Charles Finney – chrześcijaństwo bez krzyża

Pierwszy mój post o wilku w owczej skórze – Ch. Finney’u ogólnie przedstawia jego teologię bez krzyża zestawiając ją z chrześcijańskim nauczaniem na ten temat. Poniżej znajduje się tłumaczeniem części zakończenia artykułu ze strony: http://www.grebeweb.com/linden/finney.html

Charles Finney zapamiętale nie zgadzał się z naukami i dziedzictwem Reformatorów. Totalnie odrzucił ich powrót do Pisma i łaski z Chrystusem w centrum. Na to miejsce propagował on postawienie dziwactwa swojego własnego umysłu, na co ogromny wpływ miały Oświeceniowe poglądy ludzkiego rozumowania. Święte doktryny takie jak to, że Inny mógł reprezentować nas, być za nas posłusznym i za nas umrzeć, traktowane były przez niego z arogancką pogardą. Obietnica ewangelii zastąpiona została [w jego teologii] wymaganiem bycia sprawiedliwym, co jest nie do wykonania przez żadnego z ludzi. Do tej nauki zła dodał on objaśnienie o krzyżu, w którym to traktował go jako coś pozbawione mocy usunięcia grzechu, przywiedzenia nas do Boga czy usunięcia naszych win. Finney utrzymywał, że nic w pośredniczącym dziele Chrystusa nie czyni nas akceptowalnymi przed Bogiem. […]

Wirus nauczania Finney’a jest nadal obecny w chrześcijaństwie ewangelicznym. Pokazuje się on kiedykolwiek Boża miłość jest prezentowana osobno od gwałtowności Bożej furii przeciwko naszemu grzechowi, która odbyła się na krzyżu, gdzie Bóg zmiażdżył Świętego, który stał się grzechem za nas. Łaskawa miłość i surowa sprawiedliwość nie są ze sobą nie do pogodzenia. Jedno doskonale wypływa z drugiego, ponieważ Bóg wyraził swoją miłość przez dostarczenie zadośćuczynienia [przebłagania, którego dokonał Jezus – przyp. tłum.]. Kiedykolwiek jedno jest prezentowane osobno od drugiego, Finney’owo – podobna redukcja ewangelii jest z nami obecna. Krzyż jest zakorzeniony w Bożej miłości oraz jest Bożym środkiem zbawienia, natomiast Finney utrzymywał, że podstawą usprawiedliwienia jest miłość, a nie wyłącznie krzyż. To, co Bóg udostępnił poprzez krzyż, Finney objeżdżał naokoło, głosząc miłość Boga do nikczemnych grzeszników, nie mówiąc o okupie dokonanym za ich grzechy oraz nigdy nie uświadamiając sobie, że kontakt z Bogiem bez obecności krzyża, spopieliłby nas za nasz grzech. My potrzebujemy naszego Pośrednika. Nie możemy przyjść do Boga w inny sposób [jak tylko przez krzyż – przyp. tłum.] […]

2 Komentarze

  1. newborninchrist said,

    9 marca, 2010 @ 4:38 pm

    Witaj!
    Srodze mnie zaskoczyłeś wrzucając Finney’a – (tak bezkompromisowego w swoich radykalnych poglądach) do jednego worka z prosperitowcami, kobietą nauczycielem etc.,
    ale teraz widzę i dostrzegam że dużo w tym prawdy.

    Kiedyś przeczytałem wykłady Finney’a i jakoś nie zwróciłem uwagi że brakuje w nich podstawowej nauki o krzyżu Chrystusa. Myśle że było to spowodowane tym, że czytając jego książke (jako człowiek nowonarodzony z Ducha) oczekiwałem konkretnej treści w tematyce działania Ducha Bożego i dostałem to co chciałem.

    Jakkolwiek jego kazania zawarte w publikacji ”Duchowe Przebudzenie” zawierają wiele ważnych i dziś już niestety zapomnianych treści radykalnego życia chrześcijańskiego tak rzeczywiście Finney w dziwny sposób omijał w swojej teologii fundamentalną naukę doskonałej ofiary Pana Jezusa Chrystusa, zauważyć za to można jego duży nacisk na zwycięskie życie nad grzechem w mocy Ducha Świętego co jest nauką właściwą, jednakże w świetle:
    Jk 2:10   Bw   „Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego.”
    postawa ta dyskredytuje go ze stanowiska wiarygodnego nauczyciela.
    Szacunek za czujność!
    Pozdrawiam
    Jonatan

  2. Gosia said,

    28 kwietnia, 2012 @ 3:48 pm

    Całe chrzescijanstwo jest odstępstwem od wiary apostołów i proroków.
    Nasz Bóg pragnie byśmy żyli na wzór Jezusa.Bysmy kochali Jego braci najmniejszych – Żydów.Bysmy szanowali kazde słowo Boże,które jest wieczne i niezmienne. Bóg raz je powiedział i ono trwa na wieki.
    Nasz Ojciec posłał swego Syna aby nas upomniał ,byśmy nie zastępowali słowa Ojca żadnym ludzkim słowem.A cóż my wyprawiamy??
    Tworzymy coraz to nowsze teologie i idziemy w maliny.
    Zbawienie jest z łaski …ale idź i nie grzesz wiecej, bo nic nieczystego nie wejdzie do Królestwa Niebieskiego…..Żyjmy jak Bóg przykazał i nie łammy żadnego z przykazan naszego Ojca, bo przecież z nieba otrzymalismy Ducha Św.,który pomaga nam nie grzeszyć .Mamy moc by być dziecmi Bożymi i wołać Abba Ojcze należymy do Ciebie .


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: