Największym wrogiem ludzkiej duszy jest przekonanie o własnej sprawiedliwości, które sprawia, że ludzie patrzą na siebie, by się zbawić.
Charles Spurgeon

Nigdy, nie nigdy, nie nigdy – Charles Spurgeon

Tekst kazania można znaleźć po zalogowaniu się na Facebooka: https://www.facebook.com/spurgeonpopolsku/posts/847777822055758

Ray Comfort pomógł wilkom?

Ray Comfort pomógł wilkom?

Nie ma nic bardziej niebezpiecznego niż koń trojański w Kościele. Spotkałem się z poglądami, że “powinniśmy zająć się ewangelizacją”, a nie “wyszukiwaniem zwiedzeń” w Kościele. Rzekomo poszukiwacze zwiedzeń nie kierują się miłością osądzając „braci o nieco innych poglądach”. Ta historia pokazuje, że jest całkowicie odwrotnie. 16 czerwca 2009 Chrześcijańska Telewizja Internetowa CHNTV chciała sobie zrobić reklamę na forum Protestanci.info. Odpowiedziałem jasno i wyraźnie: „Jest to antychrześcijańska telewizja”. CHNTV nie dawała za wygraną i kłamliwie argumentowała, że w tej telewizji jest „baptystyczny program jak „The way of the Master” w którym prowadzący programu obalają coś takiego jak ewangelia sukcesu”. The way of The Master rzeczywiście był jednym z haczyków w tej telewizji, ale Ray Comfort (który jest prowadzącym WOTM (The way of the Master) wcale tam nie obalał herezji Ewangelii Sukcesu, a głosił zwykłe przesłanie ewangeliczne. Ale dlaczego ewangeliści sukcesu tak upodobali sobie właśnie Raya Comforta, a nie np. Johna MacArthura albo Paula Washera czy innego dobrego ewangelistę? Otóż dlatego, że Ray Comfort nie jest groźny, to znaczy nie zajmuje się apologetyką chrześcijańską i „nie wyszukuje zwiedzeń”. Dlatego wrogowie Kościoła wykorzystują jego naiwność, aby reklamować swoje zwodzicielskie programy telewizyjne.

Ray Comfort jest oczywiście bratem w Chrystusie. Lubię jego programy. Robi świetną robotę informując ludzi o tym czym tak naprawdę jest aborcja i ucząc ewangelizować. Ale to nie znaczy, że jest rozważny w takich kwestiach jak np. wybór konferencji, na których głosi.

Ray został zaproszony przez Family Harvest Church (kościół należący do Ruchu Wiary) do przemawiania na konferencji.

Tak oto Ray wyjaśnił swoje postępowanie odnośnie konferencji organizowanej przez Family Harvest Church (należącej do Ruchu Wiary):

Kiedy zostałem tam zaproszony, niemądrze nie zbadałem kim byli inni mówcy. Byłem przerażony widząc swoje zdjęcie wraz z ich zdjęciami w reklamie konferencji.

Źródło: http://apprising.org/2008/07/23/no-ray-comfort-the-issue-is-not-closed/

Jak więc widzimy, głosiciele Ewangelii Sukcesu wykorzystali Ray’a Comforta po to, aby dodać wiarygodności swoim demonicznym konferencjom. Zabrakło mu roztropności, o której mówił Jezus:

„Oto Ja posyłam was jak owce między wilki, bądźcie tedy roztropni jak węże i niewinni jak gołębice” (Mateusza 10,16).

I na koniec najlepsze: Chrześcijańska Telewizja Internetowa CHNTV – już nie istnieje. Klikając w link www.chrzescijanin.tv zostajemy przekierowani na stronę zboru „Spichlerz”. O którym pisałem tutaj: https://purytanin.wordpress.com/2009/07/31/kosciol-chrzescijan-wiary-ewangelicznej-sekta/

Zbór Spichlerz jest zborem prowadzonym przez zwodziciela Andrieja Stepanowa, który promuje Benny Hinna. Przynajmniej wiemy, że telewizja CHNTV nie miała na celu głoszenia Dobrej Nowiny, a promocję pastora Stepanowa, który był „gwoździem programu” tejże telewizji. Komentarz nr 71 w powyższym artykule jest komentarzem tegoż pastora. Ja odpowiedziałem mu argumentami pastora z jego własnej denominacji, więc warto poczytać, aby dowiedzieć się jaki poglądy reprezentuje ten człowiek.

Natomiast moja dyskusja z marketingowcem CHNTV znajduje się na stronie: http://forum.protestanci.info/viewtopic.php?f=10&t=1899

Wycieczki do nieba, uzdrowiciele, apostołowie

Niestety niektórzy chrześcijanie są zbytnio łatwowierni, żeby nie powiedzieć naiwni. Czuję potrzebę przypomnieć o tym, żeby nie ufać ludziom, którzy przechwalają się np. swoimi wizytami w niebie.

2 Koryntian 12 (3) I wiem, że ten człowiek – czy to w ciele było, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie – (4) został uniesiony w zachwyceniu do raju i słyszał niewypowiedziane słowa, których człowiekowi nie godzi się powtarzać.

Apostoł Paweł został uniesiony do nieba. Ale Paweł nie chwalił się tym, a nawet pisał o sobie w trzeciej osobie, aby nie skupiać uwagi na swoich doświadczeniach. Usłyszał w niebie słowa, których nie mógł powtórzyć.

Ale widocznie Mike Bickle (lider charyzmatycznej organizacji IHOP) ma większe prawa od apostoła Pawła. Nie tylko opisywał co słyszał od Boga, ale też pochwalił się, że Bóg dał mu „szansę” zostać apostołem:

„W nadchodzących dniach, jeśli będziesz wierny, będziesz miał szansę w łasce Bożej, aby wypełnić powołanie na apostoła, jeśli będziesz całkowicie wierny”.

Prawdziwi apostołowie byli apostołami nie na podstawie swoich zasług, ale na podstawie Bożego suwerennego wyboru. Fałszywi apostołowie chełpią się tym, że swoimi zasługami wypracowali sobie zaszczytne funkcje typu uzdrowiciel czy apostoł (w organizacji IHOP znajduje się niejeden „apostoł”).

John MacArthur:

Nawet apostoł Paweł wiedział co to znaczy być onieśmielonym przez tych, którzy przeżyli „coś więcej” niż on sam. W ostatnich dwóch rozdziałach Drugiego Listu do Koryntian Paweł mówi o tych „superapostołach”, którzy przybyli do Koryntu po jego odejściu z tego miasta. Ci nowi nauczyciele sami siebie zalecali tamtejszemu zborowi. Przypisywali sobie moc, niezwykłe przeżycia i uniesienia, upokarzając przed sobą korynckich chrześcijan. I teraz Paweł dowiedział się, że jego duchowość została zakwestionowana. Teraz już nie dorównywał nowym supergwiazdom, które zajęły jego miejsce.

„Charyzmatycy”

Apostoł Paweł nie chlubił się swoimi cudownymi przeżyciami (chociaż je miał), ale swoją wiarygodność dowodził cierpieniami, które znosił dla imienia Chrystusa. Oczywiście cierpienia nie są tak chwytne marketingowo jak „objawienia”, „głosy od Boga” czy „wycieczki do nieba”. Dlatego tacy „prorocy” są dzisiaj bardzo popularni. Smutne jest to, że tę popularność zdobywają nie tylko wśród niezbawionych, lecz także wśród prawdziwych chrześcijan. A dzieje się to za sprawą takich pastorów jak Francis Chan, którzy promują jego organizację:

Chrześcijaństwo jest w niebezpieczeństwie ze strony chaosu, który serwuje nam ruch charyzmatyczny. Dlatego dobrze nam zrobi, jak weźmiemy sobie do serca przestrogę apostoła Pawła:

1 Koryntian 14 (32) A duchy proroków są poddane prorokom; (33) albowiem Bóg nie jest Bogiem nieporządku, ale pokoju. Jak we wszystkich zborach świętych.

Ludzie na spotkaniach uzdrowieńczych typu IHOP doświadczają niesamowitych odczuć. Sam Mike Bickle twierdzi, że 80% z tych przeżyć jest nieautentycznych (święty śmiech, złoty pył spadający z sufitu, trzęsienie się, padanie na podłogę itp.). Jak to wytłumaczyć? Manipulacją psychologiczną. Doskonale dokumentuje to program Derrena Browna:

ATEISTYCZNE UROJENIE (Ray Comfort)

Czy zadałeś sobie pytanie: gdzie być poszedł, gdybyś dzisiaj umarł? Polecam film ku przemyśleniu tego jakże ważnego tematu.

W Pobliżu Wąskiej Bramy (Charles Spurgeon)

Tak Charles Spurgeon napisał we wprowadzeniu do swojej książki W Pobliżu Wąskiej Bramy: „Drogi czytelniku, jeśli Bóg pobłogosławił cię tą książką, wyświadcz przysługę jej autorowi – albo pożycz ją komuś, kto pozostaje w pobliżuu bramy, albo kup drugi egzemplarz, aby ją komuś dać. Wielkim pragnieniem autora tej książki jest to, żeby służyła ona tysiącom dusz”. Gdyby Spurgeon żył w dzisiejszych czasach, zapewne dodałby: „lub udostępnij tę książkę na Facebooku”. Warto dzielić się ewangelią, a w dobie internetu jest to niezwykle łatwe, dlatego zachęcam do rozpowszechniania wersji audio tej najlepszej książki ewangelizacyjnej napisanej przez „Księcia Kaznodziejów”.

Współcześni prorocy

Jezus nakazał nam strzec się fałszywych proroków. Ale jak ich rozpoznać? Wbrew pozorom nie jest to wcale trudne. Aby odpowiedzieć na to pytanie zobaczmy kiedy Bóg przestał posyłać proroków Starego Testamentu, jakie są owoce współczesnych proroków charyzmatycznych oraz jakie jest świadectwo Pisma Świętego na temat przekazywania wiary.

Ostatnim prorokiem Starego Testamentu był Malachiasz. W Mal 3,1 (w roku ok. 430 p.n.e.) przepowiadał on przyjście posłańca (hebr. „mal’akh”), który miał przygotować drogę dla Pana. Tym posłańcem okazał się Jan Chrzciciel. Bóg celowo nie posyłał proroków przez ponad 400 lat, aby skupić uwagę ludzi na przyjściu Mesjasza. To wydarzenie było tak ważne, że Bóg postanowił przestać obdarzać ludzi darem proroctwa, aby cała uwaga była skupiona na przyjściu Zbawiciela. Jednak Żydzi mieli swoich „świętych nauczycieli”, którzy nauczali ich pozabiblijnych nauk. Tymi nauczycielami byli Faryzeusze, którzy zamiast kierować się Pismem Świętym, kierowali się naukami ludzkimi, które zebrane były w księdze zwanej Talmudem. Chociaż byli uznawani oni za ekspertów teologii, Jezus w ten sposób rozpoznał ich wiedzę religijną: „Błądzicie, nie znając Pism ani mocy Bożej” (Mat. 22,29). Przez ponad 400 lat Żydzi nie potrzebowali ani proroków, ani pism „świętych mężów”. Jedyne czego potrzebowali, to Pismo Święte. Gdyby znali i wierzyli w proroctwa Starego Testamentu, nie odrzuciliby Mesjasza, kiedy przyszedł. Podobnie jak Żydzi w cichym okresie bez proroków, my również oczekujemy na przyjście Mesjasza. Przed pierwszym przyjściem Chrystusa posłany był Jan Chrzciciel. Przed Jego drugim przyjściem posłanych będzie dwóch proroków: „I dam dwom moim świadkom moc, i będą, odziani w wory, prorokowali przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni” (Objawienie 11,3). Jednak Biblia milczy na temat innych proroków pomiędzy Apostołem Janem a dwoma prorokami z księgi Objawienia. Wszystko wskazuje na to, że od roku 100 naszej ery (moment spisania ksiąg Nowego Testamentu) aż do teraz mamy ponad 1900 cichych lat, abyśmy nie szukali innych proroctw, a zgłębiali te, które zapisane są na kartach Pisma Świętego.

Błędem Żydów było to, ze nie rozpoznali Mesjasza, bo za bardzo skupili się na żydowskich pismach nie natchnionych przez Boga (Talmud). Błędem wielu ludzi współcześnie jest to, że zamiast skupić się na Piśmie Świętym, wynajdują sobie wszelkiej maści „proroków”, dokładnie jak przepowiedział to Jezus: „I powstanie wielu fałszywych proroków, i zwiodą wielu” (Mat. 24,11). Podążanie za tymi „prorokami” doprowadzi do tego, że kiedy przyjdzie Fałszywy Mesjasz (Antychryst), poszukiwacze proroctw i innych dziwactw chętnie przyjmą go jako swojego zbawiciela. Dlatego współcześni „prorocy” są tak niebezpieczni. Na spotkaniach uwielbieniowych, miewają oni „słowo od Pana”, że ty ożenisz się z tą kobietą, na ich spotkaniach pada „złoty pył”, dzieje się tam wiele znaków i cudów i prorokują, że już niebawem nadejdzie przebudzenie. Zapominają oni, że antychryst również będzie dokonywał wielu cudów: „A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów” (2 Tes. 2,9), a przebudzenie, które zapowiadają, może okazać się wielkim odstępstwem. Czyli ogłoszą Antychrysta Mesjaszem i wszystkich którzy za nim będą podążać za prawdziwych nawróconych.

Biblia natomiast mówi wyraźnie: nasza wiara została nam przekazana raz na zawsze: „uznałem za konieczne napisać do was i napomnieć was, abyście podjęli walkę o wiarę, która raz na zawsze została przekazana świętym” (Judy 3) i mamy wszystko, co jest nam potrzebne do życia w pobożności. Nie potrzebujemy proroków ani cudotwórców. Potrzebujemy żyć blisko Boga i Jego Słowa, a wtedy szybko wykryjemy fałsz, który próbują nam wcisnąć ludzie z kręgów ewangelicznych (np. poprzez Alians Ewangeliczny). Liderzy zborów ewangelicznych powinni zdać sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie niesie ruch charyzmatyczny i oddzielić się od tego zwodniczego ruchu. Ktoś może powiedzieć, że nie wszyscy charyzmatycy to zwodziciele. To prawda. Ale zasłanianie się za dobrych charyzmatyków to bardzo sprytny trik. Bo w sumie skoro nie można wszystkich wrzucać do jednego worka, to znaczy, że nie możemy osądzać rzekomych proroków. A prawda biblijna jest taka, że współczesnych proroków nie ma, niezależnie jak wielu charyzmatyków twierdzi inaczej.

„Razem 2016” i papież Franciszek

Dwóch Franciszków na jednej konferencji… Francis Chan i papież Franciszek. Niestety, ale miałem rację w kwietniu – odstępstwo pełną parą…

Boża Suwerenność (John MacArthur)

W dzisiejszych czasach nauka biblijna staje się coraz mniej popularna. W Kościołach głosi się cuda, ekumenię z Kościołem katolickim, a dawne doktryny głoszone przez Reformatorów odeszły do lamusa. Jedną z takich doktryn jest doktryna suwerenności Bożej. Pomijanie tej doktryny często skutkuje w nieefektywnej ewangelizacji i braku zrozumienia nawrócenia. A głoszenie biblijnych doktryn w kościołach (jak np. doktryny wybrania) uchodzi dzisiaj za głoszenie herezji. Dlatego powinniśmy walczyć o to, aby prawda na nowo została głoszona w kościołach.

Jeśli jest wybranie, to po co ewangelizować?

Większość ludzi ma mylne wyobrażenie o kalwinizmie, jest to temat tabu w polskich zborach, a kalwinistów nierzadko nazywa się heretykami. Zacznijmy od definicji słowa “kalwinizm”. To wiara w to, że Bóg wybrał niektórych ludzi do zbawienia. Biblia nigdzie nie mówi, że Bóg wybrał wszystkich, a mówi, że wybrał “nas”, to jest wierzących w Jezusa Chrystusa: Ef. 1,4 “w nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata”. Dlaczego więc ta doktryna budzi tyle kontrowersji? Jednym z argumentów arminian (przeciwników teologicznych kalwinistów) jest to, że skoro Bóg i tak wybrał kogo ma zbawić, to nie ma potrzeby głoszenia ewangelii, bo kto ma być zbawiony, to będzie zbawiony, a kto nie ma być zbawiony, to cokolwiek byśmy robili, i tak zbawiony nie będzie. Filmik w tym wpisie wyjaśnia, że prawdziwe dziecko Boże nie będzie używać kalwinizmu jako pretekstu do braku zaangażowania w ewangelizację.

Kalwinizm (lub teologię reformowaną) wyznawał bynajmniej nie tylko Jan Kalwin. Oprócz tego francuskiego teologa kalwinizm wyznawali purytanie, Charles Spurgeon, George Whitefield, J. C. Ryle, Jonathan Edwards, Paul Washer czy John MacArthur i wielu innych. Wszystkich ich łączyła pasja dla zgubionych dusz i ich posługi przyczyniły się do nawróceń wielu tysięcy ludzi. Współcześnie jednak ludzie tak bardzo nie lubią tej doktryny, że głoszą szereg kłamstw dotyczących kościołów i kaznodziejów, którzy wyznają tę doktrynę. Przeczytałem ostatnio taki tekst na stronie ChlebzNieba: „Aktualnie największym kościołem kalwińskim jest kościół Anglikański, który stał się ikoną apostazji i upadku moralnego duchowieństwa”. Tekst ten jest nieprawdą, ponieważ aktualnie Kościół Anglikański nie wyznaje kalwinizmu (np. arcybiskup Justin Welby jest arminianinem), a w kościele tym znajduje znajduje się skrzydło prokatolickie i niedawno część tego skrzydła przeszła do Kościoła rzymskokatolickiego (arminianistycznego). Zachęcam więc do obejrzenia filmu i głębszego zastanowienia się nad Bożym wyborem i ludzką odpowiedzialnością do głoszenia ewangelii.

Dlaczego usunąłem Francisa Chana?

Ktoś napisał do mnie: “Pewnie zaskoczeniem była dla Ciebie miłość Chana do IHOP?” Odpowiedziałem, że nawet nie wiem czym jest IHOP. Zrobiłem mały research i w tym artykule chcę pokrótce przedstawić powody dla których nie mogę promować nauczań Francisa Chana. Francis Chan jest pastorem, który głosi biblijną naukę. Nie znalazłem w jego kazaniach jakichś błędów teologicznych. Ale problem widzę w tym, że systematycznie uczestniczy on w konferencjach IHOP i aprobuje założyciela tej organizacji, Mike’a Bickle’a.

Czym jest IHOP? To akronim od International House of Prayer (Międzynarodowy Dom Modlitwy w Kansas City). Idea IHOP polega na tym, że przez 24/h trwa tam modlitwa w pokoju, która transmitowana jest przez internet. To ma rzekomo przyczynić się do szybszego powrotu Chrystusa na ziemię. Jednak prawdziwy problem tkwi w ultracharyzmatycznych nauczaniach IHOP oraz w ekumenizmie z Kościołem katolickim. Na konferencje IHOP zapraszani są tacy nauczyciele jak pastorka Joyce Meyer, która twierdzi, że Jezus przestał być Synem Bożym. Napisałem o niej artykuł: https://purytanin.wordpress.com/2012/12/02/joyce-meyer/ Oprócz tego IHOP uprawia praktykę tzw. „świętego śmiechu” http://www.youtube.com/watch?v=9Wt7iW6PaBY&t=3m17s Żeby tego było mało, Mike Bickle promował nawet Toronto Blessing, którego „gwiazdą” był Todd Bentley, na którego przedstawianiach ludzie szczekają jak psy, a kaznodzieja wybija zęby swoim butem: https://purytanin.wordpress.com/2009/04/04/bentley-todd-i-great-florida-revival/ Biblia mówi, aby oddzielić się od fałszywych nauk i nie mieć współudziału w uczynkach ciemności. Niestety Francisowi Chanowi zabrakło rozeznania i dlatego jego nauczania zniknęły z mojego konta. A szkoda, bo były całkiem dobre.

« Older entries

%d bloggers like this: