Wiersz o Lutrze w święto Reformacji

Na drzwiach w Wittenberdze słuchać młota huk
To mnich Martin przybył do kościoła wrót

Przybija tezy swe do drzwi kościoła
I niech się dzieje Boża wola

Rok 1517, 31 października to data
Którą protestanci zapamiętają na lata

Ten augustianin nie poszedł na wygodę
Ryzykował życie, aby zyskać niebiańską nagrodę

Widział niedolę mas, oszukaną przez papieży
Postanowił Słowem Bożym w błąd uderzyć

Kiedy moneta zabrzęczy
Dusza w czyśćcu już się nie męczy

To była Rzymu maksyma
Luter już tego nie wytrzymał

Przetłumaczył Biblię, aby ludzie sami czytali Słowo
I poznali zbawienie, które zyskuje się darmowo

Łaską zbawieni jesteście, potrzebna wam wiara
Nie da wam tego papieski odpust czy tiara

Reformacja rozniosła to słowo w wielu krajach
Ale Szatan nieustannie wciąż działa

Wielu dziś twierdzi, że papież to brat
Chcą wprowadzić nowy światowy ład

Wy nie krytykujcie nas, my was dofinansujemy
Wilków w wasze stado wpuścicie, targu dobijemy

Luter odetchnął z ulgą gdy w papiestwie antychrysta dostrzegł
Przed fałszywą jednością Reformator nas ostrzegł

„Choć diabłów pełen byłby świat,
Co połknąć nas by chcieli,
My nie boimy się ich zdrad,
Będziemy tryumf mieli”.

Polecam: Warownym grodem jest nasz Bóg – hymn M. Lutra

“Nowe Czasy” według Tomasza Żółtko

W dzieciństwie oglądałem serial MacGyver. Był to majsterkowicz, który potrafił wykonać praktycznie wszystkie przyrządy za pomocą swojego scyzoryka. Pewnego razu płynąc statkiem ktoś dopuścił się morderstwa na pokładzie. MacGyver wykonał prowizoryczny wykrywacz kłamstw, aby znaleźć mordercę. Morderca chciał uniknąć testu i wpadł na pomysł, aby zakpić z myśli, że to on jest głównym podejrzanym. Powiedział on: „A może to ja jestem tym mordercą? Może powinniśmy zbadać mnie jako pierwszego podejrzanego?” W ten sposób morderca chciał wykiwać MacGyvera – przecież prawdziwy morderca nigdy nie zgłosiłby się na ochotnika do pomiaru, prawda? McGuyver był jednak sprytniejszy i nie dał się nabrać na tę sztuczkę i nalegał, aby ten człowiek przystąpił do badania – wynik był oczywiście pozytywny.

Tę samą metodę przyjął również znany śpiewak z kręgów ewangelicznych, teolog i propagator jedności z Rzymem Tomasz Żółtko. Śpiewa on o oskarżeniach antyekumenistów i zamiast zgodzić się z biblijnym nakazem oddzielenia się od fałszywych braci Żółtko stara się wykpić samą myśl, że ekumeniści mogliby w jakiś sposób dopuszczać się bezprawia. Myśli, że kpiarstwo pomoże mu uniknąć oskarżeń o to, że jest on winny i poprzez ośmieszenie biblijnych wierzących odwróci on uwagę od swojego grzechu ekumenizmu.

Utwór Żółtki: https://www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=5q2NoWKPNbI

Żółtko kpi z tego, że duch antychrysta działa pośród działaczy ekumenicznych i w kółko powtarza dialog pomiędzy dwiema stronami debaty:

– Nowe czasy
– Ale stare bałwany!

Żółtko stara się przedstawić katolicyzm jako religię, która przeszła transformację do tego stopnia, że już nie jest ona bałwochwalczym systemem religijnym. Wręcz przeciwnie, jest on otwartym propagatorem ekumenii z Rzymem, a krytyków poczynań ekumenistów nazywa na swoim koncie Facebook jako zacietrzewionych religijnie legalistów i prostaków. Naśmiewa się z antyekumenistów twierdząc, że antyekumeniści tworzą najbardziej ekumeniczną grupę ludzi, bo znajdują ze sobą wspólny język. Tylko, że ekumenia pomiędzy biblijnie wierzącymi jest właśnie tym, o co chodziło Jezusowi. A ekumenia ze zwodzicielami jest grzechem. Żółtko jednak tego nie rozumie, a dlaczego – myślę, że MacArthur ujął do właściwie:

„Nie ważne jak bardzo znanym jesteś liderem ewangelicznym. Mówienie, że rzymscy katolicy i Papież są cudownymi chrześcijanami, nie jest roztropne. To podaje w wątpliwość zdolności rozeznawania takiego lidera. Czasami zastanawiam się czy powodem, dla którego ludzie nie potrafią rozeznawać co jest prawdziwym kościołem, jest to, że nie są jego częścią”.
– John MacArthur
Z kazania: Deliverance: The Neglected Doctrine

W swoim kpiarskim utworze Żółtko postanowił obronić ukłony w stronę Rzymu Marka Kamińskiego i Leszka Mochy. Przy okazji polecam mój artykuł o Leszku Mocha: https://purytanin.wordpress.com/2019/01/26/poczet-heretykow-leszek-mocha/?fbclid=IwAR1qtRDLLrUj_DHEhV1WGFtuWpfonKLX4dOkIKcbgigvO2WiWxWrftRbx9Q

„Nowe czasy”, otwartość na Watykan i wszelkiego rodzaju zwiedzenie nadciągają wielkimi krokami. Poziom zwiedzenia w kościołach jest zatrważający. Musimy powrócić do nauk Jezusa i zwalczać błąd ekumenizmu. Musimy wyrywać ludzi z tego obłędu.

%d blogerów lubi to: