Nierządnica Babilońska – Mekka?

Chrześcijanie spierają się odnośnie tożsamości Nierządnicy Babilońskiej z 17 i 18 rozdziału Apokalipsy. Reformatorzy protestanccy Nierządnicę upatrywali w Rzymie; katolicy twierdzą, że ta Nierządnica to tylko symbol; a współcześni chrześcijanie Babilon upatrują w Ameryce, w Unii Europejskiej lub nawet w Jerozolimie. Ale mało kto widzi tą złą kobietę w islamie. A może właśnie islam spełnia kryteria tej nierządnicy? Poniżej przedstawiam porównanie Rzymu i Mekki pod kątem księgi Apokalipsy.

1. Pustynia

I zaniósł mnie w duchu na pustynię (17, 3).

Werset ten sugeruje, że siedziba Nierządnicy znajduje się na pustyni. Rzym nie znajduje się na pustyni. Mekka owszem.

2. Bogactwo

Nierządnica jest bardzo bogata (17, 4). O bogactwie Rzymu świadczy wystawna bazylika św. Piotra w Rzymie, jednak bogactwa Arabii Saudyjskiej ze sprzedaży ropy są nieporównanie większe.

3. Purpura i szkarłat

Niewiasta była odziana w purpurę i szkarłat, cała zdobna w złoto (17,4)

Purpura to kolor katolickich biskupów, a szkarłat to kolor kardynałów. Więc to sugerowałoby, że Watykan jest tą Nierządnicą. Ale w islamie również obecna jest purpura (czasami tak ubierają się imamowie oraz jest to popularny kolor kobiecych hidżabów), natomiast szkarłat to kolor krwi, którą przecież islamiści obficie wylewają. Natomiast największa świętość muzułmanów –  Czarny Kamień w Mekce – jest umiejscowiony na bloku, który przykryty jest czarnym materiałem oraz złotem.

4. Siedem gór

Tu trzeba zrozumienia, o mający mądrość! Siedem głów to jest siedem gór tam, gdzie siedzi na nich Niewiasta (17, 9)

Nierządnica siedzi na siedmiu wzgórzach lub górach. Rzym jest znany jako miasto siedmiu wzgórz, ale ta interpretacja nie wymaga „zrozumienia”, ponieważ jest to pierwsza rzecz, jaka rzuca się w oczy. Zauważmy, że te siedem gór to siedem głów – czyli chodzi tu o siedmiu królów (królestw). Jan żył w czasie szóstego królestwa (Cesarstwa Rzymskiego):

I siedmiu jest królów: pięciu upadło, jeden istnieje, inny jeszcze nie przyszedł, a kiedy przyjdzie, ma na krótko pozostać (17, 10)

Jak widać, nie chodzi tu o literalne góry, a o królestwa (imperia). Pięcioma imperiami, które upadły przed czasami Jana były: Egipt, Asyria, Babilon, Medo-Persja, Grecja. Imperium, które przyszło po Cesarstwie Rzymskim, było Imperium Osmańskie. Siódmym królem (królestwem) była więc Turcja. To islam, nie katolicyzm był głównym zagrożeniem dla europejskiej cywilizacji w XVI i XVII wieku. Turcja zdawała się być o krok od podbicia Europy dla islamu, co było bardzo możliwym scenariuszem, gdyby nie zwycięstwo polskiego króla Jana III Sobieskiego w 1683 r. nad wielkim wezyrem Karą Mustafą.

5. Ósmy król

A Bestia, która była i nie ma jej, i ona jest ósmym, a jest spośród siedmiu i zdąża na zagładę (17, 11)

Bestia, na której zasiada Nierządnica, będzie więc jednym z odrodzonych imperiów. Wchodzą więc w grę tylko dwie możliwości: odrodzone imperium rzymskie lub islamskie. Wielu upatruje Bestii w Unii Europejskiej, która obejmuje obszary Imperium Rzymskiego, ale Biblia nigdzie nie mówi, że jakiekolwiek europejskie państwo zaatakuje Izrael (co jest głównym zadaniem Bestii). Natomiast księgi prorockie pełne są wyroków na kraje islamskie. W Psalmie 83 znajdujemy koalicję arabską, której celem jest zniszczenie Izraela. Bestią będzie ósme imperium i wszystko wygląda na to, że będzie to odrodzone imperium islamskie.

6. Źródło dochodów dla właścicieli statków

I patrząc na dym jej pożaru, tak wołali: „Jakież jest miasto podobne do stolicy?” I rzucali proch sobie na głowy, i wołali płacząc i żaląc się w słowach: „Biada, biada, bo wielka stolica, w której się wzbogacili wszyscy, co mają okręty na morzu, dzięki jej dostatkowi, przepadła w jednej godzinie” (18, 18-19)

O ile bank watykański znany jest z licznych przekrętów, o tyle transport ropy drogą morską to olbrzymie źródło dochodów dla Arabów.

7. Zapowiedź zniszczenia

I podniósł jeden potężny anioł kamień, duży jak kamień młyński, i wrzucił go do morza, mówiąc: Tak jednym rzutem zostanie strącone wielkie miasto Babilon, i już go nie będzie (18, 21)

Nierządnica Babilońska zostanie doszczętnie zniszczona. Biblia nigdzie nie wspomina o zniszczeniu jakiegokolwiek europejskiego miasta, natomiast Półwysep Arabski (Edom) obłożony będzie klątwą i nikt nie będzie po nim chodził:

(8) Bo jest to dzień pomsty Pana, rok odwetu za spór z Syjonem. (9) Toteż potoki Edomu zamienią się w smołę, a jego glina w siarkę, a jego ziemia stanie się smołą gorejącą: (10) ani w nocy, ani w dzień nie zgaśnie, jego dym wznosić się będzie zawsze; z pokolenia w pokolenie będzie pustynią, po wiek wieków nikt nie będzie nią chodził (Ezechiela 34)

Co ciekawe, na Półwyspie Arabskim wydobywa się ropę, co doskonale pasuje do opisu: „potoki Edomu zamienią się w smołę”. Samo bycie chrześcijaninem w Mekce to przestępstwo karane śmiercią. W Rzymie ewangeliczni chrześcijanie mają prawo legalnie zakładać kościoły i nie grozi im za to żadna kara. Bóg powiedział, że nie zniszczyłby Sodomy i Gomory, gdyby znalazł tam dziesięciu sprawiedliwych. Z pewnością znajdzie tylu w Rzymie, jednak chrześcijanie (jeśli w ogóle tam są) w Mekce zostaną zabici jak tylko władze dowiedzą się o ich obecności w tym mieście. A jeśli nie będzie tam chrześcijan, nie będzie też „parasola ochronnego” i Bóg będzie mógł je doszczętnie zniszczyć.

8. Pogromy chrześcijan

„I w niej znalazła się krew proroków i świętych, i wszystkich zabitych na ziemi” (18, 24)

Chociaż Katolicka Inkwizycja ma na sumieniu wielu chrześcijan, to rozmiar pogromów ze strony islamistów jest o wiele większy. Samo ludobójstwo chrześcijańskich Ormian, którego dopuściła się Turcja podczas I wojny światowej, szacuje się na ok. 1,5 miliona ludzi. Kto w czasach ostatecznych będzie mordował chrześcijan: katolicy czy muzułmanie? To jest pytanie retoryczne.

Jak wykazałem w artykule, na Nierządnicę Babilońską bardziej pasuje Mekka niż Rzym, a Bestią będzie odrodzone imperium islamskie, nie rzymskie. Wrogiem chrześcijaństwa jest islam, nie katolicy. Katolicy co prawda mają władze, które dopuszczają się duchowego nierządu z islamską nierządnicą i to jest jednym z powodów, dla którego powinni wyjść ze swojego kościoła.

Reklamy

Kto innych pokrzepia, sam będzie pokrzepiony (Charles Spurgeon)

„Kto innych pokrzepia, sam będzie pokrzepiony” Przysłów 11,25

Tutaj dostajemy wielką lekcję, że aby otrzymać, musimy dawać; że aby gromadzić, musimy rozrzucać; że abyśmy byli szczęśliwi, sami musimy czynić innych szczęśliwymi; że abyśmy mieli więcej duchowego wigoru, musimy szukać duchowego dobra dla innych. Podlewając innych, sami jesteśmy podlewani. Musimy używać naszych zdolności, aby nasze wysiłki były użyteczne. Mamy ukryte talenty oraz uśpione zdolności, które wychodzą na jaw przez wykonanie. Nasze siły do pracy są ukryte nawet przed nami samymi, dopóki nie podejmiemy walki, by walczyć w bojach Pana albo wspinać się na góry trudności. Nie dowiemy się jak czuła jest nasza empatia, dopóki nie spróbujemy otrzeć łez wdowy lub ukoić smutku sieroty. Często okazuje się, że próbując uczyć innych, uzyskujemy naukę dla siebie. Och, jakież łaskawe lekcje niektórzy z nas dostali na łóżkach choroby! Wyszliśmy, by nauczać Pisma, a przyszliśmy zawstydzeni, że tak mało o nim wiemy. Rozmawiając z biednymi świętymi jesteśmy nauczani dróg Bożych w bardziej doskonały sposób i otrzymujemy większą głębię w boską prawdę. Zatem podlewanie innych czyni nas pokornymi. Odkrywamy największą łaskę, kiedy nie szukaliśmy jej; biedny święty może mieć o wiele większe poznanie niż my. Nasze własne pocieszenie również wzrasta, kiedy pracujemy dla innych. Postanawiamy ich rozweselić, a pocieszenie rozwesela nasze własne serce. Tak jak dwóch mężczyzn w śniegu: jeden ocierał kończyny drugiego, aby nie umarł, a robiąc to utrzymywał swoją krew w cyrkulacji, przez co ocalił swoje życie. Biedna wdowa z Sarepty dała ze swojego niewielkiego zapasu na potrzeby proroka, a od tamtego dnia już nigdy jej nie brakowało. Zatem dawaj, a będzie ci dane: w przelewającej się obfitości.

Mesjasz ma przyjść po śmierci Ariela Sharona?

rabbiZnany 108-letni rabin żydowski Yitzhak Kaduri w 2007 r. twierdził, że objawił mu się Mesjasz. Powiedział, że ma się On przyjść po śmierci Ariela Szarona – premiera Izraela, który od 2006 r. pozostaje w śpiączce. Co ciekawe, przed swoją śmiercią rabin zapisał wiadomość, którą kazał zapieczętować i odczytać rok później. Według tej wiadomości imię Mesjasza to Yehoshua (Jezus). Mesjasz ma przyjść w dwóch fazach, a ze społeczeństwem ma się komunikować za pomocą mediów.

Gdyby ta historia była prawdziwa, oznaczałoby to, że Jezus może przyjść lada chwila. Jednak Jezus zalecał wielką ostrożność w wierzeniu ludziom, którzy twierdzą, że są Mesjaszami:

Mateusza 25

(4) A Jezus odpowiadając, rzekł im: Baczcie, żeby was kto nie zwiódł. (5) Albowiem wielu przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Jam jest Chrystus, i wielu zwiodą

Ja w Biblii nie widzę ani dwóch faz przyjścia Chrystusa, ani „nieoficjalnego przyjścia”. Ja widzę w Biblii tylko jedno oficjalne przyjście, które będzie wyglądało tak:

Mateusza 25

(29) A zaraz po udręce owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie zajaśnieje swoim blaskiem, i gwiazdy spadać będą z nieba, i moce niebieskie będą poruszone. (30) I wtedy ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy biadać będą wszystkie plemiona ziemi, i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach nieba z wielką mocą i chwałą, (31) i pośle aniołów swoich z wielką trąbą, i zgromadzą wybranych jego z czterech stron świata z jednego krańca nieba aż po drugi.

Przyjście Jezusa ma nastąpić dopiero po „wielkim ucisku, jakiego nie było od początku świata”, czyli PO przyjściu Antychrysta, który ogłosi się Chrystusem. A więc Żydzi, muzułmanie oraz nienawróceni chrześcijanie dadzą się zwieść fałszywemu mesjaszowi, który będzie się posługiwał środkami masowego przekazu. A więc mesjasz w TV to fałszywy mesjasz. Prawdziwego mesjasza nie trzeba będzie identyfikować – gdy przyjdzie, będzie to tak spektakularne wydarzenie, że NIKT nie będzie miał wątpliwości co do tego kim On jest.

Boża radość

Aborcja – ludobójstwo w „chrześcijańskim” kraju

Niedawno świat obiegły wieści, że aborcjonista z Filadelfii, Kermit Gosnell, dostał potrójne dożywocie za zamordowanie trojga dzieci w swojej klinice aborcyjnej. Morderca uśmiercał swoje ofiary nożycami przecinając ich kręgosłupy po tym jak się urodziły. Klinika lekarza została nazwana „domem horroru” – w pomieszczeniu, w którym dokonywał aborcji, znaleziono szczątki 47 dzieci przechowywanych w pojemnikach. Narzędzia zbrodni nie były sterylne, meble, zasłony oraz dywany splamione były krwią i pokryte kurzem, a wokół grasowały koty.

Niewątpliwie taka sceneria nie jest ani miła, ani nie zachęca do aborcji. Ludzie są oburzeni, że w tak nieludzkich warunkach Gosnell… mordował. Czy mordowanie w pięknym lokalu, gdzie wszystko jest w doskonałej czystości, a przyrządy aborcyjne sprawiają, że zabieg wykonywany jest ekspresowo, powoduje zmniejszenie zbrodni? Czy mordowanie dziecka w łonie matki jest mniejszą zbrodnią niż obcinanie mu głowy po urodzeniu się? Znieczulica w dzisiejszym świecie jest prawie niewiarygodna. To tak, jakby mówić, że zastrzelenie kogoś, kto ma przepaskę na oczach, nie jest zabójstwem, a zastrzelenie kogoś, kto widzi swojego oprawcę, już nim jest.

Od czasów sprawy nazwanej Roe v. Wade, która została rozpatrzona przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w 1973 r., aborcja w tym kraju została uznana za legalną nawet w później fazie rozwoju płodu. Decyzja ta sprawiła, że USA stały się najbardziej liberalnym państwem w zachodnim świecie odnośnie przerywania ciąży. Od 1973 r. dokonano tam ponad 50 milionów legalnych aborcji, mimo że trzy czwarte amerykańskiego społeczeństwa określa siebie mianem „chrześcijan”. Czy prawdziwi naśladowcy Jezusa głosowaliby na prezydenta, który mówi, że aborcja to dobre rozwiązanie niechcianych ciąż?

Co stało się z krajem, który został założony na chrześcijańskich zasadach, a teraz nie tylko dopuszcza na masowe ludobójstwo, ale wręcz zachęca do niego i finansuje mordowanie nienarodzonych dzieci? Według pastora Johna MacArthura USA odwróciły się od Boga plecami, a Bóg opuścił Amerykę. Amerykańskie społeczeństwo przypomina mi starożytny Izrael z okresu buntu, kiedy Izraelici składali swoje dzieci w ofierze pogańskiemu bożkowi Molechowi. Różnica polega na tym, że w Izraelu takie morderstwa karane były śmiercią, w Ameryce „usuwanie niechcianych ciąż” uchodzi za rzecz normalną, żeby nie powiedzieć pożądaną.

Kapłańska 20

(2) Powiedz do synów izraelskich: Ktokolwiek z synów izraelskich i z obcych przybyszów mieszkających w Izraelu odda kogoś ze swego potomstwa Molochowi, poniesie śmierć; miejscowa ludność ukamienuje go.

Przyzwyczailiśmy się do tego, że aborcja jest czymś normalnym, a przecież jest to takie samo zabójstwo jak zabicie narodzonych dzieci, nastolatków czy starców. Przeciwstawmy się poglądowi, że aborcja nienarodzonych dzieci nie jest ludobójstwem. Jeśli pozostaniemy bierni, już niedługo moda na „zabijanie na życzenie” może przyjść i do naszego kraju.

%d blogerów lubi to: