Aborcja – ludobójstwo w „chrześcijańskim” kraju

Niedawno świat obiegły wieści, że aborcjonista z Filadelfii, Kermit Gosnell, dostał potrójne dożywocie za zamordowanie trojga dzieci w swojej klinice aborcyjnej. Morderca uśmiercał swoje ofiary nożycami przecinając ich kręgosłupy po tym jak się urodziły. Klinika lekarza została nazwana „domem horroru” – w pomieszczeniu, w którym dokonywał aborcji, znaleziono szczątki 47 dzieci przechowywanych w pojemnikach. Narzędzia zbrodni nie były sterylne, meble, zasłony oraz dywany splamione były krwią i pokryte kurzem, a wokół grasowały koty.

Niewątpliwie taka sceneria nie jest ani miła, ani nie zachęca do aborcji. Ludzie są oburzeni, że w tak nieludzkich warunkach Gosnell… mordował. Czy mordowanie w pięknym lokalu, gdzie wszystko jest w doskonałej czystości, a przyrządy aborcyjne sprawiają, że zabieg wykonywany jest ekspresowo, powoduje zmniejszenie zbrodni? Czy mordowanie dziecka w łonie matki jest mniejszą zbrodnią niż obcinanie mu głowy po urodzeniu się? Znieczulica w dzisiejszym świecie jest prawie niewiarygodna. To tak, jakby mówić, że zastrzelenie kogoś, kto ma przepaskę na oczach, nie jest zabójstwem, a zastrzelenie kogoś, kto widzi swojego oprawcę, już nim jest.

Od czasów sprawy nazwanej Roe v. Wade, która została rozpatrzona przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w 1973 r., aborcja w tym kraju została uznana za legalną nawet w później fazie rozwoju płodu. Decyzja ta sprawiła, że USA stały się najbardziej liberalnym państwem w zachodnim świecie odnośnie przerywania ciąży. Od 1973 r. dokonano tam ponad 50 milionów legalnych aborcji, mimo że trzy czwarte amerykańskiego społeczeństwa określa siebie mianem „chrześcijan”. Czy prawdziwi naśladowcy Jezusa głosowaliby na prezydenta, który mówi, że aborcja to dobre rozwiązanie niechcianych ciąż?

Co stało się z krajem, który został założony na chrześcijańskich zasadach, a teraz nie tylko dopuszcza na masowe ludobójstwo, ale wręcz zachęca do niego i finansuje mordowanie nienarodzonych dzieci? Według pastora Johna MacArthura USA odwróciły się od Boga plecami, a Bóg opuścił Amerykę. Amerykańskie społeczeństwo przypomina mi starożytny Izrael z okresu buntu, kiedy Izraelici składali swoje dzieci w ofierze pogańskiemu bożkowi Molechowi. Różnica polega na tym, że w Izraelu takie morderstwa karane były śmiercią, w Ameryce „usuwanie niechcianych ciąż” uchodzi za rzecz normalną, żeby nie powiedzieć pożądaną.

Kapłańska 20

(2) Powiedz do synów izraelskich: Ktokolwiek z synów izraelskich i z obcych przybyszów mieszkających w Izraelu odda kogoś ze swego potomstwa Molochowi, poniesie śmierć; miejscowa ludność ukamienuje go.

Przyzwyczailiśmy się do tego, że aborcja jest czymś normalnym, a przecież jest to takie samo zabójstwo jak zabicie narodzonych dzieci, nastolatków czy starców. Przeciwstawmy się poglądowi, że aborcja nienarodzonych dzieci nie jest ludobójstwem. Jeśli pozostaniemy bierni, już niedługo moda na „zabijanie na życzenie” może przyjść i do naszego kraju.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: