Największym wrogiem ludzkiej duszy jest przekonanie o własnej sprawiedliwości, które sprawia, że ludzie patrzą na siebie, by się zbawić.
Charles Spurgeon

Reklamy

Zepsucie ludzkości

W ostatnim artykule pisałem o fałszywym sposobie ewangelizacji. Kaznodzieje tacy skupiają się na “pozytywnej” stronie ewangelii – jeśli zaprosisz Jezusa, to On na pewno zamieszka w twoim sercu. Gratulacje – jesteś w Bożej rodzinie! Możesz sobie powrócić do swojego liberalnego kościoła protestanckiego, kościoła katolickiego, a zresztą – pójdź sobie do synagogi lub do meczetu, a i tak będziesz zbawiony. Ludzie, którzy słyszą takie przesłanie zamiast poszukiwać Boga, raczej usypiają swoje sumienie. Największy światowy baptystyczny ewangelista Billy Graham przecież zapewniał, że Jan Paweł II na 100% jest w niebie. A więc katolicy są pełnoprawnymi braćmi w wierze, mogą więc być spokojni.

Problem tkwi w braku zrozumienia prawdziwej ewangelii. Prawdziwa ewangelia zawiera nie tylko przesłanie „uwierz w Jezusa”, ale również „wszyscy zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Bożej”.

Jeden fałszywy nauczyciel z Polski stwierdził, że musimy zaprzestać mówić ludziom o tym, że są grzesznikami, bo oni wtedy przestaną nas słuchać i utracimy okazję by podzielić się z nimi ewangelią.

Jednak prawda jest taka, że jeśli nie czujesz się chory, to nie będziesz chciał przyjąć lekarstwa. Musimy tłumaczyć ludziom ich beznadziejny stan przed Bogiem. Ludziom wydaje się, że są oni w gruncie rzeczy dobrzy. Dlatego naszą rolą jest spróbować udowodnić, że wcale tak nie jest.

Jeśli ludzie rzeczywiście są dobrzy, to dlaczego Niemcy kolaborowali z Hitlerem? Istnieje ponad 100 udokumentowanych przypadków, w których poszczególni żołnierze niemieccy odmówili wykonania egzekucji na cywilach lub jeńcach wojennych. Ale większość zabijała całkowicie niewinnych ludzi. Wygląda więc na to, że bardzo radykalny obraz zepsucia ludzkości z Rzymian 3 jest również naszym obrazem sprzed naszego nawrócenia:

Rzymian 3
(10) jak napisano: Nie ma ani jednego sprawiedliwego, (11) nie masz, kto by rozumiał, nie masz, kto by szukał Boga; (12) wszyscy zboczyli, razem stali się nieużytecznymi, nie masz, kto by czynił dobrze, nie masz ani jednego. (13)Grobem otwartym jest ich gardło, językami swoimi knują zdradę, jad żmij pod ich wargami; (14) usta ich są pełne przekleństwa i gorzkości; (15) nogi ich są skore do rozlewu krwi, (16)spustoszenie i nędza na ich drogach, (17) a drogi pokoju nie poznali. (18) Nie ma bojaźni Bożej przed ich oczami.

Zanim powiemy komuś o dobrej nowinie, powiedzmy najpierw o tej złej, czyli o totalnym zepsuciu ludzkiego serca. Polecam krótki filmik Johna MacArthura, w którym omawia on stan nieodrodzonego człowieka: https://www.youtube.com/watch?v=1q6B-4G8Gts

Teologia decyzji Billy’ego Grahama

Teologia decyzji, albo odrodzenie decyzyjne to określenie sposobu ewangelizacji, który jest popularny w USA. Polega on ta tym, że po kazaniu na temat ewangelii kaznodzieja zaprasza ludzi do podjęcia decyzji pójścia za Jezusem, po czym takie osoby są zapewniane, że zostały narodzone na nowo.
Teologię decyzji praktykują między innymi Rick Warren oraz Franklin Graham, który nauczył się tego od swojego ojca, Billy’ego Grahama. Mało jest tam mowy o pokucie, o grzechu oraz o sądzie. Najważniejsze to szybko podjąć decyzję.

Na domiar złego, aby pomóc ludziom w podjęciu takiej decyzji prosi się ludzi o wyjście naprzód. Aby ułatwić takie wyjście, setki wolontariuszy (tzw. doradcy) wychodzą najpierw, aby ośmielić ludzi, którzy jeszcze się wahają. Tak oto zachęcał Billy Graham do wyjścia:

“Poproszę was teraz żebyście przyszli, szybko, setki ludzi”.

Na końcu swojego kazania Graham mówi, że gdy poprosisz: “Panie Jezu, przyjdź do mojego serca”, On przyjdzie. https://www.youtube.com/watch?v=fQI47sDrOrs&t=2m43s

Jeszcze gorsze jest to, że wolontariusze wcale nie muszą należeć do zborów ewangelicznych. Doradcy tacy nie muszą być nawet chrześcijanami. W wywiadzie dla San Francisco News Billy Graham powiedział:

“Każdy, kto podejmuje decyzję na naszych spotkaniach jest następnie odsyłany do lokalnych duchownych: protestanckich, katolickich oraz do żydowskich” (wywiad z 21 września, 1957 r.).

Tak – to prawda. Billy w dziele “ewangelizacji” współpracował z ludźmi nie należących do kościołów ewangelicznych, a teraz jego działalność jest kontynuowana przez jego syna Franklina Grahama. W Polsce takie “ewangelizacje” z udziałem księży katolickich (również w świątyniach katolickich) organizowane są przy współudziale Aliansu Ewangelicznego w RP.

Billy Graham był sponsorowany przez nieewangeliczne ruchy, np. kościoły liberalne, które nie uznają Biblii za natchnione Słowo Boże. Ponadto głosił, że ateiści, muzułmanie i buddyści należą do Ciała Chrystusa. https://www.youtube.com/watch?v=-qlyqqk1nlE

Istnieje też wiele zdjęć Billy’ego Grahama wymieniającego masoński uścisk dłoni z innymi masonami.

Podsumowując: Billy Grahama głosił okrojoną ewangelię (czyli inną ewangelię), głosił, że wiara w Jezusa nie jest potrzebna (stąd współpraca z niechrześcijanami) i wysoce prawdopodobne, że był marionetką w rękach masonerii, która dąży do utworzenia jednego światowego kościoła, którego jednym ze skrzydeł będzie Kościół rzymskokatolicki.

Czas zakończyć zmowę milczenia. Trzeba zacząć mówić Who is who.

Charyzmania

Charyzmania to łamanie pierwszych trzech przykazań z Dekalogu. Bóg powiedział, że nie pozostawi bez karania tego, który używa imienia Bożego to czczych rzeczy. A czymże jest proszenie o niebiblijne rzeczy oraz przypisywanie Duchowi Świętemu słów, których On nie powiedział, jak nie łamaniem przykazania „Nie będziesz wymawiał imienia Pana Boga swego na daremno?” Charles Spurgeon powiedział:

Niech ludzie, którzy mają tego typu objawienia, i inne, pójdą spać i niech się obudzą o zdrowych zmysłach. Życzyłbym ci, żebyś posłuchał mojej rady, i już dłużej nie znieważał Ducha Świętego kładąc nonsens u Jego drzwi”.

Ludzie ci igrają z ogniem, bo Bóg nie da się z siebie naśmiewać. Ktoś, kto publicznie twierdzi, że Bóg mu coś objawił, stawia się w roli proroka. A w Starym Testamencie fałszywi prorocy musieli być zabici. A jednak charyzmaniacy całkowicie ignorują ostrzeżenia Pisma i beztrosko dzielą się tym, co „Bóg im powiedział”.

Charyzmania nie jest już niestety domeną jakichś dziwnych sekt – to jest już standard w kościołach ewangelicznych. W każdej denominacji znajdą się charyzmaniacy, którzy niszczą kościół poprzez sianie antybiblijnej nauki. W kościołach baptystycznych i innych pozawala się im na wygłaszanie kazań.

John MacArthur powiedział;

Ruch charyzmatyczny jest w wielkim stopniu powodem, dla którego Kościół Jezusa Chrystusa jest dzisiaj w bałaganie. Praktycznie w każdej dziedzinie, w której kościół jest niebiblijny, jest to zasługa ruchu charyzmatycznego. W praktycznie każdej dziedzinie: zła teologia, powierzchowne uwielbienie, ego, ewangelia sukcesu, wywyższanie osób – wszystko to pochodzi z ruchu charyzmatycznego. Od samego początku wiedziałem, że tragedią jest to, że kościoły ewangeliczne przyjmują ten ruch”.

Zwalczając nauki ruchu charyzmatycznego tak naprawdę oczyszczamy kościół, budujemy go i chronimy. Nie daj się zastraszyć zastraszaczom (po angielsku jest słowo „bully”, które jest używane do opisania ludzi nękających innych), że krytykowanie jest niszczeniem. Każde zło domaga się akceptacji – tak było za czasów hitleryzmu, stalinizmu i tak jest dzisiaj w postaci charyzmanii. Charyzmaniacy są w stanie wojny z prawdziwym kościołem Jezusa Chrystusa.

A prawda jest taka, że chrześcijańscy liderzy przyjmują ich do siebie z wielkim uśmiechem na ustach i wyznając im miłość. To samo dzieje się zarówno w Ameryce, jak i w Polsce.

Francis Chan posunął się do stwierdzenia, że każdy, kto krytykuje Mike Bickle’a, zasługuje na Boży sąd; w polskich kościołach baptystycznych Joyce Meyer jest prawdziwą idolką (jej plakaty są rozwieszane w większości zborów); a Wizja Ewangeliczna Polska ma w swoich szeregach benny hinnowca Jerzego Przeradowskiego, który twierdzi, że nauki Johna MacArthura to nauki demonów.

Jako chrześcijanie musimy wykorzeniać charyzmanię z kościołów w Polsce, a tylko wtedy kościoły będą bezpiecznym miejscem dla Bożych owieczek.

Wizja Ewangeliczna Polska, której celem jest „Ewangelizacja i zakładanie zborów” ma w swoich szeregach Jerzego Przeradowskiego, propagatora największego zwodziciela charyzmatycznego Benny Hinna. http://www.reformowani.info/wp-content/uploads/2018/08/Wizja-Ewangeliczna-Polska.pdf

Francis Chan grożący Bożym sądem za krytykę Ricka Warrena, Marka Driscolla i Mike Bickle’a. https://www.youtube.com/watch?v=UHuue9ZXzmM&t=16m49s

Znamienne jest to, że Chanowi „Bóg objawił”, że taka krytyka jest grzechem. Bóg mu również objawił, że musi on ostrzec kościół przez krytykantami, którzy „niszczą kościół”. To charyzmania w pigułce. Wszystkim zwolennikom takiego nonsensu polecam Charlesa Spurgeona, który użył dosadnej mowy opisując tych „proroków”: https://purytanin.wordpress.com/2015/05/26/wspolczesne-objawienia-charles-spurgeon/

Zdrada ewangelii

Na YouTube pojawiła się niedawno seria wykładów w języku polskim pt. „Ewangeliczni chrześcijanie i katolicy razem”. Jest tam bardzo dużo materiałów na temat ekumenicznego dokumentu „Evangelicals and Catholics Together 1994”. Przeczytałem ten dokument oraz wysłuchałem dwugodzinnej rozmowy reformowanych kaznodziejów, którzy również zajęli się tym dokumentem.

Dokument ten był podpisany przez prominentnych przywódców ewangelicznych oraz teologów katolickich. Wśród ewangelicznych propagatorów tego dokumentu byli Bill Bright (z Campus Crusade for Christ) oraz James J. I. Packer (znany autor książek chrześcijańskich, m.in. „Poznanie Boga”).

Jest to smutna wiadomość, ponieważ książki Packera są zdrowe teologicznie, a mimo to dopuścił się on czegoś, co można nazwać zdradą ewangelii.

Tak oto wypowiedział się o tym dokumencie R.C. Sproul: „Moim zdaniem dokument ECT zdradził ewangelię Jezusa Chrystusa”.

Według tego dokumentu różnice między ewangelicznym chrześcijaństwem są nieznaczne, a katolicy są naszymi braćmi w wierze. Zachęcanie katolików do zmiany kościoła zostało potępione jako „wykradanie owiec”. Dokument ten też zawiera wspólne wyznanie wiary w to, że „jesteśmy usprawiedliwieni z łaski przez wiarę z powodu Chrystusa”. Bardzo bym się ucieszył, gdyby katolicy rzeczywiście tak wierzyli, ale to nie jest nauka Kościoła katolickiego. Według soboru trydenckiego, którego ustanowienia obowiązują do dzisiaj, każdy kto wierzy, że jesteśmy zbawieni wyłącznie z wiary jest potępiony. Zdaniem Rzymu pełnienie dobrych uczynków jest niezbędnym warunkiem osiągnięcia zbawienia. Naucza się, że jest to długi proces polegania na sakramentach i ciągłego zmagania się z grzechem, a żaden katolik nie może być pewien, czy wystarczająco się starał, aby to zbawienie uzyskać. To nic innego jak zbawienie z uczynków, a każdy, kto twierdzi inaczej albo nie czytał postanowień soboru trydenckiego, albo jest po prostu kłamcą. W obu przypadkach mamy do czynienia z osobą, która nie ma kompetencji by wypowiadać się o wierzeniach Kościoła katolickiego. Religia Rzymu to inna ewangelia, a każdy kto ją głosi, jest przeklęty według listu do Galacjan.

Sygnatariusze ECT stwierdzają, że chrześcijanie ewangeliczni powinni ewangelizować razem z katolikami, czego efektem będzie to, że chrześcijanie w końcu będą w jedności i odzyskają swoją wiarygodność w oczach świata. Chcą zmieszać fałszywą religię Rzymu, aby nabrać wiarygodności wśród niechrześcijan. W rzeczywistości teologowie ewangeliczni, którzy o to zabiegają, sami stali się wilkami w owczych skórach. Potrzebujemy dzisiaj jasnych i zdecydowanych głosów, tak jak głosił Charles Spurgeon: „katolicyzm to w takim samym stopniu arcydzieło szatana, w jakim ewangelia jest arcydziełem Boga”. Tylko wtedy odzyskamy czystość ewangelii, a zbory będą przynosić chwałę Bogu.

Pʀᴏᴛᴇsᴛᴀɴᴛs & Cᴀᴛʜᴏʟɪᴄs: Dᴏ Tʜᴇʏ Nᴏᴡ Aɢʀᴇᴇ? (RC Sᴘʀᴏᴜʟ, D. Jᴀᴍᴇs Kᴇɴɴᴇᴅʏ, Jᴏʜɴ MᴀᴄAʀᴛʜᴜʀ) https://www.youtube.com/watch?v=MXmlDDZgzAc

Oraz w formie spisanej: Irreconcilable Differences: Catholics, Evangelicals, and the New Quest for Unity, Parts 1-3
Ewangeliczni chrześcijanie i katolicy razem? https://www.youtube.com/watch?v=SUAhk7kMYno

Poczet heretyków: Leszek Mocha

Dzisiaj będzie o kolejnym fałszywym nauczycielu, członku naczelnej rady Kościoła Zielonoświątkowego. Zarówno pseudobaptystyczni jak i zielonoświątkowi „naczelni przywódcy” są bardzo niebezpieczni dla chrześcijan właśnie dlatego, że często głoszą pewne rzeczy całkiem zgodnie z Biblią. Dlaczego więc jest to tak niebezpieczne?

„[Fałszywi nauczyciele] są niebezpieczni, kiedy mówią prawdę, ponieważ często nie można ich odróżnić od prawdziwych nauczycieli. Kluczem do bycia skutecznym fałszywym nauczycielem jest mówienie tak dużo prawdy, jak to tylko możliwe”.
– John MacArthur

Czasami trudno jest rozpoznać kto jest fałszywym nauczycielem dlatego że to, co głoszą, często popierają tekstami biblijnymi. Pocieszające jest zapewnienie z Biblii, że ich głupota zostanie w końcu wykryta „daleko nie zajdą, albowiem ich głupota uwidoczni się wobec wszystkich” 1 Tym. 3,9.

Zdaniem „pastora” Leszka Mochy, z naczelnej rady KZ przebudzenie w Polsce może nastąpić w Kościele katolickim. Warto tutaj dodać, że nic on nie mówi, że katolicy odrzucą swoje bałwochwalcze praktyki, ale mówi tylko, że nad modlącymi się katolikami nagle„zapali się ogień Ducha Świętego”. Jego obawą jest to, że owo „przebudzenie” zostanie odrzucone przez wielu ewangelicznie wierzących chrześcijan. Posłuchajmy: https://www.youtube.com/watch?time_continue=6&v=8wa9L0w4hLw

Głupota pana Leszka została spotęgowana przez jego kolegę, również członka naczelnej rady KZ, który w 2015 na koncercie chrześcijańskich odśpiewał „Bogurodzicę”, o czym pisałem w poprzednim artykule.

Musimy zrozumieć, że Bóg nienawidzi grzechu i nie może On tolerować bałwochwalstwa (np. kultu Matki Boskiej). Jeśli faktycznie katolicy zaczną całymi parafiami przechodzić na ewangeliczną wiarę, to porzucą oni Kościół katolicki. Władze kościoła baptystycznego i zielonoświątkowego zatem nie pomagają katolikom, a wręcz zachęcają katolików do pozostania w ich kościele zrównując kościół rzymski z biblijnym chrześcijaństwem. Są to fałszywi nauczyciele wysokiego formatu i dlatego pozwolę sobie pisać na ich temat, bo oni skutecznie rujnują chrześcijaństwo w Polsce pod pretekstem wspierania jego wzrostu. Żeby coś zbudować, najpierw trzeba coś zniszczyć. Poprzez pisanie artykułów, udostępnianie, lajkowanie oraz modlitwę możemy zniszczyć ten obłęd, który systematycznie usypia kościół w naszym kraju.

Duchowe wszeteczeństwo pastorów

Niektórzy „protestanci” zarzucają mi to, że protestuję przeciwko duchowemu wszeteczeństwu pastorów w Polsce.
Niech sobie zarzucają, ja nie będę zamiatał pod dywan dziadostwa, które serwują nam pastorzy. Takie zamiatanie jest przyzwalaniem na zło.

W 2018 we Wrocławiu odbył się Festiwal Odnowienie, który został organizowany przez:

I Kościół Chrześcijan Baptystów we Wrocławiu
III Kościół Chrześcijan Baptystów we Wrocławiu
Kościół Wolnych Chrześcijan we Wrocławiu
Kościoły zielonoświątkowe
Wspólnoty katolickie.

Polecam wysłuchać fragment tego jak „bohaterowie wiary” modlą się wspólnie z księdzem katolickim: https://www.youtube.com/watch?v=Q_6iNKqy198&t=107m23s

Członek zarządu Kościoła Zielonoświątkowego pastor Arkadiusz Krzywodajć poszedł o krok dalej i na koncercie Opozycja zaśpiewał
„Bogurodzicę”: https://www.youtube.com/watch?time_continue=2&v=MDY_vK7THEY

To jest co prawda inny festiwal, ale nie ma to większego znaczenia. Łączenie się z katolikami, już nie mówiąc o księżach, we wspólnych działaniach ewangelizacyjnych jest duchowym wszeteczeństwem i tacy ludzie powinni być unikani przez biblijnych chrześcijan.

Wystrzegajcie się węży…

Bp Krzysztof Nitkiewicz wygłosił “piękne” ekumeniczne kazanie w cerkwi prawosławnej, w którym zawarł swoje spostrzeżenia:

Za ekumenizm.pl
“Odnosząc się do antyekumenicznych głosów podnoszonych w przestrzeni publicznej, bp Nitkiewicz przestrzegł przed karmieniem złych węży, które kąsają. – Zamiast tego rozmawiajmy, przekonujmy że Chrystus chce ekumenii. Módlmy się za tych, którzy się z nami nie zgadzają”.

Czyli ja (oraz wielu czytelników tego bloga) jesteśmy złymi wężami. A dobrymi barankami są oczywiście biskupi katoliccy oraz ekumeniczni protestanci tacy jak… Ktoś zgadnie?

Oczywiście. Pan Mateusz Wichary. Na nabożeństwie ekumenicznym nie mogło zabraknąć pana Mateusza Wicharego, który tak się wczuł w swoją rolę ekumenisty, że wyklucza ze zborów baptystycznych braci antyekumenistów.

Ekumenizm zawiera jeszcze jedną śmiercionośną ideę. Biskup Nitkiewicz powiedział w swoim “pięknym” kazaniu.

„Papież Franciszek mówi, że największą trucizną ekumenizmu jest prozelityzm”. Prozelityzm w rozumieniu katolickim to po prostu ewangelizacja. Oni nie mają nic przeciwko ewangelizacji Franklina Grahama, bo na spotkaniach z tym baptystycznym kaznodzieją ludzie są kierowani do… wspólnot katolickich. Ale ewangelizacja polegająca na głoszeniu ewangelii oraz kierowaniu do lokalnych wspólnot ewangelicznych jest zdaniem papieża największą trucizną.

Ekumenizm prowadzi więc do duchowej śmierci kościoła, apatii, braku ewangelizacji (po co ewangelizować, jeśli katolicy są naszymi braćmi?), braku rozeznawania. Ci, którzy do tego zachęcają, są ślepymi przewodnikami ślepych.

https://www.ekumenizm.pl/ekumenizm/w-polsce/centralne-nabozenstwo-ekumeniczne-siedlcach-karmic-wezy-dla-prozelityzmu-synkretyzmu/?fbclid=IwAR2Tjvju4I9jgltLQY3JLQwXAUXRKrgMkP7C6yq_0XXQh41Rjy5iJ9zuhAs

 

Dwa kościoły, dwóch wodzów.

Myślę, że Niemcy są doskonałym przykładem tego jak nie należy postępować w polityce oraz jak nie powinien wyglądać kościół.

Jeśli chodzi o politykę, to 20 lipca 1933 r. Hitler zawarł konkordat z Watykanem, który dawał mu gwarancję, że niemieccy katolicy nie utworzą żadnej partii opozycyjnej. Hitlerowi ułatwiło sprawę to, że Kościół katolicki ma scentralizowaną władzę. Wystarczyło dogadać się z papieżem, aby mógł być on pewien, że katolicy mu się nie przeciwstawią. Trudniej było z protestantami – przecież istnieje wiele kościołów. W tym celu Hitler wybrał „biskupa Rzeszy”, który reprezentował kościoły protestanckie w Niemczech. Staną on na czele tzw. Deutscher Evangelischer Kirchenbund, czyli Niemieckiego Aliansu Kościołów Ewangelicznych. W skład tego aliansu wchodziło 29 (później 28) niemieckich denominacji ewangelicznych. Kościoły te musiały okazywać posłuszeństwo Führerowi.

Kościoły protestanckie, które sprzeciwiały się Hitlerowi, podpisały Deklarację z Barmen. Kościoły te odrzuciły hierarchię kościelną na podstawie Ew. Mateusza 20,25-28 oraz uznawały jedynie Jezusa Chrystusa za głowę Kościoła, odrzucając jednego ludzkiego przywódcę. Deklarację tę podpisało 20% niemieckich pastorów.

Obserwując dzisiejszą scenę polityczną i religijną Europy nie da się nie odnieść wrażenia, że to, co nie udało się Hitlerowi wprowadzić siłą, ludzie sami wprowadzili, prawdopodobnie na zlecenie masonerii. Gmach Parlamentu Unii Europejskiej jest wzorowany na obrazie Pietera Bruegla przedstawiającym Wieżę Babel, a zamiast Deutscher Evangelischer Kirchenbund mamy Alians Ewangeliczny, który zarządzany jest przez współpracowników papieży.

Pozostało mi zaapelować do czytelników: budujmy Kościół Wyznający, a nie Alians Kościołów sterowany przez wrogów Chrystusa.

Podziały w kościele

Częstym argumentem katolików na nieprawdziwość protestantyzmu jest to, że jest on podzielony, podczas gdy katolicyzm jest zjednoczony pod papieżem. Jak się okaże w artykule, podziały są czymś koniecznym.

Naiwnością graniczącą z idiotyzmem jest twierdzenie, że wszystkie kościoły protestanckie powinny być w jedności. Najlepiej jest to widoczne na przykładzie nazistowskich Niemiec. Kiedy Hitler doszedł do władzy zrozumiał, że nie uda mu się przekonać do siebie Niemców, jeśli nie będzie głosił chrześcijańsko brzmiących haseł. Udało mu się omamić luterańsko- katolickie Niemcy głosząc, że jest sprzymierzeńcem chrześcijaństwa. Hierarchowie katoliccy oraz pastorzy luterańscy okazali się hipokrytami – ludźmi, którzy z jednej strony deklarowali przynależność do Chrystusa, a z drugiej strony przymykali oczy na bestialskie mordowanie milionów niewinnych ludzi. Ale nie wszyscy.

Już w 1934 r. wielu pastorów luterańskich zorganizowało opozycję wobec prohitlerowskiego Kościoła Rzeszy, był to tzw. Kościół Wyznający. Był to prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa. 700 pastorów z Kościoła Wyznającego zostało uwięzionych. A zagorzały wróg hitleryzmu pastor Dietrich Bonhoeffer został skazany na śmierć na rozkaz samego Hitlera za „osłabienie potencjału wojennego Niemiec”.

Podział w Kościele niemieckim był konieczny, aby wyszło na jaw kto jest kim. Zdrajcy Chrystusa będą szli na kompromis z wrogami Chrystusa. Prawdziwi uczniowie Chrystusa będą kroczyć trudną, mało popularną ścieżką posłuszeństwa Bożym przykazaniom. Hitler to miniaturka Antychrysta. Skoro mu udało się podporządkować kościół w Niemczech, to prawdziwy Antychryst bez problemów podporządkuje sobie większość kościołów na całym świecie.

Zanim powiesz, że ty na pewno jesteś po stronie Chrystusa, to zastanów się jeszcze raz. Miliony Niemców-protestantów także tak uważało w pierwszej połowie XX stulecia, ale się pomylili i utorowali drogę najsłynniejszemu ludobójcy w dziejach świata. Łatwo jest oceniać z perspektywy czasu, ale pod wpływem presji otoczenia człowiek nienawrócony bardzo łatwo ulega większości. Nie ma znaczenia czy to protestant, katolik czy ateista. Dietrich Bonhoeffer wybrał opór wobec fałszywego chrześcijaństwa oraz Hitlera i przypłacił to swoim życiem. Zrobił tak dlatego, że on znał Chrystusa, a nie tylko wiedział o Chrystusie, jak większość pastorów w jego kraju.

Poczet heretyków: TBN Polska

Poczet heretyków: TBN Polska (Andrzej Bajeński, Andrzej Nędzusiak, Marek Kamiński, Krzysztof Rompa)

Dzisiaj będzie o polskim oddziale tak zwanej chrześcijańskiej telewizji TBN.

TBN w Ameryce to istne siedlisko demonów i chyba nikt o zdrowych zmysłach temu nie zaprzeczy. Stałym punktem programowym są tam np. krucjaty słynnego uzdrowiciela Benny Hinna. Działacze polskiego TBN wykazali się jednak odrobiną sprytu i nie znalazłem tego zwodziciela w ramówce TBN. Najwyraźniej działacze polskiego TBN wyżej oceniają inteligencję Polaków.

W TBN Polska raczej nie do pomyślenia są takie skandaliczne teksty, jak wypowiedź założyciela TBN:

„Boże, ogłaszamy śmierć każdemu, kto występuje przeciwko tej stacji telewizyjnej i służbie, która należy do Ciebie. To jest Twoje dzieło, Twoja idea, Twoja własność, Twoje fale dźwiękowe, Twój świat i ogłaszamy śmierć każdej przeszkodzie, która stoi na drodze rozprzestrzenianiu się Bożego głosu na całym świecie. W imię Jezusa, i wszyscy niech powiedzą: Amen!” [Paul Crouch, Praise The Lord, TBN, 7. listopada, 1997]

To dobrze, ale nie zmienia to faktu, że TBN Polska to nie jest telewizja chrześcijańska.

Najpierw jednak zobaczmy kto promuje tę telewizję:
https://drive.google.com/…/0B77uunOcUsTpcnB5eU80TzVPSnM/view

W filmiku widzieliśmy zwierzchnika Kościoła Chrystusowego (Andrzej Bajeński), zwierzchnika Kościoła Bożego w Chrystusie (Andrzej Nędzusiak) oraz biskupa Kościoła Zielonoświątkowego (Marek Kamiński), czyli samą śmietankępastorów kościołów charyzmatycznych w Polsce. Jest to kolejny sprytny chwyt marketingowy – twórcy TBN wybrali grube ryby po to, aby zwierzchnicy największych kościołów charyzmatycznych reklamowali w swoich kościołach markę tej firmy. Prezesem TBN Polska jest pastor Krzysztof Rompa z kościoła Zoe Trójmiasto.

Chcąc zapoznać się z jego nauczeniami wybrałem pierwsze kazanie o chwytliwym tytule „Moc Ducha Świętego, języki, dar języków”, w którym to usłyszałem o bardzo bulwersującym cudzie. Niestety tzw. benny hinnowcy (moje określenie) znani są z tego typu „cudów”. Benny Hinn uszkodził kobietę podczas swoich seansów, że zmarła, a inny „prorok” kręgów neo-charyzmatycznych Bentley Todd zrobił furorę swoim cudem „wybicia zęba swoim butem”. O tym cudzie można poczytać na moim blogu: https://purytanin.wordpress.com/…/bentley-todd-i-great-flo…/

„Cud” o którym wspomina prezes TBN Polska należy do tej samej kategorii „cudów”.

„I kiedy Duch Święty mówi nagle do ciebie: ‘Zrób to’, ty znasz ten głos. Jesteś tak blisko niego, że jest niemożliwe, żebyś pomylił się. To jest na pewno Duch Święty. Smith Wigglesworth robił takie dziwne rzeczy. Dla człowieka, który nie zna Ducha Świętego, to było nienormalne. Przynieśli do niego dzieciątko w zawiniątku – bez kończyn. A on stanął tak przed ludźmi na podium zrobił tak – fu. [Tutaj kaznodzieja pokazał gest kopnięcia piłki]. Dziecko spadło I już miało cztery kończyny”.
https://www.youtube.com/watch?v=kV8aHrcUgpc&t=93m36s

Pastor Krzysztof Rompa występuje w polskim TBN jako ekspert do spraw małżeńskich:

„Życie. Małżeństwo to druga część programu Życie. Dylematy, w którym prowadzący Krzysztof Rompa przybliży wartość pracy nad swoim charakterem, pokaże jak radzić sobie w momentach kryzysu, i co zrobić, aby małżeństwo było silne i stabilne”.

Mam nadzieję, że żaden czytelnik tego artykułu nie wierzy w cudowne kopnięcie kalekiego dziecka, któremu cudownie odrosły kończyny. Nawet dziecko definitywnie stwierdzi, że ten cud był słabą sztuczką.

Ale jednak ludzie wierzą w takie głupoty i klikają na przycisk „WSPIERAM” dla telewizji TBN.

Jedynym wytłumaczeniem jest dla mnie to, co apostoł Paweł zapowiedział o ludziach słuchających łechtania uszu: „I dlatego zsyła Bóg na nich ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu, aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, lecz znaleźli upodobanie w nieprawości”. 2 Tesaloniczan 2,11-12.

Ostrzegłem przed wilkami z TBN i ufam, że słowo to dojdzie do widzów tej telewizji i otworzy im oczy na to, kogo oni słuchają. Jako chrzecijanie mamy obowiązek ostrzegać przed wilkami, a nie tulić swoje ogony. Nie możemy pozwolić nienawróconym hipokrytom na to, by bezkarnie głosili swoje nauki w zborach. Tak, kościoły baptystyczne zapraszają Krzysztofa Rompę, aby głosił w ich zborach. Wilków się nie głaszcze, ale nazywa po imieniu. Pies-strażnik nie otrzyma pochwały od swojego pana, jeśli pozwoli wilkowi na sianie spustoszenia w stadzie. Nie możemy pozwolić, aby wilki siały spustoszenie w polskich zborach. Na koniec zapraszam do obejrzenia filmu o psie-strażniku i wilku.
https://www.youtube.com/watch?v=H7Zywa0Ru8Y

P.S. Jeśli któryś z wymienionych pastorów jest znajomym, przyjacielem, autorytetem kogoś z czytelników, to przykro mi z tego powodu. Niech zmieni mentora.

« Older entries

%d blogerów lubi to: