Kto im powie?

Kto im powie?
Zawsze żyliśmy w obawie przed duchami.
My ludzie Moi jesteśmy bardzo silnym ludem.
Ale umieramy szybko.
Zjadają nas duchy.
Kontrolują wszystko: co jemy, na co polujemy, gdzie budujemy domy.
Duchy obserwują nas.
Słyszymy ich w wietrze.
Kontrolują noc.
Posyłają stonogi jak strzały by nas gryzły i zabijały.
Wymagają od nas byśmy zabijali.
Mój kuzyn popełnił cudzołóstwo.
Duchy rozgniewały się.
Dlatego rodzina jego żony zabiła go.
Moja rodzina musiała uzyskać odszkodowanie za jego śmierć.
Jego rodzina chciała zapłacić nam muszlami.
Ale to było za mało.
Tylko krew mogła zapłacić za ten dług.
Śmierć za śmierć.
W ten sposób żyją ludzie Moi.
Uprawiamy ogrody. Polujemy. Budujemy domy.
Duchy nas obserwują.
Pewnego dnia przeraził mnie nowy głos w wietrze.
Pobiegłem by zobaczyć co to było i ukryłem się.
Pomyślałem sobie: „Kim są ci nieznajomi?”
Czy są to ludzie jak ja, czy też to duchy, które przyleciały by nas zjeść?”
Moje plemię zaprosiło nieznajomych by zamieszkali z nami.
Mijały lata, oni nauczyli się naszego języka i nauczyli się naszego życia.
Cały czas zastanawiałem się: „Czy są to ludzie czy duchy?”
Nieznajomi dzielili się mową o Stwórcy. Niektórzy ludzie Moi słuchali, ja nie.
Usłyszałem jak powiedzieli: „Stwórca jest potężniejszy niż wszystkie duchy”.
Pomyślałem: „To kłamliwa mowa!”.
Kiedy niektórzy ludzie Moi usłyszeli mowę o Zbawicielu,
ich serca zmieniły się.
Na biesiadach nie bali się łamać zasad duchów. Polowali na co chcieli.
Nie bali się jeść zakazanego jedzenia.
Powiedziałem im: „Wkrótce umrzecie za to!”
Odpowiedzieli: „Śmierć jest mała. Mowa o Stwórcy jest duża”.
Pomyślałem: „Czy to na pewno kłamliwa mowa?”
Nie wiedziałem.
Zastanawiałem się co zrobią duchy.
Kiedy ugryzła mnie stonoga, wiedziałem, że duchy rozgniewały się.
Moja rodzina cięła mnie by pozbyć się złej krwi.
Ale choroba stale się pogłębiała.
Zabili więc świnię, ale duchy nadal nie były zadowolone.
Umierałem.
Wtedy przyszli nieznajomi.
Ludzie Moi, którzy wierzyli w mowę o Stwórcy, przynieśli nocą lek.
Szli w nocy, aby mnie uratować .
Dlaczego nie bali się ciemności?
Dlaczego nie bali się duchów?
Wiele miesięcy, każdego dnia, słuchałem opowieści o Stwórcy.
Zobaczyłem swój grzech.
To mnie powaliło! Mowa o Stwórcy jest potężna.
Powoli, prawda zaczynała świtać.
Jezus umarł za nas, za mnie.
Śmierć za mój dług.
Ale wiem, że jest wielu ludzi jak Moi.
Ludzi, którzy nie znają Stwórcy.
Ludzi, którzy nigdy nie słyszeli, że Jezus umarł za nich.
Kto im powie?
Jezus cię kocha.

Żona za osiem krów

Johny Lingo mieszkał na wyspie Kiniwata na Ocenie Spokojnym. Miał on niebywałe umiejętności i inteligencję. Został zapamiętany jako człowiek, który zapłacił osiem krów za swoją żonę. Za dwie lub trzy krowy mógł dostać niebrzydką żonę, pięć krów to byłby posag za naprawdę piękną kobietę. Nikt wcześniej nie zapłacił ośmiu krów za żadną żonę. A więc jak piękną kobietę dostał Lingo?

Sam Karoo, ojciec Sarity, obawiał się, czy w ogóle ktoś zechce ożenić się z jego córką, bo nie była zbyt urodziwa. Gdy Lingo zaproponował mu osiem krów, ojciec osłupiał i z niedowierzaniem zgodził się oddać mu córkę. Sarita zdobyła szacunek wśród wszystkich okolicznych wysp i stała się znana jako „żona za osiem krów”. Lingo zapłacił osiem krów, aby Sarita poczuła się dowartościowana. I tak się stało, ale miało to jeszcze jeden skutek – tak drogi posag sprawił, że nie tylko jej wewnętrzne niedowartościowanie odeszło, ale zaczęła się zmieniać również na zewnątrz i stała się całkiem ładną kobietą. Została za nią zapłacona wielka cena, to znaczy, że komuś na niej bardzo zależało.

Ta historia to piękny przykład tego by doceniać ludzi wokół nas, ale czy nie jest to wspaniały obraz ofiary Chrystusa? Bóg tak nas ukochał, że posłał na krzyż własnego Syna. Nie zrobił tego dlatego, że byliśmy tego godni. Byliśmy brzydkimi, buntującymi się grzesznikami. On ukochał nas bezwarunkowo. A gdy już nas zbawił od naszych grzechów, zaczęliśmy zmieniać się z ludzi, którzy żyli niegdyś dla swojego grzechu, a teraz żyją dla Boga, który okazał im niewypowiedzianą miłość i łaskę.

 

Moc Ducha Świętego (Paul Washer)

Zostaliśmy prawie przerażeni nauką o Duchu Świętym. Dlaczego? Bo istnieje wiele fałszywego nauczania, herezji, ohydnych i bluźnierczych rzeczy czynionych w imieniu Ducha Świętego. Mamy prawo obawiać się fałszywego nauczania, ale nie osoby i nauczania o Duchu Świętym. W naszej teologii musimy być bardzo ostrożni by nie budować jej w reakcji na złe nauczania. Patrząc na herezje chcemy uciec od nich tak daleko, że omijamy prawdziwe nauczanie Pisma. I obawiam się, że to zrobiliśmy. Nie możesz być chrześcijaninem, jeżeli Duch Święty nie mieszka w tobie. Nie możesz być chrześcijaninem, jeżeli twoje serce nie zostało wzbudzone przez moc Ducha Świętego i jeśli On w tobie nie mieszka. Rozumiecie to? Duch Święty, Jego ożywiające działanie sprawia nawrócenie, a gdy ono nastąpi, Duch Święty zamieszkuje w człowieku.

Rozumiecie mnie? On zamieszkuje nas od momentu nawrócenia. Ale jest coś jeszcze, co potrzebujemy zrozumieć. Ty i ja zawsze jesteśmy w wielkiej potrzebie mocy Ducha Świętego w naszym życiu, działania Ducha Świętego w naszym życiu, i stale powinniśmy wołać do Boga po większe i większe wlewanie Jego mocy oraz o większe i większe wylewanie Ducha Świętego. Stale – w naszym życiu i kościele. Posłuchajcie, to co musimy zrobić, jest niewykonalne! Nie rozumiecie tego? To niewykonalne. Wielkie dążenia misjonarskie, to czego wciąż brakuje w misjach: to jest niewykonalne. Nie możemy tego zaplanować. Nie możemy sprawić by to się stało. Wszystkie nasze dary, cała nasza moc i elokwencja i plany nie mogą osiągnąć niczego, co musi być wykonane na tym świecie. Ale Duch Święty może to wykonać, moc Ducha Świętego. Wierzę, że ten tekst mówi nam, że powinniśmy stale wołać do Boga o większe i większe manifestacje Jego mocy w naszym życiu. Wiedzcie to: niektóre z największych manifestacji związane są z charakterem i owocami Ducha Świętego w naszym życiu oraz mocą Ducha Świętego w służbie. Nie, aby wytworzyć zamieszanie w kościele i by kościół Jezusa przemienić w cyrk szaleńców, ale by wzmocnić kościół, by stał się świadectwem Jezusa Chrystusa oraz by zaniósł Ewangelię narodom. Musimy to mieć. Jedną rzeczą młody człowieku, który chcesz głosić, jest bycie sam na sam z Bogiem, zamknięcie się by studiować Jego Słowo, by studiować biografie mężów wiary, którzy byli potężnie używani przez Boga. Ale inną wielką potrzebą jest ciągłe wołanie o moc Ducha Świętego w twoim życiu, byś mógł służyć. Musisz to mieć, więcej i więcej i więcej.

Jak posiąść mądrość?

Mądrość jest niezbędna do życia – Boża mądrość. Ludzka mądrość na niewiele się przyda, ta mądrość nie ma wpływu na wieczność. Natomiast Bożą mądrość może zdobyć nawet niewykształcona osoba, bez żadnego problemu. Gdzie zatem szukać mądrości? Ta mądrość znajduje się wyłącznie w Bogu, a więc trzeba wziąć książkę, którą napisał Bóg – Biblię. Bóg napisał tylko jedną książkę – w dwóch tomach: Stary Testament i Nowy Testament. Ta książka zawiera wszystko, co Bóg chce byśmy wiedzieli o Nim. Inne książki nie są konieczne: jeśli pomagają w zrozumieniu Słowa Bożego, wtedy jak najbardziej warto je czytać, ale tylko Biblia zawiera czystą mądrość i to ona jest źródłem wiary chrześcijan.

Jak zatem zacząć szukać mądrości? W ten sposób:

Przysłów 2

(2) nadstawiając ucha na mądrość i zwracając serce do rozumu, (3) jeżeli przywołasz rozsądek i donośnie wezwiesz roztropność, (4) jeżeli szukać jej będziesz jak srebra i poszukiwać jej jak skarbów ukrytych, (5) wtedy zrozumiesz bojaźń Pana i uzyskasz poznanie Boga.

Widzimy tutaj, że mamy nastawić nasze uszy i serce, gwałtownie prosić o mądrość i szukać jej jak zdesperowani poszukiwacze złota. Wtedy uzyskamy bojaźń Pana i poznamy Boga.

Nie wystarczy czytać Biblię od czasu do czasu i mieć nadzieję, że Bóg nam kiedyś, nie wiadomo kiedy wskaże drogę i wtedy da nam się poznać. Musimy szukać Go gwałtownie. Jeśli nie masz pewności co do swojego zbawienia: szukaj Go z całego serca, proś Go o zbawienie natarczywie, czytaj Biblię (zwłaszcza Nowy Testament) kiedy tylko możesz. Nie ma przecież nic ważniejszego niż twoje zbawienie – po co zatem robić coś, co nie pomoże ci znaleźć Boga – wykorzystuj każdą chwilę na poszukiwanie Boga poprzez czytanie Jego Słowa. Jeśli wiesz, że Bóg przebaczył ci wszystkie twoje grzechy – również nie przestawaj Go szukać. Jest w Nim taka obfitość, że głupotą jest marnowanie swojego czasu i sił na to, co nie jest wieczne i trwa tylko w tym krótkim ziemskim życiu.

Początkiem mądrości jest bojaźń Pana, a poznanie Świętego – to rozum. (Przysłów 9,10)

Boża mądrość zaczyna się w momencie kiedy w naszym sercu pojawia się bojaźń Pana. Nie chodzi tu tylko o strach przed wieczną karą (chociaż oczywiście to powinno pojawić się w życiu niewierzącego człowieka), chodzi tu o głęboki respekt i szacunek dla Boga. On nas stworzył i dlatego należy Mu się całkowite posłuszeństwo. Jeśli pragniesz porzucić swój grzech, bo zobaczyłeś jak Bóg nienawidzi wszystkiego, co jest przeciwne Jego naturze, to znak, że wkroczyłeś na drogę bojaźni Pana. Doprowadzi cię ona do poznania Świętego Boga – Boga, który nie chce byś marnował swoje życie w próżnych uciechach i marnościach tego świata, ale byś poznał Jego – źródło wszelkiej mądrości i szczęścia. Mądrością Bożą jest poznanie Jego Syna, który będąc Bogiem, zademonstrował Swoją miłość wobec nas cierpiąc i umierając na krzyżu za nasze grzechy. Nie bądź głupcem mówiącym, że nie ma Boga albo, że zapracujesz sobie na zbawienie dobrymi czynami. Póki jest jeszcze czas, podejmij jedyną rozsądną decyzję, jaką możesz podjąć w tym życiu: zdaj się na Jezusa i przyjmij Jego darmowy dar zbawienia.

Skało wieków (Rock of Ages)

Skało wieków rozstąp się
Niech się w Tobie skryję
Niech woda i krew
Płynące z Twych ran
Zabiorą mój grzech
Zbaw mnie z mocy tej

Żadna praca moich rąk
Nie może spełnić żądań Twych
Gdyby zapał ciągle trwał
Gdybym zawsze płakał
Grzech mój nadal by pozostał
Musisz zbawić tylko Ty

Nie przynoszę nic w rękach swych
Tylko do krzyża lgnę
Nagi przychodzę po odzież
Bezradny szukam pomocy Twej
Plugawy do Twego źródła biegnę
Oczyść mnie, bo umrę

Kiedy oddam ostatni dech
Kiedy zamknę oczy swe
Kiedy przejdę na tamten świat
I ujrzę Twój sędziowski tron
Skało wieków rozstąp się
Niech się w Tobie skryję

Kim naprawdę był Jezus? (Jason Stover)

Warownym grodem jest nasz Bóg – hymn M. Lutra

Kazanie o Ewangelii Jezusa Chrystusa (Paul Washer) HD + polskie napisy

Kim są twoi przyjaciele? (Steve Lawson)

Nasi najbliżsi przyjaciele muszą być tymi, którzy dążą do świętości, bo oni będą mieli ogromy wpływ na nasze życie. Potrzebujesz dowiedzieć się kto jest najlepszym chrześcijaninem w tym pomieszaniu i powiedzieć: Chcę być twoim przyjacielem! 1 Kor. 15,33 „Nie dajcie się zwieść: Złe towarzystwo (gr. homilia) psuje dobre obyczaje”. „Trochę kwasu całe ciasto zakwasza” (Gal. 5,9). Powiedz mi kim są twoi przyjaciele, a powiem ci dokładnie kim jesteś albo kim niebawem zostaniesz. Biegnijcie razem z prawymi.

Who Are Your Friends? – Steve Lawson

Protestanci (KłamstwaProtestantów)

Na YouTube można znaleźć wiele filmików wyprodukowanych przez autora kanału KlamstwaProtestantow. Zostały one utworzone przez katolika, który kłamstwami i tzw. zwiedzeniami protestantów próbuje dowieść, że protestanci to sekta. Trudno polemizować z większością filmików, poza jednym zdaniem: to co prezentuje ów pan to NIE JEST protestantyzm, który opiera się na tradycji Reformacji Protestanckiej. I w powyższym filmiku omówiłem główne zarzuty wobec protestantyzmu, które są jawnym trollingiem, a nie rzetelną argumentacją. Poniżej znajduje się omówienie kłamstwa kanału KlamstwaProtestantow jakoby Marcin Luter nauczał, że Bóg Ojciec był złym Bogiem:

Marcin Luter i ks. prof. dr hab. Tadeusz Guz

%d blogerów lubi to: