Bagaż

Każdy w swoim życiu ma bagaż doświadczeń. Słowa bolą. Najbardziej bolą słowa tych, na których nam najbardziej zależy. Jedni są bardziej delikatni, drudzy mniej, ale każdy czuje się dotknięty przez nieczułe słowa. Od dziecka słyszymy: jesteś taki, jesteś owaki. To powoduje, że zamykamy się w sobie. Szukamy wsparcia ze strony innych, ale oni też zawodzą, bo mają swój bagaż, i nierzadko przekazują go nam. W ten sposób jesteśmy coraz bardziej i bardziej obciążani bagażem naszego życia.

Staramy się więc znaleźć w sobie wartość by poczuć się lepiej. Ale sobie nie wierzymy. Szukamy aprobaty u innych, a gdy jej nie otrzymujemy, nie pozostaje nam nic innego jak użalanie się nad sobą. Jeśli nikt nas nie docenia, to po co w ogóle żyć? Jaki jest cel takiego życia, w którym czujemy się niepotrzebni światu? Stajemy się całkowicie uzależnieni od tego co ludzie mówią o nas, a jeśli to co mówią jest negatywne, nie chce nam się żyć.

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze jeden bagaż: nasz grzech. To jest najcięższy bagaż, którego nie da się pozbyć na dłuższą metę, możemy o nim na chwilę zapomnieć, ale on da nam znać o sobie: nic na świecie nie może zmazać naszego poczucia winy. Możemy uznać się za lepszych od innych i w ten sposób dowartościować się, ale prędzej czy później nasza wina odbierze nam spokój duszy. Jesteśmy grzesznikami i jak byśmy się nie starali, żadne nasze dobre czyny nie zmażą naszych złych uczynków. Spowiedź katolicka to zwodnicze lekarstwo. Daje ulgę na chwilę (uff, ksiądz powiedział, że jest mi wybaczone…), ale w końcu efekt jest ten sam: grzech i wina nadal pozostały.

Nie możemy uzależniać naszego dobrego samopoczucia od innych, kimkolwiek by nie byli. Ksiądz nie ma mocy by odpuścić grzechy, przyjaciele nie mogą nas pocieszyć, nawet gdyby tego bardzo chcieli. Jest tak dlatego, że problem nie jest w okolicznościach w jakich się znaleźliśmy, ale w nas samych, a konkretnie w naszym grzechu, jeśli nie został przebaczony. Odpowiedź na pozbycie się bagażu naszego grzechu znajduje się tylko w osobie Jezusa Chrystusa.

Jeśli niesiesz bagaż grzechu – tzn. jeśli przeszkadza Tobie to, że nie masz pewności czy Twoje grzechy są przebaczone, to wcale nie jest źle. Masz duże szanse na to, że czując na sobie bagaż zaczniesz szukać sposobu by się od niego uwolnić. Wkrocz więc na wędrówkę prowadzącą do ukojenia płynącego z przebaczenia grzechów. Szukaj Jezusa!

Mateusza 11

(28) Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. (29) Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. (30) Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie.

Aby ułatwić Tobie znalezienie drogi do zbawienia przetłumaczyłem film Wędrówka Pielgrzyma oraz Kazanie o Ewangelii Jezusa Chrystusa. Miłego oglądania i poszukiwania drogi do przebaczenia!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: