Czy zacząłeś upamiętywać się?

Oświecenie (Pierwsza oznaka danego przez Boga upamiętania).

Mark Kielar: Człowiek z natury nie upamiętuje się. Pamiętaj o tym: w swoim naturalnym stanie on po prostu nie zdecyduje się na upamiętanie. Głównym powodem, dla którego tak się dzieje jest to, że zazwyczaj nie widzi on siebie jako winny. A przynajmniej nie do takiego stopnia by przyznać, że zasługuje na piekło. Może się przyznać, że nie jest doskonały, może zrozumieć, że popełnił trochę błędów. Ale generalnie ludzie widzą siebie jako całkiem dobrzy ludzie posiadający ogólnie dobre serce.

„Myślę, że jestem człowiekiem o dobrym sercu”, „W porównaniu do standardu współczesnego społeczeństwa, myślę, że jestem dobrym człowiekiem”…

Jest wiele czynów, które mogą popełniać nieodrodzeni ludzie, ale według Bożego standardu są one ohydne. Ale ludzie nie widzą tego wcale jako grzech.

Ray Comfort: Czy kradłeś, czy jesteś złodziejem? Czy powiedziałeś kłamstwo? Jesteś więc kłamiącym złodziejem! Widzisz, twoje sumienie oskarża cię. Za każdym razem kiedy skłamałeś lub ukradłeś, wiedziałeś w sercu, że źle postąpiłeś – to sumienie. A Bóg osądzi cię w Dzień Sądu, kiedy staniesz przed Nim. Jeśli staniesz na autostradzie mówiąc, że nie wierzysz w ciężarówki, to niezależnie czy w nie wierzysz czy nie, zostaniesz przejechany. Sprawiedliwość za twoje grzechy czeka na ciebie, a jeśli nie upamiętasz się, zginiesz. Musisz upamiętać się i zaufać Jezusowi Chrystusowi.

„Nie uważam, że potrzebuję się upamiętać”.

Ale Jezus powiedział, że jeśli nie upamiętasz się, zginiesz.

Biblia mówi, że wszyscy jesteśmy niedoskonali. Zostaliśmy pozbawieni chwały Bożej. A Jezus powiedział: „Bądźcie doskonali, jak wasz Ojciec w niebie”. Ale nie jesteśmy, musimy więc zostać uczynieni doskonałymi. W jaki sposób? Poprzez zaufanie w Jezusa Chrystusa. On uczyni was doskonałymi, On uczyni was świętymi, sprawiedliwymi i dobrymi”.

Są też grzeszne czyny, które ludzie uważają za złe, ale nigdy nie dostrzegają okropnego, ogromnego, czystego zła, z którego biorą się te grzechy.

Charles Spurgeon: Jeśli miałbym zobrazować upamiętanie w swoim pierwszym etapie, namalowałbym człowieka z zawiązanymi oczami idącego ścieżką, na której pełzają najbardziej jadowite węże; węże te owinęłyby się wokół jego talii jakby były pasem i zwisałyby jak bransolety na jego nadgarstkach. Człowiek ten nic nie widzi, nie wie gdzie się znajduje i wyobraża sobie, że wokół swojej talii nosi pas wysadzany drogimi kamieniami. Wtedy zdjąłbym opaskę temu człowiekowi, by doznał zgrozy i zdumienia przez odkrycie czym naprawdę są jego wyobrażone bransolety i pas. Spojrzałby za siebie i ujrzałby ścieżkę pokrytą wężami. Patrzy przed siebie i widzi same jadowite stworzenia; patrzy wokół siebie i widzi węże szykujące się do zabicia go przez uduszenie. Aby pomóc ci zrozumieć sytuację tego biednego człowieka, twarz jego namalowałbym jako przerażoną, zrozpaczoną, owładniętą smutkiem i desperackim szukaniem ucieczki oraz zmartwioną niepokojem bezradności. Odpowiedz sobie teraz na pytanie: Czy kiedykolwiek byłeś tak bosko oświecony? Nigdy nie uwierzyłbym, że kiedykolwiek się upamiętałeś, jeżeli NAJPIERW nie otrzymałeś takiego boskiego oświecenia na temat swoich grzechów. Nie mogę oczekiwać by ślepe oko widziało brud swojej ręki w ciemności. Tak samo nie mogę wierzyć, że człowiek może dostrzec swój własny grzech, jeżeli nie był nadnaturalnie oświecony przez Boga.

%d blogerów lubi to: