Być zapomnianym?

Niedawno przeczytałem takie zdanie: „Głoś Ewangelię, odejdź do wieczności, bądź zapomniany”. Nie zgadzam się z tym zdaniem. To bardzo dobrze gdy kaznodzieja jest pokorny i nie zabiega o własny rozgłos, a tylko o rozgłaszanie Ewangelii, ale moim zdaniem pragnienie bycia zapomnianym nie jest zdrowym przejawem pokory.
Gdy apostołowie zaczęli głosić Ewangelię w Jerozolimie, przywódcy ludu chcieli ich śmierci. Jednak jeden z żydowskich nauczycieli imieniem Gamaliel powiedział mądre słowa: „Toteż teraz, co się tyczy tej sprawy, powiadam wam: Odstąpcie od tych ludzi i zaniechajcie ich; jeśli bowiem to postanowienie albo ta sprawa jest z ludzi, wniwecz się obróci; jeśli jednak jest z Boga, nie zdołacie ich zniszczyć, a przy tym mogłoby się okazać, że walczycie z Bogiem. (Dz. Ap. 5,38-39). Jeśli ktoś nie przynosi owoców swojej wiary, jego nauczania zostaną szybko zapomniane przez chrześcijan, a będzie zapamiętany co najwyżej z kontrowersji jakie wywołał. Ale jeśli ktoś dokonuje wielkich rzeczy dla Boga, to jego praca zostanie zapamiętana i będzie błogosławieństwem nie tylko dla ówczesnych chrześcijan, lecz również dla następnych pokoleń. Czy William Tyndale został zapomniany za przetłumaczenie Biblii na język angielski, za co został spalony na stosie przez Kościół Rzymskokatolicki? Czy nauczania Marcina Lutra i przekład Biblii na język niemiecki zostały zapomniane? Czy 17 lat więzienia za głoszenie Słowa Bożego zostały zapomniane Johnowi Bunyanowi i czy jakiś współczesny chrześcijanin nie słyszał o Wędrówce Pielgrzyma, która wyszła spod jego pióra? Czy osiemnastowieczny Jonathan Edwards nie inspiruje współczesnych chrześcijan swoją radykalną pobożnością i bojaźnią Bożą? Czy wznoszące duszę ku niebu kazania Charlesa Spurgeona nie są czytane ponad wiek po jego śmierci? Jak więc widać, wierne głoszenie Słowa Bożego nie będzie zapomniane, lecz będzie wywierało wpływ na potomnych nawet setki lat później.

3 Komentarze

  1. Kazimierz. said,

    8 Maj, 2012 @ 4:48 am

    Narobiło się oj narobiło! Kaznodzieje, pastorzy a nawet księża. Podobno wszyscy głoszą Ewangelię. Jest pewien problem, ponieważ Ewangelie przez nich głoszone, znacznie różnią się od tej prawdziwej Ewangelii głoszonej przez Mesjasza Jeszuę i jego uczniów. Ostrzeżenie zawarte w liście do Galatów brzmi jednoznacznie.Gal,1,8 I jeśli znalazłby się ktoś – mniejsza o to, kto by to był: my sami czy jakiś anioł z nieba – kto głosiłby inną Ewangelię niż ta, którą myśmy wam głosili – niech będzie przeklęty.

  2. purytanin said,

    8 Maj, 2012 @ 8:44 am

    A czym jest Ewangelia wg ciebie?

  3. Daniel said,

    8 Maj, 2012 @ 10:24 am

    Kazimierz – czy Ty wiesz co piszesz ? Do jednego worka nie wkładaj wszystkich… Zalecam czasem trochę pomyśleć zanim się coś napisze :))


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: