Grzesznicy w rękach rozgniewanego Boga (Jonathan Edwards)

Całe kazanie „Grzesznicy w Rękach Rozgniewanego Boga”

http://www.literatura.hg.pl/sinners.htm

Dla bezbożnych nie jest żadnym, nawet chwilowym zabezpieczeniem to, że nie dostrzegają teraz wokół siebie żadnych widzialnych środków zguby. Dla człowieka naturalnego nie jest żadnym zabezpieczeniem to, że cieszy się teraz zdrowiem, i że nie widzi obecnie żadnego sposobu, przez jaki miałby zejść z tego świata w wyniku jakiegoś wypadku, i że nie ma teraz żadnego widzialnego niebezpieczeństwa w jego sytuacji. Doświadczenia wszystkich wieków nieustannie pokazują, że człowiek jest na skraju wieczności i że następny krok wprowadza go do innego świata. Niezliczone i niewyobrażalne są niewidzialne i zaskakujące sposoby i środki, przez jakie ludzie nagle schodzą z tego świata. Ludzie nienawróceni kroczą nad czeluścią piekła po spróchniałym moście, w którym są niezliczone, niewidoczne miejsca tak słabe, że nie wytrzymają ciężaru kroczących po nich ludzi. Strzały śmierci lecą niewidzialne w samo południe i nawet najbystrzejsze oko nie może ich dostrzec. Bóg ma tak wiele różnych i niezgłębionych sposobów zabrania nieprawych z tego świata i wysłania ich do piekła, że nic nie wskazuje na to, iż aby zniszczyć człowieka bezbożnego w dowolnej chwili Bóg musiałby dokonać jakiegoś cudu czy zacząć działać w niezwykły sposób. Wszystkie środki przez które grzesznicy schodzą z tego świata są w rękach Boga i przez to tak uniwersalnie, i absolutnie poddane jego mocy i postanowieniom, że to, iż grzesznicy w każdej chwili mogą pójść do piekła zależy tak samo od woli Bożej, jak wykorzystanie bądź niewykorzystanie tych środków przez Boga.

Gniew Boży jest jak ogromna ilość wody spiętrzonej tamą, która podnosi się coraz wyżej i wyżej, aż wreszcie znajdzie ujście. Im dłużej powstrzymuje się bieg rzeki, tym gwałtowniej i potężniej biegnie po przerwaniu zapory. Prawdą jest, że sąd z powodu twych złych czynów nie został do tej pory wykonany, potoki pomsty Bożej zostały powstrzymane, lecz twa wina nieustannie się powiększa i z każdym dniem zaskarbiasz sobie coraz więcej gniewu; wody nieustannie się podnoszą, stają się coraz potężniejsze i nic innego jak tylko Boże upodobanie powstrzymuje te wody, które w innym wypadku nie chciałyby być powstrzymywane, i mocno naciskają, by zerwać się. Gdyby Bóg zdjął Swą rękę ze śluzy, natychmiast otworzyłaby się i wściekłe wody srogości i gniewu Bożego zerwałyby się z niewyobrażalną gwałtownością, i dosięgłyby ciebie z wszechmocną siła, a gdyby twa siła była dziesięć tysięcy razy większa niż siła najpotężniejszych demonów w piekle, na nic by się ona nie przydała i nie mógłbyś tego naporu znieść.

Łuk gniewu Bożego jest przygotowany, strzała jest gotowa, przyłożona do cięciwy, a sprawiedliwość kieruje strzałę w twoją stronę, napina łuk, i nic innego jak tylko upodobanie Boga, rozgniewanego Boga – bez żadnej obietnicy ani zobowiązania – powstrzymuje strzałę w każdej chwili, aby nie skąpać jej w twej krwi.

Jest to gniew wieczny. Rzeczą straszliwą byłoby doświadczenie na sobie tej zawziętości i gniewu Wszechmogącego Boga choćby przez chwilę lecz będziecie musieli znosić go przez całą wieczność. Nie będzie końca tej w najwyższym stopniu straszliwej nędzy. Kiedy spojrzysz w przyszłość, ujrzysz przed sobą nieskończenie długie, nieograniczone trwanie, co pochłonie twe myśli, i napełni zdumieniem twą duszę będziesz rozpaczał, gdyż absolutnie nigdy nie będzie żadnego wybawienia, żadnego końca, żadnej ulgi, żadnego wypoczynku. Będziesz wiedział z całą pewnością, że musisz znosić to przez długie wieki, miliony milionów wieków, zmagając się i walcząc z tą wszechmocną, niemiłosierną pomstą a wtedy, kiedy tak wiele wieków spędzisz w ten sposób, będziesz wiedział, że jest to tylko punkt w porównaniu z tym, co jeszcze pozostało. A więc twoja kara będzie rzeczywiście nieskończona. Och, któż może wysłowić w jakim stanie jest dusza, znajdująca się w takich okolicznościach! Wszystko co możemy powiedzieć, daje o tym jedynie blade pojęcie — jest to rzecz niewypowiedziana i nie do pomyślenia, gdyż „któż zna moc gniewu Bożego?”

Jakże okropnym jest stan tych, którzy codziennie, w każdej godzinie stoją przed niebezpieczeństwem tego wielkiego gniewu i nieskończonej nędzy! Lecz jest to straszny przypadek każdej duszy w tym zgromadzeniu, która nie jest zrodzona na nowo, bez względu na to, jak bardzo jesteście moralni i ściśle przestrzegacie zasad, trzeźwi czy religijni. Obyście zechcieli to rozważyć, wy starzy i młodzi! Jest powód, by sądzić, że wielu w tym zgromadzeniu, którzy teraz słuchają tego kazania, będzie doświadczać tej nędzy przez całą wieczność. Nie wiemy, którzy to są, ani w jakich miejscach teraz siedzą, ani co teraz myślą. Być może siedzą teraz spokojnie, i słyszą te wszystkie rzeczy bez zbytniego niepokoju, i schlebiają sobie, że ich to nie dotyczy, obiecując sobie, iż na pewno tego unikną. Gdybyśmy wiedzieli, że jest jedna osoba – tylko jedna osoba w całym zgromadzeniu, która zostanie poddana tej nędzy, jakąż straszną rzeczą byłaby sama myśl o tym! Gdybyśmy wiedzieli kto to jest, jakże okropnym byłby widok takiej osoby! Cała reszta zgromadzenia mogłaby podnieść pełen żalu gorzki płacz nad taką osobą! Ale biada! Zamiast jednej osoby, ilu prawdopodobnie będzie pamiętać to kazanie w piekle? Byłoby to cudem, jeśli niektórzy z tu obecnych nie znajdą się w piekle w niedługim czasie, nawet przed końcem tego roku. Nie byłoby cudem, gdyby pewne osoby, siedzące teraz na krzesłach w tym domu zgromadzeń, w zdrowiu, spokojnie i bezpiecznie, znalazły się tam zanim nastanie świt. Ci z was, którzy do końca będą trwać w nieodrodzonym stanie, którzy zachowani będą najdłużej przed piekłem, znajdą się tam niebawem!

3 Komentarze

  1. 7adwent said,

    6 marca, 2010 @ 5:56 pm

    To karykatura Sprawiedliwości Bożej. Biblia nie mówi o tym ,że Bóg przez wieki będzie smażył swoich przeciwników. Sodoma i Gomora Stanowią przykład kary ognia wiecznego czyli takiego, którego skutki są nieodwracalne. patrz Judy 7, patrz też II List św. Piotra 2:6.

  2. reformowany zielonoświątkowiec said,

    12 stycznia, 2011 @ 12:22 am

    Dzięki temu kazaniu zostało zdobyte dla Ewangelii najbardziej oporne miasteczko, w czasie tzw. Wielkiego Przebudzenia. Chwała Bogu za Jego Słowo.

  3. Joanna Serafińska said,

    20 czerwca, 2015 @ 9:01 am

    Jonathan Edwards to wielki następca Augustyna. Jeden z nielicznych, którzy nie sprzeniewierzyli się Słowu Bożemu.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: