Największym wrogiem ludzkiej duszy jest przekonanie o własnej sprawiedliwości, które sprawia, że ludzie patrzą na siebie, by się zbawić.
Charles Spurgeon

Reklamy

Wystrzegajcie się węży…

Bp Krzysztof Nitkiewicz wygłosił “piękne” ekumeniczne kazanie w cerkwi prawosławnej, w którym zawarł swoje spostrzeżenia:

Za ekumenizm.pl
“Odnosząc się do antyekumenicznych głosów podnoszonych w przestrzeni publicznej, bp Nitkiewicz przestrzegł przed karmieniem złych węży, które kąsają. – Zamiast tego rozmawiajmy, przekonujmy że Chrystus chce ekumenii. Módlmy się za tych, którzy się z nami nie zgadzają”.

Czyli ja (oraz wielu czytelników tego bloga) jesteśmy złymi wężami. A dobrymi barankami są oczywiście biskupi katoliccy oraz ekumeniczni protestanci tacy jak… Ktoś zgadnie?

Oczywiście. Pan Mateusz Wichary. Na nabożeństwie ekumenicznym nie mogło zabraknąć pana Mateusza Wicharego, który tak się wczuł w swoją rolę ekumenisty, że wyklucza ze zborów baptystycznych braci antyekumenistów.

Ekumenizm zawiera jeszcze jedną śmiercionośną ideę. Biskup Nitkiewicz powiedział w swoim “pięknym” kazaniu.

„Papież Franciszek mówi, że największą trucizną ekumenizmu jest prozelityzm”. Prozelityzm w rozumieniu katolickim to po prostu ewangelizacja. Oni nie mają nic przeciwko ewangelizacji Franklina Grahama, bo na spotkaniach z tym baptystycznym kaznodzieją ludzie są kierowani do… wspólnot katolickich. Ale ewangelizacja polegająca na głoszeniu ewangelii oraz kierowaniu do lokalnych wspólnot ewangelicznych jest zdaniem papieża największą trucizną.

Ekumenizm prowadzi więc do duchowej śmierci kościoła, apatii, braku ewangelizacji (po co ewangelizować, jeśli katolicy są naszymi braćmi?), braku rozeznawania. Ci, którzy do tego zachęcają, są ślepymi przewodnikami ślepych.

https://www.ekumenizm.pl/ekumenizm/w-polsce/centralne-nabozenstwo-ekumeniczne-siedlcach-karmic-wezy-dla-prozelityzmu-synkretyzmu/?fbclid=IwAR2Tjvju4I9jgltLQY3JLQwXAUXRKrgMkP7C6yq_0XXQh41Rjy5iJ9zuhAs

 

Dwa kościoły, dwóch wodzów.

Myślę, że Niemcy są doskonałym przykładem tego jak nie należy postępować w polityce oraz jak nie powinien wyglądać kościół.

Jeśli chodzi o politykę, to 20 lipca 1933 r. Hitler zawarł konkordat z Watykanem, który dawał mu gwarancję, że niemieccy katolicy nie utworzą żadnej partii opozycyjnej. Hitlerowi ułatwiło sprawę to, że Kościół katolicki ma scentralizowaną władzę. Wystarczyło dogadać się z papieżem, aby mógł być on pewien, że katolicy mu się nie przeciwstawią. Trudniej było z protestantami – przecież istnieje wiele kościołów. W tym celu Hitler wybrał „biskupa Rzeszy”, który reprezentował kościoły protestanckie w Niemczech. Staną on na czele tzw. Deutscher Evangelischer Kirchenbund, czyli Niemieckiego Aliansu Kościołów Ewangelicznych. W skład tego aliansu wchodziło 29 (później 28) niemieckich denominacji ewangelicznych. Kościoły te musiały okazywać posłuszeństwo Führerowi.

Kościoły protestanckie, które sprzeciwiały się Hitlerowi, podpisały Deklarację z Barmen. Kościoły te odrzuciły hierarchię kościelną na podstawie Ew. Mateusza 20,25-28 oraz uznawały jedynie Jezusa Chrystusa za głowę Kościoła, odrzucając jednego ludzkiego przywódcę. Deklarację tę podpisało 20% niemieckich pastorów.

Obserwując dzisiejszą scenę polityczną i religijną Europy nie da się nie odnieść wrażenia, że to, co nie udało się Hitlerowi wprowadzić siłą, ludzie sami wprowadzili, prawdopodobnie na zlecenie masonerii. Gmach Parlamentu Unii Europejskiej jest wzorowany na obrazie Pietera Bruegla przedstawiającym Wieżę Babel, a zamiast Deutscher Evangelischer Kirchenbund mamy Alians Ewangeliczny, który zarządzany jest przez współpracowników papieży.

Pozostało mi zaapelować do czytelników: budujmy Kościół Wyznający, a nie Alians Kościołów sterowany przez wrogów Chrystusa.

Podziały w kościele

Częstym argumentem katolików na nieprawdziwość protestantyzmu jest to, że jest on podzielony, podczas gdy katolicyzm jest zjednoczony pod papieżem. Jak się okaże w artykule, podziały są czymś koniecznym.

Naiwnością graniczącą z idiotyzmem jest twierdzenie, że wszystkie kościoły protestanckie powinny być w jedności. Najlepiej jest to widoczne na przykładzie nazistowskich Niemiec. Kiedy Hitler doszedł do władzy zrozumiał, że nie uda mu się przekonać do siebie Niemców, jeśli nie będzie głosił chrześcijańsko brzmiących haseł. Udało mu się omamić luterańsko- katolickie Niemcy głosząc, że jest sprzymierzeńcem chrześcijaństwa. Hierarchowie katoliccy oraz pastorzy luterańscy okazali się hipokrytami – ludźmi, którzy z jednej strony deklarowali przynależność do Chrystusa, a z drugiej strony przymykali oczy na bestialskie mordowanie milionów niewinnych ludzi. Ale nie wszyscy.

Już w 1934 r. wielu pastorów luterańskich zorganizowało opozycję wobec prohitlerowskiego Kościoła Rzeszy, był to tzw. Kościół Wyznający. Był to prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa. 700 pastorów z Kościoła Wyznającego zostało uwięzionych. A zagorzały wróg hitleryzmu pastor Dietrich Bonhoeffer został skazany na śmierć na rozkaz samego Hitlera za „osłabienie potencjału wojennego Niemiec”.

Podział w Kościele niemieckim był konieczny, aby wyszło na jaw kto jest kim. Zdrajcy Chrystusa będą szli na kompromis z wrogami Chrystusa. Prawdziwi uczniowie Chrystusa będą kroczyć trudną, mało popularną ścieżką posłuszeństwa Bożym przykazaniom. Hitler to miniaturka Antychrysta. Skoro mu udało się podporządkować kościół w Niemczech, to prawdziwy Antychryst bez problemów podporządkuje sobie większość kościołów na całym świecie.

Zanim powiesz, że ty na pewno jesteś po stronie Chrystusa, to zastanów się jeszcze raz. Miliony Niemców-protestantów także tak uważało w pierwszej połowie XX stulecia, ale się pomylili i utorowali drogę najsłynniejszemu ludobójcy w dziejach świata. Łatwo jest oceniać z perspektywy czasu, ale pod wpływem presji otoczenia człowiek nienawrócony bardzo łatwo ulega większości. Nie ma znaczenia czy to protestant, katolik czy ateista. Dietrich Bonhoeffer wybrał opór wobec fałszywego chrześcijaństwa oraz Hitlera i przypłacił to swoim życiem. Zrobił tak dlatego, że on znał Chrystusa, a nie tylko wiedział o Chrystusie, jak większość pastorów w jego kraju.

Poczet heretyków: TBN Polska

Poczet heretyków: TBN Polska (Andrzej Bajeński, Andrzej Nędzusiak, Marek Kamiński, Krzysztof Rompa)

Dzisiaj będzie o polskim oddziale tak zwanej chrześcijańskiej telewizji TBN.

TBN w Ameryce to istne siedlisko demonów i chyba nikt o zdrowych zmysłach temu nie zaprzeczy. Stałym punktem programowym są tam np. krucjaty słynnego uzdrowiciela Benny Hinna. Działacze polskiego TBN wykazali się jednak odrobiną sprytu i nie znalazłem tego zwodziciela w ramówce TBN. Najwyraźniej działacze polskiego TBN wyżej oceniają inteligencję Polaków.

W TBN Polska raczej nie do pomyślenia są takie skandaliczne teksty, jak wypowiedź założyciela TBN:

„Boże, ogłaszamy śmierć każdemu, kto występuje przeciwko tej stacji telewizyjnej i służbie, która należy do Ciebie. To jest Twoje dzieło, Twoja idea, Twoja własność, Twoje fale dźwiękowe, Twój świat i ogłaszamy śmierć każdej przeszkodzie, która stoi na drodze rozprzestrzenianiu się Bożego głosu na całym świecie. W imię Jezusa, i wszyscy niech powiedzą: Amen!” [Paul Crouch, Praise The Lord, TBN, 7. listopada, 1997]

To dobrze, ale nie zmienia to faktu, że TBN Polska to nie jest telewizja chrześcijańska.

Najpierw jednak zobaczmy kto promuje tę telewizję:
https://drive.google.com/…/0B77uunOcUsTpcnB5eU80TzVPSnM/view

W filmiku widzieliśmy zwierzchnika Kościoła Chrystusowego (Andrzej Bajeński), zwierzchnika Kościoła Bożego w Chrystusie (Andrzej Nędzusiak) oraz biskupa Kościoła Zielonoświątkowego (Marek Kamiński), czyli samą śmietankępastorów kościołów charyzmatycznych w Polsce. Jest to kolejny sprytny chwyt marketingowy – twórcy TBN wybrali grube ryby po to, aby zwierzchnicy największych kościołów charyzmatycznych reklamowali w swoich kościołach markę tej firmy. Prezesem TBN Polska jest pastor Krzysztof Rompa z kościoła Zoe Trójmiasto.

Chcąc zapoznać się z jego nauczeniami wybrałem pierwsze kazanie o chwytliwym tytule „Moc Ducha Świętego, języki, dar języków”, w którym to usłyszałem o bardzo bulwersującym cudzie. Niestety tzw. benny hinnowcy (moje określenie) znani są z tego typu „cudów”. Benny Hinn uszkodził kobietę podczas swoich seansów, że zmarła, a inny „prorok” kręgów neo-charyzmatycznych Bentley Todd zrobił furorę swoim cudem „wybicia zęba swoim butem”. O tym cudzie można poczytać na moim blogu: https://purytanin.wordpress.com/…/bentley-todd-i-great-flo…/

„Cud” o którym wspomina prezes TBN Polska należy do tej samej kategorii „cudów”.

„I kiedy Duch Święty mówi nagle do ciebie: ‘Zrób to’, ty znasz ten głos. Jesteś tak blisko niego, że jest niemożliwe, żebyś pomylił się. To jest na pewno Duch Święty. Smith Wigglesworth robił takie dziwne rzeczy. Dla człowieka, który nie zna Ducha Świętego, to było nienormalne. Przynieśli do niego dzieciątko w zawiniątku – bez kończyn. A on stanął tak przed ludźmi na podium zrobił tak – fu. [Tutaj kaznodzieja pokazał gest kopnięcia piłki]. Dziecko spadło I już miało cztery kończyny”.
https://www.youtube.com/watch?v=kV8aHrcUgpc&t=93m36s

Pastor Krzysztof Rompa występuje w polskim TBN jako ekspert do spraw małżeńskich:

„Życie. Małżeństwo to druga część programu Życie. Dylematy, w którym prowadzący Krzysztof Rompa przybliży wartość pracy nad swoim charakterem, pokaże jak radzić sobie w momentach kryzysu, i co zrobić, aby małżeństwo było silne i stabilne”.

Mam nadzieję, że żaden czytelnik tego artykułu nie wierzy w cudowne kopnięcie kalekiego dziecka, któremu cudownie odrosły kończyny. Nawet dziecko definitywnie stwierdzi, że ten cud był słabą sztuczką.

Ale jednak ludzie wierzą w takie głupoty i klikają na przycisk „WSPIERAM” dla telewizji TBN.

Jedynym wytłumaczeniem jest dla mnie to, co apostoł Paweł zapowiedział o ludziach słuchających łechtania uszu: „I dlatego zsyła Bóg na nich ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu, aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, lecz znaleźli upodobanie w nieprawości”. 2 Tesaloniczan 2,11-12.

Ostrzegłem przed wilkami z TBN i ufam, że słowo to dojdzie do widzów tej telewizji i otworzy im oczy na to, kogo oni słuchają. Jako chrzecijanie mamy obowiązek ostrzegać przed wilkami, a nie tulić swoje ogony. Nie możemy pozwolić nienawróconym hipokrytom na to, by bezkarnie głosili swoje nauki w zborach. Tak, kościoły baptystyczne zapraszają Krzysztofa Rompę, aby głosił w ich zborach. Wilków się nie głaszcze, ale nazywa po imieniu. Pies-strażnik nie otrzyma pochwały od swojego pana, jeśli pozwoli wilkowi na sianie spustoszenia w stadzie. Nie możemy pozwolić, aby wilki siały spustoszenie w polskich zborach. Na koniec zapraszam do obejrzenia filmu o psie-strażniku i wilku.
https://www.youtube.com/watch?v=H7Zywa0Ru8Y

P.S. Jeśli któryś z wymienionych pastorów jest znajomym, przyjacielem, autorytetem kogoś z czytelników, to przykro mi z tego powodu. Niech zmieni mentora.

Logika ekumenistów

Jest mi niezmiernie miło, że moje artykuły czytane są przez największe sławy wśród pastorów, a nawet zostałem zaszczycony wpisem na swojej stronie fejsbukowej przez samego księdza Mateusza Wicharego (artykuł z 22 października). Mam pytanie: Jak to jest zasypiać z myślą, że pomagasz Kościołowi katolickiemu? Czy nie jest ci wstyd, że współpracując z księżmi katolickimi prowadzisz na potępienie wielu katolików zamiast wyprowadzać ich z błędu katolicyzmu? Co zrobiłeś, aby wyprowadzić Kościół Chrześcijan Baptystów z ekumenizmu z Kościołem katolickim? A może to ty jesteś głównym inicjatorem tego projektu wspólnych modłów razem z księżmi?

Ja jestem zwykłym robaczkiem, więc posłużę się wypowiedziami niekwestionowanego autorytetu baptystycznego, Charlesa Spurgeona.

Charles Spurgeon w takich słowach opisał ekumenistów z Kościołem rzymskim:

„Religia Rzymu jest esencją kłamstw oraz kwintesencją bluźnierstwa – a jednak fascynuje ona pewną grupę protestantów, o których można prawdziwie powiedzieć, że otrzymali „skuteczną moc obłędu, aby kłamstwu wierzyli, aby byli potępieni”.

pablo (2)

 

To teraz zobaczmy jak te słowa mają się do współczesnych ekumenistów.

Rick Warren, autor bestsellerowej książki „Życie świadome celu”:

„Tutaj, w hrabstwie Orange był taki napis – i go uwielbiam. Mówił on: „Jeśli kochasz Papieża Franciszka, pokochasz też Jezusa”.

Billy Graham, przewodniczący Konwencji Południowych Baptystów w USA:

Na pytanie: „Nie ma w twojej głowie wątpliwości, że jest on teraz z Bogiem?”
„O, nie. Mogę mieć wątpliwości co mnie samego, ale nie co do Kardynała Wojtyły – Papieża. Myślę, że jest teraz z Panem, bo on wierzył. Wierzył w Krzyż. Na tym się skupiał przez całą swoją służbę – na krzyżu. Nie ma znaczenia czy mówimy o osobistych sprawach czy o problemach etycznych – on zawsze czuł, że krzyż i zmartwychwstanie są odpowiedzią na wszystkie nasze problemy. Był on silnym wierzącym”.
Mateusz Wichary, prezbiter naczelny Kościoła Chrześcijan Baptystów w RP oraz przewodniczący Aliansu Ewangelicznego w RP:

„Uważam jednak, że jako protestanci nie powinniśmy odmawiać Bogu prawa powołania autentycznie gorliwego chrześcijanina na zwierzchnika kościoła rzymskokatolickiego. Ze swojej strony życzę papieżowi Franciszkowi błogosławieństwa pokory i mądrości, o które jak widać ze świadectw gorliwie prosi, i to również chrześcijan ewangelicznych, aby z Bożą pomocą i dla Bożej chwały potrafił swój kościół, targany tak wieloma sprzecznymi tendencjami, nasączać Chrystusem i prawdą Bożą, i przez to budować Królestwo Boże”.

Wcześniej w artykule ksiądz Wichary zastrzegł sobie, że być może chrześcijańska postawa papieża to tylko pozory. Nie zmienia to faktu, że zasiał w głowach czytelników ideę – papież to nasz przyjaciel, a wiele wskazuje na to, że to nasz brat w Chrystusie.

Logika ekumenistów jest taka: w Kościele katolickim są nawróceni księża (łącznie z samym papieżem). Nawrócili oni w swoich głowach miliard katolików bez wychodzenia z domu! To się nazywa sukces. Co na taką niepoczytalną ideę odpowiedziałby książę (nie mylić z księdzem) kaznodziejów Charles Spurgeon?

„Nie możemy mieć rozejmu ani traktatu z Rzymską religią. Wojna! Wojna! Wojna z nią! Nie może być pokoju. Ona nie może mieć pokoju z nami, my nie możemy mieć pokoju z nią. Ona nienawidzi prawdziwego Kościoła, my możemy powiedzieć, że ta nienawiść jest odwzajemniona. Nie położymy ręki na jej księży, nie dotkniemy nawet włosa ich głów. Niech będą wolni. Ale będziemy dążyć do tego by zniszczyć ich doktrynę z powierzchni ziemi, ponieważ jest to doktryna demonów. O Boże, spraw by przepadł Kościół rzymskokatolicki i został pochłonięty w ogniu”.

A ekumenistom szczerze życzę opamiętania, wyjścia z Rady Ekumenicznej i zaprzestania siania podziałów i zgorszenia wśród kościołów protestanckich

Kompromis z wrogami Chrystusa

W sierpniu 2018 odbyło się nabożeństwo ekumeniczne zatytułowane „Europa ludzi wolnych. Inspirująca moc chrześcijaństwa”. W tym duchowym nierządzie wziął udział prezbiter naczelny Kościoła Chrześcijan Baptystów oraz przewodniczący Aliansu Ewangelicznego w RP Mateusz Wichary.

https://www.youtube.com/watch?v=Im9U9-8nrvg&t=21m40s

Ksiądz Wichary (naprawdę sam nadał sobie ten tytuł) w swoim artykule „Ekumeniczny potencjał doświadczenia nawrócenia” nawołuje do jedności z dostojnikami Kościoła katolickiego.

„Nabierzemy do siebie zaufania. Zaczniemy rozmawiać o naszej pracy, o tym, co nam idzie, a co nie. I być może w takiej dobrej atmosferze będziemy w stanie budować owe systemy znacznie bardziej do siebie podobne, bardziej skuteczne, nawzajem zachęcając się do pracy. A może nawet kiedyś zupełnie dobrowolnie uznamy, że warto gdzieniegdzie je ze sobą połączyć?
Dom rozdwojony nie ostoi się (Mt 12, 25). Królestwo Boże nadeszło (Mt 12, 28). Pijmy wodę z tego samego źródła i nie bójmy się z siebie cieszyć, jeśli się przy tym spotkamy”.

Myślę, że czytelnicy mojego bloga doskonale rozumieją kim jest ten ksiądz podający się za baptystę. Łączenie Ewangelii z katolicyzmem to zwodzenie. Człowiek ten zwodzi baptystów w Polsce i nadszedł czas, aby powiedzieć „dość panowania pastorka-dyktatorka”. Trzeba mu powiedzieć „Żegnaj wilku” albo zmienić kościół, na taki, który nie będzie podlegał temu człowiekowi.

Zakończę cytując sławnego kaznodzieję Charlesa Spurgeona:

„Ci, którzy idą na kompromis z wrogami Chrystusa, mogą zostać do nich zaliczeni”.

my_tweet

Poczet heretyków: Alians Ewangeliczny

Poczet heretyków: Alians Ewangeliczny

Pisząc ten post NIE mówię, że wszystkie kościoły, które zostały przyłączone do Aliansu Ewangelicznego są heretyckie. Pisząc ten post chcę pokazać, że Alians Ewangeliczny jest zarządzany przez zwodzicieli, wilków w owczych skórach, kłamców i tchórzy, którzy nawet nie odpisują na maile.

W 2016 r. napisałem maila do Aliansu Ewangelicznego, który pozostał bez odpowiedzi. Skoro ludzi ci są fałszywymi braćmi, to po to tam pozostawać? Proszę wszystkich braci należących do kościołów należących do Aliansu Ewangelicznego do zabiegania o to, aby ich lokalne zbory zostały uwolnione od tego siedliska demonów. Oto dowód, że to co mówię, to prawda.

Zachęcam braci i siostry do udostępnianie tego posta, aby chrześcijanie w Polsce dowiedzieli się jak „biblijną” organizacją jest Alians Ewangeliczny, do którego należy większość kościołów ewangelicznych w Polsce.

Przemilczany List do Aliansu Ewangelicznego

Dzień dobry,
List ten piszę na temat wydarzeń, które znajdują się w aktualnościach na stronie Aliansu Ewangelicznego w RP. Aktualność z dnia 14 Stycznia 2016 jest zapowiedzią Konferencji Zwycięstwa, która odbyła się 26-27 lutego 2016 r. w Dąbrowie Górniczej z udziałem Henry’ego Madavy. Pastor ten występował również w innych miejscach w Polsce, np. W Kościele Nowe Pokolenie w Będzinie. Jestem chrześcijaninem ewangelicznym i wierzę, że Bóg może dokonywać cudów. Jednak pastor Madava tak bardzo pogrążył się w swoim oszustwie, że aprobował on człowieka, który przyszedł do niego twierdząc, że podczas modlitwy wstawienniczej z jego ciała cudownie zniknął rozrusznik serca. Madava jest współpracownikiem Benny Hinna, który jest jednoznacznie uznany za heretyka i oszusta przez społeczność chrześcijan na całym świecie. Jego nauki są nie tylko fałszywe, ale wręcz niebezpieczne dla zdrowia i życia ludzi. Podczas jednej z jego krucjat w 1986 r. mężczyzna upadł na leżącą kobietę łamiąc biodro kobiety. Starsza kobieta zmarła w wyniku komplikacji. Dlatego proszę Państwa o wyjaśnienie dlaczego Alians Ewangeliczny, którego celem statutowym jest troska o „jedność duchową, chrześcijańskie współdziałanie i wspólne świadectwo” umieszcza na swojej stronie wydarzenia, które burzą jedność duchową i wydają bardzo złe świadectwo o ewangelicznym chrześcijaństwie w Polsce.

Poniżej zamieszczam link z cudem zniknięcia rozrusznika serca oraz dane dotyczące sprawy sądowej wystosowanej przeciwko Benny Hinnowi w związku ze śmiercią osoby pokrzywdzonej podczas spotkania uzdrowieńczego w USA.
https://www.facebook.com/NowePokolenieBedzin/
National &International Religion Report, September 21, 1987

Zagraniczna pomoc

W 2018 roku Polska osiągnęła 33 miejsce na świecie pod względem rozwoju społecznego. Wyprzedzamy bogaty kraj, jakim jest Katar o cztery miejsca, a Portugalię o 8 miejsc. Nie jesteśmy ubogim krajem. Zaliczamy się do krajów bardzo wysoko rozwiniętych. A jednak ciągle czerpiemy wsparcie zza granicy. Dam przykład.

Będąc w 2014 r. w jednym ze zborów Kościoła Ewangelicznych Chrześcijan otrzymałem 24-stronicowy kalendarz „wyhacz! czasograniacz” wydrukowany i redagowany w Niemczech. Kalendarz ten jest wykonany bardzo profesjonalnie, na papierze o bardzo wysokiej jakości. Cóż więc złego w tym, że nasi niemieccy przyjaciele postanowili podarować zborom ładne kalendarze, w których można przeczytać jakiś werset z Biblii? Diabeł, jak zawsze, tkwi w szczególe. Kalendarz ten zawiera reklamy, w tym bardzo duże, wspólnot katolickich. W samym środku kalendarza znajduje się reklama o treści: Ruch Światło – Życie. Modlitwa, przyjaźń, życie, spotkanie, przygoda.

No i masz babo placek. Ładny kalendarz promuje w rzeczywistości Kościół katolicki. Czy nie na dokładnie tym samym polega idea konia trojańskiego?

A odnośnie pieniędzy – czy nie lepiej przesyłać pieniądze krajom mniej rozwiniętym niż Polska? Czy naprawdę jesteśmy na tyle biedni, że potrzebujemy pomocy w postaci kalendarzy z Niemiec?

Dochodzą do mnie inne informacje o tym, co dzieje się w misjach w Polsce finansowanych przez inne zagraniczne organizacje. Najwybitniejszym tego przykładem jest ekumeniczny Alians Ewangeliczny, ale są też inne, mniej szkodliwe, ale również kontrowersyjne.

Czy jako Polacy nie możemy sami zaoszczędzić na tyle pieniędzy, aby sami się utrzymywać? Uważam, że możemy, a nawet powinniśmy wspierać inne, bardziej ubogie kraje w pracy misyjnej.

Jesteśmy w fazie niemowlaka, który ciągle domaga się więcej mleka. Czas dorosnąć, polski kościele. Dopóki będziesz polegać na zagranicznej pomocy, dopóty nie będziesz się prawidłowo rozwijać.

Poczet heretyków – Jerzy Przeradowski

Poczet heretyków – Jerzy Przeradowski.

W dzisiejszym artykule omówię heretyka Jerzego Przeradowskiego. Misją tego człowieka jest nawrócenie wszystkich zborów protestanckich na przyjęcie charyzmanii. W tym celu organizuje on Marsz dla Jezusa w wielu miastach w Polsce, naucza mówić bełkotem, czyli tzw. językami, prorokować oraz uzdrawiać. Jest on również obecny na wszelkich inicjatywach Aliansu Ewangelicznego i innych organizacji, takich jak np. najnowszy projekt o nazwie „Ewangeliczna Polska”. Jest on niebywale ucieszony, gdy widzi jak katolicy przyjmują charyzmanię i od razu uznaje ich za swoich braci, gdy tylko tacy katolicy zaczynają bełkotać przejawiając tzw. dar języków.

Przeradowski wierzy (lub tylko udaje, że wierzy – to bez większego znaczenia) w kompletne brednie wyssane z palca. Na fejsbukowej stronie swojego zboru umieścił on np. cud spadających klejnotów podczas spotkania uzdrowieńczego. Z sufitu zaczęły spadać drogie kamienie. To nie jest żadna przenośnia. Nie powinno to nikogo dziwić, bo w kręgach charyzmaniackich panuje nauka o złotym pyle. Tzn. kiedy ludzie się modlą podczas spotkania uzdrowieńczego, na ich twarze spada pył złotego koloru. Gdy zapytałem uczestniczkę takich spotkań, czy starała się zbadać czym ten pył był, odpowiedziała, że jakżeż śmiem w ogóle kwestionować ewidentny cud na spotkaniu uzdrowieńczym? Tutaj już wkraczamy w obszary absurdu graniczących z szaleństwem.

Przeradowski jest wielkim zwolennikiem Benny Hinna, który rzekomo uzdrawia tysiące ludzi za jednym zamachnięciem marynarki. Charyzmaniacy są ludźmi wybitnie naiwnymi i są oni w stanie uwierzyć w każdą, dosłownie każdą brednię.

Jakiś czas temu przeczytałem na stronie Aliansu Ewangelicznego reklamę jakiegoś czarnoskórego uzdrowiciela. Na jednym ze spotkań uzdrowieńczych z udziałem tego uzdrowiciela jednemu starszemu panu dosłownie znikł rozrusznik serca. Tak – przyrząd medyczny rzekomo wyparował. Pozwolę sobie pozostawić to bez komentarza.

Na filmie na Youtube Marsz dla Jezusa 2017 – Warszawa – reportaż można zobaczyć jak Przeradowski z innym zwodzicielem z Kanady, Arturem Pawłowskim pochwalają pomysł, aby księża katoliccy byli obecni na ich marszach i nie widzą problemu w tym jak księża przemawiają, że Jezus przyszedł by łączyć, nie dzielić.

Jezus łączy, ale ludzi, którzy skupiają się wokół prawdy o Nim, a nie jeśli ludzie skupiają się wokół cudów czy Jezusa eucharystycznego, który jest innym Jezusem. Ludzie ci nie znają prawdziwego Jezusa. Głoszą o Nim prawdopodobnie z chęci zysków lub z chęci panowania nad ludźmi, ale na pewno nie z powodu miłości do prawdziwego Boga, bo Go nie znają. Są oszustami, wilkami w owczych skórach i ludźmi, których należy unikać szerokim łukiem. Mnie udało się ich poznać i rozmawiać z nimi osobiście. Wiem z pierwszej ręki kim są i komu służą. Apeluję o zaniechanie jakiejkolwiek współpracy z tymi ludźmi, bo nie służą oni Bogu, lecz swoim brzuchom.

10 oznak kultycznego kościoła

10 oznak kultycznego kościoła
Brian Chilton
Niestety kultycznych kościołów jest bardzo wiele. Ostatniej nocy pastor z Filipin mówił na temat poszczególnych kultów w jego kraju. Wspomniał, że pewien kult nie pozwalał swoim członkom na otwieranie Biblii, ponieważ wszystko miało być interpretowane przez liderów.
Takie kościoły określane są jako kultyczne kościoły, w przeciwieństwie do autentycznych kościołów. Autentyczne kościoły są ciałem Chrystusa. Są zgromadzeniami ochrzczonych wierzących, którzy w pełni wprowadzają zasady biblijne i mają wolność by wzrastać i rozwijać swoją relację z Chrystusem.
Kultyczne kościoły są zaprzeczeniem autentycznego kościoła. Kultyczne kościoły prowadzone są przez władzę i drakońską kontrolę swoich członków. Kultyczne kościoły różnią się od kultów tym, że ich teologia może być bliska ortodoksyjnej (właściwe wierzenia) – jednakże po głębszej analizie okazuje się, że większość kultycznych kościołów stoi na granicy herezji. Kulty natomiast są całkowicie odseparowane od chrześcijańskiej ortodoksji w swoich wierzeniach. Niemniej jednak kultyczne kościoły nie są autentycznymi kościołami z powodu wątpliwej ortopraksji (właściwej praktyki). Ich postępowanie nie reprezentuje pełnych miłości nakazów znajdujących się w Bożym Słowie. Skąd więc można wiedzieć czy dany kościół posiada cechy charakterystyczne dla kultycznego kościoła? Rozważmy 10 następujących oznak kultycznych kościołów.
Nie przywiązuje się uwagi do biblijnej ortodoksji
Większość kultycznych kościołów jest tylko o krok od bycia pełnymi kultami. Biblijna doktryna i teologia są usuwane na rzecz wysokiego poziomu emocjonalizmu. Chociaż emocjonalizm nie jest zły sam w sobie, to brak integralnego podejścia do Biblii przeradza się we wręcz dziwaczne praktyki. Ortodoksja wpływa na zachowanie podczas nabożeństwa. W autentycznych kościołach ortodoksja jest zarówno nauczana jak i praktykowana.
.
Osobiste interpretacje są traktowane na równi lub ponad prawdą biblijną
Ostatnio przeprowadziłem wywiad z ekspertem zajmującym się kultami, Michaelem Boehmem. Boehm zauważył, że wielu z wyszkolonych liderów kultów potrafi związać większość chrześcijan poprzez manipulowanie wersetami z Biblii. Kulty i ich liderzy będą tworzyć znaczenia tekstów biblijnych, które nie istnieją. Dlatego interpretacja lidera ma tę samą lub większą wagę niż jasne nauki biblijne. W autentycznych kościołach biblijna prawda otrzymuje większą wagę niż osobiste opinie.
.
Wzrost intelektualny jest utrudniany
W kultycznych kościołach intelekt jest odstawiany na półkę. Członków zniechęca się do nauki filozofii, historii, nauk ścisłych, teologii systematycznej lub czegokolwiek, czego lider/liderzy nie zna/znają. Wiele takiego antyintelektualizmu bierze się z tego, że lider czuje się zagrożony informacją, która wykazałaby potencjalną słabość w jego filozofii lub teologii. Lider kultu stara się utrzymać dominującą postawę, aby pokazać swoją rzekomą intelektualną i/lub duchową wyższość. W autentycznych kościołach wszyscy członkowie zachęcani są do duchowego, emocjonalnego i intelektualnego wzrostu.
.
Członkom nie pozwala się zadawać pytań odnośnie liderów
W kultycznych kościołach pytania są potępiane. Najprawdopodobniej kultyczni liderzy nie chcą ujawniać jakichkolwiek swoich słabości. Dlatego pytania są ograniczane i ukazywane jako grzech. Lider może twierdzić, że kwestionowanie jego lub jej integralności jest tym samym co kwestionowanie Boga, ponieważ kultyczny lider przybrał urojoną, podobną boskiej godność. W autentycznych kościołach pytania są środkiem służącym wzrastaniu. Lider i przewodzenie są transparentne. Ludzie, którzy nie mają nic do ukrycia, są transparentni.
.
Tradycje są zrównane z przykazaniami
Podczas gdy wszystkie kościoły posiadają swoje tradycje, kultyczne kościoły wynoszą tradycje do poziomu Dziesięciu Przykazań. Jezus zwalczał faryzeuszy w tej kwestii. Tak oto Jezus odniósł się do pytania faryzeuszy dotyczącego ich tradycji:
Mat. 15:5-9 „A wy powiadacie: Ktokolwiek by rzekł ojcu lub matce: To, co się ode mnie jako pomoc należy, jest darem na ofiarę, nie musi czcić ani ojca swego, ani matki swojej; tak to unieważniliście słowo Boże przez naukę swoją. Obłudnicy! Dobrze prorokował o was Izajasz w słowach: Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie. Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkim”.
W przeciwieństwie do tego autentyczne kościoły – które mają swoje ulubione tradycje – będą mieć biblijne przykazania ponad swoimi osobistymi pragnieniami. Nie oznacza to, że zmiana tradycji jest czymś łatwym. Ale jeśli zgromadzenie ustanawia nadmierny i surowy zbiór tradycji, które są wymagane, aby móc uczęszczać do ich kościoła, to bardzo możliwe, że zgromadzenie to skłania się ku kultycznemu kodeksowi postępowania.
.
Od członków wymaga się przestrzegania surowych, legalistycznych zasad
Szósta oznaka wypływa z piątej. Od członków wymaga się przestrzegania surowego zestawu zasad. W miejscach takich jak Word of Faith Fellowship liderzy determinują gdzie członkowie mogą żyć, a nawet to jak blisko mąż może żyć ze swoją żoną. Autentyczne kościoły nie robią tego. Autentyczne, skupione na Biblii kościoły będą zachęcać członków do życia świętym stylem życia, które opiera się na etyce biblijnej. Tacy liderzy są świadomi tego, że ludzie mają wolność by podejmować swoje decyzje i nie mają dyktatorskiej postawy
1 Piotra 5:1-5 1 Starszych, którzy są wśród was, proszę jako również starszy i świadek cierpień Chrystusa oraz uczestnik chwały, która ma się objawić: 2 Paście stado Boga, które jest wśród was, doglądając go nie z przymusu, ale dobrowolnie, nie dla brudnego zysku, ale z ochotą; 3 I nie jak ci, którzy panują nad dziedzictwem Pana, lecz jako wzór dla stada.4 A gdy się objawi Najwyższy Pasterz, otrzymacie niewiędnącą koronę chwały. 5 Podobnie młodsi, bądźcie poddani starszym. Wszyscy zaś wobec siebie bądźcie poddani. Przyobleczcie się w pokorę, gdyż Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje.
.
Ludzie spoza kościoła postrzegani są ze sceptycyzmem, unika się ewangelizacji
Siódma, ósma i dziewiąta oznaka uzupełniają się nawzajem. Ponieważ kultyczni liderzy chcą mieć całkowitą kontrolę nad swoimi członkami, ludzie z zewnątrz traktowani są z wielkim sceptycyzmem. Kultyczne kościoły nie są oddane Wielkiemu Posłannictwu. Ewangelizacja jest unikana. Kultyczne kościoły są oddane władzy i kontroli. Autentyczne kościoły oddane są ewangelii. Autentyczni chrześcijańscy liderzy mają pasję, by widzieć dusze przychodzące do Chrystusa. Dlatego zdrowe kościoły są kościołami, które są na misji.
.
Trudno odejść od kościoła i może się to wiązać z groźbami
Ponieważ w kultycznych kościołach panuje władza i kontrola, kultyczni liderzy robią wszystko co mogą, aby trzymać swoich członków pod kontrolą. Dlatego, jeśli ktoś chce odejść z kościoła, lider (liderzy) będą emocjonalnie, duchowo, finansowo lub nawet fizycznie grozić swoim członkom. Całkowicie inaczej rzecz ma się z autentycznymi kościołami. Tam panuje przekonanie, że ich służba może nie odpowiadać wszystkim. Dlatego, chociaż autentyczne kościoły będą chciały zatrzymać swoich członków, nigdy nie posuną się do stosowania gróźb. Pamiętaj, że Jezus pozwolił Judaszowi zdradzić go, całkowicie wiedząc co było w jego planach.
.
Kultyczne kościoły są nieprzejrzyste
Mocnym znakiem w spektrum autentyczności jest przejrzystość. Autentyczne kościoły są przejrzyste, bo nie mają nic do ukrycia. Zawiera to każdy aspekt służby, łącznie ze sprawami finansowymi. Kultyczne kościoły prawie zawsze są nieprzejrzyste i tajemnicze. Kultyczni liderzy nie chcą, aby ogół społeczeństwa wiedział co robią. Im bardziej tajemniczy jest dany ruch, tym bardziej jest to niepokojące. Jezus nauczał publicznie, publicznie dokonywał cudów, został publicznie ukrzyżowany, publicznie zmartwychwstał, był widziany publicznie po swoim zmartwychwstaniu oraz publicznie wstąpił do nieba.
.
Kościół pragnie, aby jego członkowie stali się bardziej jak jego liderzy niż jak Chrystus
Ostatnią oznaką kultycznego kościoła jest to w jaki sposób podchodzi on do ostatecznego celu. Czego pragną liderzy? Kultyczni liderzy chcą, aby ich członkowie stawali się jak oni sami. Autentyczne kościoły pragną, by ludzie stawali się podobni Jezusowi. Jeśli Chrystus jest Synem Bożym, to jest on doskonałym przykładem do naśladowania. Kiedy liderzy stają się kultyczni, to pragną oni, aby ludzie stawali się jak oni, aby mogli lepiej ich kontrolować i mieć nad nimi większą władzę. Używa się środków przymusu i manipulacji. Jezus, z drugiej strony, pozwala ludziom, by przychodzili oni z pełną świadomością tego, czego od nich oczekuje. Jezus ostrzegł ludzi, którzy nadużywali swojej władzy, mówiąc do nich:
Mat. 23:15 „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że obchodzicie morze i ląd, aby pozyskać jednego współwyznawcę, a gdy nim zostanie, czynicie go synem piekła dwakroć gorszym niż wy sami”
.
Konkluzja
Ten artykuł nie jest atakiem na kościół. Kościół jest błogosławieństwem. Wiele dobrych, biblijnych kościołów ma się dobrze. Każdy musi odnaleźć miejsce, gdzie będzie mógł uczęszczać, wzrastać, rozwijać się i służyć. Musimy jednak rozumieć, że jest wiele miejsc, które uchodzą za kościoły, ale nie posiadają one cech, które przynoszą chwałę Panu. W księdze Objawienia Jezus zwrócił się do siedmiu kościołów (Obj. 2-3). Niektóre z tych kościołów były dobre, jak np. kościół w Filadelfii. Inne były złe, jak np. w Laodycei. Niektóre miejsca, która uchodzą za kościoły, są bardziej kultem niż chrześcijańską społecznością. Bądź ostrożny! Jezus ostrzega, że nie powinniśmy wierzyć „każdemu duchowi […], lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat” (1 Jana 4:1). Modlę się o to, aby wiele biblijnych kościołów mogło wzrastać i rozszerzać się, a kultyczne kościoły kurczyły się i zanikały. Jeśli jesteś w kultycznym kościele, to dla własnego dobra oraz dla dobra tych, których kochasz, opuść do miejsce! Znajdź dobry, biblijny kościół w swojej okolicy. Dobra rodzina kościelna jest wielkim błogosławieństwem i warto takiej poszukać.
Brian Chilton (c) WSPA News 7 wspa.com

« Older entries

%d blogerów lubi to: