Dzień Reformacji (Marcin Luter)

Z okazji Święta Reformacji publikuję wypowiedzi Marcina Lutra, które wyjaśniają dlaczego zaistniała Reformacja.

– Tutaj w moim pokoju przygotowywałem moje wykłady na temat Listu św. Pawła do Rzymian. I myślę, że w końcu znalazłem tutaj prawdę. A kiedy ją znalazłem, było to tak jakby Bramy Niebios otworzyły się dla mnie. Rzymian 1:17 „iustitia enim Dei, iustitia enim Dei, „Bo usprawiedliwienie Boże w niej bywa objawione, z wiary w wiarę, jak napisano: A sprawiedliwy z wiary żyć będzie”.

–  A więc?

– Wikariuszu, czy znajdujemy tutaj coś z relikwii? Przez wiarę żyje człowiek i przez nią uczyniony jest prawym. Nie przez to co czyni dla siebie, czy będzie to adoracja relikwii, śpiewanie mszy, pielgrzymki do Rzymu, wykupowanie przebaczenia za swoje grzechy. Ale przez wiarę w to, co Bóg uczynił już dla niego poprzez Swojego Syna.

– Doktorze Marcinie, jeśli pozostawisz jakiegoś chrześcijanina by żył tylko przez wiarę, jeśli zabierzesz wszystkie dobre uczynki, wszystkie chwalebne rzeczy, które lekceważysz jakby były tylko rysami, to czym zastąpisz te rzeczy?

– Chrystusem. Ludzie potrzebują tylko Jezusa Chrystusa. Sprawiedliwy z wiary żyć będzie – wyłącznie!

http://www.youtube.com/watch?v=P-wi0kcLLr0&feature=related

„Doktorze Luter, przyznałeś, że te Pisma są twoje. Powiedz nam, czy nadal obstajesz przy tym co napisałeś, czy też jesteś przygotowany do odwołania tych pism i wierzeń, które są w nich zawarte?”

„Proszę o wybaczenie jeśli brakuje mi manier obowiązujących w tym sądzie. Nie zostałem wychowany w królewskich pałacach, ale w odosobnieniu klasztoru. Zostałem poproszony o odwołanie tych pism, ale są one różnego rodzaju.

W niektórych opisywałem wiarę i dobre uczynki, jeśli miałbym je odwołać, to wypierałbym się zaakceptowanych chrześcijańskich prawd. W innych, atakowałem papiestwo. I żeglarzy, którzy udręczali świat chrześcijański i niszczyli dusze i ciała innych ludzi. Jeśli miałbym odwołać te pisma, byłbym jak peleryna, która zakrywa zło. Najspokojniejszy cesarzu, szlachetni panowie, ja jestem tylko człowiekiem, a nie Bogiem, ale muszę bronić siebie jak czynił to Jezus Chrystus kiedy powiedział: „Jeśli powiedziałem źle, zaświadcz co”.

„Marcinie Lutrze, nie odpowiedziałeś na pytanie, daj nam prostą odpowiedź: Czy wyrzekniesz się, czy nie wyrzekniesz się?”

„Prosisz o prostą odpowiedź, oto ona: Jeżeli nie możesz przekonać mnie przez Pismo, i nie przez papieży albo sobory, które często sprzeciwiały się przeciwko sobie. Jeżeli nie zostanę przekonany, że jestem w błędzie, to jestem zobowiązany do moich wierzeń z Biblii. Moje sumienie jest jeńcem Słowa Bożego. Pojść przeciwko sumieniu nie jest ani dobre, ani bezpieczne. Dlatego więc, nie mogę, ani nie wyrzeknę się. To jest moje stanowisko. Nie mogę mieć innego. Boże dopomóż mi. Amen.”

Śmierć (Paul Washer)

[Polskie Napisy]

Dużo wiem o śmierci. Jako młody misjonarz wiele lat spędziłem w kraju rozerwanym wojną. W tamtym czasie zmarło 23.000 osób. Czasami, żeby dostać się na pocztę, musiałem przechodzić po ludzkich zwłokach. Piękno człowieka zostało zniszczone przez śmierć. Śmierć zniszczyła nadzieję wszystkich ludzi. Śmierć rozbiła moją rodzinę. Mój brat został zabity w wieku sześciu lat. Mój ojciec zmarł w moich ramionach gdzieś pośród pola. A przed kilkoma laty wygłaszałem kazanie na pogrzebie mojej siostry. Dużo wiem o śmierci. Śmierć jest jednak zbyt mocnym przeciwnikiem, żeby ją pokonać. Nieważne, jak długo z nią walczysz, nieważne, jak bardzo z nią walczysz, nieważne, jak bardzo chcesz wyprzeć wiedzę o tym, że pewnego dnia zapuka do twoich drzwi, wiedz jedno: Od śmierci dzieli mnie już tylko kilka kroków.” Za kilka lat niektórzy z was umrą. Za 25 lat umrze jeszcze większa liczba ludzi z waszej grupy. A za 100 lat nie tylko że nikt z nas nie będzie już żyć, ale również odejdziemy w niepamięć. Wszystkie nasze nadzieje ulegną zniszczeniu. Zniknie każde wspomnienie o tym, czego kiedyś dokonaliśmy. Ze wszystkich stworzeń to my jesteśmy najbardziej godni politowania. Bo śmierć przychodzi nie tylko do nas – wiemy to. Ty to wiesz i Ty też. Robisz wszystko, co w Twojej mocy, żeby tylko wyprzeć tę myśl. Ale śmierć i tak Cię dogoni, możliwe że nawet dzisiaj wieczorem. Przyjdzie do Waszych dzieci, a Ty niczego nie możesz zrobić, żeby temu zapobiec. Ale jest Ktoś, kto wyszedł śmierci naprzeciw. Potężny bohater wojenny, który przekroczył bramy twierdzy śmierci i pokonał ją ciosem wymierzonym w jej najmocniejszy punkt. Jego imię to Jezus Chrystus. To On dźwigał grzechy ludzkości. To On zmarł na tamtym drzewie. I to On zapłacił właśnie za przyczynę naszej śmierci. A trzeciego dnia Ojciec wybudził Go ze śmierci. I teraz nawet najmniejszy i najsłabszy wierzący może spojrzeć śmierci w twarz i powiedzieć: O śmierci, gdzie jest twe zwycięstwo? Grobie, gdzie jest twój oścień? Grzechu, gdzie jest twoja moc? Ty, który pochłaniałeś narody, nie będziesz więcej tego czynić. Zrozumcie, że Ewangelia to dobra nowina, to wspaniałe przesłanie, które Bóg wykrzykuje do Ciebie! Czyż sam apostoł Paweł nie mówił: ,,Błagam Was, ale to Bóg błaga Was przeze mnie”. Dlaczego chcesz zapewnić sobie życie, które nie ma sensu? Dlaczego chcesz zapewnić sobie życie, które rozpadnie się w dosłownym tego słowa znaczeniu? Dlaczego sam chcesz dopuścić do tego, żeby śmierć Cię pochłonęła? Dlaczego nie przychodzisz do Chrystusa? Co Cię powstrzymuje? Czym jest ta rzecz, która ma kontrolę nad Twoim rozsądkiem? Przyjdź do Chrystusa! Powiadasz: Och, to zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe”. Ale to prawda! Mówisz: Och, jestem tak wielkim grzesznikiem!“ Nie jesteś większy od Chrystusa, czyż nie? Twoja moc nie jest większa od jego łaski, czyż nie? Przyjdź do Niego!

Tłumaczenie: Lee

To jest mój Król! (Dr. S.M. Lockridge)

[Polskie Napisy]

Polski tekst: https://purytanin.wordpress.com/2009/06/13/to-jest-moj-krol-thats-my-king/

Hańba grzechu seksualnego (John Piper)

Nie Marnuj Swojego Życia

W 1997 na spotkaniu Promise Keepers 62% mężczyzn przyznało się do zmagania się z grzechem seksualnym.

Teraz, 11 lat później, z internetem w prawie każdym domu, można sobie wyobrazić jak zła jest sytuacja.

Co twoje serce mówi o Chrystusie? Wczesną nocą, całkiem sam, przed ekranem internetu, mysz gotowa do kliknięcia – co twoje serce mówi o Chrystusie ponad pornografią?

Albowiem nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do uświęcenia. Toteż kto odrzuca to, odrzuca nie człowieka, lecz Boga…

1 Tesaloniczan 4:7-8

I modlę się żebyś przyszedł na to zgromadzenie i wykonał dzieło, które będzie trwało do końca czasów i końca świata. W imieniu Jezusa. Amen.

Tysiące odeszło od marzeń, które wcześniej marzyli, aby mieć wpływ na skalę globalną, z powodu grzechu seksualnego w swoim życiu i seksualnych upadków w swojej przeszłości. Tysiące, które miały marzenia bycia radykalnie znaczącymi w świecie, robić coś, kłaść swoje życie, ofiarowywać wszystko do rozpowszechnia sławy Jezusa Chrystusa miastom i narodom i uniwersytetom, a potem straciliście to. I kiedy przyszedł czas na refleksje, powiedział on, że stracił to, bo było tyle winy w poczuciu niegodności z powodu seksualnych upadków, że wina i niegodność ostatecznie wykrwawiły się w dokuczliwe poczucie duchowej niemocy wydające koniec drogi. Koniec marzeń klasy średniej amerykańskiego, wygodnego, zapewnionego bezpieczeństwa. Wielką tragedią życia młodych chrześcijan nie jest masturbacja, nie jest rozpusta, nie jest bycie spoglądającym Tomkiem, albo ciekawską Kasią w internecie. Tragedią jest to, że Szatan używa winę wszystkich tych upadków, aby pozbawić cię twojego niegdyś radykalnego marzenia i wstawić w to miejsce życie, które jest szczęśliwe i bezpieczne i zapewnione.

Amerykańska klasa średnia wypełniona powierzchownymi przyjemnościami, tak, że pewnego dnia umrzesz na twoim bujanym fotelu nad jeziorem, zmarszczony i bezużyteczny, pozostawiając duże, tłuste dziedzictwo twoim dzieciom w średnim wieku, aby utwierdzić ich w swojej światowości. Właśnie to chce on ci sprzedać, ponieważ upadłeś tak poważnie. I to jest jedyną alternatywą, zamiast tego co kiedyś marzyłeś dla Chrystusa i Jego Królestwa. I ja nie przyszedłem tutaj żeby marnować twój czas albo mój czas. Przyszedłem z pasją abyś nie zmarnował swojego życia. Nasi ludzie leżą bezużyteczni z seksualnymi pokusami. Dlaczego? Ponieważ nasze dusze skurczyły się do rozmiaru telewizyjnego sitcomu. Czy możesz sobie wyobrazić: nasiąkać przed telenowelami albo sitcomami godzinami a potem pójść do kościoła, aby dostać kawałek teologii. I myśleć, że będziesz miał jakieś włókno na drzewie twojej wiary. Wystarczy mały podmuch wiatru i po nim. To się właśnie wydarzy. Więc znajdź dobry kościół i czytaj swoją Biblię i czytaj dobre książki. Teologia z pasją dla Jezusa może pokonać biologię.

Trzymajcie rękę z dala od tej myszy, a świat stanie przed wami otworem.

Studium Listu do Rzymian (John MacArthur)

To Studium List do Rzymian przemieni twój personalny czas w Bożym Słowie przez rozjaśnienie ci trudnych fragmentów, zapoznanie cię z kulturowymi i historycznymi elementami życia ówczesnych ludzi i pomoże ci zrozumieć i zastosować biblijną prawdę.

http://www.studiumbiblijne.one.pl/

Jezus Vs. Religia (Mark Driscoll)

Religia jest o człowieku. Moje dobre słowa, moje uczynki, moje staranie się. Chrześcijaństwo, Dobra Nowina, Ewangelia – jest o Jezusie. I tutaj jest problem w religii – to nie działa. To po prostu nie działa. Weź sobie gościa, który jest religijny przez ponad połowę swojego życia. To nie działa. Ponieważ kończy się to w pysze lub w rozpaczy. Pycha oznacza, że robisz sobie listę, że próbujesz podobać się Bogu, być dobrym człowiekiem, zasłużyć na swoje zbawienie. I myślisz, że dobrze ci w tym idzie. Więc stajesz się po prostu aroganckim, samo-sprawiedliwym zrzędą. Patrzysz na innych ludzi i mówisz: „O, oni nie mają kontroli nad sobą. Co to w ogóle za osoba. Tak się cieszę, że nie jestem jak oni”. Są to wstrętni, samo-sprawiedliwi, wskazujący palcem religijni ludzie.

A pycha jest grzechem. Jest to grzech, za który Szatan został wyrzucony z nieba. I będzie stał z boku i wskazywał palcem osądzając innych i myślał, że jest świętszy niż wszyscy inni i patrzył na nich z góry ponieważ nie dorównują ci moralnie. Tu właśnie kończy się religia. Albo kończy się ona w totalnej rozpaczy. Część z was tam właśnie jest. „Bardzo próbuję, próbuję wstać rano i czytać Biblię, ale nie wychodzi mi i śpię dalej. Chciałem się modlić, ale wyleciało mi to z głowy, nie wiem co się stało i nie miałem już później na to czasu, raz poszedłem do kościoła, ale później już o tym zapomniałem… Myślę, że niezbyt mi to idzie”. Prowadzi to do całkowitej rozpaczy.

Wiesz do czego prowadzi Jezus? Do pokornej i pewnej radości. Pokornej – wiecie co – nie jestem dobrą osobą, jestem grzesznikiem. Wiecie co? Nie zrobiłem nic, by się zbawić – Jezus dokonał tego wszystkiego. Wiecie co? Podstawą mojej pewności przed Bogiem nie jest moje życie, jest nią Jego życie. To chodzi o Niego, nie o mnie. To jest pokora.

Ludzie przychodzą i mówią: „Tylko dlatego, że jesteś chrześcijaninem, nie oznacza jeszcze, że jesteś lepszy ode mnie!” „O, ja to wiem, jestem prawdopodobnie gorszy”. To powoduje, że ludzie wychodzą z siebie. Ty się nie bronisz. Mówisz: „O, tak. Chcesz wiedzieć jakie nachodzą mnie myśli? W Porządku, powiem ci o tym”. „Nie, nie, nie, dziękuję za to. Już mi to obrzydziłeś”.

Pokornie, ale pewnie. Bóg kocha mnie, Bóg mnie zna, Bóg troszczy się o mnie. Wszystkie moje grzechy są przebaczone. Moje zbawienie jest zapewnione, moje życie może się zmienić, zmieni się, zmienia się, ponieważ Jezus jest moim pośrednikiem, On jest moją ofiarą przebłagalną, On jest Barankiem na zabicie, On przebacza mój grzech, zabiera go ode mnie, łączy mnie z Ojcem, żyje aby pośredniczyć za mnie. On nigdy mnie nie opuści, ani mnie nie porzuci. Nawet chociaż jestem nieposłusznym człowiekiem – On nigdy nie pozostawi mnie i będzie szedł ze mną przez całą drogę do miejsca, które obiecał.

To prowadzi do pokornej, pewnej radości, Jesteś szczęśliwy. Wiecie jacy nie są religijni ludzie? Szczęśliwi. Są oni samo-sprawiedliwi, albo smutni. Ale nigdy nie mają radości. Ja chcę żebyście byli szczęśliwi. Po to potrzebujecie Jezusa. Naprawdę.

Więc niektórzy z was potrzebują upamiętać się ze swojego grzechu. A niektórzy z was muszą upamiętać się ze swojej religii. I wszyscy potrzebujemy przyjść do Jezusa. To właśnie się stało w rozdziale ósmym. Poprzez Dzień Zadośćuczynienia, czytanie Pisma, Bóg Duch Święty otworzył ich zrozumienie.

A zaczyna się to od nas – mężczyzn. Mówimy – upamiętamy się, będziemy odpowiedzialnymi mężczyznami, przez Bożą łaskę dającą moc, będziemy nowym rodzajem mężczyzn, którzy kochają kobiety. Którzy absolutnie uwielbiają dzieci i troszczą się o nie, którzy nie próbują iść po najmniejszej linii oporu, ale chcą wziąć ścieżkę największej odpowiedzialności. My nie będziemy podnosić naszych rąk, nie będziemy podnosić naszych głosów na nasze kobiety i dzieci. Będziemy kochać, będziemy cieszyć się nimi, będziemy ich chronić, będziemy dostarczać środków. Ponieważ Bóg jest naszym Ojcem i On tak właśnie nas potraktował, więc tak samo my traktujemy nasze dzieci. Ponieważ Jezus tak potraktował Swoją Oblubienicę – Kościół, i dlatego my tak będziemy traktować naszych bliskich. To od nas się zaczyna, mężczyźni, praktycznie stosować funkcjonalne prawdy ewangelii. Nie tak żebyśmy byli religijnymi ludźmi. Ale byśmy byli ludźmi Jezusa. To o tym mówimy.

I to tyczy się również kobiet, dotyczy to dzieci, dotyczy to wielu z nas. I moją nadzieją jest to, że ujrzymy dzień taki jak oni, kiedy to 15 000 ludzi spotkało Jezusa. I całe miasto zostało przeobrażone. Nie było im powiedziane, że mogą grzeszyć, a Bóg i tak będzie ich kochał. Nie powiedziano im również, że poprzez religię, mogą pojednać się z Bogiem. Ale poprzez pośrednictwo, zastępczą śmierć i zmartwychwstanie Jezusa, mogą otrzymać nowe życie. Życie, które jest o tyle lepsze niż życie grzechu, i życie które jest tyle szczęśliwsze i bardziej atrakcyjne niż życie religii.

%d blogerów lubi to: