Byłem chory, a odwiedziliście Mnie

Pewnego dnia Jezus rozliczy nas z tego co robiliśmy w tym życiu.

Mateusza 25
35 Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a daliście Mi pić;
byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie;

36 byłem nagi, a przyodzialiście Mnie;
byłem chory, a odwiedziliście Mnie;
byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”.

Ten poruszający wpis przeczytałem na blogu chrześcijanki żyjącej na Filipinach, która jadąc ze swoim ojcem (pastorem), zauważyła bardzo chorą kobietę.

Nie mam w zwyczaju prosić o pomoc innych ludzi ale myślę, że ta kobieta bardzo potrzebuje pomocy. Nie stać mnie na pomoc tej kobiecie dlatego proszę wszystkich, którzy mogą, by okazali miłość tej kobiecie. Powiedziała, że jej choroba ma coś wspólnego z jej krwią. Nie wiem dokładnie co to jest, ale oto jest jej zdjęcie:


Feliza Semaro

Kiedy powiedzieliśmy sobie „Do widzenia” poczułam w sercu fizyczny i emocjonalny ból. Zaczęłam bardzo mocno płakać. Nie mogłam po prostu uwierzyć, że ta kobieta była w takiej sytuacji – to naprawdę bardzo trudne!! Przejechałyśmy 12 kilometrów z miasta do naszego nowego domu i kiedy przechodziłam obok pięknych plaż i wzgórz, poczułam promienie słońca i wiatr, który zabierał moje łzy. Modliłam się do Boga by zrobił coś. Odczułam wtedy współczucie i miłosierdzie jak nigdy przedtem… Po prostu nie mogę w to uwierzyć! Nawet teraz pisząc o tym na blogu, nie mogę przestać płakać. Po prostu nie mogę dojść do siebie po tym co dzisiaj zobaczyłam. Czuję się bardzo źle… bardzo bardzo źle, że nie mogą nic dla niej zrobić :-(

Dlatego chciałabym poprosić was… Teraz kiedy zobaczyliście sytuację tej kobiety i dowiedziliście się o niej, czy będziecie siedzieć nic nie robiąc?? Czy też może będziecie się modlić i wyciągniecie do niej pomocną dłoń by uczynić jej życie lepszym? Wiem, że Pan widzi sytuację tej kobiety i używa ludzi by pokazać Swoją miłość.. Dlatego proszę, jeśli myślisz, że możesz coś dla niej zrobić, nie pozwólcie by ta okazja przeszła bez pokazania, że troszczysz się o kogoś takiego jak ona – osoba, której brakuje miłości, opieki i miłosierdzia!

„A król, odpowiadając, powie im: Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście.” (Mateusza 25,40)

Poszliśmy do domu chorej kobiety tego samego dnia kiedy moja mama zobaczyła ją w swoim śnie. Podzieliyśmy się z nią nowiną o Jezusie i o tym jak bardzo nas kocha. Moi rodzice modlili się za nią i nakłonili ją by zmówiła modlitwę pokuty. Chwała Panu, że zaakceptowała Chrystusa jako swojego osobistego Zbawiciela.

Z bloga: http://thepklife.wordpress.com/2011/09/02/the-heartbreak/

Jeśli chcesz wesprzeć finansowo chorą kobietę, napisz komentarz i podaj swojego e-maila pod tym wpisem, a skontaktuję Cię z właścicielką bloga.

%d blogerów lubi to: