Zepsucie ludzkości

W ostatnim artykule pisałem o fałszywym sposobie ewangelizacji. Kaznodzieje tacy skupiają się na “pozytywnej” stronie ewangelii – jeśli zaprosisz Jezusa, to On na pewno zamieszka w twoim sercu. Gratulacje – jesteś w Bożej rodzinie! Możesz sobie powrócić do swojego liberalnego kościoła protestanckiego, kościoła katolickiego, a zresztą – pójdź sobie do synagogi lub do meczetu, a i tak będziesz zbawiony. Ludzie, którzy słyszą takie przesłanie zamiast poszukiwać Boga, raczej usypiają swoje sumienie. Największy światowy baptystyczny ewangelista Billy Graham przecież zapewniał, że Jan Paweł II na 100% jest w niebie. A więc katolicy są pełnoprawnymi braćmi w wierze, mogą więc być spokojni.

Problem tkwi w braku zrozumienia prawdziwej ewangelii. Prawdziwa ewangelia zawiera nie tylko przesłanie „uwierz w Jezusa”, ale również „wszyscy zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Bożej”.

Jeden fałszywy nauczyciel z Polski stwierdził, że musimy zaprzestać mówić ludziom o tym, że są grzesznikami, bo oni wtedy przestaną nas słuchać i utracimy okazję by podzielić się z nimi ewangelią.

Jednak prawda jest taka, że jeśli nie czujesz się chory, to nie będziesz chciał przyjąć lekarstwa. Musimy tłumaczyć ludziom ich beznadziejny stan przed Bogiem. Ludziom wydaje się, że są oni w gruncie rzeczy dobrzy. Dlatego naszą rolą jest spróbować udowodnić, że wcale tak nie jest.

Jeśli ludzie rzeczywiście są dobrzy, to dlaczego Niemcy kolaborowali z Hitlerem? Istnieje ponad 100 udokumentowanych przypadków, w których poszczególni żołnierze niemieccy odmówili wykonania egzekucji na cywilach lub jeńcach wojennych. Ale większość zabijała całkowicie niewinnych ludzi. Wygląda więc na to, że bardzo radykalny obraz zepsucia ludzkości z Rzymian 3 jest również naszym obrazem sprzed naszego nawrócenia:

Rzymian 3
(10) jak napisano: Nie ma ani jednego sprawiedliwego, (11) nie masz, kto by rozumiał, nie masz, kto by szukał Boga; (12) wszyscy zboczyli, razem stali się nieużytecznymi, nie masz, kto by czynił dobrze, nie masz ani jednego. (13)Grobem otwartym jest ich gardło, językami swoimi knują zdradę, jad żmij pod ich wargami; (14) usta ich są pełne przekleństwa i gorzkości; (15) nogi ich są skore do rozlewu krwi, (16)spustoszenie i nędza na ich drogach, (17) a drogi pokoju nie poznali. (18) Nie ma bojaźni Bożej przed ich oczami.

Zanim powiemy komuś o dobrej nowinie, powiedzmy najpierw o tej złej, czyli o totalnym zepsuciu ludzkiego serca. Polecam krótki filmik Johna MacArthura, w którym omawia on stan nieodrodzonego człowieka: https://www.youtube.com/watch?v=1q6B-4G8Gts

Reklamy

Teologia decyzji Billy’ego Grahama

Teologia decyzji, albo odrodzenie decyzyjne to określenie sposobu ewangelizacji, który jest popularny w USA. Polega on ta tym, że po kazaniu na temat ewangelii kaznodzieja zaprasza ludzi do podjęcia decyzji pójścia za Jezusem, po czym takie osoby są zapewniane, że zostały narodzone na nowo.
Teologię decyzji praktykują między innymi Rick Warren oraz Franklin Graham, który nauczył się tego od swojego ojca, Billy’ego Grahama. Mało jest tam mowy o pokucie, o grzechu oraz o sądzie. Najważniejsze to szybko podjąć decyzję.

Na domiar złego, aby pomóc ludziom w podjęciu takiej decyzji prosi się ludzi o wyjście naprzód. Aby ułatwić takie wyjście, setki wolontariuszy (tzw. doradcy) wychodzą najpierw, aby ośmielić ludzi, którzy jeszcze się wahają. Tak oto zachęcał Billy Graham do wyjścia:

“Poproszę was teraz żebyście przyszli, szybko, setki ludzi”.

Na końcu swojego kazania Graham mówi, że gdy poprosisz: “Panie Jezu, przyjdź do mojego serca”, On przyjdzie. https://www.youtube.com/watch?v=fQI47sDrOrs&t=2m43s

Jeszcze gorsze jest to, że wolontariusze wcale nie muszą należeć do zborów ewangelicznych. Doradcy tacy nie muszą być nawet chrześcijanami. W wywiadzie dla San Francisco News Billy Graham powiedział:

“Każdy, kto podejmuje decyzję na naszych spotkaniach jest następnie odsyłany do lokalnych duchownych: protestanckich, katolickich oraz do żydowskich” (wywiad z 21 września, 1957 r.).

Tak – to prawda. Billy w dziele “ewangelizacji” współpracował z ludźmi nie należących do kościołów ewangelicznych, a teraz jego działalność jest kontynuowana przez jego syna Franklina Grahama. W Polsce takie “ewangelizacje” z udziałem księży katolickich (również w świątyniach katolickich) organizowane są przy współudziale Aliansu Ewangelicznego w RP.

Billy Graham był sponsorowany przez nieewangeliczne ruchy, np. kościoły liberalne, które nie uznają Biblii za natchnione Słowo Boże. Ponadto głosił, że ateiści, muzułmanie i buddyści należą do Ciała Chrystusa. https://www.youtube.com/watch?v=-qlyqqk1nlE

Istnieje też wiele zdjęć Billy’ego Grahama wymieniającego masoński uścisk dłoni z innymi masonami.

Podsumowując: Billy Grahama głosił okrojoną ewangelię (czyli inną ewangelię), głosił, że wiara w Jezusa nie jest potrzebna (stąd współpraca z niechrześcijanami) i wysoce prawdopodobne, że był marionetką w rękach masonerii, która dąży do utworzenia jednego światowego kościoła, którego jednym ze skrzydeł będzie Kościół rzymskokatolicki.

Czas zakończyć zmowę milczenia. Trzeba zacząć mówić Who is who.

Charyzmania

Charyzmania to łamanie pierwszych trzech przykazań z Dekalogu. Bóg powiedział, że nie pozostawi bez karania tego, który używa imienia Bożego to czczych rzeczy. A czymże jest proszenie o niebiblijne rzeczy oraz przypisywanie Duchowi Świętemu słów, których On nie powiedział, jak nie łamaniem przykazania „Nie będziesz wymawiał imienia Pana Boga swego na daremno?” Charles Spurgeon powiedział:

Niech ludzie, którzy mają tego typu objawienia, i inne, pójdą spać i niech się obudzą o zdrowych zmysłach. Życzyłbym ci, żebyś posłuchał mojej rady, i już dłużej nie znieważał Ducha Świętego kładąc nonsens u Jego drzwi”.

Ludzie ci igrają z ogniem, bo Bóg nie da się z siebie naśmiewać. Ktoś, kto publicznie twierdzi, że Bóg mu coś objawił, stawia się w roli proroka. A w Starym Testamencie fałszywi prorocy musieli być zabici. A jednak charyzmaniacy całkowicie ignorują ostrzeżenia Pisma i beztrosko dzielą się tym, co „Bóg im powiedział”.

Charyzmania nie jest już niestety domeną jakichś dziwnych sekt – to jest już standard w kościołach ewangelicznych. W każdej denominacji znajdą się charyzmaniacy, którzy niszczą kościół poprzez sianie antybiblijnej nauki. W kościołach baptystycznych i innych pozawala się im na wygłaszanie kazań.

John MacArthur powiedział;

Ruch charyzmatyczny jest w wielkim stopniu powodem, dla którego Kościół Jezusa Chrystusa jest dzisiaj w bałaganie. Praktycznie w każdej dziedzinie, w której kościół jest niebiblijny, jest to zasługa ruchu charyzmatycznego. W praktycznie każdej dziedzinie: zła teologia, powierzchowne uwielbienie, ego, ewangelia sukcesu, wywyższanie osób – wszystko to pochodzi z ruchu charyzmatycznego. Od samego początku wiedziałem, że tragedią jest to, że kościoły ewangeliczne przyjmują ten ruch”.

Zwalczając nauki ruchu charyzmatycznego tak naprawdę oczyszczamy kościół, budujemy go i chronimy. Nie daj się zastraszyć zastraszaczom (po angielsku jest słowo „bully”, które jest używane do opisania ludzi nękających innych), że krytykowanie jest niszczeniem. Każde zło domaga się akceptacji – tak było za czasów hitleryzmu, stalinizmu i tak jest dzisiaj w postaci charyzmanii. Charyzmaniacy są w stanie wojny z prawdziwym kościołem Jezusa Chrystusa.

A prawda jest taka, że chrześcijańscy liderzy przyjmują ich do siebie z wielkim uśmiechem na ustach i wyznając im miłość. To samo dzieje się zarówno w Ameryce, jak i w Polsce.

Francis Chan posunął się do stwierdzenia, że każdy, kto krytykuje Mike Bickle’a, zasługuje na Boży sąd; w polskich kościołach baptystycznych Joyce Meyer jest prawdziwą idolką (jej plakaty są rozwieszane w większości zborów); a Wizja Ewangeliczna Polska ma w swoich szeregach benny hinnowca Jerzego Przeradowskiego, który twierdzi, że nauki Johna MacArthura to nauki demonów.

Jako chrześcijanie musimy wykorzeniać charyzmanię z kościołów w Polsce, a tylko wtedy kościoły będą bezpiecznym miejscem dla Bożych owieczek.

Wizja Ewangeliczna Polska, której celem jest „Ewangelizacja i zakładanie zborów” ma w swoich szeregach Jerzego Przeradowskiego, propagatora największego zwodziciela charyzmatycznego Benny Hinna. http://www.reformowani.info/wp-content/uploads/2018/08/Wizja-Ewangeliczna-Polska.pdf

Francis Chan grożący Bożym sądem za krytykę Ricka Warrena, Marka Driscolla i Mike Bickle’a. https://www.youtube.com/watch?v=UHuue9ZXzmM&t=16m49s

Znamienne jest to, że Chanowi „Bóg objawił”, że taka krytyka jest grzechem. Bóg mu również objawił, że musi on ostrzec kościół przez krytykantami, którzy „niszczą kościół”. To charyzmania w pigułce. Wszystkim zwolennikom takiego nonsensu polecam Charlesa Spurgeona, który użył dosadnej mowy opisując tych „proroków”: https://purytanin.wordpress.com/2015/05/26/wspolczesne-objawienia-charles-spurgeon/

%d blogerów lubi to: