Charyzmatyczny Chaos (John MacArthur)

Czy zbawienie nie wystarczy? (Paul Washer)

Pozwól powiedzieć mi o moim Jezusie. Pozwól zaświadczyć mi o moim Panu. 22 lata temu obudziłem się w moim mieszkaniu, do połowy rozebrany, zapiwszy się prawie na śmierć. Zauważyłem, że byłem zimny, i poczułem coś na mojej twarzy. W czym ja leżałem? Zwlekłem się z miejsca w którym leżałem i poszedłem do lustra. I włączyłem światło. I ten bardzo dystyngowany, elokwentny kaznodzieja, zgubiony, bez Jezusa, przespał całą noc w swoich wymiocinach. Pozwól powiedzieć mi o moim Jezusie. On zbawił mnie. Kiedy ja byłym takim nędznikiem, którego nie chciałbyś nawet podwieźć samochodem. Ale mój Jezus, On mnie kupił Swoją krwią. I mój Jezus, On przyszedł do mnie. Mój Jezus zabrał mój grzech. I mój Jezus zabrał mój wstyd. „Niech wszyscy chwalą moc imienia Jezusa. Niech aniołowie upadną przed Nim w pokłonie, niech dadzą Mu królewski diadem i ukoronują Go Panem wszystkich!” To jest mój Jezus. I chlubię się w moich słabościach. I chlubię się nawet w moim grzechu. Gdzie te gwiazdy dzisiaj idą? Czy zadałeś kiedyś sobie to pytanie? Gdzie gwiazdy idą tego poranka? To tak jakby ktoś włożył je do pudełka i przeniósł w inne miejsce. Były tam gwiazdy, ale było tam tak wiele światła. One nie mogę być widoczne. Szedłem wzdłuż ulicy patrząc na te gwiazdy i mogłem widzieć tylko te gwiazdy ponieważ wszędzie była ciemność.

Czasami młodzi mężczyźni pytają się mnie,

“Bracie Paul, w czym kryje się twój sekret? Jak to jest, że głosisz w sposób w jaki to robisz? Jak to jest bracie Paul, że mówisz o takich rzeczach? Jak to jest, że widzimy w tym moc Bożą? Jaki jest twój sekret, bracie Paul?”

“On znalazł mnie w wymiocinach, to jest mój sekret. Że nie ma wielu uczonych, albo szlachetnego urodzenia, jestem pierwszym z wszystkich grzeszników, byłem najniższym z niskich, a to jest to, co czyni Jezus, to jest mój sekret. Ja nie dodaję nic, to jest mój sekret. I byłeś prawdopodobnie o wiele ładniejszy ode mnie z zewnątrz, ale mogę cię zapewnić, nie byłeś wcale ładniejszy ode mnie od wewnątrz.”

Mówią do mnie, „Jak ty się tak modlisz? Jak głosisz w ten sposób? To znaczy, czego się uczysz podczas twojego cichego czasu?”

“Nie, ty nie rozumiesz, On mnie zbawił, on zbawił mnie.”

“Gdzie otrzymujesz taką wielką motywację, może z jakiegoś wersetu, który przeczytałeś?”

“Ty nie rozumiesz, On mnie zbawił. Od tego kim byłem. Nie ma żadnej tajemnicy poza tym, że byłem najgorszy z całej zgrai. On mnie zbawił. Co więcej potrzebuje być zrobione aby mnie umotywować? Co więcej potrzebuje być zrobione? Czy zbawienie nie jest wystarczy?”

Wilki w owczych skórach

Czyli kogo należy nie słuchać.

Świętość Boga

Chciałbym się podzielić paroma rzeczami dotyczącymi natury Boga. Po pierwsze: musimy uświadomić sobie, że Bóg jest święty. Co zatem oznacza pojęcie „świętość”. Ażeby odpowiedzieć na to pytanie podam kilka przykładów „świętości” w  powszechnym, światowym rozumieniu tego słowa. Świętością określa się rzeczy lub osoby, które mają funkcję przeznaczoną do sprawowania religijnych obrzędów. Mamy więc: święte obrazy, święty różaniec, świętą Matkę Teresę, która całe swoje życie poświęciła dla chorych na trąd, świętą rzekę Hindusów (Ganges) oraz święte krowy, które mają prawo rozłożyć się na torach kolejowych i maszyniście pozostało tylko czekać aż szanowne zwierzę się wyśpi i zejdzie z torów aby powrócić do przeżuwania trawy.

Żadna z tych rzeczy nie ma nic wspólnego ze świętością Boga, która nie oznacza tylko, że jest dobry albo, że jest godzien jakiegoś respektu. Świętość oznacza doskonałość. Oznacza perfekcyjną czystość, czyli również doskonałą nienawiść do nieczystości, do grzechu. I to właśnie świętość jest najważniejszym atrybutem Boga.

W Biblii, aby wzmocnić ważność jakiejś rzeczy, używa się powtórzeń. Autorzy ksiąg biblijnych robią to zawsze gdy chcą podkreślić niezwykłą wagę czegoś.

Bóg nie jest w Piśmie opisany jako: „Miłość miłość miłość”, chociaż Bóg jest miłością. Bóg nie jest opisany jako: „Mocny mocny mocny”, chociaż Bóg jest wszechmocny. Jest nam powiedziane natomiast, że aniołowie wołają:

„ Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów! Pełna jest wszystka ziemia chwały jego” (Izajasza 6:3).

Każdy atrybut Boga jest święty. Posiada On świętą (doskonałą) miłość, ale również doskonałą nienawiść do wszystkiego co nie jest jak On, czyli do tego co nieświęte.

Świętości nie mierzy się patrząc na pozory. Święci chrześcijańscy tacy jak św. Szczepan, św. Marcin Luter, św. Jan Kalwin czy św. Charles Spurgeon nie byli święci dlatego, że w swoim życiu zrobili wiele dla Królestwa Bożego, ale dlatego, że Bóg przypisał im Swoją świętość w momencie nawrócenia. Jak powiedział Luter: „Chrześcijanin jest kupą gnoju przykrytą doskonale czystym śniegiem sprawiedliwości Chrystusa”. W oczach Bożych każdy chrześcijanin już na ziemi jest święty. Ja nie jestem mniej święty od świętych apostołów, chociaż oczywiście nie jestem tak dojrzały w wierze i upodobniony do Chrystusa tak jak oni.

Bóg stworzył człowieka: Adama i Ewę. Stworzył ich całkowicie świętymi – doskonałymi i czystymi. Stworzył też świętych aniołów. Oba rodzaje stworzeń zbuntowały się przeciwko Bogu. Jedna trzecia aniołów odmówiła służby Bogu i Bóg ukarał ich wiecznym piekłem bez możliwości powrotu.

Zbuntowali się również ludzie a Bóg przyjął ich ponownie do Siebie poprzez ofiarowanie za nich Swojego Syna. Czy Bóg musiał to zrobić? Stwierdzenie, że musiał, jest bluźnierstwem. Bóg mógł razem ze zbuntowanymi aniołami od razu wrzucić człowieka na wieczne męki do piekła i byłby w tym całkowicie sprawiedliwy i święty.

Ale On postanowił okazać swoją chwałę i miłosierdzie poprzez zmiłowanie się nad ludźmi i uczynienie ich Swoimi dziećmi. Dlatego nie zasmucajmy Go przez ignorancję na temat Jego świętości, a ci, którzy to czytają a nie przyjęli Jezusa jako ofiary za ich życie w grzechu, niech to zrobią jak najszybciej, najlepiej teraz. I to jest moja modlitwa.

Fałszywi nauczyciele

1 Tm 6:3-5
„Jeśli ktoś naucza inaczej i nie trzyma się zdrowych słów Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki zgodnej z pobożnością,
jest nadęty, niczego nie pojmuje, lecz choruje na dociekania i słowne utarczki. Z nich rodzą się: zawiść, sprzeczka, bluźnierstwa, złośliwe podejrzenia,
ciągłe spory ludzi o wypaczonym umyśle i którym brak prawdy – ludzi, którzy uważają, że pobożność jest źródłem zysku” (BT)

Kościół był pełny podróżujących proroków. Pełnych baśni i mowy i przeróżnych rodzajów ewangelii. Trudnili się oni filozofią. Nauczali innych aby zarazić ich swoją bezwartościową nauką. Zawsze mieli coś do powiedzenia, byle tylko coś namieszać. Byli to najlepsi aktorzy na świecie. Ich celem było zdobywanie poklasku ludzi.

Przed takimi właśnie ludźmi przestrzegał Jezus:

„Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi!” (Mat. 7:15)

Mają oni tłuste głowy (czyli mają dużo wiadomości, nawet mają dużo wersetów biblijnych w głowie), a ich mowę cechuje zarozumiałość. Są całkowicie zaślepieni na prawdę z powodu pychy i wysokiego mniemania o sobie. Chcą uchodzić za wszystko-wiedzących. Udają, że znają Boga, ale przez swoje czyny i mowę zaprzeczają temu. Są to zepsuci idioci z wielkimi ustami, którzy nie są zainteresowani w prowadzeniu ludzi do Chrystusa, ale w przyciąganiu ludzi do siebie.

Chcą być ciągle w centrum zainteresowania i dlatego lubują się w doszukiwaniu coraz to nowych kontrowersji. Rajcuje ich wszczynanie kłótni. Na każdą sprawę mają jakieś unikatowe spojrzenie i zawsze znajdą powód do wprowadzania zamętu. Uwielbiają walkę na słowa i debatowanie baśni. Chociaż poznali prawdę o zbawieniu to nie przyjęli jej do siebie, chcieli ją przyjąć tylko częściowo i niczym psy atakują wszystkich, którzy głoszą całą prawdę o Bogu. Nie mają oni pasji dla Jezusa – myślą, że są ciągle na przedstawieniu. Jeśli jesteś dostatecznie głupi to kupisz ich kłamstwa.

Billy Graham – fałszywy nauczyciel

Objawienia Maryjne

Katolicyzm: Kryzys Wiary

Prawdziwe chrześcijaństwo

Pierwszy mój samodzielny filmik :)

Okultyzm w muzyce

Przestrzeżenie żeby nie słuchać podejrzanej muzyki

« Older entries

%d blogerów lubi to: