Bo tak umiłował Bóg ten świat / Ибо так возлюбил Бог этот мир

Bo tak umiłował
Bóg ten świat
Że On Syna Swojego
Oddał tak na śmierć,
Aby każdy,
Kto wierzy w Niego
Nie zginął, lecz miał
Wieczny żywot.

Ranami Jego
Uleczonyś ty.
I przekleństwa twoje
On poniósł na Sobie.
On otworzył tobie drogę
Ku wieczności.
Gwoździe w Jego rękach
Dały wolność tobie! /X2

Jak owca, był wodzony
Na śmierć On,
I jak owca, On
Milczący był.
Ludzie myśleli, że On
Był karany przez Boga,
Ale On wziął na Siebie
Nasze choroby.

On poniósł grzechy
Nasze na Sobie.
On cierpiał, dlatego że
Kochał ludzi.
Był rozpięty na krzyżu
Lecz na trzeci dzień powstał.
On nie umarł, On żyje!
On zwyciężył śmierć!

W Chrystusie mym (In Christ Alone)

W Chrystusie mym nadzieję mam
On światłem mym i pieśnią mą
Moja skała, ten twardy grunt
Schronienie mam na czas burz

Wielka miłość, pełny pokój
Wszystkie troski zabiera On
Pocieszyciel, jedyny Pan
W miłości Chrystusa stoję

W Chrystusie mym, Człowieku tym
Bóg postanowił dzieckiem być
Miłości dar, sprawiedliwy Mąż
Wzgardzony był przez Swoich

Na krzyżu tym, gdzie Jezus zmarł
Boży wyrok wypełnił się
Gdyż każdy grzech na Siebie wziął
W śmierci Chrystusa żyję

Tu w ziemi tej złożony jest
Światło świata w grobie leży
Lecz oto wtem, w chwalebny Dzień
Pokonał śmierć i powstał znów

I gdy stoi w zwycięstwie tym
Grzechu żądło straciło moc
Bo On jest mój, a ja Jego
Ta krew spłaciła okup mój

Winy zmazał, strach odszedł precz
To moc Chrystusa we mnie jest
Mój pierwszy płacz, ostatni dech
Jezus kieruje losem mym

Żadna zła moc, żaden człowiek
Nie zdoła wyrwać mnie z ręki tej
Aż przyjdzie znów, lub wezwie mnie
Tu w mocy Chrystusa będę trwać

Dyscyplina zborowa

Apostoł Paweł napisał, że należy wykluczyć ze zboru kogoś, kto mieni się bratem, a żyje w jawnym grzechu:

1 Koryntian 5

  1. Lecz teraz napisałem wam, abyście nie przestawali z tym, który się mieni bratem, a jest wszetecznikiem lub chciwcem, lub bałwochwalcą, lub oszczercą, lub pijakiem, lub grabieżcą, żebyście z takim nawet nie jadali.

Warto się zastanowić czy tylko wymienione grzechy powodują wyłączenie ze społeczności chrześcijańskiej. A co np. jeśli ktoś podaje się za chrześcijanina, a jest w związku z kimś z innej religii (np. z muzułmaninem)? A co jeśli ktoś ma dziewczynę/chłopaka z Kościoła katolickiego? Jak traktować taką sytuację? Wiemy z Biblii, że wchodzenie w związki z takimi osobami jest nieposłuszeństwem jasnemu nakazowi biblijnemu:

2 Koryntian 6

  1. Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością?
  2. Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym?

http://www.sacred-texts.com/chr/calvin/cc40/cc40011.htm

Jan Kalwin na temat 2 Koryntian 6,14:

Paweł mówi o jarzmie bezbożności, czyli o współudziale w pracy, w której chrześcijanie nie mogą legalnie uczestniczyć. Zgodnie z tą zasadą małżeństwo jest również zakazane, ponieważ jest pułapką, w której zarówno mężczyźni jak i kobiety są wplątani w zgodę z bezbożnością; ale chodzi mi o to, że doktryna Pawła jest zbyt ogólna w naturze by stosować ją jedynie do małżeństwa, bo mówi on tutaj o uciekaniu od bałwochwalstwa, co również jest powodem, dla którego mamy zakaz zawierania małżeństw z nikczemnymi.

Oczywiste jest, że jak ktoś już jest w małżeństwie, to Biblia nakazuje pozostać w małżeństwie. Ale niektóre zbory związki np. z katolikami traktują jako dawanie złego świadectwa i wykluczają takie osoby ze zborów, dla innych natomiast nie jest to wielki problem. Dlaczego tak się dzieje? Czy może chodzi o to, że niektóre zbory stają się coraz bardziej liberalne, czy związki z niewierzącymi nie są zły świadectwem dla świata?

Przy okazji polecam artykuł: http://www.gotquestions.org/Polski/Dyscyplina-zborowa.html

Uciekaj od pokus (Charles Spurgeon)

„Lecz on zostawił szatę swą w jej ręku, uciekł i wyszedł na dwór” Rodzaju 39,12

Nie ma innego sposobu, aby wygrać z niektórymi grzechami, jak tylko ucieczka. Dawni przyrodnicy wiele pisali o bazyliszkach, których oczy hipnotyzowały ofiary, aby następnie z łatwością odebrać im życie; w ten sam sposób nawet spojrzenie nikczemności stawia nas w wielkim niebezpieczeństwie. Kto chce być bezpieczny od złych czynów, musi spiesznie uciekać od wszelkich okazji na ich popełnienie. Musimy zawrzeć przymierze z naszymi oczami, aby nawet nie patrzeć na przyczynę pokusy, bo takie grzechy potrzebują tylko iskry, by po chwili objął nas cały płomień. Kto byłby tak lekkomyślny by wejść do więzienia trędowatego i spać tam pośród tak straszliwego zepsucia? Tylko ten, który sam chce być trędowaty, narażałby się na takie ryzyko zarażenia. Gdyby żeglarz wiedział jak uniknąć sztormu, zrobiłby wszystko, co w jego mocy, aby uniknąć takiego niebezpieczeństwa. Ostrożni sternicy nie mają pragnienia by próbować podpłynąć jak najbliżej ruchomych piasków albo sprawdzić jak często mogą otrzeć się o skałę bez zrobienia wycieku w statku; ich celem jest płynąć jak najbardziej bezpiecznym kursem. Dzisiaj mogę być narażony na wielkie niebezpieczeństwo, potrzebna mi zatem mądrość węża, by trzymać się od niego z daleka i unikać go. Skrzydła gołębicy mogą być mi dzisiaj bardziej pomocne niż szczęki lwa. To prawda, że ludzie mogą traktować mnie jak wyrzutka, jeśli będę unikał złego towarzystwa, ale lepiej zrobię, jeśli zostawię swój płaszcz, niż gdybym miał stracić swój charakter. Nie muszę być bogaty, ale konieczne jest, abym był czysty. Żadne więzy przyjaźni, żadne łańcuchy piękna, żadne talenty, żadne kpiny nie zmuszą mnie do odwrócenia się od mądrego postanowienia by uciekać od grzechu. Mam opierać się diabłu, a wtedy ucieknie ode mnie, ale to ja muszę uciekać od pożądliwości ciała, bo inaczej z pewnością mnie pokonają. O Boże świętości, zachowaj swoich Józefów, żeby Pani Kusicielka nie oczarowała ich swoimi podłymi sugestiami. Oby straszliwa trójca świata, ciała i diabła nigdy nas nie pokonała!

 

Musisz to zobaczyć! Dobra Wiadomość! Polskie napisy

Na czym polega Dobra Nowina? Filmik to wyjaśnia.

Pokutowanie z grzechu i powrót do Boga (David Platt)

Charles Spurgeon i historia współczesnej „ewangelii”

Film zestawia głoszenie Charlesa H. Spurgeona i współczesne, rozrywkowe, pragmatyczne głoszenie.

Historia współczesnej ewangelii – Część 4: Witamy w cyrku.

Niebo czy piekło

Co czeka nas po śmierci? Od zawsze wierzono w zaświaty. Człowiek ze swojej natury tęskni za poprawą swojego losu i ma nadzieję, że po śmierci czeka go coś o wiele lepszego. Zarówno starożytni poganie jak i współczesne religie monoteistyczne nauczają o miejscu zwanym niebem – czyli o miejscu wiecznej radości wraz ze swoim Bogiem/bogami. Ale religie te nauczają również o piekle – czyli o miejscu wiecznej kary dla złych.

Starożytni grecy wierzyli, że dusze dobrych spoczną na Elizejskich Polach, po których będą się przechadzać słuchając pięknej muzyki. Islam obiecuje 72 dziewice dla każdego wiernego muzułmanina. Żydzi natomiast oczekują nadejścia Mesjasza, który zaprowadzi na świecie pokój. Chrześcijanie natomiast wierzą, że Mesjasz już nadszedł i nie przyniósł światu pokoju, ale obiecał, że pokój zapanuje w sercach wierzących, aby w niebie przez całą wieczność chwalić Boga, który wybawił ich od piekła.

Z przedstawionych wizji zaświatów zwraca uwagę fakt, że religie niechrześcijańskie koncentrują się na tym, co czyni życie przyjemnym (muzyka, seks, ziemski pokój). Chrześcijaństwo natomiast skupia się na duchowym aspekcie, i dla chrześcijan największą rozkoszą jest przebywanie razem ze Stwórcą, który ofiarował im życie wieczne za wiarę w Niego. Człowiek z natury chciałby, aby w zaświatach było to samo co na ziemi, za wyjątkiem tego co nieprzyjemne. Ale wizja nieba opisana w Biblii przedstawia wiekuiste życie jako ciągłą służbę Bogu. Nie będą to zatem nigdy niekończące się wczasy, które polegają tylko na rozrywce i korzystaniu z życia – będzie to raczej radość z tego, że możemy okazywać wdzięczność Bogu za Jego dobroć dla nas. To nie nam będą śpiewać – to my będziemy śpiewać dla Boga. To nie my będziemy podziwiani, to my będziemy podziwiać Tego, który jest Stwórcą wszystkich cudów. Będzie to wieczna uczta, w której centrum będzie Bóg Ojciec i Jego Syn (który w Biblii często symbolizowany jest jako Baranek): „Będzie w nim tron Boga i Baranka, a słudzy jego służyć mu będą” (Apokalipsa 22,3). Będziemy chwalić Boga, który stał się człowiekiem i niczym Baranek ofiarny został złożony w ofierze, abyśmy mogli uniknąć piekła.

A piekło wg Biblii będzie nieugaszonym jeziorem ognia, w którym będzie „płacz i zgrzytanie zębów”. Znajdą się tam wszyscy, którzy odrzucili Jezusa, który przelał Swoją krew za grzeszników. Zignorowanie Jego ofiary jest jedynym grzechem, który sprowadza wieczne cierpienie. A jedynym sposobem by uniknąć wiecznej męki w ogniu jest przyjęcie oferty Jezusa, który umarł zamiast ciebie. Wybieraj zatem: albo bycie wiecznym obiektem gniewu Bożego albo bycie sługą Boga, który z radością śpiewa i służy Swojemu dobremu Panu na wieki wieków.

Pochwycenie Kościoła

Plugawe szaty vs. Pancerz sprawiedliwości

« Older entries

%d blogerów lubi to: