Duch Święty (Paul Washer)

Wszystko czym jesteś publicznie, formowane jest przez to czym jesteś prywatnie. Możesz stanąć przed jakimkolwiek człowiekiem, jeśli stoisz przed Bogiem. Mamy chodzić w mocy Ducha Świętego – nie jak ci głupi, mali ewangeliści, którzy mają swoje kolejki uzdrowieńcze, gdzie ludzie padają na podłogę i mają wszelki inne cyrk i bluźnierstwa. Ja mówię o prawdziwej mocy Ducha Świętego. Nie o jakimś pokazie cyrkowym dla pieniędzy. Jak powiedział pewien brat: „Wielu mówi: ‚jest tutaj Duch Boga’ – nie, nie ma Go tutaj. Gdyby był, to już byś nie żył”. Musimy być ludźmi napełnionymi Duchem Świętym. Musimy być ludźmi, którzy szukają Boga. Chcę wam o czymś powiedzieć: w pewnym sensie, w jakim patrzymy na Efezjan 5; patrzymy na Kolosan 3: 16 i 17; i rozumiemy, że istnieje bezpośrednia relacja pomiędzy Słowem Bożym i jego działaniem w naszym sercu a pełnią Ducha Świętego działającego poprzez nas. Ale z drugiej strony, jeśli jesteś człowiekiem, który tylko siedzi i rozważa nad Pismem i myśli, że ponieważ to robi, to będzie napełniony Duchem Świętym i będzie miał wszystko, czego potrzebuje do służby – to mylisz się. Musisz iść do Boga i wołać o większą i większą manifestację Jego mocy w twoim życiu, byś mógł wykonać zadanie, które ci powierzył. Musimy to mieć. Musimy chodzić do Niego. Jest to spotkanie z Bogiem. Tak, jest ono na podstawie Jego Słowa; tak, wszystko co Bóg czyni tobie podczas modlitwy musi być dostosowane do Jego Słowa, ale poszukiwanie Boga jest czymś więcej niż tylko dobrym studium biblijnym. Jest to wołanie o spotkanie z żyjącym Bogiem. Jest to czekanie u Jego drzwi i powstawanie, a nie samo wierzenie, że uczynił On coś tobie. Jest to powstawanie i WIEDZENIE, że On coś tobie uczynił.

Musimy być ludźmi. Ale nie takimi ludźmi jak James Bond. Nie ludźmi silnymi w ciele i silnymi w osobowości, nie silnymi w swoim stylu bycia i słowach. Nie – lecz ludźmi silnymi mocą Ducha Świętego. Bój, który toczysz jest przeciwko zwierzchnościom, mocom i władztwom ciemności. Ten bój jest przeciwko pradawnemu Wężowi. Czeka cię zejście do studni i walczenie przeciwko samemu piekłu. Nie dokonasz tego cielesną mocą. Dokonasz tego mocą Ducha Świętego.

Czy wiesz co jest w tym smutnego? Smutne jest w tym to, że mówienie o tych rzeczach jest takie trudne. Czy wiesz dlaczego? Z powodu tych wszystkich fałszywych nauk i niedorzecznych poczynań wielu grup, które podają się za grupy napełnione Duchem Świętym, podczas gdy nie są. Mogą być wypełnieni duchem, ale takim, który nie jest święty, i który zmusza ich do robienia rzeczy, które jest sprzeczne ze wszystkim co wiemy o Piśmie i Duchu Świętym. Ja mówię o mocy, nie o padaniu na podłogę i trzęsieniu się jak robal. Nie mówię o mocy, dzięki której można zdobyć nowego Mercedesa. Nie o mocy, że twierdzisz, iż kogoś uzdrowiłeś, kiedy w rzeczywistości tak się nie stało. Mówię o mocy by prowadzić życie po chrześcijańsku. Mówię o mocy by mieć ofiarną miłość; moc by burzyć duchowe warownie, by głosić Ewangelię. To o tym mówię. Możemy być mężczyznami i kobietami przemienionymi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: