Wystrzegajcie się węży…

Bp Krzysztof Nitkiewicz wygłosił “piękne” ekumeniczne kazanie w cerkwi prawosławnej, w którym zawarł swoje spostrzeżenia:

Za ekumenizm.pl
“Odnosząc się do antyekumenicznych głosów podnoszonych w przestrzeni publicznej, bp Nitkiewicz przestrzegł przed karmieniem złych węży, które kąsają. – Zamiast tego rozmawiajmy, przekonujmy że Chrystus chce ekumenii. Módlmy się za tych, którzy się z nami nie zgadzają”.

Czyli ja (oraz wielu czytelników tego bloga) jesteśmy złymi wężami. A dobrymi barankami są oczywiście biskupi katoliccy oraz ekumeniczni protestanci tacy jak… Ktoś zgadnie?

Oczywiście. Pan Mateusz Wichary. Na nabożeństwie ekumenicznym nie mogło zabraknąć pana Mateusza Wicharego, który tak się wczuł w swoją rolę ekumenisty, że wyklucza ze zborów baptystycznych braci antyekumenistów.

Ekumenizm zawiera jeszcze jedną śmiercionośną ideę. Biskup Nitkiewicz powiedział w swoim “pięknym” kazaniu.

„Papież Franciszek mówi, że największą trucizną ekumenizmu jest prozelityzm”. Prozelityzm w rozumieniu katolickim to po prostu ewangelizacja. Oni nie mają nic przeciwko ewangelizacji Franklina Grahama, bo na spotkaniach z tym baptystycznym kaznodzieją ludzie są kierowani do… wspólnot katolickich. Ale ewangelizacja polegająca na głoszeniu ewangelii oraz kierowaniu do lokalnych wspólnot ewangelicznych jest zdaniem papieża największą trucizną.

Ekumenizm prowadzi więc do duchowej śmierci kościoła, apatii, braku ewangelizacji (po co ewangelizować, jeśli katolicy są naszymi braćmi?), braku rozeznawania. Ci, którzy do tego zachęcają, są ślepymi przewodnikami ślepych.

https://www.ekumenizm.pl/ekumenizm/w-polsce/centralne-nabozenstwo-ekumeniczne-siedlcach-karmic-wezy-dla-prozelityzmu-synkretyzmu/?fbclid=IwAR2Tjvju4I9jgltLQY3JLQwXAUXRKrgMkP7C6yq_0XXQh41Rjy5iJ9zuhAs

 

Reklamy

Dwa kościoły, dwóch wodzów.

Myślę, że Niemcy są doskonałym przykładem tego jak nie należy postępować w polityce oraz jak nie powinien wyglądać kościół.

Jeśli chodzi o politykę, to 20 lipca 1933 r. Hitler zawarł konkordat z Watykanem, który dawał mu gwarancję, że niemieccy katolicy nie utworzą żadnej partii opozycyjnej. Hitlerowi ułatwiło sprawę to, że Kościół katolicki ma scentralizowaną władzę. Wystarczyło dogadać się z papieżem, aby mógł być on pewien, że katolicy mu się nie przeciwstawią. Trudniej było z protestantami – przecież istnieje wiele kościołów. W tym celu Hitler wybrał „biskupa Rzeszy”, który reprezentował kościoły protestanckie w Niemczech. Staną on na czele tzw. Deutscher Evangelischer Kirchenbund, czyli Niemieckiego Aliansu Kościołów Ewangelicznych. W skład tego aliansu wchodziło 29 (później 28) niemieckich denominacji ewangelicznych. Kościoły te musiały okazywać posłuszeństwo Führerowi.

Kościoły protestanckie, które sprzeciwiały się Hitlerowi, podpisały Deklarację z Barmen. Kościoły te odrzuciły hierarchię kościelną na podstawie Ew. Mateusza 20,25-28 oraz uznawały jedynie Jezusa Chrystusa za głowę Kościoła, odrzucając jednego ludzkiego przywódcę. Deklarację tę podpisało 20% niemieckich pastorów.

Obserwując dzisiejszą scenę polityczną i religijną Europy nie da się nie odnieść wrażenia, że to, co nie udało się Hitlerowi wprowadzić siłą, ludzie sami wprowadzili, prawdopodobnie na zlecenie masonerii. Gmach Parlamentu Unii Europejskiej jest wzorowany na obrazie Pietera Bruegla przedstawiającym Wieżę Babel, a zamiast Deutscher Evangelischer Kirchenbund mamy Alians Ewangeliczny, który zarządzany jest przez współpracowników papieży.

Pozostało mi zaapelować do czytelników: budujmy Kościół Wyznający, a nie Alians Kościołów sterowany przez wrogów Chrystusa.

Podziały w kościele

Częstym argumentem katolików na nieprawdziwość protestantyzmu jest to, że jest on podzielony, podczas gdy katolicyzm jest zjednoczony pod papieżem. Jak się okaże w artykule, podziały są czymś koniecznym.

Naiwnością graniczącą z idiotyzmem jest twierdzenie, że wszystkie kościoły protestanckie powinny być w jedności. Najlepiej jest to widoczne na przykładzie nazistowskich Niemiec. Kiedy Hitler doszedł do władzy zrozumiał, że nie uda mu się przekonać do siebie Niemców, jeśli nie będzie głosił chrześcijańsko brzmiących haseł. Udało mu się omamić luterańsko- katolickie Niemcy głosząc, że jest sprzymierzeńcem chrześcijaństwa. Hierarchowie katoliccy oraz pastorzy luterańscy okazali się hipokrytami – ludźmi, którzy z jednej strony deklarowali przynależność do Chrystusa, a z drugiej strony przymykali oczy na bestialskie mordowanie milionów niewinnych ludzi. Ale nie wszyscy.

Już w 1934 r. wielu pastorów luterańskich zorganizowało opozycję wobec prohitlerowskiego Kościoła Rzeszy, był to tzw. Kościół Wyznający. Był to prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa. 700 pastorów z Kościoła Wyznającego zostało uwięzionych. A zagorzały wróg hitleryzmu pastor Dietrich Bonhoeffer został skazany na śmierć na rozkaz samego Hitlera za „osłabienie potencjału wojennego Niemiec”.

Podział w Kościele niemieckim był konieczny, aby wyszło na jaw kto jest kim. Zdrajcy Chrystusa będą szli na kompromis z wrogami Chrystusa. Prawdziwi uczniowie Chrystusa będą kroczyć trudną, mało popularną ścieżką posłuszeństwa Bożym przykazaniom. Hitler to miniaturka Antychrysta. Skoro mu udało się podporządkować kościół w Niemczech, to prawdziwy Antychryst bez problemów podporządkuje sobie większość kościołów na całym świecie.

Zanim powiesz, że ty na pewno jesteś po stronie Chrystusa, to zastanów się jeszcze raz. Miliony Niemców-protestantów także tak uważało w pierwszej połowie XX stulecia, ale się pomylili i utorowali drogę najsłynniejszemu ludobójcy w dziejach świata. Łatwo jest oceniać z perspektywy czasu, ale pod wpływem presji otoczenia człowiek nienawrócony bardzo łatwo ulega większości. Nie ma znaczenia czy to protestant, katolik czy ateista. Dietrich Bonhoeffer wybrał opór wobec fałszywego chrześcijaństwa oraz Hitlera i przypłacił to swoim życiem. Zrobił tak dlatego, że on znał Chrystusa, a nie tylko wiedział o Chrystusie, jak większość pastorów w jego kraju.

Poczet heretyków: TBN Polska

Poczet heretyków: TBN Polska (Andrzej Bajeński, Andrzej Nędzusiak, Marek Kamiński, Krzysztof Rompa)

Dzisiaj będzie o polskim oddziale tak zwanej chrześcijańskiej telewizji TBN.

TBN w Ameryce to istne siedlisko demonów i chyba nikt o zdrowych zmysłach temu nie zaprzeczy. Stałym punktem programowym są tam np. krucjaty słynnego uzdrowiciela Benny Hinna. Działacze polskiego TBN wykazali się jednak odrobiną sprytu i nie znalazłem tego zwodziciela w ramówce TBN. Najwyraźniej działacze polskiego TBN wyżej oceniają inteligencję Polaków.

W TBN Polska raczej nie do pomyślenia są takie skandaliczne teksty, jak wypowiedź założyciela TBN:

„Boże, ogłaszamy śmierć każdemu, kto występuje przeciwko tej stacji telewizyjnej i służbie, która należy do Ciebie. To jest Twoje dzieło, Twoja idea, Twoja własność, Twoje fale dźwiękowe, Twój świat i ogłaszamy śmierć każdej przeszkodzie, która stoi na drodze rozprzestrzenianiu się Bożego głosu na całym świecie. W imię Jezusa, i wszyscy niech powiedzą: Amen!” [Paul Crouch, Praise The Lord, TBN, 7. listopada, 1997]

To dobrze, ale nie zmienia to faktu, że TBN Polska to nie jest telewizja chrześcijańska.

Najpierw jednak zobaczmy kto promuje tę telewizję:
https://drive.google.com/…/0B77uunOcUsTpcnB5eU80TzVPSnM/view

W filmiku widzieliśmy zwierzchnika Kościoła Chrystusowego (Andrzej Bajeński), zwierzchnika Kościoła Bożego w Chrystusie (Andrzej Nędzusiak) oraz biskupa Kościoła Zielonoświątkowego (Marek Kamiński), czyli samą śmietankępastorów kościołów charyzmatycznych w Polsce. Jest to kolejny sprytny chwyt marketingowy – twórcy TBN wybrali grube ryby po to, aby zwierzchnicy największych kościołów charyzmatycznych reklamowali w swoich kościołach markę tej firmy. Prezesem TBN Polska jest pastor Krzysztof Rompa z kościoła Zoe Trójmiasto.

Chcąc zapoznać się z jego nauczeniami wybrałem pierwsze kazanie o chwytliwym tytule „Moc Ducha Świętego, języki, dar języków”, w którym to usłyszałem o bardzo bulwersującym cudzie. Niestety tzw. benny hinnowcy (moje określenie) znani są z tego typu „cudów”. Benny Hinn uszkodził kobietę podczas swoich seansów, że zmarła, a inny „prorok” kręgów neo-charyzmatycznych Bentley Todd zrobił furorę swoim cudem „wybicia zęba swoim butem”. O tym cudzie można poczytać na moim blogu: https://purytanin.wordpress.com/…/bentley-todd-i-great-flo…/

„Cud” o którym wspomina prezes TBN Polska należy do tej samej kategorii „cudów”.

„I kiedy Duch Święty mówi nagle do ciebie: ‘Zrób to’, ty znasz ten głos. Jesteś tak blisko niego, że jest niemożliwe, żebyś pomylił się. To jest na pewno Duch Święty. Smith Wigglesworth robił takie dziwne rzeczy. Dla człowieka, który nie zna Ducha Świętego, to było nienormalne. Przynieśli do niego dzieciątko w zawiniątku – bez kończyn. A on stanął tak przed ludźmi na podium zrobił tak – fu. [Tutaj kaznodzieja pokazał gest kopnięcia piłki]. Dziecko spadło I już miało cztery kończyny”.
https://www.youtube.com/watch?v=kV8aHrcUgpc&t=93m36s

Pastor Krzysztof Rompa występuje w polskim TBN jako ekspert do spraw małżeńskich:

„Życie. Małżeństwo to druga część programu Życie. Dylematy, w którym prowadzący Krzysztof Rompa przybliży wartość pracy nad swoim charakterem, pokaże jak radzić sobie w momentach kryzysu, i co zrobić, aby małżeństwo było silne i stabilne”.

Mam nadzieję, że żaden czytelnik tego artykułu nie wierzy w cudowne kopnięcie kalekiego dziecka, któremu cudownie odrosły kończyny. Nawet dziecko definitywnie stwierdzi, że ten cud był słabą sztuczką.

Ale jednak ludzie wierzą w takie głupoty i klikają na przycisk „WSPIERAM” dla telewizji TBN.

Jedynym wytłumaczeniem jest dla mnie to, co apostoł Paweł zapowiedział o ludziach słuchających łechtania uszu: „I dlatego zsyła Bóg na nich ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu, aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, lecz znaleźli upodobanie w nieprawości”. 2 Tesaloniczan 2,11-12.

Ostrzegłem przed wilkami z TBN i ufam, że słowo to dojdzie do widzów tej telewizji i otworzy im oczy na to, kogo oni słuchają. Jako chrzecijanie mamy obowiązek ostrzegać przed wilkami, a nie tulić swoje ogony. Nie możemy pozwolić nienawróconym hipokrytom na to, by bezkarnie głosili swoje nauki w zborach. Tak, kościoły baptystyczne zapraszają Krzysztofa Rompę, aby głosił w ich zborach. Wilków się nie głaszcze, ale nazywa po imieniu. Pies-strażnik nie otrzyma pochwały od swojego pana, jeśli pozwoli wilkowi na sianie spustoszenia w stadzie. Nie możemy pozwolić, aby wilki siały spustoszenie w polskich zborach. Na koniec zapraszam do obejrzenia filmu o psie-strażniku i wilku.
https://www.youtube.com/watch?v=H7Zywa0Ru8Y

P.S. Jeśli któryś z wymienionych pastorów jest znajomym, przyjacielem, autorytetem kogoś z czytelników, to przykro mi z tego powodu. Niech zmieni mentora.

%d blogerów lubi to: