Muzyka chrześcijańska: ku Bożej chwale czy puste słowa?

Współczesna muzyka chrześcijańska praktycznie wyrzuciła teologię. Muzyka ma na celu wywołanie sentymentalnych uczuć i stwarzanie atmosfery sprzyjającej budowaniu poczucia wspólnoty. Uczestnicząc w pieszych pielgrzymkach na Jasną Górę co wieczór śpiewaliśmy pieśń „Cichy zapada zmrok” trzymając się za ręce. Sentymentalna muzyka i fizyczna bliskość innych ludzi sprawiała wrażenie, że rzeczywiście wielbiliśmy Boga. Ale nie było w niej biblijnej teologii, a zatem nie było to prawdziwe wielbienie Boga.

To ciekawe, że zarówno katolicy jak i protestanci śpiewają dokładnie te same piosenki. Ale to świadczy tylko o tym, że współczesne piosenki nie są zbyt głębokie. Rzadko słyszy się w nich naukę o zepsuciu ludzkiego serca, o śmierci duchowej czy o potrzebie nawrócenia. Dlatego katolicy chętnie śpiewają takie piosenki jak „Przyjaciela mam” https://youtu.be/O6HaM011RDY

Nie mam nic przeciwko tej piosence, ale zauważam, że nie ma tam żadnych prawd, z którymi katolik mógłby się nie zgodzić. Czyli jest to muzyka, która w bardzo małym stopniu może poruszyć serca nienawróconych ludzi.

Bóg wymaga wielbienia w duchu i w prawdzie. W prawdzie, że jesteśmy niegodnymi grzesznikami. Tak oto Paul Washer wypowiedział się na temat współczesnego wykonania „Cudownej Bożej Łaski:

„Chcę, żeby ludzi uniżyli się całkowicie. Chcę żeby człowiek widział kim jest. Tak, że kiedy będziemy mówić o Bogu, który zesłał Swojego jedynego Syna i krzyczymy „Cudowna Boża łaska jak słodki głos!” Kiedy kilka lat temu byłem w Peru, ktoś przysłał mi taśmę „Cudowna Boża łaska”. Byłem taki szczęśliwy, uwielbiam tę pieśń. Włożyłem kasetę do magnetofonu i po tym jak usłyszałem pierwszy werset, wyciągnąłem kasetę i wyrzuciłem ją prosto do kosza. Chcecie wiedzieć dlaczego? Ponieważ takie były jej słowa: „Cudowna łaska, która zbawiła człowieka jak ja”. Myślę, że teraz ta pieśń mówi: „grzesznika jak ja”, a wcześniej mówiła: „nędznika jak ja”, a na samym początku: „robala jak ja”. Spójrzcie, każdemu następnemu pokoleniu wydaje się, że ludzie stają się coraz lepsi. Ludzie nie potrzebują zbawiciela! Nędznicy potrzebują. A kiedy zabierzesz ciemność człowieka, zabierzesz tym samym chwałę ewangelii. Czy zastanawiałeś się kiedyś dlaczego ludzie, którzy byli narkomanami albo kobiety, które były prostytutkami i mordercy kiedy zostają nawróceni, wypełnieni są taką specjalną żarliwością dla Boga? Jest tak dlatego, że nie pochodzą oni z klubu filatelistów, nie pochodzą z jakiejś religijnej denominacji, ani z żadnego religijnego życia, w którym każdy udaje, że jest moralny i dlatego rozumie i zasługuje na Bożą miłość. Oni pochodzą z rynsztoka, a kiedy usłyszeli o miłości Boga, ich serca eksplodowały”.

Musimy zadać sobie trud w znalezieniu takiej muzyki chrześcijańskiej, która będzie pobudzać nasze pobożne uczucia, a nie tylko podnosiła nasz dobry nastrój. Jedną z piosenek o głębokim przesłaniu chrześcijańskim jest „Jezu miłośniku duszy mej” autorstwa Charlesa Wesley’a

Jezu, miłośniku duszy mej
Pozwól mi do Ciebie biec
Kiedy wody burzą się
Kiedy nawałnica wrze
Ukryj, Zbawco ukryj mnie
Aż burza życia przeminie
Pokieruj do przystani
I przyjmij duszę mą

Innego schronienia nie chcę
Moja bezradna dusza ku Tobie lgnie
Nie zostawiaj mnie samego
Podtrzymuj i pocieszaj mnie
Cała moja ufność w Tobie jest
Przykryj bezbronną głowę mą
W cieniu skrzydeł Twych

Jesteś Chryste wszystkim, czego chcę
Znajduję w Tobie więcej niż wszystko
Podnieś upadłych, pociesz słabych
Uzdrów chorych, prowadź ślepych
Sprawiedliwe i święte imię Twe
Ja cały jestem w nieprawości
Pełen grzechu i niegodziwości
Ty jesteś pełny prawdy i łaski

W Tobie wielka łaska jest
Która przykryła cały mój grzech
Niech płyną życiodajne strumienie
Spraw bym stał się czysty
Jesteś źródłem życia
Niech czerpię z niego w wolności
Jesteś źródłem w sercu mym
Ku wieczności podnieś mnie

Polska modli się za Ukrainę

Nie zapominajmy o naszych braciach na Ukrainie

 

Modlitwa za Ukrainę

Moja modlitwa niechaj płynie
Do Ciebie jak kadzidło
I serce nieprzerwanie niech się wylewa
Do cudownej świątyni Twej

Boże, ja modlę się za Ukrainę
Boże, ja proszę Cię za ludzi
Ty im przebacz, Ty ich wybaw
I łaskę Swą okaż im.
Boże, ja wiem, że Ty będziesz z nami
W świątyni Twej pod niebiosami
Radość i pokój dałeś nam
Życie Swe oddałeś
W księdze życia nas zapisałeś

W Swoim żywym słowie
Dla życia dałeś nam polecenia
Żeby wszyscy ludzie modlili się do Tego,
który za nich na krzyżu umarł

Śpiący w świetle (Keith Green)

Czy widzisz?
Czy widzisz?
Wszystkich ludzi,
którzy topią się?
Jak możesz być tak nieczuły,
by nie dbać o to czy przyjdą?
Zamykasz swoje oczy i udajesz,
że praca jest wykonana.

Błogosław mnie Panie,
błogosław mnie Panie
to wszystko co słyszę…
Nikt nie boleje, nikt nie smuci się,
nikt nawet nie uroni łzy…
Ale On woła, On płacze, On krwawi
i On troszczy się o twoje potrzeby…
A ty tyko leżysz i kąpiesz się w tym.

Och, czyż nie widzisz jak wielki to grzech?
Bo On przyprowadza ludzi do twoich drzwi,
a ty odprawiasz ich mówiąc:
„Niech Bóg cię błogosławi.
Idź w pokoju!”
A całe niebo płacze…
Bo Jezus wszedł do twoich drzwi…
a ty zostawiłeś Go na ulicy.

Otwórz się, otwórz się
i oddawaj siebie innym.
Widzisz potrzebę, słyszysz płacz,
więc jak możesz zwlekać?
Bóg cię powołuje, a ty jesteś tym…
ale uciekasz jak Jonasz.
Powiedział ci, byś mówił,
ale zachowujesz to dla siebie.

Och, czyż nie widzisz jak wielki to grzech?
Świat śpi w ciemności,
której kościół nie jest w stanie pokonać,
bo śpi w świetle.
Jak możesz być tak UMARŁY…
Kiedy zostałeś tak dobrze nakarmiony?
Jezus powstał z martwych,
a ty nie możesz nawet
powstać z łóżka.
O, Jezus powstał z martwych,
a ty powstań z łóżka!

Jak możesz być tak nieczuły,
by nie dbać o to czy przyjdą?
Zamykasz swoje oczy i udajesz,
że praca jest wykonana.
Nie zamykaj swoich oczu
i nie udawaj, że praca jest wykonana…

Pośpiesz się, pośpiesz się,
pośpiesz się, moja miłości…

Śpiący w świetle

Czy widzisz?

Czy widzisz?

Wszystkich ludzi,

którzy topią się?

Jak możesz być tak nieczuły,

by nie dbać o to czy przyjdą?

Zamykasz swoje oczy i udajesz,

że praca jest wykonana.

Błogosław mnie Panie,

błogosław mnie Panie

  • to wszystko co słyszę…

Nikt nie boleje, nikt nie smuci się,

nikt nawet nie uroni łzy…

Ale On woła, On płacze, On krwawi

i On troszczy się o twoje potrzeby…

A ty tyko leżysz i kąpiesz się w tym.

Och, czyż nie widzisz jak wielki to grzech?

Bo On przyprowadza ludzi do twoich drzwi,

a ty odprawiasz ich mówiąc:

„Niech Bóg cię błogosławi.

Idź w pokoju!”

A całe niebo płacze…

Bo Jezus wszedł do twoich drzwi…

a ty zostawiłeś Go na ulicy.

Otwórz się, otwórz się

i oddawaj siebie innym.

Widzisz potrzebę, słyszysz płacz,

więc jak możesz zwlekać?

Bóg cię powołuje, a ty jesteś tym…

ale uciekasz jak Jonasz.

Powiedział ci, byś mówił,

ale zachowujesz to dla siebie.

Och, czyż nie widzisz jak wielki to grzech?

Świat śpi w ciemności,

której kościół nie jest w stanie pokonać,

bo śpi w świetle.

Jak możesz być tak UMARŁY…

Kiedy zostałeś tak dobrze nakarmiony?

Jezus powstał z martwych,

a ty nie możesz nawet

powstać z łóżka.

O, Jezus powstał z martwych,

a ty powstań z łóżka!

Jak możesz być tak nieczuły,

by nie dbać o to czy przyjdą?

Zamykasz swoje oczy i udajesz,

że praca jest wykonana.

Nie zamykaj swoich oczu

i nie udawaj, że praca jest wykonana…

Pośpiesz się, pośpiesz się,

pośpiesz się, moja miłości…

Bo tak umiłował Bóg ten świat / Ибо так возлюбил Бог этот мир

Bo tak umiłował
Bóg ten świat
Że On Syna Swojego
Oddał tak na śmierć,
Aby każdy,
Kto wierzy w Niego
Nie zginął, lecz miał
Wieczny żywot.

Ranami Jego
Uleczonyś ty.
I przekleństwa twoje
On poniósł na Sobie.
On otworzył tobie drogę
Ku wieczności.
Gwoździe w Jego rękach
Dały wolność tobie! /X2

Jak owca, był wodzony
Na śmierć On,
I jak owca, On
Milczący był.
Ludzie myśleli, że On
Był karany przez Boga,
Ale On wziął na Siebie
Nasze choroby.

On poniósł grzechy
Nasze na Sobie.
On cierpiał, dlatego że
Kochał ludzi.
Był rozpięty na krzyżu
Lecz na trzeci dzień powstał.
On nie umarł, On żyje!
On zwyciężył śmierć!

W Chrystusie mym (In Christ Alone)

W Chrystusie mym nadzieję mam
On światłem mym i pieśnią mą
Moja skała, ten twardy grunt
Schronienie mam na czas burz

Wielka miłość, pełny pokój
Wszystkie troski zabiera On
Pocieszyciel, jedyny Pan
W miłości Chrystusa stoję

W Chrystusie mym, Człowieku tym
Bóg postanowił dzieckiem być
Miłości dar, sprawiedliwy Mąż
Wzgardzony był przez Swoich

Na krzyżu tym, gdzie Jezus zmarł
Boży wyrok wypełnił się
Gdyż każdy grzech na Siebie wziął
W śmierci Chrystusa żyję

Tu w ziemi tej złożony jest
Światło świata w grobie leży
Lecz oto wtem, w chwalebny Dzień
Pokonał śmierć i powstał znów

I gdy stoi w zwycięstwie tym
Grzechu żądło straciło moc
Bo On jest mój, a ja Jego
Ta krew spłaciła okup mój

Winy zmazał, strach odszedł precz
To moc Chrystusa we mnie jest
Mój pierwszy płacz, ostatni dech
Jezus kieruje losem mym

Żadna zła moc, żaden człowiek
Nie zdoła wyrwać mnie z ręki tej
Aż przyjdzie znów, lub wezwie mnie
Tu w mocy Chrystusa będę trwać

Wędrówka Pielgrzyma – piosenka

Bezdomny Koreańczyk z Mam Talent

„Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje” [List Jakuba 4:6]

Tę prawdę biblijną świetnie obrazuje historia pewnego 22-letniego chłopaka z Korei Południowej. Powiedział on, że chciałby „być jak inni ludzie”. To jego pragnienie spełniło się, a ktoś mógłby nawet rzecz, że z nawiązką.

Bezdomny chłopak Sung-Bong Choi, po tym jak zdobył drugie miejsce w koreańskim wydaniu Mam Talent, został gwiazdą Internetu. W wieku trzech lat został pozostawiony w sierocińcu, w wieku pięciu lat uciekł z powodu złego traktowania i bicia. Znalazł się na ulicy, nie uczęszczał do szkoły, spał a schodach lub w publicznych toaletach, był dźgany nożem, był sprzedany, był zmuszany przez gang do kradzieży, zajmował się sprzedażą gum do żucia oraz napojów energetyzujących w klubie nocnym. Pewnego dnia usłyszał piosenkarza i zapragnął samemu zacząć śpiewać. Pewna sprzedawczyni uliczna powiedziała mu by poszedł do szkoły muzycznej. Chociaż nie miał pieniędzy, pozwolono mu uczęszczać na lekcje. Teraz Choi jest zapraszany na Olimpiadę by śpiewał hymn narodowy swojego kraju i na inne imprezy. Śpiewa również w chrześcijańskich kościołach – tutaj śpiewa protestancki hymn „Cudowna Boża Łaska”.

Historię tego chłopaka można obejrzeć na YouTube: Bezdomny chłopak podbija Mam talent [polskie napisy]

 

Moc Krzyża

O, zobaczyć świt
Najciemniejszego z dni
Chrystus idzie na Kalwarię
Przez ludzi skazany
Zbity a potem
Na krzyż powieszony

Ref. Oto moc krzyża jest
Dla nas grzechem stał się
Wziął winę, poniósł gniew
W krzyżu przebaczył nam

O, zobaczyć ból
Wyryty w twarzy Twej,
Gdy niesiesz ogrom grzechu
Każda gorzka myśl
Każdy czyn zły
Na skrwawionym ciele Twym

Ref.

Słońce skryło się
Teraz ziemia drży
Stwórca spuszcza głowę Swą
Zasłona rozdarła się
Umarli żyją znów
Zwycięstwa słychać krzyk

Ref.

Widzę imię swe
Wyryte w ranach tych
Bo w cierpieniach Twych wolność mam
Śmierć straciła moc
Życie nowe mam
Śpiewam o miłości Twej

Oto moc krzyża jest
Syn Boży – umarł za nas
Jaka miłość! Jaki koszt!
W krzyżu przebaczył nam

Schowaj mnie

« Older entries

%d blogerów lubi to: