Przypowieść ‚studenci fizyki’ (Paul Washer)

Wszedł on do klasy, był to ostatni semestr fizyki, wykładowca miał na nazwisko coś w stylu „Bin Laden”, był to jeden z najtrudniejszych kursów na świecie. Wszedł on z pięcioma studentami, którzy trzęśli się. Profesor wchodzi i patrzy na nich mówiąc: „Byliście panowie na wszystkich kursach fizyki na tym Uniwersytecie. Samo to, że przeszliście przez wszystkiego dotychczasowe testy oznacza, że jesteście dobrze przygotowani. Wszyscy macie piątki. Teraz, już bez ocen, posłuchajcie wykładu dla przyjemności.”

Charles powiedział: „zmieńmy na chwilę ten scenariusz”.

Mamy pięciu studentów, którzy uwielbiają fizykę, po prostu ją uwielbiają. Oni karmią się fizyką, żywią się nią, rozmawiają o niej. Są oni fizykami z zamiłowania. Oni to kochają.

Na tym samym roku jest także innych pięciu studentów. Oni nienawidzą fizyki. Po prostu jej nienawidzą. Ale muszą przebyć kurs. Więc kiedy profesor mówi: „Wszyscy na tym kursie mają piątki. Teraz, już bez ocen, posłuchajcie wykładu dla przyjemności”.

Tych pięciu studentów uwielbiających fizykę mówi: „Mamy piątki? Mówisz nam, że możemy po prostu teraz studiować bez ocen? Tylko dla zabawy? Możemy tak po prostu całkowicie zagłębić się w ten materiał, bez żadnych zmartwień, że nam coś nie wyjdzie? Możemy tak po prostu myśleć o zadaniach, próbować je rozwiązywać, rozmawiać o nich przez całą noc i zachwycać się wszystkim o czym jest napisane w tym podręczniku?”

Nauczyciel odpowiada: „Tak, macie piątki, posłuchajcie wykładu dla przyjemności”.

Ale studenci, którzy nienawidzą fizyki powiedzą: „Mamy piątki?” „Tak”. „To znaczy, że już mamy piątki?” „Tak”. Oni wychodzą i wyrzucają podręcznik do fizyki do kosza.

To jest różnica pomiędzy nawróconym członkiem kościoła, a cielesnym, zgubionym, nikczemnym członkiem kościoła, którzy wypełniają wszystkie kościoły w Ameryce.

„Mamy piątki? Wszystko jest z łaski? Wspaniale! Grzeszmy więc! Róbmy to co zawsze robiliśmy. Róbmy te grzeszne, obrzydliwe rzeczy, które uwielbiamy robić”. Nic wspólnego z uczniem Jezusa, nic z przestrzegania Bożych przykazań, nic z podążania z Nim, z oddawaniem swojego życia, nic. Wszystko to polega tylko na tym: „Mamy piątki? Unikajmy więc Go na wszelkie możliwe sposoby”.

Ale nawrócony człowiek powie: „Mamy piątki. On tego dokonał dla nas. Podążajmy za Nim! Poznawajmy Go! Śpieszmy i nie ustawajmy w biegu do tego wielkiego Boga! O co za radość! Mamy piątki! Cieszmy się materiałem! O której jest studium biblijne? Kiedy jest spotkanie modlitewne? Kiedy idziemy dzielić się ewangelią? Kochanie, nie mogę spać. Ja również. Więc otwórzmy List do Efezjan. Pomódlmy się.”

2 Komentarze

  1. Karolina said,

    1 marca, 2010 @ 3:13 pm

    Czytając ten tekst, pomyślałam o jednym kazaniu Andrey’a Shapovalova – „Друг Иисуса”. Wskazuje na naszą postawę wobec Jezusa, o którym mówimy, że Go kochamy. Serdecznie polecam posłuchać! Mi samej bardzo wiele dało…

    Możesz je znaleźć tu (na liście szóste od góry):
    http://g12life.my1.ru/load/2-1-0-231

  2. purytanin said,

    4 marca, 2010 @ 9:36 am

    G12 to sekta.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: