Jezus umarł za mnie – Bob Jennings i Tim Conway

Reklamy

David Wilkerson

Dzisiaj w nocy zginął w wypadku David Wilkerson – znany kaznodzieja amerykański i autor książki „Krzyż i Sztylet”. Paul Washer powiedział o nim:  „Nie we wszystkim się zgadzam z Wilkerson’em doktrynalnie, ale on jest człowiekiem Bożym!” Na tej stronie można poczytać tłumaczenia artykułów Wilkersona: http://www.worldchallenge.org/pl/view/devotions

Krzyż: Jezus w Chinach

Przeobrażone miasta – Almolonga

Wartość Chrystusa (Paul Washer)

Pewnego razu, po tym jak głosiłem, przyszedł do mnie młody człowiek, był on bardzo podekscytowany i powiedział: „Masz rację bracie Paul, Jezus jest wszystkim, czego potrzebujemy!” A ja mu odpowiedziałem: „Młody człowieku, Jezus jest wszystkim, co posiadamy”. Oprócz Niego nie ma nic. Albo jesteś w chrześcijaństwie, albo nie; jesteś w jednej rzeczywistości albo w innej. Musisz to zrozumieć. Albo jesteś w Adamie, albo w Chrystusie. Albo jesteś w śmierci, albo jesteś w życiu. Albo jesteś w ciele, albo jesteś w Duchu. Albo jesteś potępiony, albo wyzwolony. I to idzie tak bez końca. Jedyną rzeczą, jaką posiadamy, jest Chrystus.

W Chrystusie, w Chrystusie. To właśnie dlatego apostoł Paweł szaleje w swoim Liście do Efezjan. On nie wie nawet kiedy ma postawić kropkę. On po prostu rozpisuje się i rozpisuje, ponieważ to wszystko jest: „W Nim, w Nim, w Chrystusie, w Bożym Synu, w Nim”. To wszystko jest o Chrystusie. Tu nie ma nic o tobie. I dlatego ja uwielbiam to, co napisał dawny pisarz hymnów, który powiedział: „Niczego w moich rękach nie przynoszę”! To jest Chrystus, albo nie ma nic. I lepiej chciej, żeby tak było. Dlaczego? Bo jeśliby było 99,99% Chrystusa, a 0.01% ciebie, poszedłbyś do piekła. To Chrystus i tylko Chrystus.

W Przysłów 17:15 – jest problem: „Każdy kto usprawiedliwia nikczemnego jest obrzydliwością dla Boga”. Pomyśl o tym wersecie przez chwilę. Zobacz czego on nas naucza. Każdy kto usprawiedliwia nikczemnego człowieka jest czym? Obrzydliwością dla Boga. Ale co jeśli radowaliśmy się w ciągu ostatnich kilku minut? Bóg usprawiedliwił nas pomimo tego, że byliśmy nikczemni. Czy ktokolwiek widzi problem? Jeśli Bóg mówi, że każdy kto usprawiedliwia nikczemnego jest obrzydliwością dla Niego, to jak Bóg może usprawiedliwić ciebie, który jesteś nikczemny, a samemu nie stać się obrzydliwością? Jest to największy problem w całym Piśmie. I to o tym właśnie jest cała ewangelia. Największym dylematem w całej Biblii jest to: Jeśli Bóg jest sprawiedliwy, On NIE MOŻE ci przebaczyć.

Czasem słyszę ewangelistów mówiących: „Bóg mógł być sprawiedliwy z tobą, ale zamiast bycia sprawiedliwym, był On kochający”. Wiesz co to oznacza? Boża miłość jest niesprawiedliwa. Czy widzicie to? Ludzie mówią wiele głupich rzeczy.

Ten jeden Człowiek mógł cierpieć przez kilka krótkich godzin na tym drzewie i zbawić mnóstwo ludzi od wieczności w piekle, ponieważ ten Człowiek był wart więcej niż wszyscy ludzie razem wzięci. Kiedy teologowie mówią o doskonałej ofierze Chrystusa, oni nie mówią tylko, że był On bezgrzeszny, oni mówią również o nieskończonej wartości wydanego życia.

[…]

Musiał umrzeć ktoś, kto był człowiekiem. Musiał umrzeć ktoś, kto był Bogiem. I Chrystus spełnia oba te wymagania.

Z kazania: Akropolis chrześcijańskiej wiary (Paul Washer)

Kościół Chrystusa

Kościół Jezusa Chrystusa w większości śpi – jak wielka sypialnia. Wchodzisz do niej a śpiący chrześcijanie mówią: „Proszę, nie budź mnie, chcę dalej spać”. I oczywiście kiedy Bóg zaczyna działać w przebudzeniu, ludzie nie mogą spać. Nie możesz spać w Kościele kiedy Duch Boga budzi ludzi. Spójrz na 1 werset 52 rozdziału Izajasza: „Obudź się, obudź się, oblecz się w siłę!” Obudźcie się śpiący chrześcijanie! Obudź się ty, który śpisz. Powstań z martwych a Chrystus da ci życie. Zapamiętaj co ci powiem. W życiu chrześcijańskim nie ma zakończonych procesów. Modlimy się, aby niektórzy mogli pójść na swój własny pogrzeb, umrzeć dla siebie i dla własnych wad i słabości. Dlaczego człowiek ma przyjść do krzyża? Dlaczego ma umrzeć z Chrystusem? Dlaczego powinien chcieć utożsamić się z Chrystusem i pójść na swój pogrzeb. Bo jest to jedyny sposób w jaki Bóg morze otrzymać chwałę od człowieka. Jak się zapytam ciebie czy jesteś zbawiony, odpowiesz: „Tak, jestem zbawiony?” Kiedy? Kaznodzieja głosił i ochrzciłem się. Czy naprawdę jesteś zbawiony? Czy jesteś zbawiony od piekła, od zgorzknienia, od pożądliwości, od oszukiwania, od kłamania, od złego zachowania, od nieposłuszeństwa swoim rodzicom – powiedz – od czego jesteś zbawiony? „Któż może wstąpić na górę Pana i kto stanie na Jego świętym miejscu? Ten kto ma czyste dłonie i niewinne serce, kto nie skłania duszy swej ku próżności i nie przysięga obłudnie. Ten dostąpi błogosławieństwa od Pana”. I nie ma dla Niego miejsca w izbie. Stał się trochę starszy i nie było dla Niego miejsca w rodzinie. Jego rodzina zwróciła się przeciwko Niemu, poszedł do świątyni. Nie było dla Niego miejsca w świątyni, świątynia zwróciła się przeciwko Niemu. Kiedy umarł, nie było dla Niego miejsca by Go pogrzebać. Umarł poza miastem. A dlaczego ty, w imieniu Boga, oczekujesz, że będziesz zaakceptowany? Jak to jest, że świat nie mógł znieść najświętszego człowieka, a może znieść ciebie lub mnie? Czy idziemy na kompromis, czy nie mamy dojrzałości duchowej? Czy nie mamy prawości duchowej, która ukazuje ich zepsucie?

Ten, który jest z wysoka, jest ponad wszystkimi. Chcę wam powiedzieć, drodzy chrześcijanie: Nie przepraszajcie za Niego. Nie zamartwiajcie się, że Jego doktryny przeciwstawiają się temu czego nauczyliście się w szkole. Wszystko czego nauczyliście się w szkole to jedna pusta głowa nauczająca inną pustą głowę a ty nie masz powodu, żeby za Niego przepraszać. Jak powiedział dr Tozer: „Wiadomo było jedną rzecz o osobie, która niosła krzyż poza miastem – wiadomo było, że nie powróci. Chodzimy co tydzień do kościoła, wcale nie jesteśmy tym zafascynowani. Nie spędziliśmy pół godziny z Jezusem, a przesiadujemy całe godziny oglądając filmy. Jak powiedział apostoł Paweł: Ten świat to system zepsucia i nikczemności. Świat idzie za nauką antychrysta. Czy świat jest dla ciebie ukrzyżowany, czy też cię fascynuje? Rzeczą, której desperacko potrzebujemy, jest o wiele głębsze dostrzeżenie tego jak cenny dla Pana jest Jego Kościół. Jest to bezcenne. Ale daj nam Panie być bardziej udręczonymi dla Swojego Kościoła. To będzie miało dla Niego prawdziwą wartość.

Dave Hunt i kalwinizm

Na forum protestanckim podany został link do wykładów Dave Hunt’a nt. kalwinizmu.  Oto jak wiarygodny jest to człowiek:

Czy to nie dziwne: Dave Hunt – człowiek nie posiadający żadnego wykształcenia teologicznego – zarzuca dawnym oraz współczesnym tłumaczom Biblii, że źle przetłumaczyli Dzieje 13,48?

Poganie słysząc to, radowali się i wielbili Słowo Pańskie, a wszyscy ci, którzy byli przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli. – BW
Poganie słysząc to radowali się i wielbili słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli. – BT
Słysząc te słowa poganie radowali się bardzo i wysławiali słowo Pańskie. A wszyscy, którzy według przeznaczenia mieli osiągnąć życie wieczne, uwierzyli. – BWT
To tedy słysząc pogani uradowali się i chwalili słowo Pańskie, a uwierzyli ile ich jedno było zrządzonych ku żywotowi wiecznemu. – BB
A słysząc to poganie, radowali się i wielbili słowo Pańskie, i uwierzyli, ilekolwiek ich było sporządzonych do żywota wiecznego. – BG
Zaś poganie, słuchając, radowali się oraz wynosili Słowo Pana, a ci, którzy uwierzyli, byli wybrani * do życia wiecznego. [* także: wyznaczeni, mianowani, ustanowieni] – NBG
Słysząc to poganie cieszyli się wysławiając słowo Pańskie, a uwierzyli ci, którzy zostali powołani do życia wiecznego – BP
And when the Gentiles heard this, they were glad, and glorified the word of the Lord: and as many as were ordained to eternal life believed. – KJV
audientes autem gentes gavisae sunt et glorificabant verbum Domini et crediderunt quotquot erant praeordinati ad vitam aeternam – Wulgata

Ale:
Kiedy to usłyszeli ludzie z narodów, zaczęli się radować i wychwalać słowo Jehowy, wszyscy zaś, którzy byli odpowiednio usposobieni do życia wiecznego, uwierzyli. – PNŚ (Przekład Strażnicy)

Wszystkie znane przekłady Biblii (oprócz przekładu Świadków Jehowy) przekazują myśl, że uwierzyli wszyscy mieszkańcy Antiochii, którzy byli przeznaczeni do życia wiecznego. A przekład sporządzony przez Dave Hunta zgadza się z przekładem Biblii Nowego Świata – a więc fałszerstwo jest ewidentne.

2 Kor. 4
(2) lecz wyrzekliśmy się tego, co ludzie wstydliwie ukrywają, i nie postępujemy przebiegle ani nie fałszujemy Słowa Bożego, ale przez składanie dowodu prawdy polecamy siebie samych sumieniu wszystkich ludzi przed Bogiem.

Bóg jest święty (William Farley)

Krzyż przekonuje nas, że nasz niebiański Ojciec jest nieskończenie święty.

Zagrajmy w skojarzenia. Co przychodzi ci na myśl gdy myślisz o słowie świętość? Dla niektórych kojarzy się ono z zapachami i dzwonami: kadzidło, liturgia, okna witrażowe, kamienne katedry o wysokich sklepieniach. Dla innych oznacza ono bycie poważnym, robienie uroczystych min, bycie zawsze dobrym i unikanie wszelkiej zabawy.

To nie jest biblijna świętość. Philip Ryken pisze: „Świętość oznacza oddzielenie”. To co święte jest odłączone. W przypadku Boga świętość oznacza, że jest on odłączony od wszystkiego co stworzył. Świętość to nie po prostu jego prawość (chociaż jest ona jej częścią), ale również odmienność. Jest to różnica pomiędzy Stwórcą a stworzeniem, nieskończona odległość pomiędzy Bożą boskością a naszą ludzkością”.

Można to powiedzieć w inny sposób: Im bardziej ktoś lub coś jest święte, tym bardziej oddziela się od tego, co jest powszechne lub zwykłe. Przeciwieństwem świętości nie jest grzeszność. To powszechność, albo używając łacińskiego słowa, profanum. Kiedy Bóg mówi, że jest święty, mówi on, że jest inny od nas. Mówi, że stale i aktywnie oddziela się od grzechu, nikczemności, zła i moralnego zepsucia – czyli od wszystkiego co jest powszechne na tym świecie.

Więcej: http://www.wykop.pl/ramka/712417/ewangelia-w-postrzeganiu-protestantow/#

Odłączcie się – o ekumenizmie

Znany polski pastor Kościoła Chrześcijan Baptystów – Mateusz Wichary – napisał na swoim blogu:

Perspektywy. Wpływ zasad protestantyzmu widać we współczesnym katolicyzmie. Ustawy Drugiego Soboru Watykańskiego wyraźnie nawiązują do protestanckiego akcentu na głoszenie Słowa i udostępnianie go wiernym. Również szersze włączenie laikatu do liturgii i nauczania ciąży ku protestanckiej nauce o powszechnym kapłaństwie. Protestantyzm znów z uwagą obserwuje rozwój katolickiej teologii biblijnej. Tendencje te stwarzają nadzieję na nową płaszczyznę porozumienia i współpracy pomiędzy katolicyzmem i protestantyzmem, w myśl Modlitwy Arcykapłańskiej Jezusa: „Poświęć ich w prawdzie twojej; słowo twoje jest prawdą” (Jana 17:17). (Pogrubienie dodane)

John MacArthur powiedział:

„Katolicyzm to nie jest inne wyznanie chrześcijańskie – to inna religia”

„To jest inna Ewangelia, to nie jest prawdziwa Ewangelia”

Polecam wysłuchać polskiego tłumaczeniu fragmentu wykładu MacArthura nt. katolicyzmu: http://www.youtube.com/watch?v=O6zUVnB1m1k&feature=channel_video_title

A więc jaki jest stan współczesnych kościołów ewangelicznych? Współpraca z księżmi katolickimi? To tragiczne.

Apostoł Paweł miał takie zdanie nt. Ekumenizmu z głosicielami fałszywej ewangelii:

„Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty!” (Gal. 1,6)

Nauka katolicka nie może dać zbawienia z prostego powodu: księża głoszą potępiającą herezję, że do zbawienia potrzebne jest zapracowywanie na zbawienie, podczas gdy Biblia mówi, że życie wieczne otrzymujemy wyłącznie przez wiarę poprzedzoną odwróceniem się od grzechu. Bóg nie może działać w kościołach, które wchodzą w porozumienie z synagogą szatana. Zapraszanie księży katolickich by głosili na konferencjach organizowanych przez ewangelicznych chrześcijan to zdrada Ewangelii i zwodzenie ludzi w myślenie, że Kościół Katolicki to chrześcijański kościół, a zatem nie ma potrzeby opuszczania tej instytucji.

2 Koryntian 6:

(14) Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością?
(15)  Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym?
(16)  Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim.
(17)  Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, I nieczystego się nie dotykajcie; A ja przyjmę was
(18)  I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami, mówi Pan Wszechmogący

Natarczywość w modlitwie (Paul Washer)

Nie ma absolutnie niczego, co może być odmówione umiłowanym Boga, umiłowanym Chrystusa. Nie istnieje duchowe błogosławieństwo, które może być tobie odmówione. Nie ma miary Jego obecności, której ci odmówi, ale „nie macie bo nie prosicie”!

Co za uczta, co za obfitość, co za za morze radości w Jego obecności! I mocy by służyć, tak jakbyś był przez kogoś niesiony. I bądź bardzo ostrożny. Wierzę, że mówię o czymś, czego potrzebujecie. Niektórzy z was są tak zmartwieni, i kiedy opuszczą ten budynek powiedzą: „On nawet nie otworzył swojej Biblii przez pierwsze 15 minut kazania”. Czy nie słyszysz, że Bóg mówi? Biblijne rzeczy są teraz do ciebie mówione.

Nie jestem wielkim teologiem, znam swoje ograniczenia, nie jestem uczonym, nie będę nauczał w seminariach i bardzo doceniam ludzi, którzy to robią. Gdyby nie oni, to nie wiem w którą stronę poszłoby moje życie. Bardzo potrzebuję znakomitych ludzi – nie jestem jednym z nich. Ale mogę wam powiedzieć jedną rzecz:

CAŁE MOJE ŻYCIE BYŁEM W POTRZEBIE, BYŁEM SŁABY, BYŁEM POWOLNY, BYŁEM PRZESTRASZONY, ALE TO KOSZTOWAŁO MNIE BIEGNIĘCIE DO NIEGO. A W BIEGNIĘCIU DO NIEGO JEST TAKA CHWAŁA, JEST TAKA MOC, JEST TAKIE ŻYCIE. Widzicie, to nie chodzi o to, że ludzie potrzebują tylko właściwego myślenia. Ludzie nie tylko mają pojąć umysłem, ale musi się w nich realizować zdanie z ks. Ezechiela „czy te umarłe kości mogą żyć?” Tak, powinniśmy być uczonymi, ale powinniśmy być prorokami. Nie mamy być biznesmenami i administratorami, powinniśmy mieć na sobie moc żywego Boga. A kiedy głosimy Słowo, głosimy do umarłych ludzi. I to Duch żywego Boga przychodzi, i wzbudza ich z martwych. A kiedy już są wzbudzeni z martwych, nie są jeszcze dojrzali, potrzebują Chrystusa ukształtowanego w sobie. Potrzebują dojść do pełnej dojrzałości w Chrystusie a to wymaga wiedzy. Nasi ludzie giną z powodu braku wiedzy. Ale pokaż mi swoje kolana, czy widać po nich, że dużo czasu spędzasz na modlitwie? Czy apostoł Paweł nie był wstawiennikiem za innych? Posłuchaj mnie mój bracie: nie ma nic niemożliwego w modlitwie. Nie ma nic niemożliwego. Tak wielu wierzących jest dręczonych przez swoje grzechy i myślą oni, że tak już tak to musi być. Są tak zadowoleni ze zniewolenia zamiast upaść na kolana i wołać do Boga aż ich uwolni z ich grzechu. Pastorzy: my głosimy, głosimy i głosimy, ale gdzie jest w tym okazanie mocy? Tak, ludzie są przemienieni poprzez głoszenie, ale czy kiedykolwiek widziałeś ludzi przemienionych poprzez twoje modlitwy? Czy po cichu wyznaczyłeś sobie kilka osób, za które postanowiłeś zmagać się w modlitwach, i klęcząc walczyłeś, zmagałeś się i zmagałeś aż Chrystus ukształtował się w Nich i zobaczyłeś w nich dojrzałość i gorliwość i życie, coś co było całkowicie niewytłumaczalne, gdyby nie moc żywego Boga!

Jesteście ludźmi Boga, macie więc mieszkać z Nim w osobistej modlitwie, osobistej modlitwie. Czy obecność Boga jest rzeczywistością w twoim życiu? Samo to stwierdzenie sprawia, że niektórzy z was trzęsiecie się i boicie. Czy wybuchnie na nas, czy nie jest on z naszego obozu, czy nie jest on trochę za bardzo oddany doświadczeniu. Poczytajcie te wasze stare książki i odnajdźcie tych ludzi.

O bracia, jesteśmy kimś więcej niż administratorami, jesteśmy kimś więcej niż tylko uczonymi.

Jesteśmy ludźmi, którzy mieszkają w obecności Najwyższego. Każdy konflikt w twoim życiu, każda słabość w twoim ciele ma jeden cel: by wysłać cię na kolana. Każdy konflikt, każda walka. Teraz nie toczy się walka przy tej kazalnicy, walka była dzisiaj o piątej rano. Tutaj nie toczy się walka, walka jest w modlitwie, zwycięstwo jest w modlitwie. Rzecz została uczyniona w modlitwie.

Zawsze mówię młodym ludziom, którzy nie spędzają dużo czasu na modlitwie. Pytają się: „Jak powinienem się modlić?” Mówię im: „Módl się, walcz aż szczerze będziesz mógł powiedzieć za autorem hymnu „Słodka godzina modlitwy”, słodka godzina modlitwy. Oddam Panu moją pierwszą godzinę, słodką godzinę modlitwy.

Słuchajcie, modlitwa to zdumiewająca rzecz w tym, że im mniej się modlisz, tym jest to trudniejsze. Im więcej się modlisz, tym więcej jesteś niesiony w modlitwie. Bracia, możecie się modlić aż będziecie mogli pomyśleć: „co stało się z czasem? Uklęknąłem o 5:00 a już jest 8:30. Co się stało?” O bracia, proszę, oddajcie się modlitwie. Absolutnie nie ma żadnej przeszkody, która nie może być pokonana w modlitwie! Nie jesteśmy ludźmi, którzy są po prostu oddani ciemności, którzy twierdzą, że dzieje się tak z powodu suwerenności Boga. My jesteśmy ludźmi, którzy walczą z ciemnością. Czy winą za cały ten bałagan obarczysz Boga? Nie używaj suwerenności Boga jako wymówki. Jesteśmy ludźmi, którzy wierzą Bogu.

Wiedzcie to, nie ma miejsca w Piśmie, które mówi, że w ciągu mojego życia nie będę mógł zobaczyć krajów, które przyszły do Chrystusa! Dlaczego nie? Dlaczego nie?

Dlaczego nie miałbym widzieć przebudzenia w Indiach i sztandaru Chrystusa na każdym wzgórzu? Bóg nigdy mi tego nie powiedział. Dlaczego mam się pogodzić z tym, że Ameryka staje się coraz ciemniejsza i ciemniejsza? Bóg nigdy mi tego nie powiedział. Możecie nie zgadzać się z post-milenialistami, ale powiem wam, że oni osiągnęli o wiele więcej. Oni wierzyli, że Bóg zacznie działać. Niezależnie od twojej eschatologii, jeśli nie otrzymasz Słowa od Boga, o którym nikt z nas nie wie. Zobaczcie, my mocno stawiamy swoje stopy i walczymy w modlitwie. I walczymy zza kazalnicy. Oto co robimy. Oczekujemy, że Bóg będzie coś robił. Mój tłumacz w Holandii zapytał mnie: „Bracie Paul, dlaczego jesteś smutny?” „Nikt się dzisiaj nie nawrócił”. Musimy wierzyć.

Panowie, obietnice Boże, nie tylko zasady. Obietnice, obietnice – one są w Biblii. Światło świecące w ciemności i ciemność jej nie przemogła. Moc Ewangelii. Wierzę, że jedną z największym, jeśli nie największą demonstracją Bożej mocy nie jest stworzenie świata ale stworzenie nowego człowieka. Dzieło odrodzenia, które zostało zapomniane w naszych czasach jest największą demonstracją mocy Bożej. Bóg stworzył świat z niczego i jest to zdumiewające, ale stworzył on człowieka na nowo z masy zdeprawowanej ludzkości. Oto jest moc. Dlaczego miałbym nie wierzyć, że Bóg chce zademonstrować taką moc w zbawianiu ludzi. Walczmy o nawrócenie ludzi. Walczmy o nich, o założenie biblijnych zborów. Walczmy na kolanach i wierzmy Bogu, wierzmy Mu.

« Older entries

%d blogerów lubi to: