Współczesna Laodycea

Jezus udzielił najpoważniejszego ostrzeżenia kościołowi w Laodycei, który był letni (Ap. 3:14-21). List ten został napisany do ostatniego (siódmego) kościoła i trudno nie zauważyć tu symboliki. Odnosi się on do czasów ostatecznych, a więc jego odbiorcami są współcześni chrześcijanie. To o naszych kościołach Chrystus mówi, że są „letnie”. W Ew. Mateusza powiedział on: „I powstanie wielu fałszywych proroków, i zwiodą wielu. A ponieważ bezprawie się rozmnoży, przeto miłość wielu oziębnie”. To właśnie dzieje się w naszych kościołach – Ewangelia jest w nich głoszona coraz rzadziej i w rezultacie tego nie mamy miłości ani do Boga, ani do siebie nawzajem.

Współczesne kościoły protestanckie są w olbrzymiej większości pozbawione duchowej mocy: nie są zimne jak orzeźwiające źródło, które daje ulgę i wytchnienie utrudzonym pielgrzymom; nie są również gorące, czyli nie są gorliwe w służbie Pana. Jak wygląda ewangelizacja w dzisiejszych kościołach? To praktycznie nie istnieje. Jeszcze w XIX w. Kaznodzieje głosili w porę i nie w porę; wychodzili do niewierzących, a teraz siedzimy wygodnie w zborze i czekamy aż zbłąkane owieczki same znajdą drogę do naszego zboru… Czy to nie jest Laodycea? Czy współczesne kościoły nie mówią: „Bogaty jestem i wzbogaciłem się, i niczego nie potrzebuję”? Zobacz jak bogaci są dzisiejsi „kaznodzieje” głoszący zdrowie, bogactwo i dobrobyt. Zobacz jak wielkie są „kościoły”, które głoszą ekumenię z papieskimi antychrystami. Ludzie chodzą na takie „protestanckie nabożeństwa”, bo są tak samo światowi jak ich „pasterze”. Nie głoszą oni o grzechu, ani o sądzie – to łechtanie uszu podoba się współczesnym kościołom!

Jednak te kościoły są nagie – ludzie, którzy do nich chodzą nie mają na sobie szat świętości Chrystusa. Jeśli kaznodzieje nie głoszą całej prawdy o nowym narodzeniu (czyli m.in. o konieczności pokuty), to jak ktoś może się tam prawdziwie nawrócić? Przewodnicy wielu protestanckich kościołów to ślepi przewodnicy ślepych. Jezus mówi: „wszystkich, których miłuję, karcę i smagam; bądź tedy gorliwy i upamiętaj się” (w. 19). To jest ciekawa uwaga Jezusa: ci, którzy nie są karceni przez Jezusa, nie są przez Niego kochani… Warto się zastanowić czy mamy w swoim życiu jakieś karcenie Boże (nie mówię tu o jakichś drastycznych przeżyciach, ale prawdziwe dzieci Boże są np. bardzo zasmucone swoim grzechem) – czy masz w swoim życiu tego rodzaju karcenie Boże?

Jezus stoi na zewnątrz wielu protestanckich zborów i puka, ale nie wpuszcza go czasem nawet jeden członek zboru. Tak, nie jest dzisiaj niczym dziwnym, że w całej kongregacji zboru protestanckiego nie znajdzie się nikt, kto pozwoliłby na wejście Jezusowi do zgromadzenia. Dzieje się to tam, gdzie zamiast Biblii głoszone są „dobre rady” i pomysły ludzkie. A to nie jest wcale rzadka sytuacja pośród pastorów, którzy wolą głosić swoje natchnienia zamiast tego, co jest jasno wyłożone w objawionym Słowie Bożym. Potrzebna nam cudowna maść, którą Jezus może nałożyć nam na oczy, abyśmy dostrzegli błoto naszego grzechu i Jego świętość – wtedy będziemy mieli prawdziwą komunię z Jezusem.

1 komentarz

  1. MW said,

    19 października, 2011 @ 4:08 pm

    Smutna prawda, niestety tak bardzo dziś powszechna… Życzę wytrwałości i błogosławieństwa w pracy dla Pana!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: