalwarii. On przez moment wzywa, że jeśli jest taka alternatywa, jeśli jest sposób, żeby uniknąć tego kielicha, jeśli jest sposób, żeby uniknąć tego horroru. On wzywa, żeby Bóg Ojciec dostarczył tej alternatywy. Nie wątp nawet na chwilę, że jeśli byłaby inna alternatywa, to Bóg Ojciec zainterweniowałby w tym momencie i by ją dostarczył! Jeśli byłby jakikolwiek inny sposób, jakikolwiek inny środek, jakakolwiek inna metoda, nie wątp nawet na chwilę, że zainterweniowałby i zapewniłby coś takiego. Ale cisza tego fragmentu jest ogłuszająca. Niebo milczy. Bóg Ojciec milczy. Dlaczego? Dlaczego?

Jest tylko jeden sposób żeby rozwiązać świętą wrogość Boga do naszego grzechu i do pojednania nas w naszej nikczemności ze świętym Bogiem. Nie ma innej alternatywy.

Więc, kiedy jestem przez kogokolwiek pytany, „Kto naprawdę zabił Jezusa?” Wiesz co odpowiem? Odpowiem, „Ja to zrobiłem. Mój grzech zrobił to.” To jest wina. To twój grzech Go zabił. To nasz grzech spowodował konieczność tego. To jest czego nasz grzech wymaga.

Można wyobrazić sobie taką sytuację: Ostrzeżenie żeby przerwać to, ostrzeżenie żeby zainterweniować. Wejść do Ogrodu i powiedzieć: Dlaczego? Co Ty tutaj robisz? A On odpowiedziałby: „Z powodu twojego grzechu, z tego powodu muszę tu być. Oto jak poważny jest grzech. Ja muszę to zrobić. Ja muszę przez to przejść. Albo twój grzech pozostaje nierozwiązany. To jest to, co robię.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: