Rekreacyjne randkowanie – wykład 2 (Paul Washer)

Wykład 1

Szybki przegląd tego o czym mówiłem wczoraj. Mówiłem, że rekreacyjne randkowanie praktykowane we współczesnych czasach wcale nie jest biblijne, jest bardzo niebezpieczne i skutkiem tego jest wiele tragedii, które obserwujemy, które dzieją się w naszym życiu. Mówiłem też, że jest inna droga.

Oprócz tego mówiłem, że kiedy ktoś może zacząć myśleć o kimś przeciwnej płci, tj. około 12, 13 roku życia (chociaż to zaczyna robić się jeszcze wcześniej), to pojawiają się emocje do osób o przeciwnej płci, mówiłem, że nie jest to znak od Boga, że należy już wejść w związek. Jest to znak od Boga, że należy zacząć przygotowywać się do bycia Bożym mężczyzną lub Bożą kobietą. By być na tyle dojrzałem by móc wejść w związek. Proces ten w naszej kulturze trwa wiele lat. Mówiłem też o kłamstwie dojrzewania, że jest to kłamstwo, które pochodzi z teorii ewolucji Darwina. Kiedy patrzysz na rozwój gatunków, które ewolucyjnie przechodzą na wyższy stopień, tak też teoria ta zakłada, że my również (jako gatunek zwierząt) przechodzimy od czasów dzieciństwa, poprzez czas dojrzewania, w którym rzekomo mamy być buntownikami, w którym rzekomo mamy walczyć o naszą wolność, i rzekomo robić tego typu rzeczy. Tego nie ma w Piśmie, ani w większości kultur, ani nie ma tego w naszej historii. Jest to nowa idea, która powoduje samo zło.

Biblia mówi, że rzeczy poznamy po ich owocach. Z powodu teorii o dojrzewaniu, młodzi mężczyźni nigdy nie dorastają. Młode kobiety nigdy nie dorastają. Z powodu „dojrzewania” mężczyzna pozostaje chłopcem, ale nikt nie chce być nazywany chłopcem. Z chłopca przechodzisz w etap „dojrzewania”. I jest to bardzo bezpieczne miejsce. Wiesz, że nie jesteś mężczyzną i nikt nie będzie cię tak nazywał, ale przynajmniej nikt nie nazwie cię chłopcem. Będą nazywać cię dojrzewającym chłopakiem. Więc jest to bardzo bezpieczne miejsce: zachowywać się jak chłopiec, nie będąc nazywanym chłopcem, ale nigdy naprawdę nie dorastając. Rezultatem tego jest to, że zamiast zaczynać wzrastanie w dojrzałości w wieku 12, 13 lat, aby zmagać się, usiłować i uczyć się bycia mężczyzną, to kiedy masz 22 lata wciąż grasz na playstation i oglądasz kreskówki. Nigdy nie dorastasz.

Ale inną niebezpieczną rzeczą jest to, że nikt nie mówi nam, że jeśli nie jesteś mężczyzną, to nie możesz robić męskich rzeczy. Bo my chcemy robić męskie rzeczy bez ponoszenia za nie odpowiedzialności. Czyli np. chcesz mieć jakiś rodzaj związku z dziewczyną kiedy masz 16 lat, ale nie jesteś chętny, ani nie jesteś w stanie by wziąć odpowiedzialność za tę dziewczynę. Tworzy to bardzo niebezpieczną sytuację na dwa sposoby: pakuje cię w wiele kłopotów, a drugą rzeczą jest to, że nigdy nie dorastasz. Masz dokładnie to czego chcesz, chociaż nigdy nie bierzesz na siebie odpowiedzialności. A więc widzimy, że w naszej kulturze (nikt nie może temu zaprzeczyć) są mężczyźni w wieku 30, 40 lat, którzy nigdy nie dorastają, nigdy nie dorastają. Widzimy, że to samo dzieje się z dziewczynami. Wczoraj mówiłem szczególnie na chłopaków, ale to samo dzieje się z dziewczynami. One nigdy nie wchodzą w pobożną kobiecość, ani w dojrzałość. Nigdy.

Zanim przejdziemy do czegoś trochę bardziej pozytywnego, chcę byście się czemuś przez chwilę przypatrzyli. Według Pisma, główną odpowiedzialnością ojca jest uczyć i kształtować swoje dzieci. Nie tylko synów, ale również córki. To podstawowa odpowiedzialność ojca. Mam różne stopnie priorytetów w życie. Nr 1 to moja żona. Pismo nie mówi mi bym oddawał swoje życie za kościół, ani w Biblii nie jest powiedziane bym oddawał swoje życie ze swoje dzieci. Ale Pismo mówi bym oddał swoje życie za swoją żonę, jak Chrystus oddał swoje za Kościół. Więc moją główną odpowiedzialnością jest moja żona. Drugie w kolejności są moje dzieci. Trzecie, jeśli mam na to czas, będę posługiwał w kościele. Albowiem cóż z tego jeśli człowiek choćby cały świat pozyskał, a straciłby swoją rodzinę? Jeśli straci żonę? Więc moim obowiązkiem jest wychować swoich dwóch chłopców. Aby uczyli się i pracowali z całego swojego serca. Mam ich do tego wychować. Oznacza to, że kiedy wracam do domu po 10 godzinach pracy w biurze i około 17.00 przychodzę do domu, oznacza to, że nie ma dla mnie telewizji, nie ma dla mnie hobby. Dla ojca nie liczy się nic, jak tylko podjąć odpowiedzialność jako mąż i jako ojciec.

Powiesz: „Nie podoba mi się to”. Odpowiadam: „Przykro mi, to jest bycie mężczyzną i być może to jest powód dla którego nie chcesz w to wejść”.  Nie ma już gier. Nie ma już czasu tylko dla mnie. Zero czasu na tego typu rzeczy. Pozostało mi tylko umieranie dla swojego „ja”, oddawanie życia rodzinie i odnajdywanie w tym największej radości, większej niż kiedykolwiek mógłbym zaznać będąc samolubnym. Jezus mówił prawdę kiedy mówił o umieraniu jako drodze do radości. Mówił prawdę.

4 Komentarze

  1. zielonkawa said,

    28 marca, 2010 @ 11:59 am

    Zgadzam się w pełni. Pozdrawiam.

  2. Blaith said,

    2 kwietnia, 2010 @ 11:28 am

    podobnie jak 1 część, bardzo trafne spostrzeżenia. jakby każdy miał takiego odpowiedzialnego opiekuna (a przynajmniej tak wygląda z jego słów), to i te dzieci by inaczej się zachowywały i miały lepiej w głowie.
    tak naprawdę to jest przecież nic innego, jak dobre rozumienie (i wypełnienie) fragmentu Łuk. 10:25-28
    25. A oto pewien uczony w zakonie wystąpił i wystawiając go na próbę, rzekł: Nauczycielu, co mam czynić, aby dostąpić żywota wiecznego?
    26. On zaś rzekł do niego: Co napisano w zakonie? Jak czytasz?
    27. A ten, odpowiadając, rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej, a bliźniego swego, jak siebie samego.
    28. Rzekł mu więc: Dobrze odpowiedziałeś, czyń to, a będziesz żył.

    pozdrawiam.

  3. jon said,

    3 kwietnia, 2010 @ 12:17 pm

    chciałbym zdementować zdanie jakoby pismo nie mówiło żeby oddawać życie za kościół a jedynie za żonę a co mówi I list Ap.Jana 3.16 Po tym poznaliśmy miłość że On za nas oddał życie swoje i my powinniśmy życie swoje oddawać za braci a czy pod pojęciem bracia nie mieści się kościół? Poza tym Jezus naucza: kto miłuje syna lub córkę bardziej niż mnie nie jest mnie godzien i coście uczynili jednemu z braci moich najmniejszych mnie uczyniliście, więc dzieci nie można stawiać ponad braćmi z którymi utożsamia się Jezus- co im uczyniliście mnie uczyniliście więc skalę wartości Poula Washera należałoby zweryfikować i nie zachwycać się tym zbytnio skoro pismo takiego myślenia nie potwierdza.

  4. Kasia said,

    30 listopada, 2011 @ 11:19 pm

    ale nasz współmałżonek i nasze dzieci jako wierzący również są braćmi w Panu i należą do Kościoła Jezusa, on nie mówi o tym że kocha bardziej rodzinę niż Jezusa, ja również zgadzam się z Paulem, czy uważasz że Bóg pochwaliłby takiego człowieka który spłodziłby dzieci i zostawił żonie na wychowanie a sam zajął się obcymi ludźmi, to jest nieodpowiedzialne, a kiedy miałby być kapłanem w swoim domu (Biblia o tym mówi), jaki miałby wpływ na wychowanie potomstwa, kiedy miałby kochać żonę jak Jezus umiłował Kościół swój? Zastanów się czy to jest miłość jeśli zostawia się żonie wszystko na głowie a samemu ucieka w służbę? Wszyscy rodzice są odpowiedzialni przed Bogiem za swoje dzieci i uważam że najpierw za nie będziemy odpowiadać na sądzie. Również uważam, że takie coś jak bunt nastolatka nie jest normą jeśli dzieci są wychowywane w zdrowej rodzinie, w której jest mama i tata dostępni kiedy są potrzebni i kiedy są postawione granice w miłości.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: