Co najbardziej zasmuciło Jezusa? (Charles Spurgeon)

Opisanie fizycznych cierpień naszego Pana nie jest łatwe: przyznaję, że nie udało mi się tego dostatecznie opisać. Ale czym były cierpienia Jego duszy, które były Jego prawdziwymi cierpieniami? Kto może sobie wyobrazić, a co dopiero wyrazić czym one były? Na początku powiedziałem wam, że pocił się On wielkimi kroplami krwi. Było to spowodowane pracą Jego serca, które parło płyn w kierunku skóry, w czasie kiedy Jego duch był w okropnym przygnębieniu. Powiedział On: „Smętna jest dusza moja aż do śmierci” [Mat 26:38].

Zdrada Judasza oraz opuszczenie przez dwunastkę – to zasmuciło naszego Pana; ale waga naszego grzechu powodowała prawdziwy ścisk Jego serca. Nasza wina była tłocznią, która wycisnęła z Niego wilgoć życia. Żaden język nie jest w stanie wypowiedzieć agonii w perspektywie Jego śmierci; jakże bardziej nie możemy ogarnąć samej śmierci? Kiedy został przybity do krzyża, cierpiał on mękę, jakiej żaden męczennik nigdy nie cierpiał; męczennicy byli tak podtrzymywani przez Boga, że radowali się pośród bólu; ale nasz Odkupiciel został opuszczony przez Swojego Ojca, aż zakrzyczał: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” [Mat 27:46]

Był to najbardziej gorzki okrzyk ze wszystkich, największa głębia niezmierzonego smutku. Ale było potrzebne, żeby został On opuszczony, ponieważ Bóg musi odwrócić się plecami od grzechu, a zatem również od Tego, który został uczyniony grzechem za nas. Dusza wielkiego Zastępcy cierpiała zgrozę niedoli w miejsce tej zgrozy Piekła, w której to grzesznicy byliby zatopieni, jeśli nie wziąłby On ich grzechu na Siebie i nie zostałby uczyniony przekleństwem za nich. Jest napisane: „Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie” [Gal. 3:13] ale kto wie co oznacza to przekleństwo?

Uzdrowienie za twoje i moje grzechy znajduje się w zastępczych cierpieniach Pana Jezusa Chrystusa i tylko w nich. Rany te [Izajasza 53:5], które otrzymał Pan Jezus Chrystus zostały wymierzone z naszej przyczyny. Czy dopytujesz się: „Czy jest coś co musimy uczynić, aby usunąć winę grzechu?” Odpowiadam: Nie ma nic co możesz zrobić w tym celu. Jesteśmy uzdrowieniu przez rany Jezusa. Doznał On wszystkich tych ran i nie pozostawił ani jednej dla nas.

„Ale czy nie musimy wierzyć w Niego?” Tak, z pewnością. Jeśli mówię, że jakaś maść leczy, to nie zaprzeczam temu, że potrzebujesz bandaża, który należy przyłożyć do rany. Wiara jest płótnem który owija plaster pojednania Chrystusa do naszego grzechu. Płótno nie leczy; to maść ma lecznicze działanie. Tak samo wiara nie leczy; a robi to zadośćuczynienie Chrystusa.

„Ale musimy się upamiętać” krzyczy inny. Z całą pewnością musimy i będziemy, bo upamiętanie się jest pierwszym znakiem uzdrowienia; ale rany [Izajasza 53:5] Jezusa uzdrawiają nas, a nie nasze upamiętanie się. Rany te, jeśli są zastosowane do naszego serca, powodują w nas upamiętanie się: nienawidzimy grzechu ponieważ spowodował on cierpienie Jezusa.

Kiedy zaufasz Jezusowi, że cierpiał On za ciebie, to odkryjesz, że Bóg nigdy nie ukarze cię za przewinienia, za które umarł Jezus. Jego sprawiedliwość nie dopuści do tego, żeby dług został zapłacony, najpierw przez Poręczyciela, a następnie przez dłużnika. Sprawiedliwość nie może dwukrotnie domagać się rekompensaty: jeśli mój krwawiący Poręczyciel poniósł moją winę, to ja już nie mogę jej nieść. Przez to, że zaakceptowałem Chrystusa Jezusa jako mojego cierpiącego Zastępcę, zaakceptowałem również całkowite anulowanie zarzutu od odpowiedzialności przed sądem. Zostałem potępiony w Chrystusie, i dlatego nie ma już dla mnie potępienia.

Jest to podstawa bezpieczeństwa grzesznika, który wierzy w Jezusa: żyje on ponieważ Jezus umarł na jego miejscu and place, w Jego pozycji i jest on zaakceptowany przed Bogiem, ponieważ Jezus został zaakceptowany. Człowiek, dla którego Jezus jest zaakceptowanym Zastępcą musi zostać uwolniony; nikt nie może go tknąć; jest on czysty. O mój słuchaczu, czy chcesz przyjąć Jezusa Chrystusa jako swojego Zastępcę? Jeśli tak, to jesteś wolny. „Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony” [Jana 3:18] i „jego ranami jesteśmy uleczeni” [Izajasza 53:5].


W Pobliży Wąskiej Bramy

Pomocne Przyjrzenie się (część 2)

http://ewangeliczni.forumowisko.net/w-poblizu-waskiej-bramy-chh-spurgeon-vt88.htm#898

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: